Roaming – uważaj na wysokie koszty zagranicznych rozmów

Jak działa roaming i dlaczego możesz zapłacić nawet 16 zł za minutę rozmowy? Sprawdzam zasady roamingu w sieciach komórkowych w Unii Europejskiej i poza nią. Jak działa „roam like at home”? Jak uniknąć kosztów roamingu?

Fot. CC by Tim Parkinson / Wikimedia.org

Do wakacji jeszcze trochę czasu, ale ponieważ przezorny jest zawsze ubezpieczony, dzisiejszy artykuł poświęcam zagranicznym rozmowom telefonicznym. Wasze pierwsze skojarzenie? Będzie drogo. I jesteście blisko prawdy. Są jednak sposoby, aby drakońskich kosztów uniknąć.

Sprawdźmy zatem, ile tak naprawdę kosztuje roaming, a przede wszystkim co zrobić, żeby po wakacjach nadal mieć dobry humor. Zapraszam do analizy.

EDIT: Ten artykuł został zaktualizowany po wprowadzeniu nowego prawa ograniczającego telekomom możliwość naliczania wysokich opłat za rozmowy zagraniczne na terytorium Unii Europejskiej. Dodałem stosowny akapit.

Ile kosztuje roaming?

Mówi Wam coś nazwisko Kai Diekmann? To redaktor naczelny największego niemieckiego tabloidu, „Bilda”. Pan Kai jest chyba najsłynniejszą ofiarą roamingu. Wybrał się kiedyś na fajne wakacje do Maroka. Chyba nie potrafił się jednak wyluzować, dlatego często dzwonił do kraju. Po powrocie dowiedział się, że narodowy operator komórkowy, Deutsche Telekom, nieźle go za te swawole policzył. Dokładnie chodzi o 42 tysiące euro! Pomyślicie – stać go. Pewnie macie rację. Ale casus pana Diekmanna będzie dla nas punktem wyjścia.

Roaming zawsze kojarzył się z wysokimi kosztami i generalnie większość z nas ma zakodowane, żeby będąc za granicą do minimum ograniczyć wykonywanie połączeń komórkowych do kraju. To się nieco zmieniło po naszym wejściu do Unii Europejskiej, bo dzięki temu w obrębie większej części Europy korzystamy z w miarę przystępnych cen połączeń. Z reguły minuta u wszystkich popularnych operatorów nie kosztuje więcej, niż 1,50. Nieźle.

Ale ponieważ nasz naród się bogaci, coraz chętniej wybieramy egzotyczne kierunki. Jeździmy do Tunezji, Egiptu, Tajlandii, Indii etc. Zazdroszczę wojaży, ale nie rachunków telefonicznych. Jeśli akurat czytacie ten tekst bycząc się na plażowym leżaku w Sharm El Shejk, lepiej od razu schowajcie komórkę. Oto tabela podstawowych opłat bardzo popularnego operatora T-Mobile. Jakie koszty przyjdzie Wam ponieść dzwoniąc z różnych krajów do Polski?

Egipt9,98
Maroko9,98
Tajlandia9,98
Rosja16,03 !!!
Norwegia1,22

Jak sami widzicie,  w kilku przypadkach jest bardzo drogo. Dlatego jeśli już musicie, wybierajcie kontakt z krajem za pomocą sms-ów. U większości operatorów za wysłanie krótkiej wiadomości z nawet bardzo egzotycznych krajów, zapłacicie około 1,50.

Jak dzwonić tanio z zagranicy?

Są na to sposoby i wcale nie trzeba dużo kombinować. Jeśli chcemy korzystać z roamingu, wcześniej ustalmy, który z lokalnych operatorów ma najlepsze stawki. I dzwońmy do kraju za jego pośrednictwem. W tym celu po przylocie na miejsce trzeba ręcznie wybrać operatora – jeśli mamy włączony automatyczny wybór, nasz telefon „złapie” najsilniejszy sygnał. Jest duża szansa, że będzie to też sygnał najdroższy.

Ranking najlepszych: Październik 2018

Najlepsze lokaty, konta i oferty - październik 2018

Generalnie polecam Wam jednak moją taktykę. Jeśli akurat jestem w kraju spoza Unii Europejskiej (w Unii nie chce mi się w to bawić), korzystam z lokalnych kart prepaidowych. Pamiętajcie tylko, że Wasz telefon nie może mieć blokady.

Co daje takie rozwiązanie? Przede wszystkim mogę bardzo tanio dzwonić wewnątrz kraju. To opłaca się przy zamawianiu taksówki, kontaktowaniu się z hotelem, lub ambasadą. Po drugie – korzystając z usług lokalnego dostawcy dużo taniej zadzwonicie do kraju. Nie trzeba bowiem opłacać kosztu roamingu u polskiego operatora.

Najważniejsza jest jednak kontrola wydatków. Kupując lokalny „starter” dokładnie wiem, jaką kwotę maksymalnie wydam. Gdy skończy się limit – po prostu nigdzie już nie zadzwonię, chyba, że doładuję konto. To zdecydowanie najbezpieczniejsza forma – ukryte koszty na pewno nie dosięgną nas już po powrocie do kraju. Pamiętajcie tylko, żeby po załadowaniu „startera” zmienić w telefonie numer operatora centrum SMS. Jeśli tego nie zrobicie, nie wyślecie do Polski żadnej wiadomości.

Muszę też wspomnieć o Skypie – to oczywiście najtańsza opcja kontaktu telefonicznego. Ale nie będą się nad nią rozpisywał, bo tu jednak nieco problematyczna może być konieczność zdobycia dostępu do Internetu.

Polecam w tym temacie mój artykuł: Jak tanio dzwonić za granicę? 4 sposoby + praktyczne rady

Jak uniknąć kosztów roamingu?

Najprościej – po prostu nie korzystać z telefonu komórkowego. Ale ponieważ jest to dziś praktycznie nierealne, zapamiętajcie kilka moich rad:

  • Wyłączcie pocztę głosową – nawet, jeśli za granicą nie odbierzecie połączenia, a ktoś nagra się na Waszą pocztę, pokryjecie koszt z tym związany
  • Uważajcie na pograniczach – nawet podróżując po Polsce, szczególnie po jej wschodnich terenach (polecam), możecie paść ofiarą wysokich kosztów. Nasze telefony mogą bowiem łapać sygnał operatorów z Rosji czy Ukrainy i gdy się nie zorientujemy, będziemy płacić, jak za zboże
  • Ograniczajcie rozmowy z krajem – na wakacjach się odpoczywa i z góry poinformujcie szefa, czy rodzinę, że będziecie poza zasięgiem. W ostateczności wysyłajcie dużo tańsze smsy.

Roam like at home: rozwiązanie (prawie) idealne

Od czerwca 2017 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowe, długo oczekiwane prawo. Otóż telekomy nie mogą już naliczać swoim klientom dodatkowych opłat za wykonywanie połączeń zagranicznych na terytorium Wspólnoty. Czyli: jeśli wyjadę sobie na wakacje do Włoch, to mogę zadzwonić do Polski i poniosę z tego tytułu taką samą opłatę, jakbym wykonał to połączenie będąc w kraju. Niestety, to nie do końca tak działa.

Jak nietrudno się domyślić, telekomy od razu po wprowadzeniu nowego prawa zaczęły walczyć o poluzowanie zasad. I są w tym skuteczne. Wszyscy operatorzy działający w naszym kraju otrzymali zgodę Urzędu Komunikacji Elektronicznej na doliczanie opłat roamingowych, ale w zgodzie z tzw. Fair User Policy. Oznacza to, że opłata może być naliczona, jednak tylko w sytuacji, gdy klient próbuje przegiąć strunę i np. kupuje sobie w Polsce kartę prepaidową, by dzwonić z niej po powrocie do pracy na Wyspach.

Każdy klient telekomu ma więc do dyspozycji konkretną pulę minut, SMS-ów i MMS-ów oraz transmisji danych bez opłat roamingowych. Po jej wykorzystaniu trzeba się już liczyć z dodatkowym kosztem – na szczęście niewysokim, bo w przypadku minuty połączenia wykonywanego jest to średnio do 5 groszy, a dla wiadomości MMS i SMS 1 grosz. Warto jednak o tym pamiętać i przed wyjazdem za granicę sprawdzić, jaki pakiet udostępnił operator sieci.

Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam w spokoju zaplanować wakacje, a przede wszystkim uniknąć niepotrzebnych nerwów związanych z niebotycznym rachunkiem. Zaradność finansowa ma wiele twarzy, prawda?

A Ty, padłeś kiedyś ofiarą wysokich kosztów zagranicznych rozmów telefonicznych? Koniecznie podziel się swoimi doświadczeniami!

6 komentarzy

  1. darek

    Ja jak jadę za granicę i muszę zadzwonić to kupuję sobie kartę lokalnego operatora i wtedy zawsze będzie taniej niż w roamingu.

  2. Na dłuższe z Polakami rozmowy polecam „karty zdrapki”. Kupuje się je w lokalnych spożywczakach. Zdrapuje się kod, a następnie dzwoni się zgodnie z instrukcją na karcie: najpierw wykręca się jakiś tam numer, potem #, potem kod ze zdrapki, potem numer docelowy. Można dzwonić z lokalnej komórki albo z budki telefonicznej. Przetestowałam takie karty w Grecji, Wielkiej Brytanii i USA. Wszędzie były dostępne i dość popularne.

  3. charlotte1991

    Jadąc za granicę warto pomyśleć o międzynarodowej karcie SIM od Truphone. Z tego co wiem na tej karcie można mieć siedem zagranicznych numerów i jeden polski dzięki czemu gdziekolwiek się jest płaci się za rozmowy jak za połączenia lokalne. Ja ostatnio dużo podróżuję służbowo i zastanawiam się nad zakupem tej karty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *