14 PRAKTYCZNYCH sposobów na tani remont mieszkania

Jak tanio zrobić remont mieszkania? Przygotowałem 14 praktycznych i sprawdzonych sposobów na obniżenie kosztów remontu. Sprawdź jak nie wydać majątku na usługi remontowe i materiały budowlane.

Fot. C by ZF

Dawno temu na blogu pojawił się artykuł, w którym podpowiadałem, jak można zaoszczędzić na kosztach remontu. Wróciłem do niego, by zaktualizować podane ceny robocizny, ale… doszedłem do wniosku, że to byłoby zbyt mało. Przede wszystkim tamten wpis był dość ogólnikowy, w dużej części bazowałem na zasłyszanych informacjach, a od pewnego czasu jestem bogatszy o własne doświadczenia. Dlatego zabieram się do tego tematu od nowa. Przygotowałem zestawienie 14 PRAKTYCZNYCH sposobów na obniżenie kosztów remontu mieszkania – są wzięte z życia, a więc najbardziej miarodajne. Jeśli planujecie remont w najbliższym czasie, to ten wpis bardzo się Wam przyda.

1. Oszacuj koszt remontu i… podwój go.

Zacznę „z grubej rury”. W sieci można znaleźć mnóstwo kalkulatorów, które umożliwiają policzenie kosztów remontu – przykładem może być ten na stronie www.kb.pl. Życie uczy jednak, że pierwotne szacunki mają się nijak do końcowego kosztorysu. Dlatego rozsądnie jest od razu założyć sobie, że ostateczna kwota będzie znacznie wyższa i pod tym kątem dopasować zakres remontu. W ten sposób można uniknąć bardzo niebezpiecznej sytuacji, jaką jest wymknięcie się budżetu spod kontroli, co sprzyja zaciąganiu pożyczek i naruszaniu funduszu awaryjnego.

2. Nie kupuj (wszystkich) materiałów w marketach budowlanych.

Panuje powszechne przekonanie, że w marketach budowlanych jest najtaniej, co nie zawsze jest prawdą. Z mojego doświadczenia wynika, że w marketach nie opłaca się kupować drobnych elementów, np. hydraulicznych czy elektrycznych. Tak samo jest z foliami, taśmami malarskimi i zamocowaniami, a nierzadko również z klejami, gładziami czy wylewkami. Takich materiałów lepiej poszukać w lokalnej hurtowni budowlanej – będzie taniej, a w dodatku można liczyć na niedrogi transport.

3. Znajdź droższą, ale sprawdzoną ekipę.

Wiem, że wysoka cena wykonawstwa nie jest jeszcze gwarancją doskonałej jakości. Wiem jednak również, że jeśli ktoś robi bardzo tanio, to najpewniej poziom jego umiejętności i doświadczenia nie pozwala mu żądać wyższych stawek. Jeśli macie polecaną przez dobrych znajomych ekipę, to zdecydujcie się na nią nawet pomimo nieco wyższej ceny usługi. Pamiętajmy o kosztach niepoliczalnych, czyli czasie, nerwach i zadowoleniu z efektu.

4. Nie umiesz? Nie rób!

W każdym tego typu zestawieniu znajduje się porada, by jak najwięcej prac wykonać samodzielnie. Ja pójdę pod prąd. Z mojego doświadczenia wynika, że nie warto zabierać się za coś, o czym nie ma się zielonego pojęcia. Jasne, na YouTube można znaleźć pełno filmików poradnikowych, jednak nie zapominajmy, że występują w nich fachowcy.

Ktoś, kto nigdy wcześniej nie miał w ręku wałka, nie pomaluje idealnie ścian w salonie. Pewnie za którymś razem mu wyjdzie, ale co ze zmarnowanym materiałem? No właśnie. Dlatego zanim zabierzecie się za samodzielne wykonanie remontu, dokładnie przekalkulujcie koszt czasu, jaki trzeba na to poświęcić i realnie oceńcie własne możliwości/umiejętności.

5. Poszukaj mniejszych wykonawców/dostawców.

Na polskim rynku jest zatrzęsienie firm, które produkują materiały wykończeniowe w ilościach detalicznych. Tutaj posłużę się przykładem z życia. Bardzo modnym materiałem jest beton architektoniczny. Można go kupić w markecie budowlanym czy w sklepach z artykułami wykończeniowymi, jednak będzie… drogo. Warto zatem poszukać w okolicy firmy, która produkuje płyty betonu architektonicznego na wymiar – taniej, a wcale nie gorzej pod względem jakości.

6. Zaprzyjaźnij się ze sprzedawcą w lokalnym sklepie „z mydłem i powidłem”.

Zdziwilibyście się, jak dobrze wyposażone potrafią być takie sklepy. Uchodzą one za drogie, co nie zawsze znajduje potwierdzenie w faktach. W małych, lokalnych sklepach, np. metalowych, warto kupować wszelkie drobne materiały potrzebne do remontu, jak np. wkręty, gwoździe, kołki, ale też folie, taśmy malarskie czy nawet chemię budowlaną.

Ranking najlepszych: Wrzesień 2019

Najlepsze lokaty, konta i oferty - wrzesień 2019

Jeśli planujecie większy remont, to zalecam przejść się do takiego sklepu, przedstawić sprzedawcy swoje potrzeby i zapytać o możliwość uzyskania rabatu – powinno się udać!

7. Stosuj tańsze materiały tam, gdzie nie są konieczne te droższe.

Generalnie nie polecam przesadnego oszczędzania na materiałach budowlanych i wykończeniowych. Nie zawsze jednak trzeba „żyłować” się na produkty z najwyższej półki. Przykładem mogą być tutaj farby. Posłużę się konkretami. Farba marki Magnat jest jedną z najdroższych na rynku. Producent w zamian obiecuje świetne właściwości kryjące, bardzo dużą odporność na plamy i szorowanie. Fajnie, ale czy naprawdę potrzebujemy tego w mało uczęszczanym pomieszczeniu, np. pokoju gościnnym?

Aby zaoszczędzić, można zastosować droższą farbę tam, gdzie ma to uzasadnienie – np. w pokoju dziecięcym, salonie i w kuchni. Z kolei do sypialni, gabinetu czy pokoju gościnnego spokojnie można wybrać tańszą farbę – różnice potrafią sięgać 20 złotych na 2,5-litrowym opakowaniu!

8. Samodzielnie przygotuj mieszkanie do remontu.

Na tym można naprawdę dużo zaoszczędzić. Fachowcy przygotowując wycenę zawsze uwzględniają koszty prac przygotowawczych, czyli np. ułożenia folii, tzw. taśmowania (zabezpieczania futryn czy schodów taśmą malarską), demontażu sanitariatów czy punktów oświetleniowych. To wszystko można zrobić samodzielnie, zyskując przy tym pewność, że te elementy nie zostaną uszkodzone przez nieuważnych fachowców.

9. Sprawdź, czy Twoja gmina nie odbierze za darmo gruzu.

Wiele polskich samorządów udostępnia swoim mieszkańcom opcję odbioru gruzu i innych pozostałości po remoncie zupełnie za darmo. Są tylko dwa haczyki. Po pierwsze: można z tego skorzystać tylko raz w roku. Po drugie: musimy się „zapakować” do jednego worka, tzw. big baga (mieści około tonę gruzu). Jeśli przewidujesz, że tych odpadów będzie więcej, zamów dwa lub trzy big bagi (koszt jednego wraz z wywozem to około 100 złotych). Zamówienie kontenera na gruz o pojemności 4 m3 to już wydatek rzędu około 450-500 złotych. Jest więc tutaj spore pole do szukania oszczędności.

10. Zleć prace remontowe z materiałem po stronie wykonawcy

W teorii brzmi to jak szaleństwo (no bo przecież wykonawca będzie mieć swój „narzut”), ale w praktyce to rozwiązanie świetnie się sprawdza. Wszystko przez skomplikowane i nierzadko nielogiczne przepisy podatkowe w naszym kraju. Prosty przykład: gdy kupujemy panele podłogowe w sklepie, to cena uwzględnia 23-procentowy podatek VAT. Jeśli jednak zamówimy usługę montażu paneli wraz z materiałem, to taka usługa będzie obłożona już tylko 8-procentowym podatkiem VAT.

Załóżmy, że potrzebujemy 50 m2 paneli. Cena wybranego modelu to 70 zł brutto za metr kwadratowy (ze stawką 23% VAT). Jeśli zlecimy montaż wraz z materiałem po stronie wykonawcy, to na samym podatku możemy zaoszczędzić ponad 500 złotych (różnica w VAT na każdym metrze kwadratowym to 10,50 PLN).

11. Usuń niepotrzebne punkty elektryczne.

Pamiętam, jak urządzałem mieszkanie. Wpadłem wtedy w klasyczną pułapkę i nie żałowałem punktów elektrycznych, zwłaszcza gniazdek. Dziś widzę, że spokojnie mogłoby ich być o połowę mniej. Coraz więcej urządzeń nie wymaga stałego podłączenia do prądu, a przecież każde gniazdko to koszt robocizny + oprawy.

Przy okazji remontu można więc zrezygnować z kilku czy kilkunastu punktów. Zakładając, że będzie ich 10, to biorąc pod uwagę, że cena pojedynczej oprawy wynosi minimum 10 złotych, na samym tym zabiegu uda się zaoszczędzić 100 złotych.

12. Ogranicz ilość płytek ceramicznych, glazury i terakoty.

Płytki i wszelkie okładziny ceramiczne są bardzo praktyczne, prezentują się efektownie, łatwo utrzymać je w czystości, ale niestety podrażają koszty remontu. Nie dość, że same w sobie są dość drogie, to jeszcze wymagają użycia kleju. Do tego dochodzą wyższe koszty robocizny. Przykładowo: za ułożenie metra kwadratowego paneli trzeba zapłacić od 10 do 19 złotych (a da się taniej, zamawiając montaż w sklepie, w którym kupujemy panele), natomiast glazurnik policzy sobie minimum 30 złotych za metr kwadratowy (płytki podłogowe). Jest różnica, prawda?

Dlatego zachęcam, aby jednak ograniczyć ilość ceramiki w mieszkaniu na rzecz, chociażby paneli winylowych, które świetnie sprawdzają się w kuchni. Są odporne na wilgoć, uszkodzenia mechaniczne, prezentują się przy tym równie efektownie.

13. Kup materiały wykończenie w outletach.

Na pewno w Waszej okolicy działa jakiś outlet, np. z płytkami czy panelami podłogowymi. Wadą takich miejsc jest dość ograniczona oferta, często pojawia się też problem ze skompletowaniem większej ilości materiału. Jeśli jednak remontujecie małe mieszkanie, to z powodzeniem możecie kupić wszystko, co jest potrzebne.

Owszem, nie będą to może najmodniejsze wzory, ale możliwość kupienia np. płytek w cenie 10 złotych za metr kwadratowy, zamiast takich za 60 złotych, przemawia do wyobraźni (i portfela).

14. Kombinuj.

Pewnie, że fajnie jest pójść sobie do sklepu z materiałami wykończeniowymi, wybrać to, co najbardziej pasuje do projektu i zamówić z dostawą pod same drzwi. Za tę przyjemność trzeba jednak słono zapłacić, a nie zawsze jest taka konieczność. Podam prosty przykład. Kominek z rustykalnej cegły wcale nie musi być obłożony gotowymi, postarzanymi płytkami. Warto zajrzeć np. na OLX czy rozejrzeć się po okolicy, by znaleźć chociażby cegłę z rozbiórek. Trzeba będzie się trochę napracować przy wybraniu pasujących cegieł, ale efekt – finansowy i estetyczny – będzie naprawdę świetny.

A czy Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na obniżenie kosztów remontu mieszkania lub domu? Skorzystacie z moich porad? Zapraszam do komentowania!

5 komentarzy

  1. Dodałbym jeszcze, że jeśli się już na maksa uprzemy, że coś zrobimy to chociaż przejrzyjmy filmy na YouTube z poradami dotyczącymi danych czynności remontowych ;)

    Nie wszystkie pracę są zawsze mega ciężkie do wykonania, ale jak się nie ma zielonego pojęcia w temacie to nawet najłatwiejszą rzecz można zawalić ;)

  2. Piotr

    Tylko jak znaleźć wykonawcę który zrezygnuje z tej różnicy vat? Oni chętnie zostawiają tę różnicę dla siebie. Tłumacząc, że ja nie jestem płatnikiem vat.

    • Rafał

      Jako konsument masz prawo zażądać wystawienia faktury przez wykonawcę. 99% firm remontowych zaczyna wtedy kręcić, że może jakoś rozliczymy to „pod stołem” i jest to zawsze dobry punkt wyjścia do dalszych negocjacji cenowych.

  3. Po doświadczeniach przy budowie i wykończeniu domu (i siebie przy okazji ;-) ) stwierdzam, że punkt 3 – znajdź droższą ale sprawdzoną ekipę to dla mnie zdecydowanie numer jeden :)

  4. Na ekipie remontowej nie polecam oszczędzać, to może nam się dość szybko odbić czkawką :) Aby zaoszczędzić, najlepiej oczywiście materiały kupować we własnym zakresie, szukać promocji. Dodatkowo wiele prac remontowych możemy wykonać sami, co zmniejszy znacznie koszt. Trzeba kombinować jednym słowem :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *