Jak nie płacić 32% podatku? Sposoby na uniknięcie drugiego progu podatkowego

Jak w legalny i bezpieczny sposób uniknąć wpadnięcia w drugi próg podatkowy i zapłaty 32% podatku? Sprawdzone sposoby

Kalkulator PLN
Fot. C by ZF

Drugi próg podatkowy to temat, który wraca jak bumerang w pytaniach od czytelników. Szczególnie od tych, którzy „łapią się” na lepsze zarobki, ale mają poczucie, że państwo szybko odbiera im dużą część podwyżek. W polskim systemie podatkowym nie chodzi jednak o to, aby całkowicie „uciec” od drugiego progu (bo to często zwyczajnie nierealne), ale żeby świadomie zarządzać swoim dochodem, ulgami i formą opodatkowania.

W tym artykule wyjaśniam w prosty sposób, jak działa drugi próg podatkowy, jak legalnie zmniejszyć swoje obciążenia (wspólne rozliczenie, ulgi, forma opodatkowania w działalności gospodarczej), gdzie czyhają pułapki i jakie strategie faktycznie mają sens w praktyce. Nie będzie „magicznych trików”, tylko rzeczy, które można zastosować, mając wszystko czarno na białym.

Zapraszam do lektury.

Drugi próg podatkowy – jak to naprawdę działa?

Progi podatkowe i kwota wolna – fundamenty

Zacznijmy od podstaw. W Polsce mamy progresywną skalę podatkową. W uproszczeniu oznacza to, że część dochodu opodatkowana jest niższą stawką, a dopiero nadwyżka – wyższą.

Przykładowo (schematycznie, bez wchodzenia w coroczne drobne korekty):

  • dochód do 120 000 zł rocznie – opodatkowany stawką 12%,
  • nadwyżka ponad 120 000 zł – opodatkowana stawką 32%,
  • kwota wolna od podatku – około 30 000 zł (co przekłada się na kwotę zmniejszającą podatek rzędu 3 600 zł przy skali 12%).

Dochód do opodatkowania to nie jest to samo, co Twoje wynagrodzenie „na rękę”.

Dochód a przychód – co się liczy do progu?

Dla potrzeb progów podatkowych liczy się dochód, a nie przychód ani pensja netto. Dochód to:

przychód – koszty uzyskania przychodu – składki na ubezpieczenia społeczne

Ranking najlepszych: Lipiec 2026

Najlepsze lokaty, konta i oferty - lipiec 2026

Składka zdrowotna tu się nie liczy. Podobnie nie liczymy tego, co faktycznie wpływa Ci na konto (netto).

Dla pracownika etatowego ustawowe koszty uzyskania przychodu to najczęściej:

  • 250 zł miesięcznie – standard,
  • 300 zł miesięcznie – jeśli dojeżdżasz z innej miejscowości.

Składki społeczne (emerytalna, rentowa, chorobowa) to w przybliżeniu ok. 13,71% wynagrodzenia brutto.

Przykład: kiedy „wpadasz” w drugi próg?

Wyobraź sobie, że Twoje wynagrodzenie brutto wynosi 140 000 zł rocznie.

  • Pierwsze 120 000 zł dochodu opodatkowane jest stawką 12%.
  • Nadwyżka 20 000 zł – stawką 32%.

Nie ma sytuacji, w której po przekroczeniu 120 000 zł nagle cały dochód jest opodatkowany 32%. Drugi próg działa wyłącznie na nadwyżkę.

W praktyce pracownik etatowy przekraczający drugi próg ma wynagrodzenie netto w okolicach mniej więcej 95 000 zł rocznie (po uwzględnieniu składek i kosztów), ale oczywiście konkretne wyliczenie zależy od wielu parametrów.

Zobacz: Progi podatkowe w Polsce – pierwszy i drugi próg podatkowy (12 i 32%). Jak liczony jest podatek PIT?

Znajdź najlepsze oprocentowanie:


Wspólne rozliczenie małżonków – najprostszy „podwajacz” progu

Na czym polega wspólne rozliczenie?

Jeśli jesteś w małżeństwie i spełniasz warunki ustawowe, możesz skorzystać ze wspólnego rozliczenia. Mechanika jest prosta:

  1. Sumujecie dochody obojga małżonków.
  2. Dzielicie tę kwotę na pół.
  3. Podatek liczony jest od połowy dochodu według skali.
  4. Otrzymany podatek mnoży się razy dwa – i to jest łączny podatek dla małżeństwa.

W efekcie próg 120 000 zł „rozciąga się” na małżeństwo – w praktyce dwoje małżonków może wspólnie osiągnąć nawet 240 000 zł dochodu, zanim nadwyżka zacznie być opodatkowana stawką 32%.

Przykład oszczędności dzięki wspólnemu rozliczeniu

Weźmy parę z raportu i policzmy jeszcze raz krok po kroku.

  • Małżonek A: dochód 150 000 zł.
  • Małżonek B: dochód 70 800 zł.
  • Łącznie: 220 800 zł.

Rozliczenie osobno (uproszczone, na liczbach z raportu):

  • A płaci około 17 829 zł podatku,
  • B płaci około 3 371 zł podatku,
  • Razem: 21 200 zł.

Wspólne rozliczenie:

  • 220 800 zł / 2 = 110 400 zł na osobę,
  • 110 400 zł mieści się w pierwszym progu – całość opodatkowana stawką 12%, z uwzględnieniem kwoty wolnej,
  • Łączny podatek dla małżeństwa: około 16 807 zł.

Oszczędność to około 4 393 zł rocznie.

Kto może skorzystać ze wspólnego rozliczenia?

Tu zaczynają się warunki, o których wiele osób zapomina. Aby skorzystać z preferencji, trzeba spełnić m.in.:

  • Między małżonkami musi istnieć wspólność majątkowa (klasyczna wspólnota majątkowa małżeńska).
  • Nie możecie mieć rozdzielności majątkowej ani prawnej separacji.
  • Nie możecie rozliczać się:
    • podatkiem liniowym 19% (od działalności),
    • ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych (od tej części przychodów),
    • kartą podatkową – jeśli to jedyna forma opodatkowania.
  • Możliwe są wyjątki: np. gdy część przychodów (np. najem) jest na ryczałcie, ale główne dochody są na skali – wtedy da się połączyć wspólne rozliczenie z inną formą opodatkowania części przychodów.
  • Musicie być polskimi rezydentami podatkowymi (lub rezydentami UE/EOG, ale wtedy co najmniej 75% łącznych przychodów musi być osiąganych w Polsce).

Co istotne, wspólne rozliczenie jest możliwe także gdy:

  • małżeństwo zawarliście w trakcie roku (liczy się, że jesteście małżeństwem na koniec roku),
  • jedno z małżonków zmarło w trakcie roku – można rozliczyć się wspólnie za ostatni rok,
  • jedno z małżonków nie osiąga żadnego dochodu albo dochód ma niższy niż kwota wolna.

To jest ważne: wspólne rozliczenie często jest „najtańszą” i najprostszą legalną metodą odsunięcia od siebie drugiego progu – bez zakładania działalności i kombinowania z formą zatrudnienia.

Ulgi i odliczenia – prostszy sposób na obniżenie podatku niż kombinowanie z formą zatrudnienia

Ulgi od dochodu a ulgi od podatku – różnica, którą warto rozumieć

Ulgi dzielą się na dwie główne kategorie:

  • Ulgi odliczane od dochodu – zmniejszają podstawę opodatkowania (czyli „z czego” liczony jest podatek).
  • Ulgi odliczane od podatku – pomniejszają już wyliczony podatek.

Jeśli jesteś w pierwszym progu podatkowym, odliczenie 10 000 zł od dochodu oznacza mniejszy podatek o:

  • 1 200 zł (bo 12% z 10 000 zł).

Najpopularniejsze ulgi: dzieci i IKZE

Ulga na dzieci (prorodzinna) to jedna z najbardziej znanych ulg od podatku. W wysokościach z raportu:

  • 1 112,04 zł na pierwsze dziecko,
  • 1 112,04 zł na drugie dziecko,
  • 2 000,04 zł na trzecie dziecko,
  • 2 700 zł na każde kolejne.

To są kwoty bezpośrednio zmniejszające podatek, a nie dochód. Dla wielu rodzin to realne kilka tysięcy złotych rocznie mniej dla fiskusa.

Wpłaty na IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego) to z kolei klasyczna ulga od dochodu. W raportowym przykładzie limity wynoszą:

  • do ok. 10 407,60 zł rocznie dla osób na etacie,
  • do ok. 15 611,40 zł dla osób na działalności gospodarczej.

Jeżeli wpłacisz na IKZE np. 10 000 zł i rozliczasz się według skali, to:

  • zmniejszasz dochód o 10 000 zł,
  • zmniejszasz podatek o 1 200 zł (przy 12%),
  • jednocześnie odkładasz środki na swoją przyszłą emeryturę (co w mojej ocenie jest o wiele lepsze niż „oddanie” tych pieniędzy fiskusowi).

To jest ważne: IKZE działa niezależnie od formy opodatkowania – możesz je odliczyć zarówno przy skali, jak i przy podatku liniowym czy ryczałcie, o ile masz dochód do pomniejszenia.

Mniej znane, ale bardzo mocne ulgi

Poza „sztandarowymi” ulgami, są też takie, o których wiele osób nawet nie wie, a które mają sporą moc obniżania podatku:

  • Ulga termomodernizacyjna – odliczenie wydatków na ocieplenie domu, wymianę źródła ciepła itd., do 53 000 zł na osobę. Dla małżeństwa oznacza to nawet 106 000 zł podstawy do odliczenia.
  • Ulga rehabilitacyjna – dla osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów, obejmuje m.in. wydatki na leki, sprzęt rehabilitacyjny, dojazdy na zabiegi. Kwoty są różne, zależne od rodzaju wydatku.
  • Ulga na internet – do 760 zł rocznie, ale tylko przez ograniczoną liczbę lat.
  • Darowizny na cele pożytku publicznego, kultu religijnego, edukacyjne itp. – do 6% dochodu.
  • Składki na związki zawodowe – do 840 zł rocznie.

Więcej: Ulgi i odliczenia PIT – sprawdź, co możesz odliczyć w rocznym zeznaniu podatkowym

Przykład z raportu dobrze pokazuje, jak to działa przy wyższych dochodach:

  • Dochód: 200 000 zł.
  • Darowizna: 12 000 zł (czyli 6% z 200 000 zł).
  • Przy stawce 12% odliczenie 12 000 zł zmniejsza podatek o 1 440 zł.

Łączenie ulg – gdzie pojawia się efekt „synergii”?

Najciekawsze zaczyna się wtedy, gdy ulgi łączysz. Wyobraź sobie podatnika, który:

  • ma dwoje dzieci (ulga na dzieci od podatku),
  • wpłaca 10 000 zł na IKZE,
  • przekazuje 6 000 zł w formie darowizn,
  • ponosi podwyższone koszty dojazdów do pracy (inne miasto).

Taka osoba może spokojnie dojść do ponad 20 000 zł różnego rodzaju odliczeń. Przy stawce 12% to znowu około 2 400 zł mniej podatku rocznie, a do tego ulga na dzieci dodatkowo obniża samą kwotę podatku.

To jest ważne: z punktu widzenia drugiego progu, często bardziej opłaca się tak dobrać ulgi i odliczenia, żeby w ogóle nie wpaść w 32% (czyli zejść z dochodem do poziomu poniżej 120 000 zł), niż kombinować, jak zmniejszyć już dochód w drugim progu.

Drugi próg a działalność gospodarcza – czy opłaca się zmiana formy opodatkowania?

Podatek liniowy 19% – kiedy ma sens?

Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, możesz zamiast skali wybrać podatek liniowy 19%. W teorii brzmi to kusząco: żadnych progów, jedna stawka bez względu na wysokość dochodu.

W praktyce:

  • przy dochodach znacznie powyżej drugiego progu (np. 250–300 tys. zł i więcej) liniówka często zaczyna się opłacać,
  • przy dochodach w okolicach 150 000–170 000 zł przewaga liniowego nad skalą nie jest oczywista – i zależy od tego, czy korzystasz ze wspólnego rozliczenia, ulg, IKZE itd.

W przykładzie z raportu przedsiębiorca z dochodem 150 000 zł zapłaciłby:

  • na liniówce: 28 500 zł (19% z 150 000 zł),
  • na skali (uproszczony przykład): około 20 400 zł.

Czyli przy takim poziomie dochodów skala jest korzystniejsza.

Wielu doradców wskazuje, że „punkt przełamania” (gdzie liniówka staje się realnie korzystniejsza) wypada przy dochodach mniej więcej ok. 160 000 zł+, ale to i tak mocno zależy od:

  • tego, czy możesz rozliczyć się wspólnie z małżonkiem,
  • wysokości ulg, z których korzystasz,
  • składki zdrowotnej i jej sposobu liczenia (który bywa zmieniany),
  • realnych kosztów uzyskania przychodu w działalności.

To jest ważne: wybierając podatek liniowy, tracisz możliwość skorzystania ze wspólnego rozliczenia z małżonkiem. To w wielu rodzinach jest „game changerem” i często sama liniówka tego nie zrekompensuje.

Ryczałt od przychodów – dobre rozwiązanie dla niskich kosztów

Druga popularna forma to ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Tu nie liczy się dochód (przychód – koszty), tylko sam przychód. Stawki zależą od rodzaju działalności:

  • np. 3% dla części działalności handlowej,
  • 8,5–15% dla wielu usług, w tym dla części tzw. „pracowników wiedzy”,
  • do 17% dla niektórych profesji.

To może być bardzo opłacalne, jeśli:

  • masz niskie koszty działalności (freelancer, programista, konsultant),
  • Twoje realne wydatki są tak małe, że „odliczanie kosztów” na skali czy liniówce niewiele by dało.

W przykładzie z raportu:

  • programista ma przychód 200 000 zł,
  • stawka ryczałtu: 12%,
  • podatek: 24 000 zł, niezależnie od kosztów.

Pułapka? Składka zdrowotna. Przy wysokich przychodach (np. powyżej 300 000 zł) podstawa składki to aż 180% przeciętnego wynagrodzenia, co mocno podbija całkowite obciążenia „ZUS-owo–podatkowe”.

Procedura zmiany formy opodatkowania i ważne ograniczenia

Zmiana formy opodatkowania nie dzieje się „automatycznie”, trzeba złożyć stosowne oświadczenie:

  • do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu uzyskania pierwszego przychodu w danym roku,
  • jeśli pierwszy przychód masz w grudniu – do końca roku podatkowego.

Jest też istotne ograniczenie: jeśli w ramach działalności gospodarczej świadczysz na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy usługi odpowiadające czynnościom z umowy o pracę, nie możesz zastosować podatku liniowego. To ma blokować „sztuczne” przepisywanie etatu na B2B tylko po to, by zmniejszyć podatek.

Planowanie dochodów i wydatków – legalna „gra w kalendarz”

Przesuwanie przychodów między latami podatkowymi

Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, często masz pewną elastyczność w tym, kiedy powstaje przychód (w ujęciu podatkowym). Możesz np.:

  • wystawić fakturę w styczniu zamiast w grudniu,
  • przesunąć zakończenie zlecenia,
  • ustawić harmonogram płatności na kolejny rok.

Jeżeli widzisz, że w danym roku zbliżasz się do drugiego progu, a w kolejnym roku Twoje przychody będą niższe, czasem opłaca się część przychodów przesunąć na kolejny rok podatkowy.

To jest ważne: ważne, żeby nie robić tego tylko „na papierze”. Przychód powstaje w określonych momentach wynikających z przepisów – trzeba tego pilnować, żeby nie narobić sobie problemów z fiskusem.

Koszty uzyskania przychodu – czego nie przeoczyć?

Koszty uzyskania przychodu to prosty sposób na zmniejszenie podstawy opodatkowania, ale trzeba mieć do nich dokumenty i sensowne uzasadnienie.

  • Pracownik etatowy – ma ustawowe koszty (250/300 zł miesięcznie) i w zasadzie nie ma tu dużego pola manewru.
  • Przedsiębiorca – może zaliczyć do kosztów m.in.:
    • ubezpieczenia OC działalności,
    • szkolenia i kursy zawodowe,
    • usługi księgowe, prawne,
    • opłaty rejestrowe, abonamenty narzędzi online,
    • materiały, półprodukty, część kosztów pojazdu, najmu biura itd.

Wydatki trzeba udokumentować i przechowywać dokumentację przez minimum 5 lat (licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku).

Składki społeczne i wpłaty emerytalne (IKZE)

Składki na ubezpieczenia społeczne (ZUS) obniżają podstawę opodatkowania. Przy etacie zajmuje się tym pracodawca, ale przedsiębiorca musi o to zadbać sam.

Do tego dochodzą dobrowolne wpłaty emerytalne (np. wspomniane IKZE):

  • do około 10 407,60 zł rocznie dla „etatowców”,
  • do około 15 611,40 zł dla osób na działalności.

To jedna z tych rzadkich sytuacji, gdzie „wilka syty i owca cała” – obniżasz podatek i odkładasz coś dla siebie, a nie na „wspólny wór”.

Ciekawym, choć wymagającym dobrego planowania ruchem jest też przesuwanie wypłat premii i dodatkowych wynagrodzeń dla pracowników (np. premia roczna wypłacona w styczniu zamiast w grudniu), żeby nie „dobić się” do drugiego progu w danym roku. To oczywiście musi być uczciwie zakomunikowane pracownikom i zgodne z umowami.

Specjalne rozwiązania: ulga dla młodych, danina solidarnościowa

Ulga dla młodych – do 26. roku życia bez podatku

Jeśli masz mniej niż 26 lat, możesz skorzystać z tzw. ulgi dla młodych. Oznacza ona zwolnienie z podatku dochodowego od przychodów:

  • ze stosunku pracy i stosunków pokrewnych,
  • z umów zlecenia,
  • do limitu około 85 528 zł rocznie.

Nie trzeba składać żadnych specjalnych wniosków – ulga działa z mocy ustawy.

To jest ważne: limit 85 528 zł jest wspólny dla kilku ulg (np. ulgi na powrót czy ulgi dla rodzin 4+). Jeśli korzystasz z więcej niż jednej, wszystkie muszą się w nim zmieścić.

Danina solidarnościowa – trzeci próg dla naprawdę wysokich dochodów

Dla osób osiągających bardzo wysokie dochody (powyżej 1 000 000 zł rocznie) istnieje jeszcze danina solidarnościowa w wysokości 4% od nadwyżki ponad milion.

Przykład z raportu:

  • Dochód: 1 020 000 zł.
  • Nadwyżka ponad 1 000 000 zł: 20 000 zł.
  • Danina solidarnościowa: 800 zł (4% z 20 000 zł).

Danina obejmuje dochody z różnych źródeł: działalność gospodarczą, prawa autorskie, dywidendy, najem itd.

Optymalizacja podatkowa a kombinowanie – gdzie jest granica?

Legalna optymalizacja vs. uchylanie się od opodatkowania

Moje podejście jest proste: korzystaj z tego, co daje prawo, ale nie kombinuj ponad to.

Legalna optymalizacja podatkowa to m.in.:

  • wspólne rozliczenie z małżonkiem,
  • wybór formy opodatkowania działalności,
  • wykorzystanie ulg (dzieci, IKZE, termomodernizacja, darowizny itd.),
  • planowanie momentu uzyskania przychodów i ponoszenia kosztów w ramach przepisów.

Uchylanie się od opodatkowania to już inna bajka:

  • zatajanie dochodów,
  • „faktury koleżeńskie” i fikcyjne koszty,
  • przychody z nieujawnionych źródeł.

W skrajnych przypadkach urząd może naliczyć sankcyjny podatek 75% od nieujawnionych dochodów. Czyli za każde 1 000 zł niezgłoszonego dochodu możesz zapłacić dodatkowe 750 zł kary podatkowej – nie licząc odsetek i możliwych kar z Kodeksu karnego skarbowego.

Klauzula przeciw unikaniu opodatkowania – co może zakwestionować urząd?

W Ordynacji podatkowej przewidziano przepisy (w raporcie była mowa o art. 199a), które pozwalają organom podatkowym „przebić się” przez czynności pozorne.

Jeśli:

  • umowa nazwana jest „darowizną”, ale faktycznie jest to sprzedaż,
  • transakcja na papierze ma jedno brzmienie, a faktycznie strony robią coś innego,

urząd może ocenić skutki podatkowe według rzeczywistej czynności, a nie tej „z etykietki”.

Jednocześnie sądy administracyjne wielokrotnie podkreślały, że samo osiągnięcie korzyści podatkowej to jeszcze nie powód, żeby kwestionować transakcję. Kluczowe jest to, czy transakcja jest realna, ma sens gospodarczy i odpowiada temu, co zapisano w dokumentach.

Konsekwencje błędów i „kreatywnej” optymalizacji

Jeśli urząd skarbowy uzna, że:

  • źle zastosowałeś ulgę,
  • nie masz dokumentów na poniesione koszty,
  • nieprawidłowo policzyłeś dochód,

może po prostu odrzucić Twoje odliczenia, naliczyć zaległy podatek i doliczyć odsetki (liczone od terminu płatności do dnia zapłaty). Przy większych kwotach robi się z tego bardzo bolesna suma.

W bardziej poważnych przypadkach (świadome unikanie podatku, nieujawnianie dochodów) wchodzą w grę:

  • grzywny od kilkuset do nawet dziesiątek milionów złotych (w skrajnych przypadkach),
  • odpowiedzialność karna skarbowa.

Moja rada: nie baw się w „kombinacje alpejskie”. Zamiast tego:

  • wykorzystaj do maksimum to, co prawo daje wprost,
  • jeśli masz bardziej skomplikowaną sytuację – porozmawiaj z doradcą podatkowym.

Przykładowe scenariusze – jak to może wyglądać w praktyce?

Scenariusz 1 – samozatrudniony programista

Załóżmy, że jesteś programistą na jednoosobowej działalności:

  • roczny przychód: 180 000 zł,
  • dochód zbliżony do przychodu (koszty niskie).

Opcje:

  • Skala podatkowa – podatek rzędu 20 400 zł (według liczb z raportu).
  • Liniowy 19% – 34 200 zł podatku.

W tym przykładzie skala wygrywa.

Co możesz zrobić dodatkowo?

  • Wpłacić 10 407,60 zł na IKZE – obniżasz dochód i podatek.
  • Sprawdzić, czy Twoja działalność kwalifikuje się do ulgi IP Box (stawka 5% od dochodu z praw autorskich do oprogramowania) – to już wymaga pomocy specjalisty i dobrego przygotowania dokumentacji.

Scenariusz 2 – małżeństwo, jedno źródło dochodu

Małżeństwo, w którym:

  • jedno z małżonków zarabia 180 000 zł rocznie,
  • drugie nie pracuje (dochód 0 zł),
  • mają wspólność majątkową i rozliczają się na skali.

Bez wspólnego rozliczenia osoba zarabiająca 180 000 zł zapłaciłaby ok. 20 400 zł podatku.

Przy rozliczeniu wspólnym:

  • dochód łączny: 180 000 zł,
  • podzielony na dwa: 90 000 zł na osobę (całość w pierwszym progu),
  • łączny podatek dla pary: około 10 800 zł (12% od 120 000 zł minus kwota zmniejszająca ok. 3 600 zł),
  • oszczędność: około 9 600 zł rocznie.

Scenariusz 3 – pracownik etatowy z wysokim wynagrodzeniem

Załóżmy, że pracujesz na etacie:

  • 15 000 zł brutto miesięcznie,
  • czyli 180 000 zł brutto rocznie.

Co możesz zrobić, aby zminimalizować efekty drugiego progu?

  • Złożyć PIT-2 u pracodawcy, żeby korzystać z kwoty zmniejszającej podatek.
  • Skorzystać z ulgi na dzieci, jeśli je masz (dla dwojga dzieci to ok. 2 200 zł rocznie mniej podatku).
  • Wpłacać na IKZE (np. wspomniane 10 407,60 zł), żeby obniżyć podstawę opodatkowania.
  • Jeśli masz małżonka z niższym dochodem – rozważyć wspólne rozliczenie, które może „rozciągnąć” próg i zrzucić większą część dochodu do 12%.

Więcej: 11 sposobów na wyższy zwrot podatku z Urzędu Skarbowego

Podsumowanie – jak rozsądnie podejść do drugiego progu podatkowego?

Drugi próg podatkowy (stawka 32% od nadwyżki ponad 120 000 zł dochodu) rzeczywiście jest odczuwalnym obciążeniem dla osób z wyższymi dochodami. Ale to nie znaczy, że jesteś całkowicie bezbronny.

Najważniejsze narzędzia, które masz do dyspozycji, to:

  • wspólne rozliczenie małżonków – często największa i najprostsza oszczędność,
  • ulgi i odliczenia – dzieci, IKZE, termomodernizacja, darowizny, rehabilitacja, internet, ZUS,
  • dobór formy opodatkowania w działalności gospodarczej (skala vs liniówka vs ryczałt),
  • planowanie w czasie przychodów i kosztów (szczególnie w działalności),
  • korzystanie z ulg specjalnych (np. ulga dla młodych, ulga na powrót, ulga 4+ – w zależności od sytuacji życiowej).

To jest ważne: wszystko, o czym pisałem, mieści się w granicach legalnej optymalizacji. Nie namawiam do kombinowania, tylko do świadomego korzystania z przepisów.

Jeśli zarabiasz więcej, tym bardziej warto poświęcić czas na policzenie różnych scenariuszy (samodzielnie lub z doradcą podatkowym), zamiast z góry zakładać, że „drugiego progu nie da się przeskoczyć”. Czasem wystarczy jedno proste działanie – jak wspólne rozliczenie – żeby w portfelu zostało kilka tysięcy złotych rocznie więcej.

Dajcie znać w komentarzach, czy świadomie korzystacie z ulg i wspólnego rozliczenia, czy raczej traktowaliście PIT jako „przykry obowiązek do odhaczenia raz w roku”. Macie swoje sprawdzone sposoby na legalne zmniejszenie podatków, które realnie działają? Chętnie uzupełnię artykuł o Wasze doświadczenia.

2 komentarzy

  1. Michał

    Warto dodać, że ulga na pierwsze dziecko nie obowiązuje ludzi wpadających w drugi próg podatkowy, gdy to dziecko jest jednocześnie jednym dzieckiem w rodzinie.

    Niestety wiem na swoim własnym przykładzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązuje regulamin komentarzy. Wymagane pola są oznaczone *