Sprzedaż prywatnych rzeczy na OLX, Vinted itd. Czy trzeba płacić podatek? Jak na to patrzy Urząd Skarbowy?

Jaki podatek od sprzedaży lub kupna rzeczy używanych na OLX, Allegro Lokalnie czy Vinted? Jak uniknąć płacenia? Na co uważać przy handlu?

Podatek od handlu na Vinted i OLX
Fot. C by ZF

W ostatnim czasie wzięło mnie na sprzątanie i… znów mi się to opłaciło. Powtórzyła się sytuacja, którą dawno temu opisałem w artykule o tym, jak zarobiłem 582 zł, przy okazji robiąc porządki w domu. Tym razem pozbyłem się kilku starych lub nieużywanych rzeczy, z których większość już znalazła nowych właścicieli. Po kolejnej transakcji zacząłem się jednak zastanawiać, co o mojej „przedsiębiorczości” pomyślałby Urząd Skarbowy? Czy sprzedaż prywatnych rzeczy na OLX, Vinted i innych portalach jest opodatkowana?

Sprawdziłem to, a efektem researchu jest ten artykuł. Rozwiewam w nim wszelkie wątpliwości osób, które z jednej strony regularnie sprzedają np. ubrania czy dziecięce zabawki w Internecie, a z drugiej chcą być fair i nie narazić się na żadne przykre konsekwencje. Zapraszam. 

Kiedy nie trzeba płacić podatku od sprzedaży prywatnej na OLX, Vinted itd.?

Od razu wypada wyjaśnić, że osoby, które co jakiś czas, nieregularnie sprzedają swoje prywatne rzeczy w Internecie, nie muszą się obawiać Urzędu Skarbowego. Pod jednym warunkiem:

Nieopodatkowana jest prywatna sprzedaż rzeczy używanych, jeśli nastąpiła ona po upływie 6 miesięcy, licząc od końca miesiąca, w którym dana rzecz została nabyta. 

OK, brzmi zawile, dlatego pokażę to na konkretnym przykładzie. 

Po poprzednim samochodzie zostały mi opony zimowe, wciąż w całkiem niezłym stanie. Kupiłem je w październiku 2020 roku i sprzedałem w lipcu 2022 roku dzięki ogłoszeniu na OLX. Nie płacę podatku dochodowego od takiej transakcji. 

Sytuacja zmieniłaby się, gdybym sprzedał te same opony np. już w marcu 2021 roku – bo np. słabo mi się na nich jeździło. Ponieważ nie upłynąłby wymagany minimalny okres 6 miesięcy liczonych od ostatniego dnia miesiąca zakupu, to tutaj zgodnie z prawem powinienem zapłacić od tej transakcji podatek dochodowy – oczywiście zakładając, że ten dochód rzeczywiście wystąpił (czyli że zarobiłem na tych oponach). Nawet jeśli sprzedałbym opony taniej niż kupiłem, to i tak musiałbym wykazać tę transakcję w moim rocznym zeznaniu podatkowym, pomimo zaistnienia faktycznej straty! 

Sprzedaż prywatnych rzeczy przed upływem 6 miesięcy od zakupu

Jeśli nie zostanie dochowany 6-miesięczny okres karencji, to konieczne będzie opodatkowanie takiej sprzedaży i wykazanie jej w zeznaniu rocznym. Robimy to w formularzu PIT (w przypadku osób fizycznych PIT-36 w rubryce „Odpłatne zbycie rzeczy określonych w art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy”).

Ranking najlepszych: Październik 2022

Najlepsze lokaty, konta i oferty - październik 2022

Co ważne, opodatkować można tylko dochód, a więc przychód (kwotę sprzedaży) pomniejszony o koszty jego uzyskania – w przypadku sprzedaży np. przez OLX będzie to koszt ogłoszenia, przesyłki, zapakowania, a przede wszystkim koszt nabycia rzeczy. 

Jeśli przychód będzie niższy niż koszt jego uzyskania, to podatku oczywiście nie ma, natomiast sama transakcja musi zostać wykazana – w przeciwnym razie popełniamy wykroczenie skarbowe. 

Rada: W jakimś ekstremalnie pechowym przypadku Urząd Skarbowy może chcieć skontrolować, czy rzeczywiście wykazana transakcja nie przyniosła podatnikowi dochodu. Dlatego dla bezpieczeństwa zawsze warto zachować wszelkie dowody potwierdzające faktyczne koszty uzyskania przychodu, a więc np. paragon za zakup. Takie dowody należy przechowywać przez – uwaga – 5 lat. Radzę więc robić sobie skany paragonów, co i tak może się przydać np. do dochodzenia gwarancji. 

Sprzedaż prywatna a podatek VAT

Tutaj na szczęście sprawa jest prosta. Sprzedaż różnych przedmiotów na potrzeby majątku prywatnego, która nie ma znamion prowadzenia działalności gospodarczej, nie podlega opodatkowaniu podatkiem VAT. 

Czyli: sprzedając np. stare ubrania na Vinted okazjonalnie, nie trzeba naliczać ani odprowadzać podatku od towarów i usług. 

Podatek PCC – pułapka na kupujących! 

O ile osoby sprzedające prywatne przedmioty i robiące to z głową (nie w celach czysto zarobkowych) mogą z łatwością uniknąć płacenia podatku dochodowego, o tyle w nieco gorszym położeniu są kupujący. 

Zakładam, że mało kto zdaje sobie sprawę z obowiązku odprowadzenia podatku PCC od zakupu używanej rzeczy. O ile jest to dość rozpowszechniona wiedza wśród osób dokonujących zakupu samochodu czy nieruchomości, o tyle założę się, że nigdy o tym nie pomyśleliście kupując używany rower, lodówkę etc. 

Znajdź najlepsze oprocentowanie:


Wyjaśniam więc, że zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami każdy zakup używanej rzeczy (lub zbioru rzeczy) o wartości powyżej 1000 zł (liczy się kwota transakcji) podlega naliczeniu podatku o czynności cywilnoprawnych w wysokości 2%. Obowiązek naliczenia, wykazania i zapłacenia podatku ciąży na kupującym.

Przykład: Jan Kowalski znalazł na OLX ogłoszenie o sprzedaży bagażnika rowerowego na hak. Uzgodnił ze sprzedawcą, że zapłaci 1200 złotych. Kowalski ma obowiązek odprowadzenia 24 zł podatku PCC na rzecz Urzędu Skarbowego. 

Z podatku PCC 2% od zakupów używanych rzeczy o wartości powyżej 1000 zł jesteśmy zwolnieni wyłącznie wtedy, gdy stroną transakcji jest przedsiębiorca będący podatnikiem VAT (czyli wystawiający fakturę). Podatku nie płacimy również od transakcji o wartości mniejszej niż 1000 zł. 

Znów trzeba natomiast podkreślić, że opisuję tutaj sytuację modelową, gdzie osoba dokonująca zakupu używanej rzeczy chce być uczciwa i nie wyobraża sobie unikania płacenia podatków. W praktyce natomiast pociągnięcie kogoś do odpowiedzialności z tytułu niezapłacenia PCC 2% od zakupu np. starego roweru, pralki czy hulajnogi elektrycznej jest mało realne, jeśli strony rozliczyły się w gotówce i nie zawarły pisemnej umowy, a transakcja odbyła się poza portalem ogłoszeniowym. 

„Nieoficjalne metody” na uniknięcie podatku od sprzedaży i zakupu prywatnego 

Wyraźnie podkreślam, że ten akapit służy jedynie celom informacyjnym. Nie popieram i nie praktykuję żadnych metod unikania płacenia podatków poza oficjalną optymalizacją podatkową. Faktem jest natomiast, że można bardzo łatwo wyeliminować ryzyko zainteresowania się fiskusa naszymi transakcjami prywatnymi. 

Po pierwsze: takie transakcje najczęściej są rozliczane gotówkowo. Czyli – dwie strony umawiają się na odbiór osobisty, po czym kupujący płaci sprzedającemu pieniędzmi przekazywanymi do ręki. Nie ma umowy, nie ma żadnego śladu po transakcji. 

Po drugie: coraz więcej osób prowadzi sprzedaż prywatną z pominięciem pośredników, czyli poza portalami ogłoszeniowymi. Wykorzystuje do tego np. lokalne grupy na Facebooku, organizuje wyprzedaże garażowe etc. W ten sposób można zachować maksymalną anonimowość, nie ryzykując, że właściciel portalu przekaże dane o przeprowadzonych transakcjach (czy samych ogłoszeniach) organom skarbowym.

Uwaga na sprzedaż prywatnych rzeczy, która może mieć znamiona działalności gospodarczej 

Okazjonalne sprzedawanie różnych przedmiotów za pośrednictwem OLX, Vinted itd., z zachowaniem omówionych wcześniej terminów, nie rodzi obowiązku podatkowego. Mówimy tutaj jednak rzeczywiście o sprzedaży sporadycznej, na przykład w związku z remontem, robieniem porządków w garderobie czy pozbywaniem się nietrafionych prezentów. 

Perspektywa Urzędu Skarbowego zmienia się w momencie, gdy dana osoba zaczyna czerpać regularne dochody z tytułu handlu prywatnego. Wracając do mojego przykładu z oponami. Nie ma problemu, jeśli sprzedam stare gumy po poprzednim samochodzie. Jeśli jednak na moim koncie np. na OLX w jednym czasie pojawi się kilkanaście ofert sprzedaży różnych opon, to można już podejrzewać, że zajmuję się tym zawodowo. 

Innym przykładem może być sytuacja, w której ktoś regularnie kupuje używane ubrania w lumpeksie, a następnie od razu wystawia je na sprzedaż na Vinted po wyższej cenie. Tutaj nie dość, że sprzedaż następuje przed upływem 6 miesięcy od daty zakupu, to jeszcze takie postępowanie może zostać uznane za działalność zorganizowaną, mającą na celu osiągnięcie dochodu – a więc jest to działalność gospodarcza. 

Co z tego wynika? Jeśli osoba regularnie handlująca na OLX, Vinted i tym podobnych portalach będzie mieć pecha (lub zostanie złożony na nią donos), to może się spodziewać kontroli skarbowej, której skutkiem może być nie tylko nałożenie mandatu, ale także naliczenie zaległych podatków oraz składek ZUS – zupełnie tak, jakby ta osoba była przedsiębiorcą. 

Jak wybrnąć z takiej sytuacji i nie narazić się na problemy ze skarbówką? Jeśli ktoś rzeczywiście regularnie, ciągle sprzedaje jakieś prywatne przedmioty, a do tego robi to przed upłynięciem 6 miesięcy od daty nabycia, to najlepszym rozwiązaniem będzie założenie działalności nierejestrowej (niezarejestrowanej). Taką możliwość mamy od 2018 roku.

Ustawa zezwala na legalne prowadzenie działalności bez jej rejestracji, o ile zostaną spełnione dwa warunki:

  1. Osoba prowadząca taką działalność nie wykonywała działalności gospodarczej w okresie ostatnich 60 miesięcy
  2. Przychód z działalności nierejestrowej nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia (w 2022 roku jest to 1505 zł). 

Pora na Was. Wiedzieliście, że w niektórych sytuacjach konieczne może być odprowadzenie podatku od sprzedaży używanych rzeczy na OLX, Vinted itd.? Zdawaliście sobie sprawę z tego, że kupując wartościowy przedmiot z drugiej ręki trzeba zapłacić podatek PCC? Często sprzedajecie jakieś prywatne przedmioty w Internecie? Dajcie znać w komentarzach. 

3 komentarzy

  1. Marek Żurawski

    Z tymi donosami do US nie jest wcale tak kolorowo. Anonimowych nie przyjmują, donos trzeba podpisać z imienia i nazwiska pod groźbą karną za składanie fałszywych zeznań. Takie dane w postępowaniu nie są objęte jakąś tajemnicą więc oskarżony ma do nich wgląd. To skutecznie hamuje 90% donosicieli.

  2. robom

    Przydatne informacje.
    Nie słyszałem o formule działalności nierejstrowej – muszę poczytać. Minimalne wynagordzenie w 2020 r. to 3050 zł. Jak się dokumentuje, że przychód (nie dochód) z działalności nierejestrowej może wynieść jakąś kwotę, np. 1505 zł?, czy to po prostu deklarowanie? Muszę poczytać. :-)

  3. obi

    Przychód z działalności nierejestrowej nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia (w 2022 roku jest to 1505 zł).
    Warto podkreślić, że jest to PRZYCHÓD. Nie dochód
    Czyli jeśli, ktoś chciałby korzystać z tej formy działalności nierejestrowanej, a sprzeda 1 komplet opon 4x400zł = 1600zł to już przekroczyłeś ten przychód, niezależnie od kwoty w jakiej je nabyłeś.
    Nadaje się to raczej do obrotu tanimi wysokomarżowymi rzeczami, albo na prawde sporadycznych transakcji.
    Nie wiem kupujemy wiadro bezpieczników z chin za 10zł i sprzedajemy po 1zł/szt, albo ciuchy po 3zł z lumpeksu a schodzą po 50zł na olx/vinted to można ich sprzedać 30szt*50zł=1500zł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.