Podział majątku po rozwodzie: jak wygląda? Jak uniknąć konfliktów?

Jak wygląda podział majątku po rozwodzie? Jak to zrobić? Od czego zacząć? Komu sąd przyzna nieruchomość? Co to jest majątek wspólny, a co jest majątkiem osobistym?

Fot. by Bill Oxford on Unsplash

Decyzja o zakończeniu małżeństwa bywa podyktowana emocjami. Często dopiero po ochłonięciu małżonkowie dochodzą do wniosku, że rozwód nie będzie wcale taki prosty, zwłaszcza jeśli owocem związku są dzieci, a dodatkowo małżonkowie zgromadzili pokaźny majątek wspólny. W tym artykule skupię się na czysto ekonomicznych skutkach rozstania. Podział majątku po rozwodzie może być drogą przez mękę, bo nierzadko związane z tym sprawy sądowe ciągną się latami. Istnieją jednak sposoby, by tego uniknąć i rozstać się – również pod względem finansowym – w pełnej zgodzie. Zapraszam do lektury.

Rozróżnienie majątku wspólnego i majątku osobistego

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, z chwilą zawarcia związku małżeńskiego następuje tzw. wspólność majątkowa. Oznacza to, że od tej chwili małżonkowie wspólnie odpowiadają za swoje finanse, razem gromadzą oszczędności i utrzymują gospodarstwo domowe. Nie ma tutaj znaczenia fakt, że np. jedno z małżonków nie pracuje. Wszystko, co zarobi druga osoba, wchodzi w skład majątku wspólnego.

Za majątek wspólny uznaje się przede wszystkim:

  • Wynagrodzenia za pracę oraz dochody z działalności gospodarczej (lub innej działalności zarobkowej);
  • Dochody z majątku wspólnego i majątku osobistego małżonków, np. czynsz za wynajmowane mieszkanie;
  • Wszelkie świadczenia socjalne;

Do wspólnoty majątkowej nie wlicza się natomiast majątku osobistego małżonka. W dużym uproszczeniu można napisać, że mówimy tutaj o wszystkich dobrach, jakie dana osoba posiadała jeszcze przed zawarciem małżeństwa. Będą to więc m.in.:

  • Przedmioty nabyte jeszcze w stanie kawalerskim/panieńskim;
  • Dobra odziedziczone lub otrzymane w darowiźnie, o ile spadkodawca lub darczyńca nie zaznaczył, że przekazuje je obojgu małżonkom;
  • Przedmioty służące wyłącznie do zaspokajania osobistych potrzeb jednego z małżonków (np. ubrania, które z uwagi na inny rozmiar nie pasują na współmałżonka);
  • Środki uzyskane jako odszkodowanie za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, ewentualnie wypłacone jako zadośćuczynienie za krzywdę;
  • Nagrody za osobiste osiągnięcia (premia w pracy);
  • Środki z praw autorskich i praw pokrewnych, prawa własności przemysłowej oraz innych praw twórcy;

Podstawowym problemem przy podziale majątku po rozwodzie jest więc określenie, co właściwie wchodzi w skład majątku wspólnego. Tutaj bardzo rzadko dochodzi do oczywistych rozstrzygnięć. W praktyce po wielu latach trwania małżeństwa trudno jest ustalić, kto i w jakim zakresie „dołożył się” do zakupu np. samochodu.

W grę wchodzi również tzw. surogacja, czyli zastąpienie jednego majątku drugim. Mówimy o niej wtedy, gdy np. jedno z małżonków sprzedało odziedziczone mieszkanie (a więc wchodzące w skład majątku osobistego), by za uzyskane pieniądze kupić mieszkanie wspólne, a drugie z małżonków włożyło w tę transakcję swoje oszczędności.

Intercyza, czyli skuteczna obrona przed kłopotliwym podziałem majątku po rozwodzie

Intercyzie poświęciłem osobny artykuł na moim blogu, do którego lektury gorąco zachęcam. Przypomnę więc tylko, że intercyza jest dokumentem wprowadzającym rozdzielność majątkową w małżeństwie. Można ją zawrzeć także już w trakcie trwania związku. Niestety, na ten krok decyduje się stosunkowo niewiele małżeństw, co jest głównie pokłosiem bardzo złych skojarzeń związanych z intercyzą (pokutuje przekonanie, że jej sporządzenie jest wynikiem braku zaufania do małżonka).

Intercyza praktycznie rozwiązuje problem podziału majątku po rozwodzie. Byli małżonkowie po prostu zachowują swoje dobra zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Tak zwana umowa majątkowa małżeńska dodatkowo chroni majątek przed egzekucją, gdy np. jedno z małżonków narobi długów, to drugie nie będzie za nie odpowiadać finansowo (poza pewnymi wyjątkami, o których przeczytacie w artykule na temat intercyzy).

Ranking najlepszych: Grudzień 2019

Najlepsze lokaty, konta i oferty - grudzień 2019

Podział majątku po rozwodzie w przypadku wspólnoty majątkowej

Wbrew obiegowej opinii takiego podziału nie trzeba wcale dokonywać za pośrednictwem sądu. Byli małżonkowie mają możliwość porozumienia się w tej kwestii, np. poprzez skorzystanie z mediacji lub na drodze negocjacji. Jest to zdecydowanie najkorzystniejsze rozwiązanie, również z przyczyn finansowych. Po pierwsze: odpadają koszty sądowe. Po drugie: podział majątku następuje znacznie szybciej. Po trzecie: nie ma konieczności ponoszenia kosztów biegłego, którego z pewnością powoła sąd, chociażby do wycenienia wspólnej nieruchomości.

Na polubowny podział majątku najlepiej jest zdecydować się jeszcze przed ogłoszeniem rozwodu, np. w trakcie separacji. W tym celu małżonkowie powinni zacząć od ustalenia, co komu przypada. Następnie udają się do notariusza, by sporządzić rozdzielność majątkową w formie aktu notarialnego oraz umowę podziału majątku.

W sytuacji, gdy małżonkowie lub byli małżonkowie nie mogą się porozumieć, sprawa musi trafić do sądu, bo tylko on może dokonać podziału majątku przy braku zgodności. Trzeba się tutaj jednak przygotować na długą procedurę, ponieważ sąd musi bazować na precyzyjnych wyliczeniach, a więc m.in. powoływać biegłych, co zawsze zajmuje dużo czasu.

Ważne! Przy podziale majątku uwzględniane są wyłącznie aktywa, ale nie długi – sąd nie weźmie więc pod uwagę chociażby hipoteki ustanowionej na wspólnej nieruchomości.

Warto również wiedzieć, że sąd niekoniecznie podzieli majątek „po równo”. Jedna ze stron może otrzymać więcej dóbr, jeśli np. udowodni, że to ona ponosiła większe wydatki na zgromadzenie wspólnego majątku czy też włożyła więcej pracy w sprawowanie opieki nad dziećmi.

Największe wyzwanie: podział nieruchomości

O ile małżonkowie mogą się łatwo podzielić ruchomościami i gotówką, o tyle znacznie więcej komplikacji następuje w momencie, gdy przychodzi do podziału nieruchomości. Tutaj nie zawsze możliwe jest polubowne załatwienie sprawy. Zwłaszcza jeśli żadnego z małżonków nie stać, by spłacić byłego partnera/partnerkę.

W takiej sytuacji sąd może orzec np. zlicytowanie mieszkania czy domu i podzielenie uzyskanej kwoty pomiędzy byłych małżonków. W grę wchodzi również fizyczny podział nieruchomości, co jednak jest rzadko praktykowanym rozwiązaniem (z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo występowania konfliktów lokatorskich). Sprawa dodatkowo się komplikuje, gdy składnikiem majątku jest lokatorskie mieszkanie spółdzielcze, które co do zasady może funkcjonować wyłącznie w odniesieniu do małżeństwa.

Z tego też powodu najrozsądniej będzie dogadać się poza sądem i ustalić, że nieruchomość np. zostanie sprzedana lub przekazana jednemu z byłych małżonków w zamian za dalsze spłacanie przez niego kredytu czy chociażby odstąpienie od wysokich alimentów na dziecko. Ciekawą opcją jest również wynajęcie wspólnego mieszkania i dzielenie się zyskami z czynszu.

Na koniec wspomnę jeszcze o bardzo istotnej kwestii, mianowicie o tym, że prawo do udziału we wspólnym majątku nie ulega przedawnieniu. Oznacza to, że o podział majątku można wystąpić nawet wiele lat po rozwodzie.

Czy są wśród nas osoby, które przechodziły przez przykry etap podziału majątku po rozwodzie? Może niedługo Was to czeka? Myślicie, że nawet mocno skonfliktowane osoby są w stanie się w tej kwestii porozumieć? Zapraszam do komentowania!

4 komentarzy

  1. qwe

    „Niestety, na ten krok decyduje się stosunkowo niewiele małżeństw, co jest głównie pokłosiem bardzo złych skojarzeń związanych z intercyzą (pokutuje przekonanie, że jej sporządzenie jest wynikiem braku zaufania do małżonka).” – ja bym powiedziała, że jest wynikiem rozważania opcji rozwodu. Mój kolega to ładnie ujął – „jeśli mam podpisać intercyzę, to znaczy, że biorę pod uwagę rozwód, to po co mam brać ślub?”

  2. Mała

    Sprawa o podział majątku moich rodziców jest już w sądzie 4 lata.
    Na ekspertyzy biegłych odnośnie ruchomości / nieruchomości / samochodów, czekałyśmy prawie pół roku (w maju przyszli zobaczyć, zrobić zdjęcia itp. zaś wyceny wysłali w okolicach listopada…).
    Nie życzę nikomu, ale z drugiej strony, rozwiązanie sądowe ma szansę być najbardziej ‚sprawiedliwe’.

  3. Mieczysław

    Czy podział majątku jest obowiązkowy ?. Przecież możemy mieszkać i korzystać ze wspólnego sprzętu gospodarstwa domowego np. kuchni lodówki łazienki itp.

  4. Edek

    Na sprawie sądowej o podział majątku zarobią tylko adwokaci, biegli i sąd.
    Najlepiej się dogadać – odpuścić nieco drugiej stronie, niech się cieszy.
    I tak wyjdzie taniej i szybciej, a straconych nerwów (przez laa ciągnącej się sprawy) i zdrowia nikt ci nie zwróci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *