Fot. ZF

25 przykładów na to, jak NIE OSZCZĘDZAĆ pieniędzy

Jeśli wierzyć statystykom Google, temat oszczędzania pieniędzy jest w ścisłej czołówce najchętniej wyszukiwanych treści. Chcemy oszczędzać, a przynajmniej czujemy, że powinniśmy. Problem w tym, że większość z nas tego nie potrafi. Jeśli myślisz, że przelewając co miesiąc 100 złotych na konto oszczędnościowe, załatwiasz sprawę, to jesteś w dużym błędzie (choć dobre i to). Oszczędne życie wcale nie musi być bardzo skromne, nudne i bezsensowne. Pod warunkiem, że nie popełnia się klasycznych błędów. Przygotowałem listę aż 25 przykładów złego pojmowania idei oszczędzania. Dowiesz się z niej, jak absolutnie NIE OSZCZĘDZAĆ pieniędzy.

1. Oszczędzanie na jedzeniu

Moja babcia mawiała, że można oszczędzać na wszystkim, tylko nie na jedzeniu. Jestem przekonany, że miała rację. Kupowanie najtańszego, a więc najgorszego jedzenia, jeszcze nikomu nie wyszło na zdrowie. To prosta droga do bycia stałym gościem przychodni i szpitali, a jak powszechnie wiadomo, chorowanie jest bardzo kosztowne. Oszczędzić można (a w przypadku niektórych osób nawet trzeba) na wielkości porcji – nigdy natomiast na jakości produktów spożywczych.

2. Oszczędzanie na zdrowiu

Ja też czasami leczę przeziębienie miksturą na bazie mleka, miodu i czosnku. Polecam mój wpis Leki przeciwwirusowe za mniej niż 5 zł? Jak się leczyć i wzmacniać organizm za grosze?. Jednak gdy to nie pomaga i czuję się coraz gorzej, idę do lekarza. Samoleczenie, a tym bardziej odkładanie wizyty w przychodni do ostatniej chwili, jest kiepskim pomysłem na oszczędzanie. Osoby, które tak postępują, nie chcą wydawać pieniędzy na drogie lekarstwa. Problem w tym, że w pewnym momencie nie pomoże już lek za 20 złotych – potrzebny będzie antybiotyk za 50 złotych. Jaka w tym oszczędność?

3. Bycie sknerą

Człowieka oszczędnego nie można utożsamiać z dusigroszem. Jest nawet takie powiedzenie, że bogaci swoje majątki zawdzięczają właśnie oszczędności. Oznacza to, że nie wydają pieniędzy bezmyślnie, choć nie odmawiają sobie też przyjemności i zawsze znajdują środki na ważne inwestycje. Znam osoby, które po przeczytaniu kilku poradników na temat oszczędzania, tak się w to wkręciły, że z miejsca zostały sknerami. Nie kupują niczego, co nie jest im potrzebne do przeżycia. To zła droga.

4. Oszczędzanie na wszystkim

Osoby źle podchodzące do kwestii oszczędzania sądzą, że muszą oglądać każdą złotówkę i wybierać możliwie najtańsze rzeczy. Nie tędy droga. Czym innym jest oszczędzanie świadome, poparte logicznymi argumentami, a czym innym ślepe cięcie wydatków, na czym się tylko da. Prowadzi to do sytuacji, w której oszczędzający nadmiernie zaciska pasa, nie ma więc żadnych przyjemności, żyje pod dyktando stanu konta oszczędnościowego.

5. Kupowanie najtańszych materiałów wykończeniowych

Kolejny przykład prywatny. Skusiłem się kiedyś na tanie panele podłogowe (bodajże w cenie 13 złotych za metr kwadratowy). Cieszyłem się swoją „przedsiębiorczością” tylko przez chwilę. Po zaledwie roku panele były tak porysowane, że nie mogłem już na nie patrzeć (zaznaczam, że nie chodzę po domu w butach). Musiałem więc wymienić podłogę, czyli poniosłem podwójny koszt. Dlatego mogę zaświadczyć własnym doświadczeniem: kupowanie najtańszych materiałów wykończeniowych nie jest żadnym sposobem na oszczędności. Zapraszam do wpisu Remontujemy mieszkanie. Gdzie szukać oszczędności?

6. Kupowanie najtańszych urządzeń AGD i RTV

Tutaj chyba nie muszę zbyt wiele wyjaśniać. Najtańsza pralka nie tylko będzie irytować niską skutecznością prania, ale też głośną pracą i niską trwałością. Najtańszy telewizor nie da żadnej przyjemności z oglądania filmów czy grania na konsoli, bo po prostu emituje kiepski obraz. Są to urządzenia, które intensywnie się eksploatuje. Lepiej więc uzbierać trochę więcej pieniędzy i kupić coś, co prezentuje wysoką jakość wykonania. I dobrze jakby miało wysoką klasę energooszczędności.

7. Celowe opóźnianie płatności

Nienawidzę tej metody oszczędzania, a niestety czasami mam z nią do czynienia. Jeśli ktoś wymyślił sobie, że swój sukces finansowy zbuduje na nieterminowym opłacaniu faktur, to daleko na tym nie zajedzie.

Ranking najlepszych: Lipiec 2018

Najlepsze lokaty, konta i oferty - lipiec 2018

8. Podkradanie

Wynoszenie z pracy papieru do drukarki, podkradanie kolegom cukru i mleka do kawy, robienie sobie prywatnych wycieczek samochodem służbowym – to wszystko popularne pomysły na oszczędzanie pieniędzy. Szkoda tylko, że są nieuczciwe i ktoś musi później za nie zapłacić.

9. Oszczędzanie na bezpieczeństwie

Jeździsz na łysych oponach, bo przecież nowe opony są drogie i szkoda wydawać na nie pieniądze? Nie życzę Ci tego, ale pomyśl, ile będzie Cię kosztować naprawa rozbitego samochodu. Kupiłeś najtańszy fotelik samochodowy dla dziecka i jesteś z tego dumny? Pozostawię to bez komentarza. Oszczędzanie na bezpieczeństwie wydaje mi się skrajnie nieodpowiedzialne.

10. Oszczędzanie na ubezpieczeniach

O ile rozumiem zakup najtańszego ubezpieczenia komunikacyjnego OC (bo ono nic nie daje właścicielowi samochodu), o tyle nie mieści mi się w głowie, że niektórzy decydują się na najtańsze polisy mające chronić ich domy, mieszkania czy wakacyjną podróż. Taka oszczędność może wyjść bokiem i to w najmniej oczekiwanym momencie.

11. Kupowanie wszystkiego, co jest w promocji

Co prawda Twoje stare japonki są jeszcze w dobrej kondycji i spokojnie mogą posłużyć co najmniej jeden sezon, ale skoro w dyskoncie „rzucili” klapki w super promocji, to grzech nie skorzystać. Błąd. W ten sposób wcale nie oszczędzasz, tylko wydajesz bezsensownie pieniądze. Tylko Ci się wydaje, że to Ty jesteś łowcą na wyprzedażach.

12. Kupowanie w Black Friday i Cyber Monday

Kontrowersyjne? Jednak mam własną teorię na ten temat. Uleganie presji Black Friday i Cyber Monday prowadzi do tego, że wydajemy jeszcze więcej pieniędzy, nie zawsze na to, co rzeczywiście jest nam potrzebne. Nie oszukujmy się też: polskie wersje tych „świąt” są żenujące i w praktyce często o wiele bardziej opłaca się kupić upatrzony produkt np. latem, gdy panuje sezon ogórkowy. Oczywiście warto przed czarnym piątkiem zrobić sobie listę prezentów czy innych rzeczy do kupienia i sprawdzić ich ceny tego dnia, ale nic poza tym.

13. Inwestowanie w coś, czego nie rozumiesz

Masz trochę wolnych środków i przeczytałeś w sieci, że warto teraz kupować np. kryptowaluty. Kupujesz, chociaż kompletnie nie masz rozeznania w tym temacie. Efekt jest łatwy do przewidzenia – najprawdopodobniej stracisz na tej operacji. Jeśli chcesz zainwestować i pomnożyć majątek, to zacznij od edukacji. Dokładnie poznaj przedmiot inwestycji i zasady rynkowe. Nie masz na to czasu? Bezpieczniej dla Ciebie będzie więc postawić na lokaty i konta oszczędnościowe.

14. Wdrażanie zasad oszczędzania bez żadnego planu

Klasyka gatunku i mam świadomość, że sam się też do tego przyłożyłem. Jeśli Jan Kowalski przeczyta mój blog od deski do deski, to znajdzie mnóstwo praktycznych sposobów na oszczędzanie. Problem zacznie się w momencie, gdy postanowi je wdrożyć na tzw. aferę. Oszczędzanie zawsze zaczynamy od planu, zbudowania budżetu domowego oraz wyznaczenia sobie konkretnego celu.

15. Odmawianie sobie wszelkich przyjemności

To szybko doprowadzi do narastającej frustracji. Oszczędzanie wcale nie oznacza, że nie możesz już nigdy wyjechać na wakacje czy pójść do kina. Nie dajmy się zwariować! Najlepszą motywacją do zaciśnięcia pasa jest przyznawanie sobie nagród. Oszczędzaj nie tylko na przyszłość, ale też na bieżące zachcianki.

16. Życie w mroku

Funkcjonowanie przy jednej żarówce (oczywiście ledowej) jest słabym pomysłem. Popsujesz sobie wzrok i znacznie więcej wydasz na okulary czy soczewki.

17. Kupowanie najtańszych detergentów

Kupiłem kiedyś tabletki do zmywarki „w promocji”. Po dwóch dniach wylądowały w koszu, bo połowa naczyń była niedomyta, a wnętrze urządzenia przypominało chlew. Od tamtej pory sięgam po produkt ze średniej półki i staram się trzymać tej zasady także w przypadku pozostałych detergentów.

18. Jazda na gapę

Raz się uda, ale za drugim może już nie być tak wesoło. Mandat za jazdę na gapę średnio wynosi 100-200 złotych. Czy warto ryzykować, aby zaoszczędzić kilka złotych? Nie sądzę.

19. Oszukiwanie usługodawców

Perfidny sposób na oszczędności. Jeśli należysz do grupy ludzi, którzy nie płacą innym (np. ekipom remontowym, sprzedawcom, pomocom domowym) i tylko szukają pretekstu, by obniżyć czyjeś wynagrodzenie, to nie mamy o czym rozmawiać.

20. Palenie byle czym

Spalanie w kotle czy piecu śmieci jest zbrodnią. To takim dusigroszom zawdzięczamy smog. Rozumiem ludzi, którzy robią to z biedy. Znam jednak i takich, którzy myślą, że w ten sposób wykazują się sprytem i oszczędnością.

21. Skrajne obniżanie temperatury w domu

Sam jestem zwolennikiem zimnego wychowu, ale bez przesady. Jeśli ktoś utrzymuje w domu temperaturę poniżej 19 stopni, to prędzej czy później roztrwoni część oszczędności na lekarstwa. Na ogrzewaniu można mądrze oszczędzać.

22. Mycie się co trzeci dzień

Spotykam takich „oszczędnych” w środkach komunikacji i w kolejce do kasy. Bez komentarza.

23. Sępienie

Mam znajomego, który jest nałogowym palaczem, ale prawie nigdy nie kupuje papierosów. Cud? Nie – on po prostu do perfekcji opanował sztukę sępienia. Dotyczy to też ludzi notorycznie „pożyczających” mleko, cukier i chodzących na imprezy czy obiady po rodzinie, oczywiście nigdy nie proponując rewizyty.

24. Oszczędzanie dla oszczędzania

Zanim zaczniesz oszczędzać, zadaj sobie podstawowe pytanie: po co to robię? Masz jakiś cel? Nie? W takim razie koniecznie go wyznacz. Oszczędzanie dla oszczędzania jest bardzo trudne, bo w pewnym momencie zabraknie Ci już motywacji. Jak zmusić się do oszczędzania? Wyznacz sobie cel!

25. Oszczędzanie na sobie

Mam tutaj na myśli chociażby rezygnację z kursu językowego, brak dbałości o swój wygląd zewnętrzny, rezygnację ze zdobywania nowych umiejętności. Warto pamiętać, że jedyną inwestycją ze 100% stopą zwrotu jest inwestycja w siebie. Pozwoli Ci to zwiększyć swoją atrakcyjność na rynku pracy i np. przejść suchą stopą przez okres dekoniunktury (który prędzej czy później nadejdzie).

Co sądzicie o mojej liście? Dopisalibyście coś do niej? Jestem bardzo ciekaw Waszych komentarzy!

9 komentarzy

  1. Ewelina

    Cześć Mateuszu :)

    Bardzo trafne te wskazówki. Jednakże wiem, z doświadczenia jednej osoby w rodzinie, że Twój punkt 18 podlega dyskusji. Niewątpliwie masz rację, że lepiej zapłacić (przykład z mojego miasta )3,40 za bilet, niż 120 za mandat, ale patrząc globalnie, to można wyjść na tym, jak zabłocki na mydle… Moja ciotka, cały swój okres „produkcyjny”, czyli lata, w których pracowała, jeździła do pracy komunikacją zbiorową. Rocznie, wydawała na nią około 1500 zł. Miała takich artystów u siebie w pracy, którzy notorycznie jeździli na gapę. Płacili średnio 2 -3 mandaty rocznie, co w tamtych czasach równało się jakimś 300 zł. Pytanie, kto na tym lepiej wyszedł… Szczególnie przez klika lub kilkanaście lat…

  2. Myślibora

    Zgadzam się z tym kupowaniem na „wyprzedażach”. Jest to bardzo często nieracjonalne ekonomicznie. Często zdarza się że produkt jest „podrożony” przed wyprzedażą by nagle stanieć na przecenie. Jak to sprawdzić? Przykład podam w oparciu o spodnie. Wybrać online swój ulubiony internetowy sklep z odzieżą i sprawdzić cenę produktu po przecenie z ceną wyjściową. (stara kolekcja). Następnie porównać cenę wyjściową produktu z przeceny z ceną wyjściową porównywalnego produktu w aktualnej ofercie. W takim porównaniu nagle okazuje się spodnie ze starej kolekcji są np 30% wyjściowo droższe od tych które możemy kupić w „nowej” kolekcji. Czyli przecena de facto wychodzi nam kosmetyczna. Na wyprzedażach kupuję głównie rzeczy uniwersalne : golfy z domieszką lepszych gatunkowo materiałów , rękawiczki skórzane , torebki skórzane , buty skórzane.W ten sposób upolowałam atrakcyjne łupy w niskich cenach :-) PS. Warto dodać jeszcze do listy kupowanie u „majfrenda” . Wiele produktów można kupić w tych samych cenach w PL – będą lepsze gatunkowo i dojdą w przeciągu kilku dni.

  3. Zapomniałeś o myciu w zimnej wodzie, spłukiwaniu toalety raz dziennie, ogrzewaniu mieszkania ciepłą wodą pozostałą w wannie po kąpieli …

    Fajny artykuł i trafia w sedno. Wszystkie opisane przypadki to tzw „false economy” – fałszywa ekonomia lub bardziej po polsku „skąpy dwa razy traci” . Pozornie oszczędzamy ale w dłuższym terminie stracimy

  4. Oszczędzanie dla jakiegoś celu jest ogromną przyjemnością, i w sumie sama droga do tego wszystkiego jest niezwykle pasjonująca :) Bo osiągnięcie samo w sobie zawsze cieszy, ale fakt, jaką drogę się pokonało zawsze budzi we mnie pozytywne uczucia.

  5. Potrzebowałem takiego kopa motywacyjnego od Ciebie, bo już trochę popadałem w paranoję oszczędzania i odmawiałem sobie prawie wszystkiego. Skończyły się wyjścia na miasto i odpoczynek po godzinach pracy, wszędzie chciałem ukręcić jakiś pieniądz… Trzeba chyba się od tego oderwać, bo to do niczego dobrego nie prowadzi…

  6. Moim zdaniem oszczędzać należy przede wszystkim rozsądnie, bo nie chodzi o to, żebyśmy mieli na sobie stare, podarte spodnie, a na koncie 10 000 zł, bo to oszczędności i nie wolno ruszać.

  7. Oszczędzać na jedzeniu można, a nawet trzeba, gdyż najczęściej w tej kategorii wydatków jest największy potencjał do oszczędzania. Jednak trzeba to robić z głową. Tak jak piszesz, nie warto robić tego kosztem jakości, gdyż to prędzej czy później odbije nam się czkawką i będziemy musieli wydać na lekarzy. Można jednak oszczędzać na inne sposoby o których wspomniałeś np: kupować towar na promocjach, częsciej gotować samemu niż jeść na mieście, przeglądać gazetki promocyjne, w weekandy jeździć na obiady do rodziców, kupować przecenione towary z krótką datą do spożycia, planować posiłki itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *