Jak kupić nowy samochód? Leasing vs. kredyt samochodowy vs. wynajem długoterminowy

Leasing konsumencki, kredyt samochodowy czy wynajem długoterminowy auta? Jak najkorzystniej nabyć nowy samochód? Sprawdzam WADY i ZALETY każdej z opcji!

Finansowanie samochodu
Fot. C by ZF

Ten artykuł pojawia się na blogu właśnie teraz zupełnie nieprzypadkowo. W wielu salonach samochodowych ruszyły wyprzedaże rocznika, a to najlepsza okazja w roku, aby kupić fabrycznie nowe auto w bardzo atrakcyjnej cenie. No, może z tą atrakcyjnością trochę przesadziłem, bo jednak statystycznie 8 na 10 Polaków i tak wybiera samochód z rynku wtórnego, argumentując taką decyzję ograniczonym budżetem. Brak fury gotówki nie musi być jednak przeszkodą na drodze do zakupu nówki z salonu. Mamy przecież do dyspozycji najróżniejsze formy finansowania. Sprawdziłem, jak najkorzystniej kupić nowy samochód, zestawiając ze sobą leasing konsumencki, kredyt samochodowy oraz wynajem długoterminowy. Na deser dorzucę jeszcze zakup gotówkowy. Sprawdźcie, która opcja najbardziej się opłaca.

Leasing, kredyt, wynajem czy gotówka? Najpierw kryteria 

Porównanie musi mieć ręce i nogi, dlatego trzeba się tutaj odwołać do jakiegoś konkretnego przykładu. „Na warsztat” biorę samochód ze średniej półki cenowej, który powinien zaspokoić potrzeby przeciętnej polskiej rodziny, będzie nieźle wyposażony i jeszcze napędzany sensownym silnikiem. Padło na Seata Leona Sportstourer (czyli kombi) z rocznika 2020. To taki rozsądny wybór – auto dostatecznie rodzinne, nieźle wycenione (jak na dzisiejsze standardy). 

Jeśli chodzi o konkretną wersję, to postawiłem na egzemplarz z silnikiem 1.5 TSI o mocy 130 KM wyposażony w manualną skrzynię biegów w wariancie Full LED (klimatyzacja automatyczna, najważniejsze systemy bezpieczeństwa, więcej niż solidne wyposażenie). Cena katalogowa takiego samochodu wynosi 90 200 zł brutto – nie uwzględniam rabatów dilerskich i ofert wyprzedażowych. 

Co właściwie będę brać pod uwagę, aby móc ocenić opłacalność danej formy zakupu? Skupiam się na trzech elementach, czyli:

  1. Sumaryczny koszt zakupu samochodu po uwzględnieniu wszystkich opłat. 
  2. Wygodę skorzystania z danej formy finansowania, w tym jej dostępność dla przeciętnego Kowalskiego. 
  3. Najważniejsze wady i zalety z punktu widzenia nabywcy. 

Jak już zdradziłem w tytule, pod uwagę biorę trzy opcje:

  • Leasing konsumencki (uwzględniam 48-miesięczny okres spłaty i wpłatę własną w wysokości 20%). 
  • Kredyt samochodowy (uwzględniam 48-miesięczny okres spłaty i wpłatę własną w wysokości 20%). 
  • Wynajem długoterminowy dla konsumenta (uwzględniam 48-miesięczny okres użytkowania i 20% wpłaty własnej, nie biorę natomiast pod uwagę opcji dodatkowych, jak wliczenie serwisu, ubezpieczenia czy wymiany opon w cenę raty). 

W celu wyliczenia kosztów korzystam z kalkulatorów udostępnionych przez samego Seata na stronie internetowej. 

Uwaga! W żadnym wariancie nie uwzględniam korzyści podatkowych. Powód jest prosty: zakupu dokonuje konsument, a więc osoba niemogąca sobie np. wrzucić rat leasingu w firmowe koszty. Na podobny artykuł „dla firm” jeszcze kiedyś przyjdzie czas na blogu.

Nie pozostaje nam już nic innego, jak sprawdzić koszty zakupu tego pięknego Leona w różnych wariantach finansowania. 

Ranking najlepszych: Sierpień 2021

Najlepsze lokaty, konta i oferty - sierpień 2021

Leasing konsumencki 

Leasing konsumencki jest interesującym produktem finansowym, ponieważ przed jego wprowadzeniem z leasingu mogły korzystać wyłącznie firmy. Teraz taką możliwość mają również osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej. Zasada jest jednak dokładnie taka sama: biorąc auto w leasing, jesteśmy wyłącznie jego użytkownikami. Samochód pozostaje własnością firmy leasingowej (najczęściej banku) aż do momentu, w którym użytkownik nie zdecyduje się go wykupić za ustaloną na samym początku kwotę (wyrażoną w procentowej wartości pojazdu – na przykład 1%). 

Koszty leasingu konsumenckiego

Biorąc naszego Seata w leasing konsumencki na dzień dobry ponosimy koszt 18 040 zł (20% wpłaty własnej). Miesięczna rata leasingu zamknie się w kwocie 810 złotych brutto. Jeśli zdecydujemy się na wykup samochodu, to po 4 latach jego wartość rynkowa wyniesie 46 182 zł. 

W takim wariancie suma opłat wyniesie 38 880 złotych brutto, co po dodaniu wpłaty własnej i ewentualnie kosztu wykupu daje łącznie 103 102 złote. Przypominam, że bazowa cena tego samochodu wynosi 90 200 złotych. 

Przy leasingu dopłacamy: 12 902 zł. 

Wygoda leasingu konsumenckiego

Leasing konsumencki ma tę zaletę, że można go dostać znacznie łatwiej i szybciej niż kredyt. Obowiązuje tutaj mniej formalności. W zasadzie wystarczy analiza dochodów, historii kredytowej oraz dokonanie wpłaty własnej, by wyjechać nowym samochodem z salonu. 

Warto wiedzieć: Leasing konsumencki nie jest uwzględniany w historii kredytowej – informacja na jego temat nie znajdzie się więc w BIK. 

Dla kogo leasing konsumencki? Wady i zalety

Najważniejsze wady:

Znajdź najlepsze oprocentowanie:


  • Nie jesteśmy właścicielami, ale użytkownikami samochodu;
  • Leasingodawca narzuca wybór wariantu ubezpieczenia OC z pełnym ubezpieczeniem AC, a nierzadko także ubezpieczeniem GAP;
  • Każdą szkodę trzeba zgłosić leasingodawcy; 
  • Wymagana jest zgoda leasingodawcy np. na wyjazd samochodem za granicę;
  • Jeśli chcemy tanio wykupić samochód po okresie leasingowania, to miesięczna rata będzie dość wysoka;

Najważniejsze zalety:

  • Uproszczona procedura przyznawania leasingu;
  • Duża swoboda w ustalaniu wysokości raty – można nią manipulować poprzez np. podwyższenie kwoty wykupu;
  • Nie musimy wykupywać samochodu – odpada nam problem utraty wartości (bo już ją spłaciliśmy w ratach), znalezienia nabywcy etc.;
  • Istnieje możliwość uwzględnienia w racie wszystkich kosztów eksploatacji pojazdu, w tym ubezpieczenia, serwisu etc.;

Kiedy wziąć:

  • Gdy nie dysponujemy dużą kwotą „na start”;
  • Gdy preferujemy niską ratę miesięczną;
  • Gdy nie jesteśmy w 100% przekonani do końcowego wykupu samochodu; 

Kredyt samochodowy 

Stanowi naturalną alternatywę dla leasingu konsumenckiego, jednak oba modele finansowania dość znacząco się od siebie różnią. W przypadku kredytu zakup finansuje bank, z którym rozliczamy się płacąc comiesięczne raty wraz z odsetkami. Plusem jest natomiast to, że od początku figurujemy w dowodzie rejestracyjnym, jako właściciele samochodu. Po spłaceniu ostatniej raty jest on w 100% naszą własnością i możemy z nim zrobić, co nam się podoba – jeździć dalej lub sprzedać. 

Koszty kredytu samochodowego

W przypadku kalkulatora na stronie Seata finansującym będzie Volkswagen Bank. Przy uwzględnieniu wpłaty własnej 20% (18 040 zł brutto) i rozłożeniu pozostałej kwoty na 48 rat, wysokość miesięcznej raty wyniesie 1804 zł brutto. Sumarycznie za samochód kupiony w kredycie zapłacimy więc 104 632 zł – przy czym warto zaznaczyć, że w raty wliczone jest już ubezpieczenie komunikacyjne na 1 rok w wysokości 2886 zł. 

Przy kredycie dopłacamy: 14 432 zł. 

Wygoda kredytu samochodowego

Uzyskanie kredytu samochodowego nie jest tak proste, jak w przypadku leasingu konsumenckiego. Tutaj konieczne jest przede wszystkim posiadanie zdolności kredytowej. Bank przeanalizuje dochody i wydatki klienta, sprawdzi jego historię kredytową – cała procedura może zająć kilka dni i wcale nie ma pewności, że ten kredyt ostatecznie zostanie przyznany. Z pewnością nie jest to więc wygodny model finansowania. 

Z drugiej jednak strony po przyznaniu kredytu sprawa jest już prosta: zostajemy właścicielami samochodu i jedyne, co musimy robić, to sumiennie spłacać raty. 

Dla kogo kredyt samochodowy? Wady i zalety

Najważniejsze wady:

  • Czasochłonna procedura przyznawania kredytu; 
  • Wysokie raty miesięczne;
  • Kredyt jest odnotowywany w BIK, co naturalnie obniża zdolność kredytową;
  • Wszystkie kwestie związane z rejestracją, ubezpieczeniem i serwisowaniem samochodu musimy załatwiać na własną rękę – nie można tego scedować na bank; 
  • Musimy spłacić całą wartość nowego samochodu, który w okresie 48 miesięcy straci na wartości nawet o połowę (to ryzyko zawsze jest w całości przerzucone na kredytobiorcę);

Najważniejsze zalety:

  • Komfort psychiczny posiadania własnego samochodu;
  • Możliwość swobodnego dysponowania autem – o nic nie musimy się prosić w banku; 
  • Nie ma limitu kilometrów;
  • Samochód po spłaceniu jest naszą własnością i możemy z nim zrobić to, co chcemy;

Kiedy wziąć:

  • Kiedy chcemy mieć swobodę w dysponowaniu samochodem;
  • Kiedy zależy nam na tym, aby być właścicielami auta;
  • Gdy przewidujemy długie użytkowanie samochodu, także po jego spłaceniu; 
  • Gdy nie możemy sobie pozwolić na duży jednorazowy wydatek; 

Wynajem długoterminowy

To bardzo ciekawe rozwiązanie, z którego korzysta coraz więcej osób – choć na razie głównie firm. Cała idea wynajmu długoterminowego odwołuje się do zasady: nie potrzebuję kupować wiertarki, żeby wywiercić dziurę w ścianie. Mogę ją przecież pożyczyć od sąsiada. 

W wynajmie długoterminowym chodzi o to, że płacimy comiesięczny abonament za użytkowanie samochodu – nie spłacamy go natomiast fizycznie. W tym wariancie całe ryzyko związane z utratą wartości pojazdu jest przerzucane na dilera. To on będzie się później martwić, co zrobić z używanym samochodem – choć najemca może zgłosić chęć jego wykupienia. 

Fajne w wynajmie długoterminowym jest to, że z zasady wszystkie standardowe koszty eksploatacyjne – poza paliwem – możemy sobie wrzucić w miesięczną ratę i nie martwić się wydatkami na ubezpieczenie czy serwis. Brzmi świetnie, a więc na pewno jest drogie. Czy faktycznie? 

Koszty wynajmu długoterminowego

W Seacie funkcję wynajmu długoterminowego dla konsumentów pełni oferta o nazwie „Kredyt Moc Niskich Rat”. Za wynajem opisanego modelu Leona, przy zerowej wpłacie własnej i ustaleniu limitu kilometrów na 20 000 km rocznie, miesięczna rata (bez kosztów serwisu) wyniesie 936 zł brutto. W raty wliczono natomiast koszt ubezpieczenia w 1 roku o wartości 2886 zł. 

Łącznie zatem po 4 latach użytkowania naszego Seata w opcji wynajmu, zapłacimy za tę przyjemność 62 968 zł brutto. I… nie będziemy mieć samochodu. Nie trzeba go wykupić, można zrezygnować z dalszej współpracy czy wymienić auto na nowe. Jeśli jednak najemca chciałby dalej jeździć Leonem, to szacunkowa wartość wykupu wyniesie 46 182 zł. Da nam to sumaryczną cenę za samochód w wysokości 109 150 zł. 

Przy wynajmie długoterminowym dopłacamy: 18 950 zł. 

Wygoda wynajmu długoterminowego

Tutaj ujawnia się duża zaleta wynajmu długoterminowego. Skorzystanie z tego rozwiązania jest bardzo łatwe, wszystko można załatwić właściwie od ręki w salonie czy nawet przez Internet. Sprawdzana jest tylko historia kredytowa. 

Dla kogo długoterminowy wynajem samochodu? Wady i zalety

Najważniejsze wady:

  • Wysoki koszt, jeśli zdecydujemy się na wykupienie samochodu po okresie wynajmu;
  • Nie jesteśmy właścicielami samochodu, a to mocno ogranicza swobodę korzystania z niego (jak przy leasingu);
  • Limit kilometrów; 

Najważniejsze zalety:

  • Możliwość wliczenia kosztów eksploatacyjnych w miesięczną ratę;
  • Brak obowiązku wykupu samochodu;
  • Spłacamy tylko (albo aż) utratę wartości pojazdu oraz marżę wynajmującego; 
  • Uproszczone procedury; 

Kiedy wziąć:

  • Gdy z góry zakładamy, że nie będziemy wykupywać samochodu;
  • Kiedy chcemy regularnie wymieniać auto na nowe; 
  • Kiedy chcemy mieć kompleksową usługę i nie martwić się serwisami, ubezpieczeniem, wymianą opon etc.;

A może zakup samochodu za gotówkę? 

Zakup nowego samochodu za gotówkę ma niemal same zalety, ale jedną istotną wadę: trzeba jeszcze tę gotówkę mieć i chcieć się z nią rozstać. No i z tym najczęściej jest poważny problem. Ponad 90 000 złotych na naszego przykładowego Seata jest kwotą trudną do wyobrażenia dla zdecydowanej większości Polaków. Z kolei ci, którzy może i mogliby sobie pozwolić na taki zakup, pewnie zaczęliby kalkulować – przecież za znacznie mniejszą kwotę można mieć 3-4 letni samochód podobnej klasy, który wcale nie będzie jeszcze skarbonką bez dna, a zaoszczędzone pieniądze można w jakiś sensowny sposób zainwestować. Niech pracują – docelowo na coś lepszego niż Leon 😊 

Wszystko wygląda nieco inaczej w przypadku przedsiębiorcy, dla którego nowy samochód, bez względu na sposób finansowania, stanowi atrakcyjny koszt, w znacznej części podlegający odliczeniu w ramach działalności. Nic dziwnego, że 8 na 10 salonowych nówek w naszym kraju kupują firmy – im się to po prostu opłaca. 

Z gotówką sprawa jest prosta: taki zakup przez osobę fizyczną niebędącą przedsiębiorcą zawsze będzie najbardziej opłacalny, nawet przy uwzględnieniu kosztu kapitału. Jest to cena, jaką płacimy za brak możliwości zainwestowania wolnej gotówki w jakieś aktywa, które przyniosłyby zysk. 

Aktualnie oferta depozytów (czyli bezpiecznych aktywów) jest na tyle nieatrakcyjna, że można byłoby pominąć ten aspekt. Zakładam natomiast, że wiele osób może się natknąć na ten poradnik za kilkanaście miesięcy czy kilka lat i wtedy sytuacja może być zupełnie inna (zobacz aktualny ranking lokat). Dlatego przy obliczaniu faktycznego kosztu zakupu samochodu za gotówkę uwzględniam koszt kapitału na poziomie 2% rocznie, jakie zarobilibyśmy na standardowej lokacie bankowej. W podsumowaniu sprawdzimy sobie, jak po dodaniu tego kosztu zakup gotówkowy wypada na tle leasingu konsumenckiego, kredytu i wynajmu długoterminowego. 

Dla kogo zakup nowego samochodu za gotówkę? Wady i zalety

Najważniejsze zalety:

  • Samochód jest od początku „nasz”;
  • Kupujemy produkt za jego nominalną cenę, nie spłacamy w ratach ryzyka wynajmującego/leasingodawcy, nie ponosimy kosztu jego marży etc.;
  • Przy zakupie gotówkowym „od ręki” często można uzyskać niezły rabat na samochód gotowy do odbioru;
  • Bez wątpienia najniższy koszt ponoszony przez nabywcę indywidualnego (niebędącego przedsiębiorcą); 
  • Najmniej „papierologii” – nie trzeba mieć zdolności kredytowej, kłopotać się harmonogramem spłat etc.; 
  • Pełna swoboda w dysponowaniu własnym samochodem – można go ubezpieczyć tam, gdzie się chce, serwisować w dowolny sposób, modyfikować go bez pytania nikogo o zgodę (o ile modyfikacje mieszczą się w przepisach); 

Najważniejsze wady:

  • Wydanie tak dużej gotówki „boli” 😉 
  • Jeśli mielibyśmy wydać na samochód całe oszczędności, to nie jest to najlepszy pomysł;
  • Fabrycznie nowe auto szybko traci na wartości i po 3-4 latach jego cena może być nawet o połowę niższa od tej, jaką zapłaciliśmy w salonie;
  • Właściciel musi sam troszczyć się o serwis, ubezpieczenie i inne czynności obsługowe przy aucie (nie może tego scedować na wynajmującego); 
  • Sprzedaż samochodu na rynku wtórnym może być kłopotliwa, czasochłonna i frustrująca; 

Kiedy wziąć:

  • Gdy dysponujemy wolną (ale naprawdę wolną!) gotówką, potrzebujemy koniecznie nowego samochodu i nie mamy lepszego pomysłu na zainwestowanie tych środków; 
  • Gdy chcemy uniknąć różnych opłat dodatkowych; 
  • Gdy chcemy sami w 100% dysponować swoim autem; 
  • Gdy planujemy długie użytkowanie samochodu i wysoka utrata wartości w pierwszych trzech latach ma pomijalne znaczenie; 

Nie rozważajcie żadnej innej opcji! 

Jak widzicie, zarówno zakup nowego samochodu za gotówkę, na kredyt samochodowy, wzięcie go w leasing konsumencki czy wynajęcie, mają swoje istotne zalety oraz mocno uwierające wady. Nie ma natomiast dla tych rozwiązań sensownej alternatywy. Przestrzegam przed pomysłem kupienia salonowej nówki (ale używanego auta też) za pieniądze z kredytu konsumenckiego, który jest po prostu za drogi. Nie muszę chyba wspominać o chwilówkach i tym podobnych źródłach „łatwej gotówki”. Nowe auto jest, jakby nie patrzeć, luksusem, na który nie każdego musi być stać. 

Wrócę jeszcze na moment do zakupu gotówkowego. Choć bez wątpienia jest on najbardziej opłacalny, co za chwilę zobaczycie w podsumowaniu wyliczeń, to jednak nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś np. ma zbudowaną poduszkę finansową i zaczął odkładać pieniądze z myślą o emeryturze, ale w pewnym momencie wpada na pomysł wydania wszystkich tych pieniędzy na wymarzone auto. Byłoby to skrajnie nieodpowiedzialne. 

Pamiętajcie więc, że zakup gotówkowy jest fajną opcją, ale tylko w sytuacji, gdy dysponujecie wolnymi środkami, na których rozdysponowanie nie macie lepszego pomysłu. Czyli: jeśli koszt kredytu, leasingu czy wynajmu byłby wyższy niż odsetki od aktywów, w które moglibyście zainwestować wolne środki, to wybieramy zakup gotówkowy. 

Podsumowanie: Leasing konsumencki, kredyt samochodowy, wynajem długoterminowy czy gotówka? 

Czas zestawić ze sobą wszystkie metody zakupu lub wejścia w posiadanie fabrycznie nowego samochodu. Koszty czytelnie obrazuje poniższa tabelka. 

Leasing konsumencki Kredyt samochodowyWynajem długoterminowyGotówka 
Cena samochodu90 200 zł brutto90 200 zł brutto90 200 zł brutto90 200 zł brutto
Wkład własny18 040 zł brutto18 040 zł bruttoNie dotyczy 90 200 zł brutto
Rata810 zł brutto1804 zł brutto936 zł bruttoNie dotyczy
Liczba rat 48 48 48Nie dotyczy 
Kwota wykupu46 182 zł brutto Nie dotyczy 46 182 zł bruttoNie dotyczy
Koszt kapitału (2% rocznie)1206 zł (po odliczeniu podatku Belki)1206 zł (po odliczeniu podatku Belki)Nie dotyczy 6034 zł (po odliczeniu podatku Belki)
Koszt całkowity 104 308 zł brutto 105 838 zł brutto109 150 zł brutto96 234 zł brutto
Koszt procentowy 115,64% 117,33% 121%106,68% 

Z suchych wyliczeń jasno wynika, że najbardziej opłacalna jest gotówka. Jeśli natomiast nie możemy sobie pozwolić na jednorazowe wydanie tak dużej kwoty, to warto postawić na leasing konsumencki – nie dość, że ponosimy najniższą ratę miesięczną, to jeszcze nawet w przypadku wykupu auta zapłacimy za nie wyraźnie mniej niż przy kredycie, nie wspominając już o wynajmie długoterminowym. 

Sprawa nieco się natomiast skomplikuje, gdy zaczniemy uwzględniać chociażby koszt ubezpieczenia oraz serwisowania samochodu. W leasingu wszystko musi być z najwyższej półki – serwis tylko w ASO, ubezpieczenie w droższym wariancie. W dodatku nie mamy pełnej swobody w dysponowaniu samochodem. Na plus: nie trzeba go wykupywać. 

Jeśli bardzo zależy nam na niezależności, chcemy sami decydować, gdzie serwisujemy samochód, jakie ubezpieczenie wykupujemy, a do tego mieć auto rzeczywiście na własność, to optymalnym wyborem wydaje się kredyt. Jest niewiele droższy od leasingu konsumenckiego, natomiast może się też okazać tańszy, jeśli w całym okresie kredytowania będziemy korzystać z usług niezależnych warsztatów i kupować mniej luksusowe pakiety ubezpieczeń. 

Co z wynajmem długoterminowym? Tutaj sprawa jest prosta. To wygodna, ale jednak droga opcja. W polskich warunkach wynajem dla konsumenta jest de facto kredytem czy inną formą leasingu konsumenckiego. W zamian za błyskawiczne załatwienie formalności musimy ponieść wyraźnie wyższy koszt miesięcznego abonamentu. 

Żeby jednak nie chłostać tak mocno wynajmu trzeba podkreślić, że ten rodzaj „posiadania” samochodu w założeniu jest obliczony wyłącznie na jego użytkowanie, a nie wykup. Manipulując warunkami, na przykład wydłużając okres wynajmu, obniżając lub całkowicie eliminując wpłatę własną, a do tego wliczając w ratę koszty serwisu, ubezpieczenia i wymiany opon, możemy mieć całkiem fajny pakiet umożliwiający korzystanie z zawsze świeżego auta bez zobowiązań, wydawania ogromnej sumy na start czy przykrych (i zwykle kosztownych) niespodzianek. 

Co zatem wybrać? To w głównej mierze zależy od planów dotyczących użytkowania samochodu po zapłaceniu ostatniej raty. Jeśli chcemy go od razu wymienić na nowy, to opłacalny będzie leasing z wysoką kwotą wykupu (i bez obowiązku wykupienia auta) lub ewentualnie wynajem długoterminowy. 

Jeśli natomiast planujemy dalej użytkować samochód i na przykład sprzedać go na własną rękę, to korzystnie wypada kredyt, choć on też najmocniej obciąża domowy budżet. Alternatywą dla niego może być tylko leasing konsumencki, ale z możliwie jak najniższą kwotą wykupu. Wynajem długoterminowy w takim układzie się po prostu nie opłaci. 

Zastanawialiście się kiedyś nad zakupem nowego samochodu w leasingu lub kredycie? A może od pewnego czasu chodzi Wam po głowie pomysł długoterminowego wynajęcia auta? Dajcie znać w komentarzu! 

20 komentarzy

  1. Marcin

    Komentarz do wymienionej zalety „Przy zakupie gotówkowym „od ręki” często można uzyskać niezły rabat na samochód gotowy do odbioru”. Rok temu kupiłem za gotówkę w salonie właśnie takiego Leona jakiego opisano :) Zapłaciłem za niego nieco ponad 73 tys. zł, dostając ponad 18% upustu od ceny bazowej. Ważne jest to, że kupiłem samochód od ręki, który „zalegał” na parkingu jednego z dealerów. Polecam tę formę zakupu zamiast zamawiania samochodu z kalkulatora. Wymaga oczywiście poszukania po Polsce dealera, który ma na stanie egzemplarz odpowiadający naszym wymaganiom ale nie jest to niemożliwe… i nie trzeba czekać 2-3 miesiące na zamówiony samochód.

  2. Smorczak

    Robiłem podobne kalkulacje pół roku temu. Zdecydowałem się na zakup auta troszkę wyższej klasy, ale z historią serwisową. Nawet po uwzględnieniu wysokich kosztów serwisu wyszło taniej niż nowy lub używany (tak takie też co raz częściej można finansować wynajmem lub czymś podobnym) finansowany miesięczną ratą.
    Wszystko zależy od podejścia i czego oczekujesz od auta. Im tańszy samochód tym różnica robi się mniejsza pomiędzy posiadaniem, a „abonamentem na auto”.

    • O! Ciekawym rozwiązaniem, o którym warto wspomnieć, jest też kupno od dealera samochodu testowego, który był używany przez pracowników salonu. Zazwyczaj salony wyprzedają takie samochody z niezłym rabatem po niecałym roku użytkowania.

  3. Mask

    Brakuje najważniejszego w artykule. Co w przypadku kradzieży auta lub szkody całkowitej np po 3 latach użytkowania. Jak to wygląda finansowo w każdej opcji? Przy własności czyli gotówka i kredyt wiadomo, że jest masa nerwów, papierologii i strata finansowa. Co przy leasingu lub wynajmie?

  4. ggrzes

    Wszystko OK, ale żeby w artykule pisanym w grudniu 2020roku nie wziąć do porównania hybrydy… to coś nie tak, jak niemal wszyscy ostatnio kupujący nowy samochód lub przymierzający się do takiego zakupu preferują jednak hybrydę. Szczególnie, że do porównania trafił samochód za ~90k, a dodatkowo w wielu miastach są ulgi jeśli poruszamy się hybrydą – co też można by uwzględnić w porównaniu :P

  5. robom

    Jeśli dobrze zrozumiałem artykuł, to powstała pewna manipulacja, pewnie niezamierzona. Najem długoterminowy – podana zaleta m.in., że nie martwimy się o serwis… Tyle że w porównaniu cenowym z innymi metodami rata najmu nie zawiera tego kosztu serwisu. Serwis będzie pewnie droższy niż indywidualnie znaleziony, tj. taki jak w wypadku leasingu, tak? Stąd uwaga: wykazany koszt procentowy 121 % nie zawiera serwisu. Jeśli autor miałby czas podać, ile wyniesie koszt serwisu, to poproszę.
    W najmie i kredycie wliczone jednoroczne ubezpieczenie (tak zrozumiałem to „1”). Warto (może autor w artykule skalkulowałby) od razu doliczyć takie ubezpieczenie w leasingu. Wówczas kredyt wyjdzie identyczny lub korzystniejszy niż leasing? To samo wobec gotówki.
    Nie mam własnego doświadczenia, ale znajomych bolały koszty towarzyszące leasingom/najmom: za zgodę na używanie przez osobę trzecią z 500 zł; za zgodę na wyjazd za granicę xxx zł; za powiadomienie o otrzymaniu mandatu czy wezwaniu jako strony kolizji xx/xxx zł; wspomniana w artykule modyfikacja auta – np. zgoda na montaż haka xxxx zł; przy zdaniu auta doprowadzenie do stanu „normalnego zużycia” (to mogą być enigmatyczne określenia, ale wgniotki, rysy karoserii to nietanie rzeczy; tapicerka… trzeba albo pilnować jak oczka w głowie albo używać do jeżdżenia i liczyć się z kosztami) plus wyczyszczenie… I co tam jeszcze? Także przy leasingu/najmie nie musi być słodko – lub inaczej: żeby się nie denerwować, to warto przygotować się psychicznie i finansowo na niespodzianki. :-)
    W najmie spotkałem się z określeniem, że ubezpieczenie AC/OC „bez udziału własnego w szkodzie” – nie szukałem jeszcze, co to oznacza, ale pytanie, co się dzieje, jeśli w danym roku ubezpieczeniowym będzie więcej niż jedna szkoda z AC?
    Również w najmie spotkałem rzekomą gwarancję, że koszt nie ulegnie zmianie. Było by tanio przy jakiejś lawinowej inflacji (po perypetiach poplandemicznych i ziobrowo-rządowych). ;-)

    • Tak, koszty serwisu, ubezpieczeń i „dodatków”, które w niektórych opcjach są wliczone w cenę, a w niektórych nie trochę komplikują sprawę i dobre wyliczenia.
      Już myślę nad tym, aby przedstawić takie bardziej kompleksowe porównanie, uwzględniające różne opcje i warianty.

      Dzięki za komentarz robom! :)

  6. metkor

    Fajny kalkulator ale nie do końca odpowiadający faktycznym kosztom jeżeli masz czas to bym zmodyfikował to na inna wersję: leasing, kredyt, wynajem, gotówka ale w odniesieniu do faktycznych kosztów np. przez 4 lata odpada paliwo). Różnice to głownie koszty ubezpieczenia i serwisowania które np. w wynajmie są zaszyte w cenie raty, nawet z wymianą opon na zimowe/letnie a w pozostałych formach niestety trzeba koszty pokrywać osobno. Zakładając identyczną historię przebiegu pojazdu sumarycznie wynajem może się kalkulować najkorzystniej. Dla firm tym bardziej jest to bardzo atrakcyjna forma „kosztów”.

    • metkor, dzięki za propozycję. Mam sporo pomysłów na to, jak trochę inaczej „ugryźć ten temat”, aby takie porównanie było jak najbardziej prawdziwe. Mam już spisanych trochę założeń na artykuł w przyszłości :)

  7. xam

    imo:
    *finansowanie biezemy nie takie, ktorej jest NAJtansze, ale takie ktore mozna *przerwac* (jak kupisz za cash to mozna zawsze 'awaryjnie' sprzedac), jak sie wpakujesz w kredyt/ leasing to moze nie byc kolorowo jak sie nie ma na rate monity i inne duperele a na koncu zabiora + dlugi – a nigdy nie wiesz co bedzie jutro..
    *sporym kosztem jest ubez., kotre wymaga finansujacy (oc+ac+kr+inne..) tj. dodatkowe kilka tys/ rok
    *poki jest gwarancja prod. a ta moze byc i na 5lat bez limitu km. nie warto brac zadnego serwisu w packiecie (opony sobie wymienisz za nawet 50zl, grun kupic db gume i felgi alu/ stal)

    coz, jak p. Autor zauwazly, bardziej sie oplaca na f-me, mozna zalozyc w 1dzien, i wowczas:
    *rata leasingu idzie cala w koszty (najlesza opcja)
    *kredyt – tylko odestki sa kosztem (slabo)
    *gotowka: amortyzujesz 30/ 60 msc liniowo srodek trwaly

    uwaga przy sprzedazy: jak sie wciagnie auto na f-me wowczas 19% pit (6 lat od – chyba – zakonczenia dzialanosci) + vat do oddania jesli sie nie jest ZW!

  8. Ewa

    Najlepiej mieć luźną gotówkę. Ale jak ktoś ma firmę i nie ma co zrobić z kosztami to jak najbardziej ale i tak musi być na niego stać.

  9. Fajny artykuł, ja zasadniczo aktualnie z leasingiem na firmę i gdyby nie moja księgowa to miałbym sporo na minus ! :)

    Warto mieć ludzi wokół, którzy dobrze doradzą w takich kwestiach jak tu opisane w artykule.

    Pozdrawiam MR.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *