Kto zarabia ponad 5000 zł miesięcznie? Tajemnice średniej krajowej.

Średnia krajowa: Jak jest liczona? Na co wpływa? Średnia, mediana czy dominanta? Jak wygląda przeciętne wynagrodzenie w Polsce na tle krajów UE i Świata. Sprawdzam!

Wynagrodzenie
Fot. by Nattanan Kanchanaprat from Pixabay

Średnia krajowa płaca brutto to drugi po minimalnej płacy brutto parametr budzący wiele emocji. Po opublikowaniu niemal każdej informacji z GUS pytamy – kto tyle zarabia? Skąd biorą się te kwoty? W tym artykule znajdziesz odpowiedzi na te pytania!

EDIT: Ten artykuł pierwotnie ukazał się na blogu w 2014 roku. Poniżej widzisz jego aktualną i rozbudowaną wersję, która została przygotowana zupełnie od nowa.

Co to jest średnia krajowa i kto ją wylicza?

Średnia krajowa płaca brutto, a tak właściwie przeciętne wynagrodzenie, to wskaźnik, który mówi o tym, ile zarabia przeciętny Polak w danym okresie. Wskaźnik ten wyliczany jest przez Główny Urząd Statystyczny i dotyczy konkretnego miesiąca. A więc co miesiąc GUS publikuje na swojej stronie internetowej informację, jakie były zarobki przeciętnego Polaka w ubiegłym miesiącu.

Co to dla nas oznacza? Pozornie niewiele, chyba że jesteś przedsiębiorcą. Wtedy znaczenie dla Ciebie będzie miało średnie, miesięczne wynagrodzenie, wyliczane dla sektora przedsiębiorstw w IV kwartale roku. Od tej wartości zależy bowiem wysokość podstawy składki zdrowotnej, która stanowi 75% przeciętnego wynagrodzenia.

Zatem czy przeciętny obywatel, który nie jest przedsiębiorcą, powinien przejmować się wysokością średniej krajowej płacy brutto? Do tego pytania jeszcze wrócimy.

Jak wyliczana jest średnia krajowa?

Zacznijmy od tego, że Główny Urząd Statystyczny podaje dwie wartości średniej krajowej:

  1. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw,
  2. Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej.

Oba wskaźniki różnią się metodologią obliczeń. Pierwszy z nich – średnia krajowa w sektorze przedsiębiorstw – wynika z:

  • wynagrodzeń brutto pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę (tylko!),
  • wypłat z tytułu udziału w zyskach,
  • nadwyżek bilansowych w spółdzielniach.

Jest on liczony wyłącznie na podstawie danych z przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 pracowników na umowie o pracę i bierze pod uwagę wyłącznie wynagrodzenia osób zatrudnionych na umowę o pracę.

Ranking najlepszych: Wrzesień 2020

Najlepsze lokaty, konta i oferty - wrzesień 2020

I to w większości przypadków właśnie ten pierwszy wskaźnik (przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw) podawany jest właśnie jako średnia krajowa.

Innymi słowy – średnia krajowa, którą znasz z telewizji, analiz czy innych mediów, to liczona jest na podstawie wynagrodzeń tylko z firm zatrudniających min. 10 osób i tylko na umowę o pracę.

Drugi wskaźnik, czyli średnia krajowa w gospodarce narodowej, opiera się na wymienionych wyżej danych z tą różnicą, że pod uwagę brane są wynagrodzenia nie tylko osób pracujących w firmach o średnim zatrudnieniu powyżej 9 osób, ale również wynagrodzenia pracowników z mikroprzedsiębiorstw, czyli tych, które zatrudniają co najmniej jednego pracownika na podstawie stosunku pracy.

Dodatkowo, GUS podaje również dane dotyczące stricte mikroprzedsiębiorstw (czyli firm do 10 pracowników na umowę o pracę). Dane te jednak wyliczane są w stosunku rocznym, nie miesięcznym, jak w przypadku pozostałych dwóch wartości przeciętnego wynagrodzenia.

Jaka jest średnia krajowa?

Przejdźmy do konkretów. Średnią krajową brutto GUS ogłasza za każdy zakończony miesiąc, dlatego co miesiąc można usłyszeć w telewizji lub przeczytać w internecie o kolejnych wartościach przeciętnego wynagrodzenia. Jednak każdy bez problemu zauważy, że wartości te mają niewiele wspólnego z rzeczywistością, głównie dlatego, że media podają informację dotyczącą średniej krajowej w sektorze przedsiębiorstw, a nie w sektorze gospodarki narodowej.

Analizując obie wartości widać wyraźnie, jak ogromny wpływ na ten wskaźnik mają pracownicy małych i mikroprzedsiębiorstw. Dodatkowo, w częstotliwości miesięcznej wyliczane jest jedynie średnia krajowa brutto w sektorze przedsiębiorstw, a wskaźnik dotyczący gospodarki narodowej GUS podaje jedynie raz w roku (zwykle w lutym).

Poniższa tabela obrazuje, jak zmieniała się średnia krajowa brutto w sektorze przedsiębiorstw i w gospodarce narodowej, w poszczególnych miesiącach, w latach 2017-2019.

Znajdź najlepsze oprocentowanie:


MIESIĄC201920182017
grudzień5604,255274,954973,73
listopad5229,444966,614610,79
październik5213,274921,394574,35
wrzesień5084,564771,864473,06
sierpień5125,264798,274492,63
lipiec5182,434825,024501,52
czerwiec5104,464848,164508,08
maj5057,824696,594390,99
kwiecień5186,124840,444489,07
marzec5164,534886,564577,86
luty4949,424599,724304,95
styczeń4931,804588,584277,32

Opracowanie własne na podstawie danych z obwieszczeń Głównego Urzędu Statystycznego z lat 2016-2020.

Średnia krajowa w 2019 z podziałem na miesiące
Średnia krajowa w 2019 z podziałem na miesiące. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw.

Jak już pewnie zauważyliście, najwyższe średnie wynagrodzenie brutto każdego roku przypada w grudniu. Nietrudno zgadnąć dlaczego. W tym miesiącu są bowiem często wypłacane nagrody i premie roczne oraz bonusy świąteczne – zarówno pieniężne, jak i rzeczowe.

Z powyższych danych wynika również, że średnia krajowa brutto rośnie niemal każdego miesiąca (nie licząc delikatnych zawirowań w miesiącach, w których wypłacane są okresowe nagrody i premie – to jednak nieliczne wyjątki).

Trzeba też pamiętać, że podawane wartości to kwoty brutto, zatem średnie wynagrodzenie na rękę jest o około 30% niższe niż dane podane w tabeli. 

ZOBACZ TEŻ: Średnie wynagrodzenie Polaków w latach 1995 – 2019

Średnie wynagrodzenie Polaków 1995-2019
Średnia krajowa w Polsce od 1995 do 2019 roku

Sprawdźmy teraz, jak kształtowała się wartość średniej krajowej w sektorze przedsiębiorstw (czyli bez najmniejszych firm) w porównaniu do średniej krajowej gospodarce narodowej (z firmami poniżej 10 pracowników) w porównaniu do w latach 2012 – 2019.

RokŚrednia krajowa w sektorze przedsiębiorstwŚrednia krajowa w gospodarce narodowej
20195169,06 zł4918,17 zł
20184852,29 zł4585,03 zł
20174530,47 zł4271,51 zł
20164277,03 zł4047,21 zł
20154121,41 zł3899,78 zł
20143980,24 zł3783,46 zł
20133837,20 zł3650,06 zł
20123728,36 zł3521,67 zł
20113604,68 zł3399,52 zł
20103434,62 zł3224,98 zł

Opracowanie własne na podstawie danych z obwieszczeń Głównego Urzędu Statystycznego z lat 2013-2020.

Jak widzisz, średnie wynagrodzenie w gospodarce narodowej jest znacznie niższe niż średnia krajowa w sektorze przedsiębiorstw. Wynika to ze zwiększenia liczebności grupy, która jest brana pod uwagę w wyliczeniach. Można więc wywnioskować, że osoby pracujące w najmniejszych firmach, zarabiają mniej niż pracownicy zatrudnieni w tych większych.

Raz w roku GUS publikuje również raport, dotyczący sytuacji mikro przedsiębiorstw o średnim zatrudnieniu do 9 osób na podstawie umowy o pracę. Częścią tego raportu są dane o miesięcznym wynagrodzeniu brutto, które przypada na jednego zatrudnionego, a więc na pracownika, którego z firmą łączy stosunek pracy. Ponownie, pod uwagę nie są brani zleceniobiorcy oraz dziełobiorcy. Przykładowo w 2018 roku średnie miesięczne wynagrodzenie tych pracowników wynosiło 3081,10 zł brutto, a więc o blisko 2200 zł mniej niż wykazana przez GUS średnia krajowa w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2018! Różnica jest ogromna i obrazuje rozdźwięk między zarobkami pracowników z dużych i małych firm.

Szczegółowe dane dotyczące średniego wynagrodzenia w omawianych grupach znajdziemy zawsze na stronie Głównego Urzędu Statystycznego.

Czy średnia krajowa to wskaźnik miarodajny?

Na to pytanie można odpowiedzieć – to zależy. Biorąc pod uwagę ogół osób pracujących, średnia krajowa nie ma zbyt dużego odniesienia w rzeczywistości. „Zawyżają” ją wynagrodzenia kadry kierowniczej wyższego szczebla – managerów, dyrektorów i kierowników, których miesięczne wynagrodzenie brutto jest znacznie wyższe niż wyliczona przez GUS średnia krajowa, a „zaniżają” osoby pracujące na część etatu z minimalnym wynagrodzeniem. Takie już uroki jakiejkolwiek średniej wartości, dlatego zarówno o „zawyżaniu” jak i „zaniżaniu” można pisać z przymrużeniem oka.

Wracając więc do pytania, czy przeciętny obywatel, który nie jest przedsiębiorcą, powinien przejmować się wysokością średniej krajowej płacy brutto, odpowiedź brzmi – NIE. Dla przeciętnego pracującego Polaka znacznie ważniejszy będzie inny wskaźnik, dotyczący średniej płacy w całej gospodarce narodowej, który obejmuje również wynagrodzenie osób pracujących w mikroprzedsiębiorstwach, zatrudniających do 9 pracowników.

Od wielu lat w Polsce mówi się nie tylko o braku adekwatności prezentowanych danych do rzeczywistej sytuacji na polskim rynku płac, ale również popularności umów cywilnoprawnych, a więc tych, które nie podlegają pod Kodeks Pracy. Te umowy są szczególnie opłacalne w przypadku studentów, emerytów i rencistów, za których często nie trzeba odprowadzać składek ZUS lub odprowadza się je w niewielkiej wysokości.

Okazuje się jednak, że pomimo ogromnej liczby osób pracujących na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, GUS kompletnie nie bierze ich pod uwagę w wyliczeniach średniej krajowej!

Powstaje więc pytanie, jak wpływa to na wartość tego wskaźnika. Można jedynie domniemać, że gdyby wynagrodzenia tej grupy były brane pod uwagę, średnia krajowa byłaby znacznie niższa, ponieważ wśród zleceniobiorców i dziełobiorców znajdują się osoby, które w ten sposób dorabiają do głównej wypłaty, a ich miesięczne wynagrodzenie z tego tytułu nie przekracza kilkuset złotych.

Ostatecznie wygląda na to, że pominięcie w obliczeniach wynagrodzeń z umów cywilnoprawnych może mieć swoje uzasadnienie statystyczne. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że obecnie trudno jest znaleźć wiarygodne źródło danych, dotyczących ilości zleceniobiorców, dziełobiorców i ich wynagrodzeń – ja takich informacji nie znalazłem.

Średnia, mediana czy dominanta?

Pojęcie średniej krajowej przez wielu Polaków jest ignorowane, ponieważ ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Czy istnieje jednak wskaźnik, który mógłby dostarczyć realnych danych, dotyczących wynagrodzeń? Aby to stwierdzić, trzeba przyjrzeć się trzem podstawowym pojęciom z zakresu statystyki.

Zrobimy to na przykładzie firmy, w której pracuje 8 pracowników o różnych pensjach:

  • 4 pracowników ma wynagrodzenie w wys. 2 000 zł
  • 2 pracowników ma wynagrodzenie w wys. 3 000 zł
  • 3 pracowników ma wynagrodzenie w wys. 4 000 zł
  • 1 pracownik ma wynagrodzenie w wys. 6 000 zł
  • 1 pracownik ma wynagrodzenie w wys. 7 000 zł
Siatka wynagrodzeń w przykładowej firmie
Siatka wynagrodzeń w przykładowej firmie

Średnia (w domyśle średnia arytmetyczna) to wartość, która powstaje po zsumowaniu wszystkich argumentów (czyli w tym przypadku – pensji) i podzieleniu tej sumy przez ich ilość (czyli ilość pracowników). Obliczenia powinny wyglądać następująco:

(4 x 2000 + 2 x 3000 + 3 x 4000 + 1 x 6000 + 1 x 7000) / 11 = 3545,45

Średnie wynagrodzenie w przykładowej firmie.
Średnie wynagrodzenie w przykładowej firmie.

Ta wartość nie jest jednak do końca miarodajna, ponieważ wiemy, że 6 pracowników tej firmy zarabia mniej niż wyliczona średnia, a 5 więcej. I różnice są spore, bo gdy pracownik X pracownik otrzymuje co miesiąc 2000 zł, w tym czasie na konto pracownika Y wpływało będzie 7000 zł (3,5 x więcej!). Przyjrzyjmy się zatem kolejnemu wskaźnikowi, którym jest mediana.

Mediana to dosłownie wartość środkowa, czyli wartość, która dzieli określony, uporządkowany zbiór liczb, dokładnie na pół. W naszym przykładzie mediana wynagrodzenia będzie wynosiła 3000 zł, zgodnie z poniższą tabelą, w której zaznaczyłem medianę.

Pracownik 12000 zł
Pracownik 22000 zł
Pracownik 32000 zł
Pracownik 42000 zł
Pracownik 53000 zł
Pracownik 63000 zł – MEDIANA
Pracownik 74000 zł
Pracownik 84000 zł
Pracownik 94000 zł
Pracownik 106000 zł
Pracownik 117000 zł
Mediana wynagrodzeń w przykładowej firmie.
Mediana wynagrodzeń w przykładowej firmie.

Ostatnim wskaźnikiem, który warto wziąć pod uwagę, jest dominanta. Dominanta nazywana jest też wartością modalną i wskazuje, która wartość w całym zbiorze występuje najczęściej lub jej wystąpienie jest najbardziej prawdopodobne. Ponownie posłużmy się powyższym przykładem. Biorąc pod uwagę rozkład wynagrodzeń, dominantą w tym przypadku będzie 2000, ponieważ najwięcej pracowników zarabia właśnie taką kwotę.

Dominanta wynagrodzeń w przykładowej firmie.
Dominanta wynagrodzeń w przykładowej firmie.

Podsumowując: Na przykładzie pensji w tej jednej wymyślonej firmie z przykładowymi pensjami, mamy 3 wartości:

  1. Średnie wynagrodzenie, które wynosi 3 545,45 zł,
  2. Medianę wynagrodzeń, która wynosi 3 000 zł (połowa pracowników zarabia więcej, a połowa mniej),
  3. Dominantę, której wartość wynosi 2 000 zł (najwięcej osób zarabia właśnie tyle).
Wynagrodzenia w przykładowej firmie: Średnia, Mediana i Dominanta
Wynagrodzenia w przykładowej firmie: Średnia, Mediana i Dominanta

Zatem, która z tych wartości uznawana jest za najbardziej miarodajną w kontekście wynagrodzeń? Zdaniem ekonomistów, żadna z tych wartości nie jest do końca miarodajna, jednak rzeczywistą sytuację na rynku wynagrodzeń najlepiej oddaje mediana, a więc wartość, która dzieli wszystkie dane na połowę.

Na medianę nie mają wpływu wyniki skrajne, dlatego dla przeciętnego pracownika jej wartość jest potencjalnie ważniejsza. Zdanie to wydaje się podzielać GUS, który oprócz wartości średniej krajowej, podaje również wartość mediany wynagrodzeń.

W sektorze przedsiębiorstw mediana płac w 2018 roku wynosiła 5003,78 zł (stan na październik 2018). Tego typu dane są jednak publikowane rzadko, ale cechują się dużą dokładnością. GUS dzieli bowiem pracowników na mniejsze grupy i zestawia je ze sobą, np. kobiety z mężczyznami w ramach jednej branży lub pracowników z różnych przedziałów wiekowych.

Na co wpływa średnia krajowa?

Wyjaśniliśmy już sobie, że dla przeciętnego obywatela wysokość średniej krajowej nie ma większego znaczenia. Jednak  wartość przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wpływa na niektóre ważne z perspektywy obywateli czynniki.

Średnia krajowa a ubezpieczenie zdrowotne i składki ZUS

Jednym z nich jest wysokość podstawy ubezpieczenia zdrowotnego, które są zobowiązani opłacać wszyscy przedsiębiorcy, podlegający obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Podstawa ta ustalana jest z uwzględnieniem przeciętnego wynagrodzenia, które zostało obliczone na czwarty kwartał roku poprzedzającego rok ustalenia tej podstawy.

A więc podstawa wymiaru składki zdrowotnej na 2020 rok ustalana jest na podstawie średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw za czwarty kwartał roku 2019 i wynosi minimum 75% średniej krajowej. Dla przedsiębiorców oznacza to, że przykładowo w 2020 roku swoją składkę zdrowotną obliczą od wartości 4026,01 zł, a więc składka wyniesie 362,34 zł. Co przełoży się ostatecznie na wysokość przelewu do ZUS ze wszystkimi składkami. Dlatego właśnie – wraz z wynagrodzeniami każdego roku trzeba płacić więcej na ZUS.

Podwyżki ZUS nie są – jak wielu sądzi – „winą” polityków, którzy aktualnie zasiadają w rządzie, którzy robią podwyżki. Wysokość składek ZUS definiuje właśnie opisany wyżej mechanizm. A, że z roku na rok rośnie średnia krajowa, to rosną i skłądki na ZUS.

Średnia krajowa a emerytury i renty

W większości przypadków wysokość średniej krajowej jest jedynie punktem odniesienia do analiz statystycznych i finansowych; dotyczy to, np. emerytur i rent. Organ, który jest płatnikiem tych świadczeń, czyli Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wylicza więc stopę zastąpienia, czyli relację, w jakiej pozostaje przeciętna wysokość emerytury wobec średniego wynagrodzenia.

Już dzisiaj każdy z nas wie, że na emeryturze nie otrzyma od ZUSu świadczenia w takiej wysokości, jaką aktualnie osiąga jego wynagrodzenie, więc stopa zastąpienia nigdy nie osiągnie 100%. Szacuje się, że w 2018 roku jej wartość uplasowała się na poziomie zaledwie 56,4%! Pięć lat wcześniej, czyli w roku 2013 wynosiła 5 punktów procentowych więcej, a według ekonomistów za około 20 lat spadnie do 38%. Ale czy w ogóle jest na co czekać?

W praktyce oznacza to, że przeciętny Polak po czterdziestce, który w 2018 roku zarabiał średnią krajową, wynoszącą około 5000 zł brutto, czyli na rękę niewiele ponad 3500 zł, po przejściu na emeryturę otrzyma około 1330 zł netto. Biorąc pod uwagę tempo wzrostu cen i inflację, emeryt za tę kwotę będzie w stanie opłacić sobie jedynie najbardziej podstawowe potrzeby.

Polska średnia krajowa a średnia krajowa na Świecie

Wskaźnik, jakim jest średnia krajowa, nie powstał w Polsce. Oblicza się go również w niemal każdym państwie na świecie, dlatego poszczególne wartości można ze sobą porównać. Jak wypada Polska na tle świata i Unii Europejskiej? Dane na ten temat publikuje Organisation for Economic Co-operation and Development (OECD).

Zacznijmy od tego, że średnia krajowa, która podlega porównaniu w skali międzynarodowej, jest liczona nieco inaczej, niż polska średnia krajowa. Początkowo pod uwagę bierze się wynik z dzielenia całkowitego wynagrodzenia w danym kraju (które zostało oparte na wyliczeniach narodowych) przez średnią liczbę pracowników w gospodarce narodowej. Tak otrzymany wynik jest mnożony przez stosunek, w jakim pozostaje średnia liczba godzin pracy w tygodniu dla pracownika zatrudnionego na pełen etat do średniej liczby godzin pracy w tygodniu przeciętnego pracownika. W efekcie średnie wynagrodzenie podawane jest w dolarach amerykańskich w skali roku z uwzględnieniem siły nabywczej pieniądza (tzw. parytetu siły nabywczej, czyli wskaźnika poziomu różnic w cenach pomiędzy poszczególnymi krajami) w konsumpcji na potrzeby prywatne.

Najnowsze dane z OECD pokazują, jak Polska wypada na tle innych krajów w 2018 roku.

Średnia krajowa a Polsce i na Świecie
Średnia krajowa a Polsce i na Świecie – żródło: OECD

Jak widać, nie jesteśmy na szarym końcu, ale nasz wynik w wysokości 29 109$ rocznie w porównaniu z np. zachodnimi sąsiadami, czyli Niemcami, które osiągnęły 49 813$, wciąż wypada niezbyt dobrze. Najlepsze zarobki na świecie w 2018 według OECD można było osiągnąć w Islandii – 66 504$, Luksemburgu – 65 449$ i Szwajcarii – 64 109$.

W porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej Polska nie prezentuje się już tak źle, choć zaledwie w ośmiu państwach średnia krajowa jest niższa niż u nas.

Średnia krajowa a Polsce i w Unii Europejskiej - żródło: OECD

Podawane wyniki to oczywiście średnia, a więc wiele osób stwierdzi, że to dane niewiarygodne, ponieważ niewielu pracujących obywateli naszego kraju tyle zarabia. 29 109$ to w przeliczeniu na PLN według kursu NBP z dnia 31.12.2018 (Tab. 252/A/NBP/2018) 109 441,11 zł, co oznaczałoby, że przeciętny Polak zarobił w 2018 roku właśnie taką sumę brutto. Czy to jest możliwe? Dla wielu pracowników tak, jednak wciąż większa część społeczeństwa osiąga rocznie połowę tej sumy.

Gdzie można zarobić średnią krajową?

Pewnie część z czytelników zarabiających mniej niż średnia, zadaje sobie pytanie – gdzie mogę zarobić średnią krajową? Jak to zrobić? Nie mówię, że będzie to proste czy łatwe, ale czasem wystarczy podjąć odpowiednie kroki, które zapewnią uzyskanie wysoko płatnej pracy. Albo przynajmniej zwiększą szansę na takową.

Lista firm, w których można zrobić średnią krajową lub więcej, nie jest krótka. Ogólnie można powiedzieć, że średnią krajową najczęściej zarabia się w korporacjach oraz w średnich i dużych firmach. Takie zarobki są możliwe do osiągnięcia również w mniejszych podmiotach, jednak zwykle otrzymują je pracownicy wykwalifikowani lub posiadający duże doświadczenie.

Zamiast zastanawiać się gdzie zarobić średnią krajową, lepiej pomyśleć o tym co zrobić, aby otrzymać ją w swoim wymarzonym zawodzie. W niektórych branżach to stosunkowo łatwe, nie każdy może być jednak prawnikiem, lekarzem czy programistą (zobacz też: zestawienie TOP 10 najlepiej płatnych zawodów w Polsce i ranking zawodów, które będą się liczyły w przyszłości)

W zdobyciu wyższego wynagrodzenia z pewnością pomoże wykształcenie – im lepsze, tym większa jest szansa na zdobycie dobrze płatnej pracy. Nie trzeba iść na studia (choć w niektórych zawodach jest to wskazane), można brać udział w szkoleniach, kursach czy webinarach. Wiele z nich kończy się egzaminem i poświadczeniem zdobytych kwalifikacji – to kolejny dokument, który podnosi Twoją wartość jako potencjalnego dobrego pracownika. A jeśli chcemy wybrać się na studia, pamiętajmy, że studiować można także przez internet i czasem nawet za darmo.

Według portalu Pracuj.pl, jednym z głównych czynników, które mają wpływ na wysokość wynagrodzenia, jest właśnie wykształcenie. Do innych należą m.in. zdobyte umiejętności, np. porozumiewanie się w obcych językach, rodzaj wykonywanej pracy i jej jakość. Nie bez znaczenia jest też zaangażowanie w pracę, szczególnie, jeśli wynagrodzenie zależy od uzyskiwanych wyników tak, jak wygląda to np. u przedstawicieli handlowych.

Jeśli uważasz, że w aktualnie wykonywanej pracy nie osiągniesz zbyt wiele lub marzysz o wykonywaniu innego zawodu – skup się na tym. Otwórz się na nowe możliwości, poszukaj w internecie poradników jak zacząć w nowym zawodzie, porozmawiaj z ludźmi na Facebooku, mającymi już duże doświadczenie w tej dziedzinie, i zapytaj o poradę i wskazówki dotyczące kolejnych szczebli, które spotkasz na swojej drodze do zdobycia dobrej pracy.

Zatrzymajmy się jeszcze na chwilę nad umiejętnością posługiwania się językami obcymi. Znajomość angielskiego to już niemal obowiązek, jednak to nie jedyny język, który warto znać. Ci z Was, którzy chcą pracować w korporacji, powinni zastanowić się nad nauką języka chińskiego, norweskiego, francuskiego, włoskiego, hiszpańskiego lub niemieckiego. Im więcej języków poznasz, tym lepsza będzie Twoja sytuacja na rynku pracy i większe staną się szanse na zdobycie wynagrodzenia przewyższającego średnią krajową. Pamiętajcie, że niektóre firmy zatrudniają pracowników bez doświadczenia tylko dlatego, że potrafią porozumiewać się w pożądanym dla nich języku. Zatem nauka języków to Twoja szansa na lepszą wypłatę. A języków można się uczyć za darmo.

Nie zawsze jednak trzeba się edukować, czasami wystarczy zawalczyć o swoje. Dawno nie otrzymałeś podwyżki? To czas, aby się o nią postarać. Przygotuj się dobrze do rozmowy z szefem, poszukaj argumentów, których nie da się obalić i umów się na rozmowę! Więcej o tym jak to zrobić, pisałem w artykule: Chcesz zarabiać więcej? Oto 10 świetnych sposobów na wywalczenie podwyżki u szefa

I ostatnia kwestia – gdy w swojej wymarzonej pracy dociera się do sufitu wynagrodzeń, a nie w głowie nam własna działalność gospodarcza, czy zmiana pracy, zawsze możemy pomyśleć też o pracy dodatkowej, którą możemy wykonywać z domu. Pomysły na takie zajęcia, wraz z przykładowymi stawkami przygotowałem w zestawieniu: 17 pomysłów na dodatkową pracę w domu. Lista + jak zacząć + ile można zarobić?

A Tobie drogi czytelniku życzę oczywiście jak najwyższego wynagrodzenia. I bycia powyżej średniej :-)

6 komentarzy

  1. wux

    Najbardziej miarodajna jest dominanta. Wystarczy odpowiednie rekordy pogrupować w widełki, wyliczyć dominantę oraz wartości najbardziej zbliżone. Działanie takie nie jest trudne do wykonania, programy do statystyki już lata temu miały gotowe pstryczki by to zrobić. Przypuszczam, że ta dominanta, także w roczniku jest podawana, ale nie do opinii publicznej i nie do wyliczeń poszczególnych urzędów, które korzystają ze średniej krajowej. Jeżeli ktoś stwierdza, że średnia krajowa jest wielkim oszustwem, niewiele mija się z celem, stosuje skrót myślowy. Owszem średnia przez GUS jest poprawienie wyliczona w sensie matematycznym, ale metodologia wyliczania jej jest błędna. Takie dane nie służą niczemu miarodajnemu. Sprawa druga, znany jest żart iż podawanie pensji brutto jest jak podawanie długości penisa z kręgosłupem. :)

    • Piotr

      Dominanta to najmniej miarodajna metryka. Wszystko zależy od tego jak szerokie będą widełki i w których miejscach będą się zaczynać. W przypadku skrajnym widełek o szerokości jednego grosza dominantą będzie płaca minimalna i tak byłoby chyba w większości krajów gdzie jest taka ustawowa płaca.

  2. Marcin

    Nie sądzę, żeby któraś z miar była lepsza od drugiej. Parametry rozkładu uzupełniają się. Można by jeszcze inne dorzucić.

  3. Z doświadczenia wiem, że przynajmniej w mojej branży (IT) bardzo dużo osób pracuje na B2B i płaca średnia ich nie uwzględnia, więc nie jestem przekonany do wiarygodności tych statystyk podawanych przez GUS.

  4. Znając życie i patrząc na to co teraz się dzieje, to zarobki spadną chociaż na pewien czas, potem może być jednak spory bum jak już skończy się problem wirusa.

  5. Nemo

    Brakuje sposobu, który jest najskuteczniejszy. W moim przypadku jedyny, który zadziałał. Żadne tam kursy, języki (zdobycie certyfikatu) nie działają. Działa tylko szantaż odejściem lub zmiana pracodawcy. Za kursy, języki, doświadczenie, dodatkowe obowiązki, zastępowanie koleżanki na zwolnieniu ciążowym/macierzyńskim dostałem 4% podwyżki. Wystarczyła groźba odejścia i szef zaproponował ok. 40%. Polecam wszystkim ten sposób. Nie bójcie się pandemii, za pół roku znów będzie można go bez ryzyka stosować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *