Fot. by typographyimages / pixabay

Bitcoin. Co to jest? Jak działa kryptowaluta?

Kursy walut szaleją. Złotówka śrubuje kolejne niechlubne rekordy niskiej wartości, a to niestety odbija się na naszych portfelach. Rynki finansowe nie mają zaufania do polskiej waluty. A do której mają? Nie, nie tylko do dolara. Jakiś czas temu przeczytałem, że w niespokojnych gospodarczo czasach inwestorzy znaleźli dla siebie bezpieczną – z ich punktu widzenia – przystań. Jest nią Bitcoin, czyli słynna kryptowaluta. Wieszczono jej śmierć, tymczasem znów wraca do gry. Dla niezorientowanych w temacie przygotowałem wpis, w którym wytłumaczę, czym właściwie jest Bitcoin i jak działa.

Jak narodził się Bitcoin?

Początki Bitcoina sięgają 2008 roku, kiedy to na świecie rozszalał się globalny kryzys finansowy, największy od lat 30. XX wieku. Nie wiadomo, kto dokładnie wpadł na pomysł stworzenia kryptowaluty – oficjalna wersja głosi, że był to niejaki Satoshi Nakamoto (to prawdopodobnie pseudonim).

Popularność Bitcoina rosła bardzo wolno. Debiut waluty na giełdzie MtGox był – pisząc oględnie – mało udany, bo wycena zatrzymała się na 0,063 dolara za jednostkę. To była jednak tylko przygrywka. W kolejnych miesiącach kryptowaluta zaczęła gwałtownie zyskiwać na wartości, a w szczytowych momentach jest wartość rok do roku rosła o 1400%.

Warto wiedzieć: Obecnie (stan na styczeń 2017 roku) za jeden Bitcoin (BTC) trzeba zapłacić około 3700 złotych!

Czym właściwie jest Bitcoin?

Trudno o jakąś szczegółową i zrozumiałą dla każdego definicję. Najlepiej pasuje tutaj określenie, że jest to coś abstrakcyjnego, co nie ma fizycznej postaci, a jest jedynie umowną walutą. Od strony technicznej Bitcoin to po prostu ciąg kilkudziesięciu znaków układających się w zaszyfrowany kod dzięki bardzo skomplikowanym działaniom matematycznym wykonywanym przez komputery.

Bitcoina nie można dotknąć, włożyć do portfela, wpłacić na normalne konto w banku. To twór wirtualny. Jednak coraz więcej krajów (jak chociażby Niemcy) uznaje go za pełnoprawną walutę. W Polsce wciąż jest inaczej i kryptowaluta nie podlega żadnym uregulowaniom prawnym. Poza jednym: każdy zysk z Bitcoina jest normalnie opodatkowany. Jeśli więc ktoś sprzedał swoje jednostki i na tym zarobił, to zgodnie z prawem powinien od tego zapłacić podatek.

Na razie mówimy jednak o teorii, bo popularność Bitcoina w naszym kraju nie jest jeszcze masowa. Owszem, słyszy się o coraz większej liczbie punktów akceptujących płatności kryptowalutą (szczególnie sklepów internetowych), ale podchodząc do sprawy racjonalnie trudno jest uznać, że Bitcoin stanowi równorzędny dla złotówki środek płatniczy.

Ranking najlepszych: Październik 2017

Najlepsze lokaty, konta i oferty - październik 2017

Mocne strony idei Bitcoina

Piszę o idei, bo nie chodzi tutaj konkretnie o samego Bitcoina (jest więcej kryptowalut, które działają na identycznej zasadzie). Największą zaletą tego typu jednostki rozliczeniowej jest szybkość transakcji i wygoda. Płacenie odbywa się w czasie rzeczywistym. Nie trzeba czekać na księgowanie środków – osoba realizuje przelew ze swojego portfela Bitcoin. W ten sposób do odbiorcy trafia unikalny kod, który natychmiast zamienia się w jednostkę waluty w jego portfelu. Nad całym procesem czuwa internetowa społeczność, która odnotowuje każdą taką transakcję. Dzięki temu nie ma możliwości, aby w obiegu było więcej Bitcoinów niż jest ich faktycznie. Nikt nie może ukraść waluty, co znacznie zwiększa bezpieczeństwo.

Warto wiedzieć: Wszystkie Bitcoiny znajdujące się w obiegu są weryfikowane – nowe „monety” mogą zostać dopuszczone do użytku dopiero po ich wykopaniu przez tzw. górników (o tym za chwilę).

Bitcoinem można płacić wyłącznie przez Internet – albo w formie wirtualnego przelewu z portfela, albo za pośrednictwem aplikacji mobilnej.

Kryptowaluta nie jest w żaden sposób kontrolowana przez banki centralne poszczególnych krajów. Nie ima się jej inflacja, nie ma mowy o „dodrukowywaniu pieniędzy”, bo społeczność umówiła, że w obiegu może być maksymalnie 21 milionów monet. Dzięki temu waluta jest dość stabilna i nie traci na wartości w takim tempie, jak chociażby klasyczne pieniądze.

Portfel Bitcoin

Aby móc swobodnie płacić Bitcoinem trzeba mieć własny wirtualny portfel. W sieci jest sporo aplikacji tworzących takie systemy przechowywania kryptowaluty, a jednym z najpopularniejszych (i polecanych przeze mnie) jest Blockchain.info. Gdy użytkownik zakłada swój portfel, zostaje do niego przypisany klucz publiczny – jest to po prostu identyfikator konkretnego właściciela Bitcoinów, dzięki któremu sieć może zweryfikować liczbę monet będących w dyspozycji użytkownika. Dodatkowo udostępniany jest kod prywatny, który służy do realizacji przelewów (coś jak kod do potwierdzania płatności w systemie bankowości elektronicznej).

Mając portfel można już zabrać się za kupowanie waluty i płacenie nią za zakupy. Pozostaje jeszcze tylko jeden problem, mianowicie…

Skąd wziąć Bitcoiny?

Jest na to kilka sposobów. Zdecydowana większość osób posługujących się kryptowalutą po prostu ją kupuje. Służą do tego specjalne kantory. Coraz więcej kantorów online ma w swojej ofercie Bitcoiny, które można kupić za złotówki, dolary czy euro. Oczywiście minusem tego rozwiązania jest najwyższy koszt zakupu – kantory do oficjalnego kursu doliczają swoją prowizję. Plusem jest natomiast bezpieczeństwo i brak ryzyka zostania oszukanym.

Bitcoiny można kupić bezpośrednio od ich właścicieli. Najwygodniej jest wejść na jakieś forum dyskusyjne – np. forum.bitcoin.pl – i poszukać działu z ogłoszeniami. Można negocjować stawki i trafić na niezłe okazje, ale w tym przypadku istnieje niestety spore ryzyko trafienia na oszusta.

Trzeci sposób to kupowanie Bitcoinów na giełdzie. Najpopularniejsza w naszym kraju to BitBay.net. Trzeba się zarejestrować, podać swoje dane, zasilić konto jakąś kwotą, a po jej zaksięgowaniu można już zacząć grać na giełdzie. Osoby zainteresowane zakupem podają maksymalną kwotę, jaką są w stanie zapłacić za jednostkę Bitcoina i czekają na oferty właścicieli kryptowaluty. Ciekawostką jest fakt, że można kupić np. 0,5 Bitcoina za połowę ceny całej jednostki. Analogicznie przeprowadza się na giełdzie sprzedaż Bitcoinów, oferując swoją walutę zainteresowanym kupcom.

Ostatnia opcja jest najbardziej zaawansowana i przeznaczona tylko dla wąskiej grupy osób. Mianowicie chodzi o…

Kopanie Bitcoinów (tzw. minning)

Osoby zajmujące się kopaniem Bitcoinów (czyli wydobywaniem ich z otchłani Internetu) są nazywane po prostu górnikami. Od razu wyjaśnię, że nie każdy może zostać górnikiem. Niezbędny jest do tego bardzo wydajny specjalistyczny sprzęt komputerowy, którego możliwości wielokrotnie przerastają nawet najlepsze zestawy dla graczy.

Niestety, na tę chwilę „kopanie” Bitcoina nie jest już opłacalne dla zwykłych śmiertelników, ponieważ koszt prądu potrzebnego do wydobycia tej kryptowaluty, przewyższa wartość wydobytych wirtualnych monet.

Czy Bitcoin może kiedyś zastąpić całkowicie tradycyjne waluty? Wątpię. Przynajmniej nie w najbliższym czasie. Świat jest przyzwyczajony do zwykłych pieniędzy, które stanowią fundament gospodarki. Mimo to kryptowaluta jest ciekawym narzędziem inwestycyjnym i płatniczym. Może sprawdzić się w procesie dywersyfikacji kapitału i przy odrobinie szczęścia pozwala zarobić znacznie więcej niż chociażby lokata. Nie ma tutaj jednak mowy o żadnych gwarancjach.

Kupujecie Bitcoiny? Używacie ich? Może nigdy nie słyszeliście o kryptowalucie? Czy uważacie, że Bitcoin może kiedyś stać się wiodącą jednostką płatniczą? Czekam na Wasze komentarze!

9 komentarzy

  1. Darek

    Ja obecnie mam możliwośc zamiany części mojej kryptowaluty na Bitcoina i korzystam z tego regularnie. Ponieważ spektakularne wzrosty Bitcoin ma za sobą (moim zdaniem) dlatego inwestuję w alternatywną kryptowalutę, która jest na początku wzrostów i daje możliwość zamiany/wymiany na Euro lub Bitcoina.

    Moim zdaniem przyszłość płatności to kryptowaluta, kwestia czau tylko ile ich będzie i jak będą przeliczane. spodziewam się podobnej giełdy jak mają obecnie waluty.

    Jeżeli ktoś będzie zainteresowany kreyptowalutą to zapraszam do kontaktu, dzieki za artykuł dużo wyjasnia i daje do myślenia.

    p.s.

    obecnie 35 banków ma opłaty za przelewy internetowe…

  2. charles

    Pytanie do autora artykułu : znasz sprawę zniknięcia z dnia na dzień pewnej Bitcoinowej giełdy, przez co wielu straciło wiele?

    • Mateusz

      |Autor bloga

      charles, znam sprawy Mt. Gox i Bitcurex. Dlatego właśnie nie powinno się trzymać swoich środków na giełdach dłużej, niż na czas wymiany.
      I nie dotyczy to tylko Bitcoina (choć tu pewnie łatwiej o tego typu nieprzyjemne historie), ale i o wszystkie internetowe giełdy czy kantory wymiany walut, które przecież są prywatnymi firmami bez żadnych gwarancji (np. ze strony BFG).

  3. Ciekawe. Wydaje mi się, że jednak nie ma możliwości, żeby w najbliższym czasie bitcoiny zastąpiły obecną walutę. Wydaje mi się, że na razie dla większości osób jest to zbyt skomplikowane i wciąż wydaje się bardzo niebezpieczną inwestycją, zwłaszcza że ostatnio było głośno o zniknięciu giełgy, o której wspominał wyżej w komentarzu Charles.

  4. Zgadzam się, że BC nie zastąpi tradycyjnej waluty. Więcej. Spekuluję również, że za kilka lat, nie tyle, że świat o niej zapomni, ale popularność znacznie zmaleje. Tak jak euro kiedyś przeminie, tak i BC.

  5. Bitcoin szumnie określany walutą przyszłości może być tworem finansowym który wiele namiesza ! Jest mądrze przemyślany i co najważniejsze nikt nie trzyma łapy nad jego kursem – nie ma emitenta.

    I nie zgadzam się, że Bitcoin najlepsze czasy i wzrosty ma już za sobą. Faktycznie ciężko oczekiwać wzrostów rzędu kilkuset % rocznie ale tak naprawdę jego popularność dobiera teraz nabiera rozpędu. A jak popularność wzrasta pojawia się popyt, a popyt i ograniczona liczba zawsze oznacza wzrost wartości. Oczywiście kluczową rolę odegrają same Państwa i sposób w jaki podejdą do tej kryptowaluty.

    Jakby nie było według mnie warto być w posiadaniu chociaż części BTC.

  6. Ams

    Dobrze a jakie są opłaty w związku z nabyciem jak i przechowywaniem bitcoina chodzi o portfel bp rozumiem.ze na prowizjach oplatach trzeba się z tym liczyc.

  7. Andrzej

    Dobry artykuł, ale może czas go zaktualizować także o ethereum? Kopię od jakiegoś czasu, na początku na pewno by mi się takie wprowadzenie przydało, bo wszędzie tylko bitcoin i bitcoin. Teraz jest dobry czas, żeby zacząć kopać eth, dlatego młodzi górnicy ;) byliby pewnie zainteresowani. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *