Optymalizacja podatkowa: kompleksowy poradnik dla osób prywatnych

Jak LEGALNIE płacić niższe podatki lub ich uniknąć? Kompleksowy poradnik optymalizacji podatkowej dla osób prywatnych. Ulgi, odliczenia i zwroty podatku.

Optymalizacja podatkowa
Fot. C by ZF

Umówmy się: nikt nie lubi płacić podatków. Mamy natomiast świadomość tego, że jest to konieczne, aby móc utrzymać – jakkolwiek górnolotnie to nie zabrzmi – „struktury państwa”. Dzięki podatkom buduje się nowe drogi, utrzymuje szkoły, służbę zdrowia i robi masę innych rzeczy, do których zdążyliśmy przywyknąć, często kompletnie nie zwracając na nie uwagi. Faktem jest jednak, że polski system podatkowy nie należy do najbardziej przejrzystych. Bez owijania w bawełnę: jest skomplikowany, niezrozumiały dla przeciętnego Kowalskiego, w wielu miejscach nielogiczny, a wręcz niesprawiedliwy. 

Nic zatem dziwnego, że w Polsce wielką karierę zrobił termin „optymalizacja podatkowa”. Kojarzy się on pejoratywnie, z naginaniem przepisów czy jawnym oszukiwaniem systemu, ale to nie do końca prawda. Optymalizacja podatków może być zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym, polegającym na tym, aby sumiennie wywiązywać się ze swoich obowiązków podatkowych, ale tylko do wymaganego prawem poziomu. Czyli: płacimy jedynie tyle, ile naprawdę musimy. 

Przygotowałem dla Ciebie kompleksowy przewodnik po podatkach w Polsce, które płacimy wszyscy, często nie wiedząc o ich istnieniu i przez to narażając się na problemy z fiskusem. Będę się tutaj odwoływać do wpisów, które już pojawiły się na blogu i rozwijają podjęty temat. Dzięki temu Czytelnicy debiutujący na Zaradnym Finansowo będą mogli o wiele łatwiej odnaleźć interesujące ich treści. To co? Zaczynamy?

Podatki w Polsce dla osób prywatnych

Zacznijmy od podstaw, czyli przyjrzenia się polskiemu systemowi podatkowemu. W naszym kraju obowiązuje 17 różnego rodzaju podatków, ale tylko część z nich jest opłacana bezpośrednio przez osoby fizyczne. Inne, jak chociażby podatek VAT, są tak zwanymi podatkami pośrednimi – płacimy go, kupując jakiś produkt czy usługę, ale nie musimy go odprowadzać do Urzędu Skarbowego (taki obowiązek ciąży na przedsiębiorcach). Są również takie podatki, których zwykły Kowalski nie płaci w ogóle, bo np. nie zajmuje się wydobywaniem kopalin. 

Te podatki, które powinny Cię zainteresować, to przede wszystkim:

  • Podatek dochodowy od osób fizycznych, czyli PIT;
  • Podatek od spadków i darowizn;
  • Podatek od czynności cywilnoprawnych (PPC);
  • Podatek od gier;
  • Podatek od dochodów (zysków) kapitałowych, czyli podatek Belki; 

Przyjrzyjmy się zatem bliżej wszystkim tym daninom publicznym, ponieważ to one w znacznej mierze uszczuplają nasze dochody. Podatek od spadków i darowizn, czynności cywilnoprawnych oraz podatek od gier omawiam szerzej w działach poświęconych podatkom „od wzbogacenia” oraz podatkom od transakcji finansowych w rodzinie. Dotrwaj do tego momentu, bo pokażę Ci, jak można na tych daninach realnie zaoszczędzić lub w ogóle ich nie płacić. 

Podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT)

PIT to najważniejszy spośród obowiązujących w Polsce podatków bezpośrednich. Obłożone są nim dochody osiągane przez osoby fizyczne, czyli niemające osobowości prawnej – chociażby ludzi pracujących na etacie, ale też przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. 

Podatkiem dochodowym od osób fizycznych obłożone są wszelkie dochody, z wyjątkiem tych, które są zwolnione z opodatkowania na mocy ustawy lub też zostały dla nich wyodrębnione osobne kategorie podatków – dobrym przykładem będzie tutaj podatek od dochodu uzyskanego ze sprzedaży mieszkania (o którym przeczytasz nieco później). 

Ranking najlepszych: Czerwiec 2020

Najlepsze lokaty, konta i oferty - czerwiec 2020

Podatek PIT opłaca się przez cały rok na podstawie deklaracji składanych do Urzędu Skarbowego. Jeśli pracujesz na etacie, robi to za Ciebie Twój pracodawca – po potrąceniu podatku wypłaca Ci pensję netto (czyli po opodatkowaniu) na konto. Jeśli natomiast masz jednoosobową działalność, sam (lub przez księgowość) musisz wyliczyć należną kwotę podatku, złożyć deklarację i osobiście przelać daninę na konto skarbówki. 

Raz w roku, w większości przypadków do 30 kwietnia, należy złożyć roczne zeznanie podatkowe na odpowiednim druku PIT. Osoby zatrudnione na etacie robią to na druku PIT 37. Na tej podstawie Urząd Skarbowy ocenia, czy podatnik jest „na zero” ze swoimi zobowiązaniami. 

Zdarza się, że występuje nadpłata lub niedopłata podatku. Wówczas obie strony muszą się wzajemnie rozliczyć – albo Ty przelewasz skarbówce niedopłaconą kwotę podatku, albo to skarbówka dokonuje zwrotu na Twoje konto. Ten drugi scenariusz najczęściej jest wynikiem skorzystania z różnego rodzaju ulg podatkowych, którym poświęcam więcej miejsca w dalszej części przewodnika. Ten pierwszy – wpadnięciem w drugi próg podatkowy. 

No właśnie: progi podatkowe. To bardzo ważna, wręcz kluczowa kwestia związana z polskim systemem fiskalnym. Większość podatników w naszym kraju rozlicza się z Urzędem Skarbowym w oparciu o tzw. zasady ogólne. Wysokość kwoty podatku zależy od tego, w jakim progu podatkowym znajduje się podatnik. Czytaj dalej. 

Progi podatkowe w Polsce: obowiązujące stawki 

W Polsce podobnie jak w większości rozwiniętych krajów świata obowiązuje tak zwany progresywny system podatkowy. Przekładając to na ludzki język: im większy jest dochód, tym wyższy będzie podatek. W naszym kraju obowiązują dwie stawki podatku naliczanego na zasadach ogólnych, nazywane też progami podatkowymi. Wynoszą one odpowiednio 17% i 32%. 

Pierwszy próg podatkowy, czyli ze stawką 17%, dotyczy osób, których dochód roczny nie przekroczył kwoty 85.528 złotych. To „szczęście” ma ponad 90% polskich podatników. Ci zarabiający więcej, automatycznie wskakują w drugi próg podatkowy, ze stawką 32%. 

Najważniejszą kwestią, o której trzeba pamiętać, jest to, że wyższą stawkę podatku stosuje się wyłącznie dla dochodów uzyskanych ponad pierwszy próg. Czyli: jeśli ktoś w ciągu roku zarobił 100.000 złotych, to zapłaci 17% od kwoty 85.528 złotych oraz 32% od kwoty 14.472 złotych. Wyższa stawka nie jest zatem naliczana od całości dochodu! 

Progi podatkowe to jednak dopiero początek całej zabawy z obliczaniem należnego podatku dochodowego. Sprawę mocno komplikuje kwestia kwoty wolnej od podatku, czyli inaczej zmniejszającej podatek płacony fiskusowi. Nieco później wrócę do tego tematu. 

W tym miejscu chcę Cię zachęcić do zajrzenia do mojego artykułu na blogu, w którym szerzej omawiam progi podatkowe w Polsce oraz dokładnie wyjaśniam, jak liczony jest podatek PIT. 

Podatek Belki (od zysków kapitałowych)

Możemy się na to obrażać, słusznie zauważać, że jest to skrajnie niesprawiedliwe, ale co zrobić. W Polsce musimy się podzielić z fiskusem także zyskami wypracowanymi w ramach różnego rodzaju inwestycji. De facto więc nasze pieniądze mogą zostać opodatkowane co najmniej dwukrotnie: raz w ramach zwykłego podatku dochodowego, a następnie za pomocą podatku od zysków kapitałowych, czyli właśnie podatku Belki.

Nazwa tego podatku wzięła się oczywiście od nazwiska Marka Belki, czyli ministra finansów w rządzie SLD i Unii Pracy. Zadłużony po uszy Skarb Państwa panicznie szukał pieniędzy i znalazł je – co za zaskoczenie – w kieszeniach obywateli. Podatek od zysków kapitałowych zaczął obowiązywać w roku 2002, ale w obecnej formie funkcjonuje od roku 2004. 

Podatek od zysków kapitałowych to po prostu danina od tego, co zarobimy na różnego rodzaju inwestycjach. Wynosi on 19%, a więc jest bardzo wysoki, ale – choć to skromne pocieszenie – nalicza się go wyłącznie od zysku. Czyli: jeśli wpłacisz na lokatę 1000 złotych i zarobi ona 100 złotych, to oddasz fiskusowi 19 złotych podatku. O tyle też zostanie pomniejszona wypłata, jaką bank przeleje na Twoje konto. 

Podatek Belki płaci się od najróżniejszych zysków inwestycyjnych, w tym:

  • Odsetek od papierów wartościowych (np. akcji)
  • Odsetek od pożyczek 
  • Odsetek od wkładów oszczędnościowych (nie dotyczy przedsiębiorców, którzy płacą od nich podatek dochodowy)
  • Dywidend
  • Przychodów z funduszy kapitałowych 
  • Przychodów z pracowniczych funduszy emerytalnych 
  • Lokat, kont oszczędnościowych 

Istnieją natomiast sposoby na to, aby zupełnie legalnie uniknąć konieczności zapłaty podatku Belki. Zwolnione z tej daniny są zyski wypracowane w ramach Indywidualnego Konta Emerytalnego oraz Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego – do obu tych metod wrócę jeszcze w tym przewodniku. 

Jeśli więc chcesz pomnażać swój kapitał z myślą o emeryturze oraz uniknąć przy tym podatku od zysków kapitałowych, to zdecydowanie najlepszym sposobem będzie założenie konta IKZE lub IKE, albo po prostu obu. Każda inna forma inwestycji (oczywiście legalna) jest już niestety obłożona podatkiem od zysków kapitałowych

Chociaż nie – są jeszcze kryptowaluty, z których należy się rozliczać normalnym podatkiem dochodowym, wpisując je do swojego zeznania PIT. Nie chcę ich jednak wplatać w ten poradnik, ponieważ to bardzo obszerny temat – może wrócę do niego kiedyś na blogu. 

Sposoby na legalne obniżenie podatku dochodowego

Podatki oczywiście płacić trzeba, ale nie musisz być w tym nadgorliwy. Skoro prawo daje nam szerokie możliwości w zakresie obniżania wysokości należnej daniny lub wręcz całkowitego uniknięcia podatku, to warto z nich korzystać. Takich zupełnie legalnych sposobów jest całkiem sporo. W moim przewodniku skupiam się na tych najważniejszych, w 100% skutecznych oraz bardzo łatwych do wcielenia w życie. 

Zaznaczam przy tym, że opisywane przeze mnie sposoby nie są dostępne dla każdego. Aby móc z nich skorzystać, trzeba spełniać określone warunki. Bez przedłużania przejdźmy więc do konkretów.  

Kwota wolna od podatku w Polsce

Kwota wolna od podatku to podstawowy mechanizm, która pozwala obniżyć należny podatek dochodowy. Jednocześnie jest to jeden z najbardziej drażliwych tematów fiskalnych w naszym kraju. Od wielu lat mówi się o konieczności jej podwyższenia i to rzeczywiście całkiem niedawno nastąpiło, ale… w dużej mierze na poziomie czystej fikcji. Po kolei. 

Kwota wolna od podatku to po prostu suma rocznych dochodów, które nie są opodatkowane, czyli fiskus nie położy na nich swojej ręki. Pisząc inaczej: jeśli zarobisz TYLKO tyle, ile wynosi kwota wolna od podatku, nie zapłacisz ani grosza podatku dochodowego – choć PIT i tak złożyć musisz. 

Od 2017 roku kwota wolna od podatku wynosi dokładnie 8000 złotych. Gdy porównamy ją z tą, jaka obowiązywała wcześniej (3091 złotych), skok jest imponujący. Wspomniałem jednak, że to tylko iluzja, ponieważ de facto z maksymalnego progu skorzysta garstka podatników. 

Dobrze obrazuje to poniższe zestawienie:

Dochód rocznyKwota wolna od podatku
Do 8000 zł8000 zł
Od 8001 zł do 13000 złJest degresywna, czyli wynosi od 8001 zł do 3091 zł
Od 13001 zł do 85528 zł3091 zł
Od 85529 zł do 127000 złJest degresywna, czyli wynosi od 3091 zł do 0 zł
Powyżej 127000 złBrak kwoty wolnej od podatku

Czyli: aby skorzystać z kwoty wolnej od podatku w wysokości 8000 złotych, można osiągnąć dochód roczny tylko do tej kwoty. W praktyce więc mogą o tym zapomnieć wszyscy, którzy są legalnie zatrudnieni i zarabiają choćby minimalną krajową. Zdecydowana większość Polaków nadal musi się zadowolić kwotą wolną od podatku na poziomie 3091 złotych. Podwyższenie tej kwoty jest zatem czystą fikcją. 

Nie jest też oczywiście tak, że kwota wolna od podatku w jakiś cudowny sposób trafia na konto podatnika. Obniża ona jedynie (lub aż) roczny podatek dochodowy, ponieważ pomniejsza kwotę do opodatkowania (dochód). Mechanizm rozpisałem poniżej:

Dochód rocznyStawka podatkuKwota wolna od podatku
Do 8000 zł17% minus kwota zmniejszająca podatek8000 zł
Od 8001 zł do 13000 zł17% minus kwota zmniejszająca podatekJest degresywna, czyli wynosi od 8001 zł do 3091 zł
Od 13001 zł do 85528 zł17% minus kwota zmniejszająca podatek (525,12 zł)3091 zł
Od 85529 zł do 127000 zł32% minus kwota zmniejszająca podatekJest degresywna, czyli wynosi od 3091 zł do 0 zł
Powyżej 127000 zł32% bez odliczania kwoty zmniejszającej podatekNie ma kwoty wolnej od podatku

Wszyscy wiemy, że kwota wolna od podatku w Polsce jest bardzo niska, szczególnie na tle innych krajów europejskich. Takie zestawienie znajdziesz w moim artykule: Kwota wolna od podatku – o co w tym tak naprawdę chodzi? Kiedy nie musisz zapłacić podatku dochodowego?

Ulgi i odliczenia w PIT

W Polsce podatnicy muszą rozliczać się z fiskusem raz w roku – w większości do 30 kwietnia, poprzez złożenie deklaracji podatkowej PIT. Podajemy w niej kwotę uzyskanego dochodu, sumę opłaconych składek na ZUS i na tej podstawie system wylicza, czy mamy nadpłatę podatku (wówczas nastąpi jego zwrot), czy może jednak niedopłatę (tę sumę trzeba będzie przelać na konto skarbówki). To jednak nie wszystko.

Dobrą informacją dla podatników jest to, że w naszym kraju obowiązuje szereg różnego rodzaju ulg i odliczeń w PIT. Do podstawowego druku można pobrać załączniki, w których deklaruje się chęć skorzystania z ulgi i odpowiednio dokumentuje posiadanie do tego prawa. 

Najatrakcyjniejszą ulgą jest oczywiście ulga rodzinna, o której przeczytasz za chwilę. Teraz skupmy się na tych mniej rozpowszechnionych bonusach. Zaczynamy od ulgi rehabilitacyjnej. 

W ramach tej ulgi możemy odliczyć od dochodu kwotę, którą w poprzednim roku podatkowym przeznaczyliśmy na cele rehabilitacyjne lub też na poprawienie jakości życia osoby niepełnosprawnej (w tym siebie samego). Można zatem odliczyć sobie np. wydatki na przystosowanie mieszkania, ale też dojazdy do lekarza czy zabiegi rehabilitacyjne. Z takiej ulgi mogą skorzystać również opiekunowie osób niepełnosprawnych. 

Ile wynosi taka ulga? To zależy, co zamierzamy odliczyć. Niektóre odliczenia są nielimitowane i dotyczy to wszystkich zabiegów rehabilitacyjnych. Z kolei takie wydatki, jak np. na przewodnika osób niewidomych, samochód czy też utrzymanie psa-przewodnika są już limitowane do kwoty 2280 złotych.  

Kolejną ulgą jest ulga dla krwiodawców. Honorowi dawcy krwi mogą pomniejszyć kwotę podatku w zależności od tego, ile tego bezcennego płynu oddali. I tak: dla mężczyzn limit wynosi 3601 złotych (za 2,7 litra krwi), a dla kobiet 3484 złote (za 1,8 litra krwi) – przy czym nie może to być więcej niż 6% kwoty dochodu. 

Ulga internetowa – aż dziwne, że korzysta z niej tak mało osób. Gra jest warta świeczki, bo w zeznaniu podatkowym można sobie odliczyć aż 760 złotych. Wystarczy tylko płacić za dostęp do Internetu. Jedynym kruczkiem jest to, że z ulgi internetowej można skorzystać wyłącznie dwa razy z rzędu (przez dwa następujące po sobie lata). 

Kolejną ulgą jest możliwość odliczenia sobie darowizny na cele pożytku publicznego – nie myl jej z przekazaniem 1% podatku na rzecz OPP, o czym napiszę nieco później. W ramach darowizny na cele pożytku publicznego można odliczyć od dochodu sumę nie większą niż 6% tego dochodu.

No i nie zapominajmy o bardzo atrakcyjnej i hojnej uldze, czyli o możliwości odliczenia części wpłaty na Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. Wysokość tej ulgi jest limitowana i zależy od tego, jaką kwotę wpłaciłeś na IKZE w danym roku podatkowym. Jeśli wykorzystałeś cały limit za rok 2019, to w PIT wypełnianym w roku 2020 możesz odliczyć 1014,95 zł (pierwszy próg podatkowy) lub 1829,76 zł (drugi próg podatkowy). Do tematu IKZE oczywiście jeszcze wrócę. 

Jak widzisz, tych ulg i odliczeń w PIT jest całkiem sporo, a każda z nich realnie obniża należną kwotę podatku. A mamy przecież jeszcze ulgę rodzinną. Czas przyjrzeć się jej nieco bliżej. 

Ulga rodzinna w PIT (na dziecko) 

Ulga rodzinna (na dziecko/dzieci) to świetny sposób na to, aby obniżyć kwotę należnego podatku i po rozliczeniu się z fiskusem otrzymać solidny przelew na konto. Każdy, kto ma dziecko (również przysposobione i dorosłe – limit to ukończenie 25. roku życia, o ile dziecko nie pracuje i się uczy) może odliczyć sobie w PIT 1112,40 zł. Kwota ta rośnie proporcjonalnie w zależności od liczby posiadanych dzieci. I tak:

  • Na drugie dziecko również przysługuje 1112,40 zł;
  • Na trzecie dziecko jest to już 2000,04 zł;
  • Na czwarte i każde kolejne ulga wynosi aż 2700 złotych;

Trzeba przy tym pamiętać, że jeśli w rodzinie wychowuje się tylko jedno dziecko, obowiązuje limit dochodu. Dla jednego rodzica jest to 56,000 złotych, dla dwojga (rozliczających się wspólnie) – 112,000 złotych. 

Jeśli więc masz dziecko lub się go spodziewasz, to z dużym prawdopodobieństwem możesz/będziesz mógł skorzystać z ulgi rodzinnej i znacząco zasilić budżet domowy – oczywiście pod warunkiem, że masz od czego tę ulgę odliczyć. 

Zwrot podatku z Urzędu Skarbowego

Najradośniejszym momentem dla osób samodzielnie wypełniających zeznanie podatkowe PIT jest otrzymanie informacji, że należy się zwrot podatku. Może to być efekt nadpłaty lub skorzystania ze wspomnianych wcześniej ulg i odliczeń. 

Oczywiście w zupełnie innej sytuacji są osoby, które będą musiały dopłacić podatek – takie przypadki się zdarzają i najczęściej mają związek z tym, że w ciągu roku „wpadliśmy” w drugi próg podatkowy.

Czy wiesz, że nie musisz żyć w niewiedzy do momentu wypełnienia swojego PIT-a? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby np. w grudniu samodzielnie wyliczyć kwotę należnego podatku, odjąć od niej wszelkie przysługujące Ci ulgi i od razu przekonać się, czy będzie zwrot czy niedopłata. Sam robię tak od lat i ten system świetnie się sprawdza. Wiem, na czym stoję, a gdy okazuje się, że jednak jestem fiskusowi coś winien, to mam dość czasu (5 miesięcy!), aby odłożyć sobie potrzebną kwotę. Zachęcam Cię do tego samego. 

Jeśli jesteś na etacie, to poproś pracodawcę, aby udostępnił Ci informację na temat odprowadzonych zaliczek na podatek dochodowy oraz składek na ZUS. Jeśli natomiast prowadzisz działalność na zasadach ogólnych, to wszystkie informacje potrzebne do obliczenia podatku masz w Księdze Przychodów i Rozchodów. 

Kolejna kwestia: termin złożenia rocznego zeznania PIT. Jeśli z Twoich wyliczeń wynika, że będzie Ci przysługiwać zwrot podatku, to rozlicz się z fiskusem jak najszybciej! W 2020 roku PIT-y można było składać już od 15 lutego. Zrób to w pierwszym możliwym terminie, bo wtedy po prostu dostaniesz szybciej kasę. 

Jeśli jednak masz niedopłatę, to maksymalnie odwlecz moment złożenia zeznania rocznego – masz na to czas do 30 kwietnia. Zamiast szybko pozbywać się pieniędzy należnych fiskusowi, możesz na przykład wpłacić je na konto oszczędnościowe czy krótką lokatę i coś tam na nich jeszcze zarobić. Ważne, aby mieć łatwy dostęp do tych pieniędzy i przygotować sobie potrzebną sumę – żeby nie było później zaskoczenia, że musisz zwrócić pieniądze, ale ich nie masz. 

Termin zwrotu podatku przez Urząd Skarbowy

Zwrot podatku Urząd Skarbowy przelewa na wskazany rachunek bankowy lub wysyła przekazem pocztowym (za opłatą – dlatego lepiej podać numer konta). Teoretycznie pieniądze powinny trafić do podatnika w ciągu maksymalnie 3 miesięcy od momentu wysłania zeznania podatkowego. 

Termin ten może się jednak wydłużyć, jeśli np. urzędnicy znajdą jakiś błąd i podatnik będzie musiał złożyć korektę swojego zeznania – w takim przypadku ponowny termin zwrotu wynosi maksymalnie 2 miesiące od złożenia korekty, ale nie może być krótszy niż 3 miesiące od daty wysłania PIT. 

Jak dostać szybciej zwrot podatku? 

Spieszy Ci się do otrzymania zwrotu? W takim razie koniecznie rozlicz się z fiskusem online. Podatnicy wysyłający zeznania w formie elektronicznej są uprzywilejowani i muszą otrzymać pieniądze w ciągu maksymalnie 45 dni (+ ewentualny czas na złożenie korekty). 

W najlepszej sytuacji są natomiast posiadacze Karty Dużej Rodziny, którzy zwrot podatku otrzymują w ciągu maksymalnie 30 dni

No dobrze, ale co, jeśli skarbówka z jakiegoś powodu nie dotrzymuje ustawowych terminów? Instrukcję postępowania znajdziesz w moim artykule: Urząd Skarbowy nie zwrócił Ci podatku w terminie? Co robić? 

Dostałeś zwrot podatku? Nie przejedz go! 

Gdy już ten długo oczekiwany zwrot wpłynie na Twoje konto, powinieneś spożytkować go mądrze. Najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest po prostu przejedzenie tych pieniędzy. Ja zawsze stosuję w takich przypadkach prostą, bolesną, ale bardzo skuteczną metodę: każdy „niespodziewany” wpływ traktuję tak, jakbym go nigdy nie dostał. Dzięki temu łatwiej jest mi uniknąć pokusy kupienia sobie jakiegoś gadżetu czy innej niespecjalnie potrzebnej rzeczy. 

Mój zwrot podatku to od lat w przeważającej większości ulga z tytułu IKZE. Co z nim robię? To proste: wpłacam na Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego, aby nadal powiększać kapitał z myślą o emeryturze. W ten sposób dużo łatwiej jest wypełnić maksymalni limit rocznej wpłaty, bo zwrot średnio stanowi około 15-17% tego limitu. Czyli trzeba odłożyć już „tylko” jakieś 85%. 

Jeśli nie masz IKZE lub IKE, to nadal pozostają Ci inne instrumenty inwestycyjne – chociażby bezpieczne depozyty bankowe. Nie namawiam do bardziej ryzykownych form inwestowania, jak giełda, fundusze czy tym bardziej kryptowaluty, bo to nie ten czas. Zaznaczam tylko, że jest w czym wybierać.

Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się, gdy masz problemy finansowe, długi, Twój budżet domowy się nie dopina. Wówczas zwrot podatku z US koniecznie przeznacz na uregulowanie najpilniejszych zobowiązań. Jeśli już nad nimi nie panujesz i nie wiesz, komu jesteś coś winien, zawsze możesz zajrzeć do którejś z baz dłużników i wyszukać informacje na swój temat. 

Fajnym pomysłem wydaje się też wykorzystanie zwrotu podatku na nadpłacenie kredytu. Załóżmy, że jest to kwota odpowiadająca 3-4 ratom Twojego kredytu hipotecznego. Przelej bankowi całą sumę (jeśli dopuszcza to umowa) lub po prostu odłóż te pieniądze na koncie oszczędnościowym i sięgaj po nie przed terminem zapłaty kolejnej raty. Twój budżet domowy na jakiś czas odetchnie.

Prawie bym o tym zapomniał, a to przecież najważniejsze: zwrot podatku może też zasilić Twoją poduszkę finansową. Jej posiadanie jest absolutnie niezbędne, aby móc mówić o jakimkolwiek bezpieczeństwie finansowym. Pandemia koronawirusa wielu z nas boleśnie przypomniała, czym może się skończyć życie „do pierwszego”. 

Jak legalnie uniknąć wpadnięcia w drugi próg podatkowy (32%)?

Jeśli po wstępnym wyliczeniu podatku już wiesz, że wpadniesz w drugi próg (32%), to nadal masz szansę się uratować. Skutecznym sposobem jest wspólne rozliczenie się z małżonkiem. Można to zrobić, jeśli nie macie rozdzielności majątkowej, a Ty (lub partner/partnerka) nie rozliczasz się podatkiem liniowym 19%. 

Przy wspólnym rozliczeniu dochody małżonków są niejako dzielone na pół, co pozwala uniknąć wpadnięcia w drugi próg podatkowy. Przykładowo: jeśli Ty osiągnąłeś dochód w wysokości 100,000 złotych, a małżonka 50,000 złotych, rozliczając się wspólnie, zapłacicie po 17% podatku dochodowego. Jest to korzystne nawet pomimo faktu, iż po przekroczeniu kwoty 127,000 złotych nie będziecie mogli skorzystać z pomniejszenia podatku o kwotę wolną. 

Gdybyście rozliczyli się osobno, to każde z Was zapłaciłoby:

  • Ty – 17% z 85,528 zł (14,539 zł) + 32% z 14,472 zł (4631 zł), czyli łącznie 19,170 zł.
  • Małżonka – 17% z 50,000 zł, czyli 8500 zł. 

Łącznie suma podatku dla Was obojga wyniosłaby 27,670 zł

Gdybyście jednak rozliczyli się wspólnie, to suma podatku wyniosłaby 25,500 zł. Ponad 2000 zł mniej. 

Jeśli nie masz żony/męża, a spodziewasz się, że możesz w ciągu roku wpaść w drugi próg podatkowy, to wróć do mojej wcześniejszej porady i z wyprzedzeniem policz sobie kwotę należnego podatku za cały rok. Będziesz mieć klarowną sytuację, odejmiesz sobie przysługujące Ci ulgi i przekonasz się, czy i ile będziesz musiał zwrócić skarbówce. Nie zaskoczy Cię więc nagła konieczność dopłacenia podatku, który pewnie będzie niemały. 

Zwolnienie z PIT dla osób do 26. roku życia

W sierpniu 2019 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o podatku dochodowym, która bardzo ułatwiła finansowe życie osobom młodym, czyli do 26. roku życia. Zgodnie z nowelą takie osoby, które nie przekraczają pierwszego progu podatkowego (85,528 zł brutto), są całkowicie zwolnione z opłacania podatku PIT. 

W praktyce oznacza to, że jeśli masz np. 24 lata i pracujesz na etacie lub umowie zlecenie, to pracodawca nie odprowadza za Ciebie podatku dochodowego, czyli kwota brutto wynagrodzenia jest pomniejszana wyłącznie o składki na ZUS. 

Niestety, ten przepis nie obejmuje osób samozatrudnionych oraz pracujących na umowę o dzieło. 

Zwrot podatku za pracę za granicą

Życie na emigracji nie jest wcale takie przyjemne, ale bez wątpienia może być bardzo opłacalne. Jakkolwiek nie można przeczyć temu, że płace w Polsce sukcesywnie w ostatnich latach rosły, tak nadal daleko im do standardów w krajach Europy Zachodniej. Nie dziwi więc, że wciąż co najmniej 2 miliony Polaków pracuje poza granicami ojczyzny. 

Ci, którzy zdecydowali się wrócić do kraju, mają szansę otrzymać spory zastrzyk finansowy od zagranicznego fiskusa. Chodzi oczywiście o zwrot podatku za pracę za granicą. I nie mówię tutaj o jakichś „ochłapach”, ale o naprawdę sporych pieniądzach. 

Czy wiesz, że…

W Wielkiej Brytanii zwrot podatku otrzymuje około 98% pracujących? 

Co więcej, o taki zwrot nie trzeba występować od razu. W zależności od kraju ma się na to od 2 do nawet 5 lat. Gra jest warta świeczki, choć sam proces uzyskiwania zwrotu może być czasochłonny i dość angażujący. Tutaj oczywiście z pomocą przychodzą wyspecjalizowane biura księgowe. 

Jeśli jeszcze niedawno pracowałeś za granicą, to na pewno zainteresuje Cię mój poradnik: Zwrot podatku za pracę za granicą. Komu przysługuje? Jak go uzyskać? 

1% podatku na OPP 

Kwestia 1% podatku nie jest oczywiście w żaden sposób związana z optymalizacją podatkową, ponieważ przekazując 1/100 wartości swojej daniny na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego nie osiągasz z tego tytułu żadnej korzyści. Przynajmniej materialnej. Czasami jednak liczą się zupełnie inne wartości. 

Przekazanie 1% podatku nic Cię nie kosztuje. W symboliczny sposób uszczuplasz tylko dochód fiskusa, który ma obowiązek przelać wyliczoną kwotę na konto wskazanej przez Ciebie OPP. Możesz również wybrać tzw. cel szczegółowy, czyli zdecydować, że Twój 1% podatku ma być przeznaczony np. na wsparcie leczenia konkretnego dziecka. 

Samo przekazanie 1% podatku jest banalnie proste – więcej czasu zajmie Ci wyszukanie odpowiedniej OPP, ale to całkiem przyjemny „obowiązek”, bo wiesz, że komuś w ten sposób realnie pomożesz. 

Szczegółową instrukcję przekazania 1% podatku na druku PIT 37 znajdziesz w moim artykule: Przekazanie 1% podatku: poradnik krok po kroku

Podatki „od wzbogacenia”

Mianem podatków „od wzbogacenia” określam wszystkie te daniny, które są wyłączone z przepisu o podatku dochodowym, natomiast nakłada się je na podatników osiągających jakąś korzyść majątkową, wchodzących w posiadanie czegoś wartościowego itd. 

Te podatki budzą ogromne kontrowersje, ponieważ naliczając je fiskus doprowadza do absurdalnego zjawiska wielokrotnego opodatkowania. Przykładowo: gdy kupujemy samochód, to robimy to za zarobione pieniądze, które już zostały opodatkowane. Wchodząc w posiadanie auta, trzeba jednak ponownie zapłacić podatek. Nie jest to sprawiedliwe, ale nic z tym nie możemy zrobić. 

Jedyną formą obrony przed tak wątpliwymi moralnie podatkami jest wykorzystywanie różnych furtek – oczywiście w granicach prawa. Zapraszam Cię do kolejnego działu tego przewodnika, w którym podpowiadam, jak optymalizować podatek od czynności cywilnoprawnych, podatek od wynajmu mieszkania, darowizny, spadku oraz gier. 

Podatek od kupna samochodu

Dla większości z nas zakup samochodu jest sporym obciążeniem finansowym. Nie licz jednak na to, że Urząd Skarbowy nie zechce i tutaj poszukać źródła dochodów. Kupując używane auto (to bardzo ważne) od osoby prywatnej (to również ważne), zawsze musisz od takiej transakcji zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych, czyli PCC. No, chyba że kwota widniejąca na umowie nie przekracza 1000 złotych. 

Podatek PCC w naszym kraju wynosi 2%. Czyli: jeśli kupisz samochód za 50.000 złotych, to musisz do tej ceny doliczyć 1000 złotych podatku dla fiskusa. Od tej zasady jest kilka wyjątków.

Podatku od kupna samochodu nie płacimy, jeśli jest to fabrycznie nowe auto, zakupione od dilera. Cena pojazdu zawiera już kwotę podatku VAT, stąd nabywca nie musi już dodatkowo zasilać kasy państwa. 

Drugim wyjątkiem jest zakup używanego pojazdu od firmy, czyli np. komisu czy handlarza prowadzącego działalność gospodarczą. W takiej sytuacji sprzedający musi wystawić kupującemu fakturę VAT lub fakturę VAT-marża – oba dokumenty nie powodują powstania obowiązku podatkowego po stronie kupującego. 

Jeśli więc chcesz za wszelką cenę uniknąć płacenia podatku PCC od kupna samochodu, to sugeruję, abyś przeglądając oferty sprzedaży na takim np. Otomoto zaznaczył sobie opcję „Wystawiam fakturę” – wtedy będą Ci się pojawiać tylko ogłoszenia od firm. 

Podatek od sprzedaży nieruchomości

Sprzedaż nieruchomości zwykle daje potężny zastrzyk gotówki i dla wielu osób jest to naturalny sposób na chociażby pozbycie się problemów finansowych czy zdobycie środków na jakąś inwestycję. Pamiętajmy jednak, że fiskus czuwa i bardzo chętnie wyciągnie ręce po część zysku podatnika. Od sprzedaży nieruchomości trzeba bowiem zapłacić podatek – ale na szczęście nie zawsze. 

Z podatku zwolnieni są ci, którzy sprzedadzą nieruchomość po upływie 5 lat podatkowych od momentu wejścia w jej posiadanie. Warto oczywiście wiedzieć, że lata podatkowe to nie to samo, co lata kalendarzowe. 

Jeśli np. kupiłeś swoje obecne mieszkanie w czerwcu 2017 roku, aby uniknąć podatku od sprzedaży nieruchomości, możesz je zbyć dopiero po 1 stycznia 2023 roku. Wtedy nie musisz już nikomu z niczego się spowiadać, a tym bardziej Urzędowi Skarbowemu. 

Gorzej, gdy takie mieszkanie postanowisz sprzedać wcześniej. W takiej sytuacji zostanie Ci naliczony aż 19% podatek od dochodu. Podkreślam: od dochodu, a nie przychodu. Dochód to oczywiście różnica pomiędzy ceną nabycia nieruchomości a ceną jej sprzedaży. 

Jeśli więc kupiłeś mieszkanie za 300.000 złotych i po 4 latach sprzedałeś je za 350.000 złotych, to zapłacisz aż 9.500 złotych podatku. Oczywiście, jeśli cena transakcyjna będzie taka sama jak zakupu lub niższa, to obowiązek podatkowy nie powstaje. No, chyba że jakiś nadgorliwy urzędnik postanowi zweryfikować, czy przypadkiem nie doszło do zaniżenia ceny transakcyjnej w akcie notarialnym.

Mam też dobrą informację: podatku od sprzedaży nieruchomości można spokojnie uniknąć nawet bez zachowania 5-letniego okresu karencji. Kiedy będzie to możliwe?

  • Gdy sprzedasz odziedziczoną nieruchomość – aby uniknąć podatku musi tylko upłynąć 5 lat od momentu, w którym spadkodawca wszedł w posiadanie nieruchomości. Jeśli więc np. odziedziczysz mieszkanie po rodzicach, którzy byli jego właścicielami przez kilkanaście lat, to możesz je sprzedać od razu bez podatku. 
  • Gdy przeznaczysz CAŁĄ kwotę uzyskaną ze sprzedaży na inne cele mieszkaniowe – takim celem może być oczywiście zakup innej nieruchomości, nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego, zakup materiałów do budowy domu lub remontu, ale też spłata kredytu hipotecznego wraz z odsetkami (jeśli został zaciągnięty przed sprzedażą nieruchomości). 

Musisz jednak przeznaczyć środki ze sprzedaży nieruchomości na inne cele mieszkaniowe w ciągu najpóźniej 3 lat podatkowych. W ten sposób zupełnie legalnie unikniesz podatku od sprzedaży nieruchomości. 

Podatek od wynajmu mieszkania

Wynajmowanie mieszkania to jeden z popularniejszych sposobów uzyskiwania tzw. dochodów pasywnych. Mając wolną nieruchomość i nie chcąc się jej pozbywać, rozsądnie jest poszukać najemcy. Gwarantuje to (no, przynajmniej teoretycznie) comiesięczny dopływ gotówki w postaci czynszu. Nie zapominajmy jednak, że jest to dochód, z którego trzeba się rozliczyć z fiskusem. 

Podatek od wynajmu mieszkania można płacić na dwa sposoby:

  1. Na zasadach ogólnych – czyli według skali podatkowej ze stawką 17% lub 32%. Podatek jest naliczany od dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty, np. remontowe. 
  2. Ryczałtem – ryczałt wynosi 8,5% i – to bardzo ważne – jest naliczany od przychodu, a nie dochodu. 

Pewnie chcesz zapytać: która forma opodatkowania jest korzystniejsza? I tutaj Cię zaskoczę, ponieważ nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Choć zdecydowana większość właścicieli decyduje się na ryczałt (pewnie kierując się niższą stawką podatkową), to bywają sytuacje, gdy zasady ogólne są bardziej opłacalne dla wynajmującego. 

W praktyce to właśnie opodatkowanie na zasadach ogólnych daje nam jakiekolwiek pole manewru w zakresie optymalizacji podatkowej. Koniecznie zajrzyj do mojego artykuły, w którym na podstawie wyliczeń pokazuję, jak korzystnie zapłacić podatek od wynajmu mieszkania. 

Nie zapominajmy również o podatku od nieruchomości naliczanym przez gminy. Tego, poza specyficznymi wyjątkami. Niestety nie da się w żaden sposób uniknąć, a kwoty w różnych miastach w Polsce potrafią być zawrotne. 

Podatek od gier liczbowych i konkursów

Wygrana w jakiejś grze może zapewnić Ci przyjemny zastrzyk gotówki – bezpośrednio (jeśli nagroda jest pieniężna) lub pośrednio (jeśli jest to rzecz, którą można szybko sprzedać). Nie zaskoczę Cię pewnie informacją, że od takiej wygranej „należy się” coś Skarbowi Państwa. Gdy już Ci się poszczęści (czego oczywiście życzę), to będziesz musiał zapłacić od takiej wygranej podatek. I nie ma znaczenia, czy trafisz w Lotto, dostaniesz czek od Huberta Urbańskiego czy zaimponujesz całej Polsce wiedzą w „1 z 10”. Podatek będzie zawsze. No, prawie zawsze. 

Istnieją dwa przypadki, w których szczęściarz jest zwolniony z daniny:

  • Wartość wygranej nie przekracza sumy 2280 złotych
  • Wartość wygranej nie przekracza sumy 760 złotych, ale konkurs był zorganizowany przez środki masowego przekazu, a jego tematyką była nauka, kultura, sztuka, dziennikarstwo lub sport. 

Poza tym zdarza się, że to organizator konkursu bierze na siebie kwestię opłacenia podatku. W każdej innej sytuacji to na Tobie będzie ciążyć obowiązek rozliczenia się z fiskusem. 

Pewne ułatwienie stanowi fakt, iż w Polsce podatek od wygranej jest stały i wynosi 10% wartości nagrody – niezależnie od tego, co nią jest (gotówka, rzecz, wycieczka etc.). 

Transakcje finansowe w rodzinie a podatki 

Podobno z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu, ale to nie do końca prawda. Mając dobre stosunki z bliskimi, zawsze możesz liczyć na ich wsparcie finansowe. Niestety, także w takie układy „wcina się” Urząd Skarbowy, który z miłą chęcią przytuli podatek, jeśli tylko będzie mieć do tego podstawy. 

Do transakcji finansowych w rodzinie, które mogą podlegać opodatkowaniu, zaliczamy przede wszystkim darowiznę, spadek oraz pożyczkę prywatną. W dalszej części przewodnika pokażę Ci, jak można się od tego legalnie wymigać.  

Podatek od darowizny

Fajnie jest dostać jakąś darowiznę, na przykład od rodziców, prawda? To również bardzo popularny sposób na to, aby legalnie przekazać pieniądze najbliższym, jednocześnie unikając obowiązku opłacania od tego podatku. 

Żeby jednak nie było aż tak różowo, to musisz wiedzieć, że zwolnienie z podatku od darowizny obowiązuje tylko wtedy, gdy pieniądze czy jakiś inny majątek przekażą sobie członkowie najbliższej rodziny, czyli: małżonkowie, zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki), wstępni (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), pasierb, rodzeństwo, ojczym, macocha. Jest to tzw. zerowa grupa podatkowa. Poza nią wyróżniamy jeszcze 3 inne grupy:

  • Grupa I – małżonkowie, zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki), wstępni (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), pasierb, rodzeństwo, ojczym, macocha, synowa, zięć, teściowie. 
  • Grupa II – zstępni rodzeństwa, rodzeństwo rodziców, zstępni i małżonkowie pasierbów, małżonkowie rodzeństwa i rodzeństwo małżonków, teściowie.
  • Grupa III – osoby, które w świetle prawa są sobie obce. 

Jeśli darowizna przekazana przez najbliższych nie przekracza kwoty 9673 złotych, nie trzeba jej nawet zgłaszać. W każdym innym przypadku konieczne jest złożenie deklaracji w Urzędzie Skarbowym (masz na to 6 miesięcy) i skorzystanie ze zwolnienia z podatku. Oczywiście, jeśli masz do niego prawo. 

Podatek od darowizny może stanowić bardzo duże obciążenie dla budżetu, dlatego zawsze, przed przyjęciem pieniędzy, zorientuj się, czy i jak da się go uniknąć. 

Podatek od spadku 

Śmierć bliskiej osoby zawsze jest nieprzyjemnym doświadczeniem, ale czasami na otarcie łez zostaje nam spadek. Dziedziczenie po śmierci członka rodziny jest w naszym kraju bardzo dokładnie usankcjonowane, również na poziomie podatkowym. Na szczęście przepisy są pod tym względem dość łagodne dla spadkobierców. 

Aby nie zapłacić żadnego podatku od spadku, trzeba spełnić podstawowe kryterium – czyli go formalnie przyjąć. Mamy na to 6 miesięcy. Po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądu stwierdzającego przyjęcie spadku udajemy się do Urzędu Skarbowego, wypełniamy druk i korzystamy z prawa do zwolnienia z podatku. Uwaga jednak! Przyjęcie spadku może się wiązać z tym, że odziedziczymy nie tylko majątek, ale też np. ciążące na nim długi. Warto więc sprawę dokładnie przemyśleć. 

Dodatkowo trzeba podkreślić, że z płacenia podatku od spadku zwolnieni są wyłącznie członkowie najbliższej rodziny spadkodawcy, czyli:

  • Małżonek
  • Zstępni 
  • Wstępni
  • Rodzeństwo
  • Pasierb
  • Ojczym lub macocha 

Jak pożyczyć pieniądze od rodziny i nie zapłacić od tego podatku?

Pożyczki prywatne to dość „śliski” temat. Wiadomo, że w zgodnych rodzinach wszyscy ich sobie udzielają, a mało kto w ogóle je formalizuje i tym bardziej zgłasza do skarbówki. Prawo jest jednak jasne: każda pożyczka w kwocie powyżej 500 złotych wymaga sporządzenia umowy. Nawet jeśli pożyczasz pieniądze od mamy na samochód, to zgodnie z przepisami musicie ten fakt udokumentować. 

Na ogół pożyczki od najbliższej rodziny (zerowa grupa podatkowa) są zwolnione z podatku od czynności cywilnoprawnych. Jeśli suma pożyczki od jednej osoby nie przekracza kwoty 9673 złotych, nie trzeba też tego zgłaszać do Urzędu Skarbowego. Ważne jest natomiast to, że zwolnienie z podatku przysługuje tylko raz na 5 lat. Jeśli więc pożyczasz pieniądze od rodziny częściej, to powinieneś odprowadzić od tego podatek. Sposobem na uniknięcie tego obowiązku jest oczywiście zgłoszenie darowizny.

Gdy postanowisz pożyczyć pieniądze od dalszej rodziny. Wówczas taka pożyczka prywatna może być już obłożona podatkiem w wysokości 2% powyżej kwoty 9673 złotych. Pożyczka od osób z pierwszej grupy podatkowej do kwoty 9673 złotych jest również zwolniona z opodatkowania. 

Z kolei w przypadku pożyczki od jeszcze dalszej rodziny, na przykład wujka czy szwagra oraz osób obcych, zwolniona z podatku jest kwota do 5000 złotych lub do 25,000 złotych, jeśli pieniądze pożyczamy od kilku osób. Taka pożyczka może być udzielona raz na trzy lata podatkowe. Nadwyżka jest natomiast obłożona podatkiem od pożyczki prywatnej w wysokości 2% i wymaga złożenia w skarbówce deklaracji PCC-3. 

Oszczędzanie na emeryturę z optymalizacją podatkową

Zakładam, że jesteś osobą przezorną i doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, jaką naiwnością byłoby liczenie na to, że świadczenie emerytalne z ZUS pozwoli Ci na godne życie po zaprzestaniu pracy zarobkowej. Na ZUS nie ma co liczyć. Nie wierzysz? Zerknij na wysyłany Ci każdego roku list z ZUS. Oszczędzanie na emeryturę we własnym zakresie jest nie tylko bardzo rozsądne, ale też opłacalne z punktu widzenia optymalizacji podatkowej. 

Mamy do dyspozycji co najmniej dwa bardzo fajne narzędzia, które z jednej strony pozwalają znacząco zwiększyć kapitał emerytalny, a z drugiej uniknąć chociażby podatku Belki czy nawet podatku dochodowego. Koniecznie o nich przeczytaj. 

IKZE: świetna tarcza antypodatkowa 

Gwoli ścisłości: IKZE, czyli Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego, nie służy tylko do optymalizacji podatkowej. Przede wszystkim jest to bardzo dobry sposób na to, aby regularnie gromadzić oszczędności z myślą o emeryturze, która – jak się pewnie domyślasz – może być bardzo cieniutka, jeśli będziemy bazować tylko na świadczeniu z ZUS.

Wracając do IKZE. Jest to specjalne konto, które może sobie założyć każdy i odkładać na nim pieniądze oraz je pomnażać – wedle obranej strategii inwestycyjnej. Przykładowo: ja postawiłem na rachunek maklerski i samodzielnie kupuje różne papiery wartościowe czy inne aktywa. Ty możesz wybrać np. bezpieczne konto oszczędnościowe, lokatę, ale też powierzyć swój kapitał jakiemuś Towarzystwu Funduszy Inwestycyjnych czy Dobrowolnemu Funduszowi Emerytalnemu. Pełna dowolność. 

Najlepsze w IKZE jest to, że dopóki inwestujesz środki w ramach tego konta, bez ich wypłacania, dopóty jesteś zwolniony z podatku Belki. Jeśli przykładowo Twoje aktywa przyniosą zysk 20% w skali roku, to cała nadwyżka zostaje dla Ciebie, nie musisz się nią dzielić z państwem. Dlatego właśnie IKZE często określa się mianem tarczy antypodatkowej. Bez wątpienia jest to świetny produkt dla tych, którzy planują inwestować w długim horyzoncie czasowym. 

To nie wszystko. Wpłaty na IKZE możesz sobie odliczać od podatku, wpisując je do rocznego rozliczenia PIT. Wykorzystując limit wpłaty za rok 2019 (za chwilę do tego wrócę) w 2020 można uzyskać ulgę podatkową w wysokości odpowiednio:

  • 1014,95 zł – w przypadku pierwszego progu podatkowego 17,75%.
  • 1829,76 – w przypadku drugiego progu podatkowego 32%. 

Czyli fizycznie tyle pieniędzy Urząd Skarbowy przeleje Ci na konto, oczywiście jeśli nie miałeś niedopłaty podatku. Super, prawda? 

Kruczki? Oczywiście, że są. Po pierwsze: wspomniany limit wpłat. W 2019 roku wynosił on 5718 złotych, w 2020 jest to już 6272,40 złotych (zawsze 1,2-krotność przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej). 

Po drugie: środki zgromadzone na IKZE można wypłacić dopiero po 65. roku życia, uiszczając zryczałtowany podatek w wysokości 10%. Jeśli wypłacisz je wcześniej, wówczas zapłacisz podatek dochodowy według skali podatkowej. 

Dlatego też podkreśliłem, że konto IKZE to doskonały wybór dla tych, którzy do oszczędzania podchodzą poważnie i nie zamierzają sięgać po zgromadzone środki przed emeryturą (lub w jej pobliżu). 

Wiem, że dla wielu osób pewnym czynnikiem odstraszającym od IKZE jest stosunkowo niski limit wpłat. W takim przypadku można polecić podobny produkt, czyli IKE. 

IKE: bez podatku Belki i podatku dochodowego przy wypłacie 

IKE, czyli Indywidualne Konto Emerytalne, to również bardzo ciekawy sposób gromadzenia kapitału z myślą o poprawieniu swojej sytuacji finansowej po zaprzestaniu pracy. Ten produkt śmiało można polecić osobom, które są zdolne odkładać większe sumy, niespecjalnie zależy im na corocznej korzyści podatkowej, a bardziej cenią sobie zwolnienie z podatku Belki oraz podatku dochodowego/ryczałtowego przy wypłacie. 

Zasadniczą różnicą w porównaniu z IKZE jest to, że środki zgromadzone na IKE można wypłacić po 60. roku życia lub po 55. roku życia, jeśli nabyło się wcześniejsze prawa emerytalne. Nie ma wówczas żadnego podatku za wypłatę. Jednocześnie przez cały ten okres pieniądze mogą być w dowolny sposób inwestowane, a od zysków nie jest naliczany podatek Belki. 

Pamiętaj: Jeśli zdecydujesz się sięgnąć po pieniądze z IKE wcześniej, to zapłacisz 19% podatek od zysków kapitałowych. 

IKE na pewno bardziej zainteresuje osoby, które chcą inwestować znacznie większe kwoty, niż te narzucane limitem dla IKZE. W przypadku Indywidualnego Konta Emerytalnego również obowiązuje limit, ale jest to trzykrotność przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej. W 2020 roku na IKE można więc wpłacić maksymalnie 15,681 złotych

IKE również pełni więc funkcję tarczy antypodatkowej. Co prawda nie możemy sobie odliczać wpłat w PIT, ale za to unikamy podatku od zysków kapitałowych (19%) i podatku dochodowego (17% lub 32%). 

PPK: dodatkowa emerytura bez podatku?

Załóżmy, że pracujesz na etacie, nie chcesz zakładać IKZE ani IKE, ale nadal chodzi Ci po głowie refleksja na temat konieczności odkładania pieniędzy na emeryturę. Jesteś więc idealny beneficjentem rządowego programu nazwanego Pracowniczymi Planami Kapitałowymi. 

PPK to taki program, do którego dokładają się pracownik, pracodawca oraz Skarb Państwa. Cała idea polega na tym, aby każda ze stron tego „układu” dorzucała grosz na subkonto, z którego w przyszłości wypłacisz dodatkowe środki na emeryturę. Łącznie jest to od 3,5 do 8% miesięcznego wynagrodzenia. 

Chcąc przystąpić do PPK, możesz wybrać jeden z dwóch wariantów: podstawowy i rozszerzony. 

W wariancie podstawowym na Twoje subkonto będzie trafiać:

  • 2% Twojego wynagrodzenia – opłacane przez Ciebie
  • 1,5% Twojego wynagrodzenia – opłacane przez pracodawcę

Wariant rozszerzony obejmuje wariant podstawowy plus:

  • 2% opłacane przez Ciebie
  • 2,5% opłacane przez pracodawcę 

Dodatkowo Skarb Państwa przekazuje na subkonto 250 złotych wpłaty powitalnej oraz 240 złotych rocznie, jeśli będziesz sumiennie wpłacać do PPK 2% swojego wynagrodzenia przez cały rok. 

Środki zgromadzone na koncie PPK można będzie wypłacić bez podatku po osiągnięciu 60. roku życia. Jednorazowo wypłacisz wtedy 25% pieniędzy, a reszta będzie Ci wypłacana w 120 ratach. Dlatego PPK również jest pewną formą ochrony oszczędności przed opodatkowaniem. 

Uwaga jednak! Jeśli zdecydujesz się wypłacić pieniądze wcześniej, to 30% sumy sfinansowanej przez pracodawcę trafi do ZUS, a od pozostałych 70% zapłacisz podatek dochodowy. Podatek zostanie Ci też naliczony od 100% wpłat dokonanych przez Ciebie (pobranych z Twojej pensji).

Przystąpienie do PPK jest dobrowolne i oczywiście możesz się z tego wypisać. Czy warto? Decyzję musisz podjąć we własnym zakresie. Ostrzegam jednak, że samo PPK może nie wystarczyć, więc warto traktować je wyłącznie jako jeden z elementów budowania swojej przyszłej emerytury.


Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca, bo to oznacza, że poznałeś sporo sposobów na optymalizację podatkową. Wszystkie są w 100% legalne, nie wymagają żadnego kombinowania czy naginania przepisów. Koniecznie je wykorzystaj (choćby część), bo to bardzo duży krok w stronę zaradności finansowej i źródło niebagatelnych oszczędności. 

13 komentarzy

  1. Lech

    Bardzo Dobre kompendium. Pominięty chyba przez delikatność NOWOSĆ – „podatek solidarnościowy” – może się kiedyś się przyda – !!

  2. Jadwiga

    Prosto, jasno i przejrzyście! Szkoda, że przepisy mnożące się, jak króliki są niepotrzebnie komplikowane.
    No i jeszcze ich interpretacja pozostawia wiele do życzenia. Szkoda, że ja, jako emerytka nie mogę już skorzystać z żadnych ulg. Z tej internetowej już skorzystałam, a innych nie ma. Chyba, że coś w tym buszu przepisów przegapiłam.
    Pozdrawiam i nie ukrywam, że Cię podziwiam, bo temat do najprzyjemniejszych nie należy…Jadwiga

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Masz rację Jadwigo, przepisy mnożą się jak króliki i rośnie ich zawiłość! :-)
      Jako emerytka faktycznie masz już sporo mniejsze pole manewru, jeśli chodzi o ulgi i odliczenia, ale zawsze coś tam zostaje np. wspólnie rozliczanie PIT z małżonkiem, zabiegi i turnusy rehabilitacyjne (choć lepiej, aby nie były potrzebne!), darowizny na cele pożytku publicznego.

      Dzięki za ciepłe słowa i wszystkiego dobrego! :-)

  3. Marek (Wrocław)

    Dziękuję za poradnik.
    Komentarz do fragmentu: „Jeśli jednak masz niedopłatę, to maksymalnie odwlecz moment złożenia zeznania rocznego – masz na to czas do 30 kwietnia”. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów, w przygotowaniu jest projekt rozporządzenia, które umożliwi bez-odsetkowe uiszczenie podatku w maju.

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Faktycznie Marku, ten rok jest wyjątkowy.
      Na dziś (21 kwietnia 2020 roku) przepisy są takie, że niektóre deklaracje (PIT-36, PIT-37, PIT-36L, PIT-38, PIT-39) można składać wyjątkowo do końca maja. Złożenie deklaracji i zapłata ew. niedopłaty podatku w maju jest opóźnieniem i będą naliczane odsetki za opóźnienie, ale nie będzie w związku z tym nakładana żadna kara (podatnik nie zostanie ukarany grzywną, mandatem za opóźnienie).

      Oczywiście, jeśli odsetki wyjdą poniżej 8,70 zł, to nie trzeba będzie ich płacić. Lub jeśli wyjdzie to rozporządzenie, o którym wspominasz. Zobaczymy :-)

  4. Biuro rachunkowe sosnowiec

    Swietny blog i masa przydatnych informacji. Dodaje do zakladek i bede czasem zagladal ;) Mam nadzieje ze uraczysz mnie jeszcze wieksza dawka super informacji. Dzieki i pozdrawiam :)

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Hej Michał, wszystko się zgadza!
      Grupa I to ta sama grupa co grupa 0 + dodatkowo teściowie, zięć i synowa. Reszta osób się powtarza (są w obu grupach :-)). W podlinkowanym artykule o darowiznach wyraźnie to zaznaczyłem, tutaj już nie rozwijałem tego tematu.

  5. Hubert

    Przepraszam za banały.
    Czy mógłbyś podać przykład jak wyliczasz należny podatek i ulgi, które odliczasz od kwoty należnego podatku z przysługujących ulg? Chciałbym w miarę z wyprzedzeniem przewidzieć ewentualną niedopłatę lub zwrot.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *