10 sposobów na tanią przeprowadzkę. Znasz je wszystkie?

Jak przeprowadzić się tanio i bezstresowo? Przygotowałem 10 sposobów na tanią przeprowadzkę, dzięki którym oszczędzisz czas, pieniądze i nerwy.

Fot. C by londondeposit (Craig Robinson)

Jest kilka takich uniwersalnych rzeczy, które zawsze wywołują w nas paniczny strach. Mam tutaj na myśli inwazję zombie, krach gospodarki, koniec świata, remont łazienki i… przeprowadzkę. Ta ostatnia może nawet wywołać rodzinny konflikt i doprowadzić do rozpadu związku, zanim para na dobre uwije swoje nowe gniazdko. Nie mam dla Was żadnej rady, jak uniknąć takiego scenariusza. Przygotowałem natomiast coś lepszego – zestaw 10 gotowych sposobów na tanią przeprowadzkę. Warto je wykorzystać, ponieważ realnie przekładają się one na obniżenie kosztów tej stresującej, angażującej i niesamowicie męczącej operacji. 

1. Kartony z osiedlowych sklepów

Nie jest to szczególnie odkrywczy pomysł, ale warto od niego zacząć. Podczas przeprowadzki kartony są na wagę złota. Na co dzień szybko się ich pozbywamy, bo zajmują dużo miejsca. Gdy jednak okazują się potrzebne, nagle ich brakuje. Kto nie liczy się z pieniędzmi, może po prostu kupić gotowe kartony „przeprowadzkowe” o różnych wymiarach, z wygodnymi zapięciami, o wzmocnionej konstrukcji. Może, ale po co? 

Znacznie rozsądniej i o wiele taniej będzie pozbierać kartony w okolicznych sklepach, zwłaszcza małych spożywczakach i warzywniakach, choć i w dyskontach nie powinno być z tym problemu. Bardzo mocnych kartonów warto poszukać w księgarniach oraz w sklepach monopolowych. 

Darmowe kartony spokojnie da się też znaleźć przez Internet. Na portalach ogłoszeniowych często pojawiają się oferty sprzedaży towarów z likwidowanego sklepu. Można się odezwać do właściciela i zapytać, czy nie ma przypadkiem do oddania dużej liczby kartonów. 

2. Stare gazety zamiast folii bąbelkowej 

Folia bąbelkowa oczywiście bardzo dobrze zabezpiecza delikatne przedmioty przed uszkodzeniem w trakcie transportu, ale nikt, kto nie prowadzi sklepu wysyłkowego, nie ma jej w swoim domu. Zamiast wydawać sporo pieniędzy na folię (metr tego materiału kosztuje kilkanaście złotych), można ją śmiało zastąpić zwykłymi gazetami. 

Formujemy z nich większe kulki i upychamy pomiędzy przedmiotami w kartonie. Starych gazet warto szukać wśród znajomych (zwłaszcza starsze osoby wciąż lubią chomikować gazety), na skupach makulatury oraz – to w 100% skuteczny sposób – w redakcjach lokalnych mediów.

3. Balony (tak, te do dmuchania) 

Sposób z balonami to stary trik wykorzystywany w branży przeprowadzkowej. Gdy brakuje już folii bąbelkowej lub kulek styropianowych, fachowcy czasami zabezpieczają delikatne przedmioty umieszczając pomiędzy nimi lekko nadmuchane balony. 100 sztuk najtańszych balonów można kupić już za 10 złotych, a po przeprowadzce wykorzystać przy okazji parapetówki czy jakiejkolwiek innej imprezy. 

4. Wynajęcie samochodu dostawczego 

Przechodzimy do poważniejszych sposobów. Do niedawna sam nie wiedziałem, że istnieje możliwość wynajęcia samochodu dostawczego – nawet na kilka godzin (najpopularniejszą usługę tego typu oferuje w Polsce marka CityBee). W przypadku przeprowadzki dobrze będzie jednak zdecydować się na wynajęcie auta z dużą paką na cały weekend. 

Ranking najlepszych: Grudzień 2019

Najlepsze lokaty, konta i oferty - grudzień 2019

Jak wygląda procedura? Znajdujemy firmę oferującą taką usługę, wpłacamy kaucję (zwykle między 1000 a 1500 złotych), opłacamy wynajem z góry (ceny zależą od klasy i wielkości pojazdu, wahają się od około 130 do 190 złotych za dobę) i odbieramy auto w wyznaczonym miejscu. Po przeprowadzce czyścimy samochód w środku, myjemy karoserię i zwracamy właścicielowi. Jeśli nic nie zostało uszkodzone, można od razu odebrać kaucję. 

Wynajęcie samochodu dostawczego oczywiście wiąże się z wydatkiem, a przecież mieliśmy oszczędzać. Zgoda, jednak czas i nerwy również mają swoją cenę. Dodatkowo zwróćmy uwagę na fakt, iż mnóstwo osób dosłownie upycha rodzinne precjoza w samochodach osobowych. Grozi to nie tylko uszkodzeniem cennych przedmiotów, ale także wnętrza pojazdu, nie wspominając już o ryzyku spowodowania wypadku. 

Im dalej się przeprowadzamy, tym bardziej opłaca się wynająć samochód dostawczy. Prosty przykład. Andrzej i Ania przeprowadzają się z Bydgoszczy do Krakowa. Odległość między miastami to około 500 kilometrów. Aby zabrać wszystkie rzeczy swoim kombi (bez mebli), musieliby zrobić dwa kursy. Ich samochód spala 8 litrów benzyny na 100 kilometrów, czyli czterokrotne pokonanie tej trasy będzie ich kosztować 800 złotych. 

Gdyby zdecydowali się wynająć samochód dostawczy, który spala 10 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów, to „zabiorą się na raz”. Na paliwo wydadzą 490 złotych (kurs w te i z powrotem) + 300 złotych opłaty za wynajem. Wychodzi niemal tyle samo, ale oszczędność czasu i nerwów jest bezcenna. 

5. Wynajęcie przyczepy 

Dobra opcja dla osób, które przeprowadzają się stosunkowo niedaleko (np. w ramach tego samego miasta lub aglomeracji) i dysponują samochodem z hakiem holowniczym. Wypożyczenie przyczepy np. na stacji benzynowej kosztuje około 40 złotych za dobę. Przyczepa znacznie zwiększa możliwości transportowe samochodu, można na nią załadować nawet niewielkie meble. To ciekawa alternatywa, również finansowa, dla wynajęcia samochodu dostawczego, a tym bardziej firmy przeprowadzkowej. 

6. Giełda transportowa 

Czasami jest tak, że jakbyśmy nie kombinowali, to nie damy rady przeprowadzić się własnym sumptem. Wówczas trzeba skorzystać z usługi firmy. Ma to sens zwłaszcza wtedy, gdy chcemy zabrać ze sobą duże meble i ciężki oraz nieporęczny sprzęt RTV/AGD. Firma transportowa gwarantuje szybkie i co najważniejsze bezpieczne zrealizowanie takiego zlecenia. 

Ile to kosztuje? Wszystko zależy od tego, dokąd się przeprowadzamy. Jeśli przewóz ma się odbyć w granicach miasta, to obowiązują stawki godzinowe – w przypadku pomocy dwóch pracowników trzeba się liczyć z wydatkiem na poziomie około 80 złotych netto za godzinę. Wpływ na ostateczną cenę będzie też mieć to, czy w budynku znajduje się winda. 

Inaczej rozliczany jest transport na dalsze odległości. Tutaj firmy przeprowadzkowe stosują już stawki za każdy kilometr, które wahają się od 1,4 do 1,6 zł netto/km. Trzeba przy tym pamiętać, że płacimy również za powrót pustego samochodu! 

Jak znaleźć najtańszą, ale wciąż solidną firmę przeprowadzkową? Ciekawym pomysłem może być zajrzenie na internetową giełdą transportową. Wystarczy dodać tam zlecenie i poczekać na konkretne oferty. 

7. Poproszenie o pomoc znajomych czy rodziny 

Prosty, a także dość skuteczny sposób na to, aby realnie obniżyć koszty przeprowadzki. Zawsze jest tak, że wśród znajomych czy członków rodziny znajdzie się ktoś, kto ma większy samochód i wolny weekend. Taka przysługa będzie mieć jednak sens wyłącznie wtedy, gdy przeprowadzamy się stosunkowo niedaleko. 

8. Zrezygnowanie z przewozu niektórych rzeczy 

Jeszcze zanim zaczniemy planować przeprowadzkę, warto się poważnie zastanowić, czy aby na pewno musimy i chcemy zabrać ze sobą wszystkie rzeczy. Czasami taka szczera analiza pozwala dojść do wniosku, że w sumie ta ogromna szafa i tak nam się już nie podoba, a ta lodówka pożera tyle prądu, że lepiej będzie zainwestować w nową z dostawą do domu czy mieszkania. 

Dodatkowym plusem zrezygnowania z części rzeczy jest to, że można je łatwo spieniężyć. Przeczytajcie mój artykuł o tym, jak pozbyć się niepotrzebnych przedmiotów i jeszcze na nich sporo zarobić. 

9. BlaBlaCar

O tej usłudze carpoolingowej zrobiło się cicho, ale sprawdziłem – nadal jest aktywna. BlaBlaCar może całkiem fajnie sprawdzić się w przypadku przeprowadzki do innego miasta. Warto poszukać na portalu osób, które oferują chociażby przewóz paczek, w tym tych bardzo dużych – są to najczęściej kierowcy ciężarówek oraz busów. Za drobną opłatą przewiozą ponadgabarytowe przedmioty pod wskazany adres, co będzie dużym ułatwieniem i oszczędnością dla osób, które chcą się przeprowadzić tylko własnym sumptem. 

10. Media społecznościowe 

Facebook to już nie tylko rozrywka, ale też świetne źródło informacji. Jak wykorzystać go do obniżenia kosztów przeprowadzki? To bardzo proste. Wystarczy dodać na lokalnej (jeśli przeprowadzamy się w obrębie miejscowości) lub bardziej ogólnej grupie post z pytaniem o to, czy ktoś nie ma przypadkiem samochodu dostawczego do wynajęcia lub nie jeździ takim autem trasą „zahaczającą” o miejsce, do którego się przeprowadzamy. Za pośrednictwem mediów społecznościowych można też problemu znaleźć tragarzy, czyli po prostu osoby chcące sobie dorobić. 

Wasza kolej. Macie jakieś sprawdzone sposoby na tanią przeprowadzkę? Są wśród nas osoby, które niedawno się przeprowadzały? Może wykorzystaliście któryś z pomysłów opisanych w moim artykule? Tradycyjnie zapraszam do komentowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *