Fot. by andibreit / pixabay

Jak oszczędzać pieniądze? 47 PROSTYCH sposobów na oszczędności

Jak tam mija Wam początek nowego roku? To zawsze jest taki czas, gdy zaczynamy sobie wyznaczać różne postanowienia. Ktoś pewnie próbuje rzucić palenie (sprawdź, ile możesz dzięki temu zaoszczędzić!), ktoś inny zaczyna biegać, jeszcze ktoś stara się znaleźć więcej czasu dla rodziny. Jeśli jeszcze nie macie swojego postanowienia, to bardzo zachęcam Was, aby było nim oszczędzanie. Wiem, że łatwo powiedzieć, a znacznie trudniej wprowadzić ten plan w życie, dlatego wcześniej przygotowałem dla Was bardzo praktyczny i obszerny poradnik. Poznajcie 47 prostych sposobów na to, jak oszczędzać pieniądze bez wielkich wyrzeczeń.

  1. Na zakupy tylko z listą – wcześniejsze przygotowanie listy potrzebnych rzeczy uchroni przed spontanicznymi, czyli nieprzemyślanymi zakupami. Ważne jest jednak, aby mieć silną wolę i koniecznie trzymać się założonego planu. Więcej sposobów oszczędzania na zwykłych zakupach spożywczych znajdziecie w moim wpisie na ten temat.
  2. Ekonomiczna jazda – o ecodrivingu pisałem w tym artykule, więc nie będę się nad tym zbytnio rozwodził. Wspomnę tylko, że przy mądrym korzystaniu z samochodu można zaoszczędzić naprawdę dużo pieniędzy i to nie tylko na paliwie.
  3. Weryfikacja kosztów bankowych – warto co jakiś czas sprawdzić, czy przypadkiem posiadanie konta osobistego w banku nie jest zbyt kosztowne. W czasach ogromnej konkurencji na rynku nie ma problemu ze znalezieniem lepszej oferty. Wciąż pojawiają się też promocje, dzięki którym na posiadaniu ROR można nawet zarobić. Te najciekawsze zawsze analizuję na moim blogu.
  4. Mniej telewizji, więcej ruchu – o kosztach oglądania telewizji także już pisałem – odsyłam do tego artykułu. Zamiast marnować czas na kanapie lepiej jest się poruszać, choćby pospacerować. Waga spadnie, samopoczucie się poprawi, a portfel zrobi się nieco grubszy.
  5. Planowanie wszystkiego, co można zaplanować – dzięki planowaniu unika się nagłych i dużych wydatków. Prosty przykład: wyprawka szkolna. Od zawsze wiadomo, że rok szkolny rozpoczyna się 1 września, nie ma więc problemu z tym, aby już kilka miesięcy wcześniej zacząć odkładać pieniądze na zakup książek czy przyborów. Z dużym wyprzedzeniem można też zaplanować wakacje, a dlaczego to się opłaca – o tym przeczytacie w tym wpisie.
  6. Negocjowanie z dostawcami mediów – bieżące rachunki pochłaniają gros budżetu każdej rodziny, dlatego nie widzę powodu, aby nie postarać się o ich obniżenie. Warto sprawdzić, czy opłaca się zmienić dostawcę prądu. Zachęcam też do regularnego kontrolowania ofert operatorów telefonii komórkowej czy dostawców Internetu. Jeśli gdzieś jest taniej, to warto spróbować wynegocjować lepsze warunki u obecnej firmy.
  7. Inwestycja w zmywarkę – opłacalność posiadania zmywarki dowiodłem w tym artykule i wiem, że cieszy się on wciąż ogromną popularnością. Dlatego po prostu zachęcam do jego lektury.
  8. Mobilizacja do gromadzenia oszczędności – oszczędzanie bez celu jest, moim zdaniem, nieco pozbawione sensu. Dlatego uważam, że warto znaleźć w sobie motywację do oszczędzania. Może to być wymarzona wycieczka, kupno nowego samochodu czy zabezpieczenie przyszłości dziecka. Wiedząc, na co się oszczędza, łatwiej jest zabrać się do dzieła.
  9. Nauka języków obcych przez Internet – nie ma tańszej opcji, a przy odrobinie samozaparcia można osiągnąć naprawdę świetne efekty. Więcej o tym pisałem w tym artykule.
  10. Carpooling – czyli wspólne dojazdy do pracy i do wszelkich innych miejsc w Polsce, a nawet na świecie. Jest wiele serwisów carpoolingowych, które łączą interesy ludzi. Kiedyś recenzowałem jeden z nich. Chętnych na wspólne dojazdy warto też poszukać w pracy.
  11. Karta kredytowa – wiele osób nadal się jej boi, tymczasem mądre korzystanie z karty kredytowej pozwala naprawdę sporo zaoszczędzić, nie tylko na moneybacku. Szczegóły? Zapraszam do lektury.
  12. Koniec z marnowaniem jedzenia – statystycznie polska rodzina co miesiąc wyrzuca do śmieci jedzenie o wartości 50 złotych. Trudno sobie wyobrazić większe marnotrawstwo. Lepiej więc kupować mniej i ewentualnie dokupić brakujący produkt niż upychać lodówkę, a później wyrzucać przeterminowaną żywność. Kilka sprawdzonych sposobów tutaj.
  13. Sprytne zakupy – przykładów jest mnóstwo. Wystarczy wspomnieć o kupowaniu opon zimowych latem, a prezentów gwiazdkowych… zaraz po świętach.
  14. Economy sharing – ekonomia współdzielenia robi coraz większą karierę i jest świetnym sposobem na oszczędności. Więcej o tym przeczytacie tu.
  15. VoIP – telefonia VoIP jest bardzo popularna, a jednak wiele osób uparcie z niej nie korzysta. Skoro większość czasu w ciągu dnia spędzamy przed komputerem, to dlaczego nie komunikować się z rodziną/znajomymi przez np. Skype?
  16. Dbanie o zęby – zawsze jest znacznie tańsze niż ich leczenie.
  17. Zdrowa dieta zamiast suplementów – jesteśmy europejskimi liderami w dziedzinie kupowania wszelkiej maści leków i środków farmaceutycznych. Wydajemy na to gigantyczne pieniądze, a raczej je marnujemy. Po co kupować suplement z witaminą C, skoro można np. pić świeże soki lub jeść owoce? Wychodzi taniej, a na pewno smaczniej i zdrowiej. O zastępowaniu suplementów produktami spożywczymi pisałem TU.
  18. Zdrowy rozsądek ponad „zaleceniami” lekarza – możecie mnie za to skarcić, ale nie ufam lekarzom, a przynajmniej nie tym rodzinnym. Zbyt często spotykałem się z sytuacją „wciskania” jakiegoś nowego leku, który spokojnie można było zastąpić tanim odpowiednikiem. Dlatego zanim wykupię receptę, dokładnie analizuję, czy nie mam już w apteczce podobnych środków, a farmaceutę zawsze proszę o wskazanie tańszych zamienników.
  19. Oszczędzanie na ogrzewaniu – koszty ogrzewania stanowią, obok prądu, największy stały wydatek ponoszony przez polskie rodziny. Warto tutaj poszukać oszczędności. Obniżenie temperatury o zaledwie 1 stopień da nawet o 20% niższe rachunki. Pamiętajcie też o prostych zasadach: częstym, ale krótkim i intensywnym wietrzeniu, zamontowaniu termostatów na grzejnikach i uszczelnieniu lub wymianie okien. Kilka pomysłów w tym wpisie.
  20. Przegląd garderoby – chodzenie na zakupy odzieżowe tylko po to, aby się rozerwać, jest prostą drogą do marnowania pieniędzy. Jeśli uważacie, że potrzebne są Wam nowe rzeczy, najpierw warto zrobić przegląd garderoby i rzetelnie ocenić, czy faktycznie czegoś w niej brakuje. Może to być okazja do pozbycia się zniszczonych lub za małych rzeczy, a nawet do wybrania się na tzw. zamieniadę.
  21. Zapisanie się na newslettery – sam jestem zapisany na newslettery kilku sklepów z podzespołami komputerowymi i regularnie dostaję kody na zniżki po 20 czy 30 złotych.
  22. Rezygnacja z kablówki/platformy cyfrowej – moim zdaniem płacenie za dostęp do treści, które są dostępne za darmo w Internecie, jest po prostu bez sensu. Sam praktycznie nie oglądam telewizji, a wszystko, co mnie interesuje, mogę znaleźć na platformach VOD. Fakt, za niektóre rzeczy trzeba zapłacić, ale przynajmniej mam wówczas poczucie, że nie trwonię pieniędzy na dostęp do programów, których i tak nie oglądam.
  23. Na wakacje po sezonie – jeśli tylko ktoś ma taką możliwość, to urlop naprawdę lepiej jest planować np. w czerwcu czy we wrześniu. Ceny wycieczek i hoteli są wtedy znacznie niższe niż lipcu i sierpniu, a w wielu krajach pogoda i tak jest gwarantowana.
  24. Naprawienie sprzętów – wiem, że współczesne sprzęty elektroniczne są projektowane tak, aby kiedyś się definitywnie zepsuły, ale mimo to warto podejmować próbę ich reanimacji. Sam niedawno miałem problem z klawiaturą – kilka klawiszy całkowicie się wytarło. Zamiast wydawać krocie na nowy sprzęt, kupiłem nowe klawisze za kilka złotych i wymieniłem je we własnym zakresie.
  25. Duże prezenty na spółkę – każdy rodzic wie, że atrakcyjne zabawki dla dzieci są ekstremalnie drogie. Dobrym pomysłem będzie więc umówienie się z dziadkami, że prezent kupujemy na spółkę. Ma to dodatkowy atut – dziecko skupi się na jednej rzeczy i bardziej ją doceni.
  26. Świnka-skarbonka – stary, ale wciąż skuteczny sposób na oszczędzanie. Mam taką skarbonkę (choć nie świnkę) i od lat wrzucam do niej drobniaki, które zalegają mi w portfelu. W ten sposób, bez żadnego wysiłku, mogę uzbierać kilkaset złotych rocznie.
  27. Promocje bankowe – regularnie prześwietlam je na moim blogu. Uczciwa promocja pozwala zarobić trochę pieniędzy bez większego wysiłku – np. 100 złotych za założenie lokaty.
  28. Wymiana walut w kantorach internetowych – są po prostu znacznie tańsze niż stacjonarne, nie wspominając już o bankach. Pisałem o tym w tym artykule.
  29. Porównywanie cen – klasyczne porównywarki cenowe to jedno, ale zachęcam także do korzystania z multiplatform ubezpieczeniowych (szczególnie OC i AC samochodu – link).
  30. Płyta indukcyjna zamiast ceramicznej – wiem, jak ogromne emocje wzbudził w Was mój artykuł na ten temat, dlatego zachęcam do ponownej lektury i wykonania chłodnej, samodzielnej analizy.
  31. Montaż instalacji LPG w samochodzie – ale tylko pod warunkiem, że właściciel auta dużo jeździ. W przeciwnym razie może to być chybiona inwestycja, o czym pisałem tu.
  32. Apteki internetowe – kupując w nich lekarstwa można naprawdę sporo zaoszczędzić. Mój przykład: kupiłem prawoślazową witaminę C za 34 złote z przesyłką, podczas gdy w aptece osiedlowej miała ona kosztować nieco ponad 50 złotych.
  33. Samodzielne naprawy samochodu – oczywiście mówię tutaj o drobnych czynnościach, jak wymiana filtra powietrza, kabinowego czy wymiana kół (jeśli ma się dwa komplety). W ten sposób można sporo zaoszczędzić, a to tego przyjemnie spędzić popołudnie.
  34. Remont we własnym zakresie – naprawdę wiele prac remontowanych można wykonać samodzielnie: malowanie ścian, fugowanie, silikonowanie, montaż paneli. Poradniki dla początkujących są na YouTube i sam już z takiej opcji korzystałem (malowanie jest łatwiejsze niż mi się na początku wydawało).
  35. Imprezy składkowe – w polskiej tradycji raczej nie wypada prosić gości o to, aby przynieśli jedzenie ze sobą, ale młodsze pokolenie ma z tym coraz mniejszy problem. Organizując dużą domówkę warto zasugerować przyjaciołom, że jest to impreza składkowa. W ten sposób można sporo zaoszczędzić na artykułach spożywczych.
  36. Zakupy hurtowe – w każdym dużym mieście działają wielkie targi, na których można zrobić zakupy w ilościach hurtowych. Zgadzam się, że może być problem z przechowaniem np. 50 kilogramów ziemniaków, ale z produktami chemicznymi będzie znacznie łatwiej. Zwykle bardzo opłaca się kupić np. 5 litrów płynu do WC. Hurtowe zakupy można robić w sieciach typu Makro czy Selgros.
  37. Recykling – napisałem kiedyś bardzo obszerny artykuł na temat opłacalności zbierania puszek, makulatury czy złomu. Na tym naprawdę można nieźle zarobić! Odsyłam Was do tego tekstu.
  38. Nawyki – wiele pieniędzy marnujemy przez złe nawyki, z którymi można się łatwo rozstać. Wystarczy pamiętać, aby gasić światło za każdym razem, gdy wychodzimy z pokoju, zakręcać kran podczas mycia zębów czy częściej korzystać z prysznica zamiast napuszczać pełną wannę wody. Metoda małych kroczków przynosi duże efekty.
  39. Realizowanie hobby w tańszym wariancie – lubię chodzić do kina. Ale kiedyś uznałem, że nie stać mnie na to w weekendy. Ceny biletów w sobotę i niedzielę są absurdalnie wysokie (w moim mieście 27 złotych!), dlatego z premedytacją staram się oglądać filmy w środku tygodnia. Tanie wtorki, tanie środy – takich promocji jest sporo. Ostatnio bardzo podobała mi się akcja, podczas której w czwartki można było obejrzeć polskie filmy za 10 złotych.
  40. Kanapki do pracy – ich robienie jest czasami uciążliwe, ale naprawdę się opłaca. Zdrowa kanapka lepiej zaspokoi głód niż droga przekąska z automatu.
  41. Tankowanie na stacji przy hipermarkecie – tam zawsze jest najtaniej, a paliwo wcale nie odbiega jakością od tego oferowanego na innych stacjach (sprawdzone). Po co więc przepłacać? Różnica na litrze paliwa potrafi sięgnąć 20-25 groszy, co przy całym baku ma znaczenie.
  42. Polowanie na kody rabatowe – w sieci jest ich mnóstwo i właściwie codziennie można skorzystać z jakiegoś atrakcyjnego rabatu. Pisałem o tym w tym artykule.
  43. Czytanie blogów o oszczędzaniu – nie tylko mojego, ale też innych blogerów, których jest naprawdę wielu. Kiedyś przygotuję listę polecanych blogów, ale na poczatek na pewno polecę bloga Michała Szafrańskiego i Marcina Iwucia.
  44. Koniec z przywiązywaniem się do rzeczy – kolejny wazon naprawdę nie zmieni już wyglądu salonu, a nowy dywan będzie niepotrzebnym pochłaniaczem kurzu. Tak samo jest z pamiątkami z wakacji. Zwykle są horrendalnie drogie, a później i tak się tylko kurzą. Wspomnienia są za darmo.
  45. Kupowanie używanych rzeczy – nie chodzi tylko o ubrania, ale też np. gry komputerowe czy sprzęt elektroniczny. Rewelacyjnym sposobem na zaoszczędzenie ogromnych pieniędzy jest kupno nowego samochodu, który oficjalnie nowy już nie jest. Roczne auto lub takie, które służyło za model testowy, to prawie nówka, ale o 20-30% tańsza.
  46. Woda zamiast napojów gazowanych – nie dość, że znacznie tańsza, to jeszcze nieporównywalnie zdrowsza. Aby zaoszczędzić na kupowaniu wody warto rozważyć zamontowanie w domu filtra odwróconej osmozy – o opłacalności tego rozwiązania pisałem tu.
  47. Sprzedaż niepotrzebnych przedmiotów – coś, do dla nas jest już tylko śmieciem, komuś innemu może się przydać – do tego stopnia, że będzie gotów za to zapłacić. OLX, Gumtree, Allegro – to sprawdzone adresy.

Lista jest długa, ale to na pewno tylko część pomysłów. Liczę na Waszą kreatywność i zachęcam do uzupełnienia mojego artykułu w komentarzach!

13 komentarzy

  1. Zamiast „postanowienie” wolę „cel”, bo tymi postanowieniami różnie bywa ;)
    Co do listy, prawie ze wszystkim się zgadzam a część tricków stosuję z sukcesami. Drobne wrzucane do skarbonki dały mi ponad pół tysiąca złotych w ciągu niecałego roku. Na zakupy już od wielu miesięcy nie ruszam się bez listy zakupów. Nie do końca tylko zgadzam się z kupowaniem prezentów po świętach. Zależy dla kogo i co mielibyśmy kupić. Na pewno nie ryzykowałabym kupowania prezentu dla dziecka czy ubrań – zarówno dla dziecka i dorosłego.
    Z jednej rady skorzystam i to nawet dobrze, że znalazła się na tej liście. Jakoś wcześniej o tym nie pomyślałam. Apteka internetowa – regularnie kupuję leki dla alergików. Właśnie zerknęłam – zakup w aptece internetowej, to oszczędność dla mnie kilku dziesięciozłotowa. Dzięki :)

  2. Sporo tego! Wiele z nich również osobiście stosuję. Pkt 3, czyli koszty bankowe będę musiała już teraz zweryfikować, ponieważ mój bank podniósł opłaty. Niby niewielkie, ale w ciągu roku się nazbiera. Pkt 11, czyli karta kredytowa. Nie korzystam już od paru lat, aby nie kusiło. Pkt 19, czyli oszczędzanie na ogrzewaniu i podobne sprawy (na wodzie, elektryczności) najłatwiejsze do wprowadzenia w życie i potrafią przynieść dużą obniżkę kosztów w skali roku. Tylko należy uważać, aby nie popaść w skrajność… Pkt 22. Nie zrezygnuję, niestety. Muszę płacić, bo jestem fanem sportu i pewnym rzeczy nie obejrzę w internecie, bo nie ma możliwości np. ppv. Pkt 43 – absolutnie się zgadzam! Pozdrawiam!

      • Zauważyłem, że pewne nawyki ma się lub nie. Widać to jak postępują ludzi czy to w domu czy w pracy. A przykładem tego jest, jak zostawiają włączone światło. Lubię zwrócić uwagę jak ktoś zostawi włączone światło np w pracy w biurze nie wspomnę o włączonym PC na całą noc :) Myślę, że to już taki odruch, przyzwyczajenie i nie ma znaczenia czy jestem w domu czy gdzieś indziej po prostu nie lubię marnotrawstwa.

  3. A ja mam czasami wrażenie, że liczba rzeczy, na których trzeba oszczędzać na tyle ogranicza mózg, że ten zamiast skupić się na optymalizacji tego, co daje mu proporcjonalnie największe zyski, zajmuje się rzeczami, które hamują rozwój. Mój ojciec zawsze wszystko chciał robić sam, nic nie delegował, nawet naprawy samochodu. A ja nigdy nie znosiłem np. robienia zakupów, od kilku lat regularnie kupuję w zasadzie tylko online, samochód naprawiam w serwisie itd. a czas zaoszczędzony na tych wszystkich czynnościach ładuję w firmę i sądzę (wiem), że lepiej na tym wychodzę od ojca. To nic osobistego Mateusz oczywiście, luźna refleksja, BTW. bardzo dobry blog, sporo fajnego mięsa.

  4. K.

    Z listą zakupów się nie zgodzę, u przynajmniej nie do końca. Zdarza mi się chodzić np. do większego sklepu, gdzie zawsze są fajne promocje – kilka produktów które czasem kupuję, za 50-75% zwykłej ceny; nawet jeśli nie miałam na liście, to zakup na przyszłość nie zaszkodzi. Choć, jak wszędzie, trzeba znać umiar, bo kuchnia ma ograniczoną przestrzeń.
    Za to z wyrzucaniem jedzenia bezskutecznie walczę. Nawet jak kupię coś z listy zakupów, to potem potrafię dojść do wniosku, że nie chce mi się stać w kuchni. I po tygodniu mój produkt „tak, dziś zrobię na kolację” trafia do kosza.

  5. Ja mam swój sposób na oszczędzanie. Na zakupy większe chodzę tylko i wyłącznie raz w tygodniu. Dzięki temu unikam zbędnych zakupów codziennie. W ciągu tygodnia w portfelu mam tylko ograniczoną kwotę by się w niej zmieścić i nic już nie kupić. Skrupulatnie planuję rachunki i dodatkowe wydatki. Ja na razie ma to sens.

  6. Urszula81

    Oszczędzanie jak najbardziej na tak. Ja jeszcze szukałam możliwości na dodatkowe pieniądze. Przeczytałam książkę „Sekrety 12 sposobów jak zdobyć pieniądze na firmę” i dzięki niej zdecydowałam się na własną firmę :)

  7. Natalia

    Fajne metody :) Na pewno z wielu skorzystam :)

    Nie zgadzam się natomiast, że robienie zakupów raz w tygodniu to oszczędniejsza wersja. Dobie je 2-3 razy w tygodniu, idę do biedronki w której i tak kupię wszystko niedrogo. Zawsze z listą. Ogranicza to znacznie marnotrawstwo w kuchni. Czasem trudno mi przewidzieć czy jedzenia staczy na 3 czy 4 obiady. I zawsze jem świeże produkty. Ponadto w ten sposób nie muszę dokupować brakujących rzeczy w drogim sklepie pod domem jak to miałam w zwyczaju robiąc cotygodniowe zakupy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *