Od sierpnia KAŻDY może założyć konto w banku za darmo, ale… uwaga na kruczki! Czym właściwie jest podstawowy rachunek bankowy?

Fot. by rawpixel.com from Pexels

Narzekamy czasami na tę Unię Europejską, ale trzeba przyznać, że jej głównemu organowi, czyli Komisji Europejskiej, zdarza się „załatwić” dla nas różne bardzo przydatne rzeczy. Tak było chociażby ze zniesieniem roamingu i tak też jest z podstawowym rachunkiem bankowym. Komisja wymusiła na bankach wprowadzenie takiego produktu do oferty, co w naszym kraju oficjalnie nastąpi najpóźniej 8 sierpnia tego roku. Nie wiem, jak Wy, ale ja słysząc, że coś jest „za darmo”, od razu nabieram podejrzeń. Dlatego postanowiłem dokładnie prześwietlić tę ofertę.

Skąd pomysł na podstawowy rachunek bankowy?

Idea zmuszenia banków do wprowadzenia zupełnie darmowych rachunków dla klientów nie wzięła się oczywiście z powietrza. To efekt badań, które wykazały, że wciąż mnóstwo Europejczyków znajduje się na marginesie oficjalnego systemu bankowego. A to z kolei naraża ich na ryzyko np. utraty oszczędności trzymanych w przysłowiowej skarpecie. Bank Światowy w 2014 roku opublikował raport, z którego wynikało, że konta w banku nie miało około 22% dorosłych Polaków. To jeden z najgorszych wyników w Europie.

Komisja Europejska postawiła więc na swoim, a banki muszą się dostosować do nowych regulacji. Odpowiednia ustawa weszła w życie już w lutym 2017 roku, jednak instytucje finansowe mogą skorzystać z okresu przejściowego, który kończy się dokładnie 8 sierpnia 2018 roku.

Warto widzieć: Banki i SKOKI, które nie dostosują się do tych regulacji, zostaną upomniane przez KNF, a w ostateczności mogą zostać ukarane grzywną w wysokości do 1 miliona złotych (SKOKI do 100 tysięcy złotych).

Podstawowy rachunek płatniczy: dla kogo?

Tytuł absolutnie nie wprowadza w błąd. Taki rachunek może sobie założyć każdy, ale pod jednym, bardzo ważnym warunkiem. Nie może posiadać innego konta, które służy do wykonywania podstawowych operacji finansowych.

Pisząc najprościej: podstawowy rachunek bankowy jest przeznaczony wyłącznie dla osób nieposiadających innego konta w polskim banku lub SKOK-u. Nie dotyczy to np. posiadaczy rachunku technicznego do obsługi kredytu, ponieważ z takiego konta i tak nie da się normalnie korzystać, a także właścicieli kont walutowych.

Bardzo ograniczona funkcjonalność podstawowego rachunku bankowego

Od podstawowego rachunku płatniczego nie można oczekiwać cudów. Takie konto w zupełności wystarczy jednak osobie, która potrzebuje go wyłącznie do bieżącego zarządzania swoimi finansami. Zakres gwarantowanych usług przedstawia się następująco:

  • Dokonywanie wpłat na rachunek
  • Wypłata środków np. w bankomacie, placówce bankowej oraz w sklepach wyposażonych w terminal płatniczy
  • Płacenie kartą na terenie Polski i UE
  • Dokonywanie płatności internetowych, np. za pośrednictwem systemów typu PayU
  • Zlecanie przelewów
  • Korzystanie z poleceń zapłaty, ustawianie zleceń stałych

Jak widać zakres usług jest standardowy i potrafię sobie wyobrazić osoby (nawet bardzo młode), którym to w zupełności wystarczy. Dodajmy, że do podstawowego rachunku bankowego będzie wydawana również karta płatnicza.

Ranking najlepszych: Wrzesień 2018

Najlepsze lokaty, konta i oferty - wrzesień 2018

Ważne: Konto nie może natomiast być wykorzystywane do obsługi jakichkolwiek produktów kredytowych (np. debetu czy karty kredytowej).

Konto bankowe za darmo? Nie do końca

Podstawowy rachunek bankowy w założeniu ma być zupełnie darmowy, ale nie dotyczy to wszystkich usług. Banki nie mogą pobierać opłat za:

  • Prowadzenie rachunku,
  • Wpłaty i wypłaty w bankomatach własnych
  • 5 pierwszych przelewów w miesiącu
  • 5 wpłat i wypłat w miesiącu dokonanych w „obcych” bankomatach na terenie Polski

A za co trzeba będzie zapłacić? Chociażby za przelewy zagraniczne (w tym te do innego kraju Unii Europejskiej) oraz za wszelkie przelewy, wpłaty i wypłaty poza wspomnianym limitem. Pytanie: czy banki nie spróbują sobie odbić „strat” poprzez naliczanie horrendalnych opłat? Ustawodawca na szczęście o tym pomyślał.

Zgodnie z ustawą wysokość opłat za usługi poza darmowym limitem nie może przekraczać średniej dla opłat, jakie dany bank stosował wobec klientów w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Jeśli więc np. bank X pobierał 5 złotych za wypłatę z bankomatu obcej sieci, to taką też maksymalną opłatę może naliczyć posiadaczowi podstawowego rachunku bankowego.

W tym miejscu pewnie wielu z Was nasuwa się dość ważne pytanie: dlaczego nie ma ani słowa o karcie debetowej? Już tłumaczę.

Niejasności związane z opłatami za kartę

To największa kontrowersja, jaka dotyczy kwestii podstawowego rachunku bankowego. Ustawa co prawda mówi wprost, że banki muszą udostępniać swoim klientom karty płatnicze bez żadnych dodatkowych opłat, jednak nie precyzuje, co z kosztami obsługi. Czy za to trzeba już będzie płacić, np. kilka złotych miesięcznie? Tego, póki co, nie wiemy.

Łatwo można więc sobie wyobrazić sytuację, w której po wprowadzeniu ewentualnych opłat za kartę debetową, podstawowy rachunek płatniczy przestanie być jakąkolwiek alternatywą dla zwykłych ofert, jakich już jest pełno na rynku.

Jak będzie wyglądać procedura zakładania podstawowego rachunku płatniczego?

Klient będzie mógł założyć takie konto w placówce bankowej lub przez Internet, a więc dokładnie w ten sam sposób, jaki obowiązuje w przypadku standardowych rachunków. Tutaj ważna kwestia: ustawa zabrania bankom uzależniania otwarcia konta od tego, czy klient skorzysta z jakichś produktów dodatkowych, np. lokaty czy karty kredytowej. Nie ma również znaczenia, czy klient uzyskuje jakieś dochody, ani jaka jest ich wysokość.

Istnieją natomiast powody, dla których bank ma prawo odmówić klientowi założenia konta:

  • Gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że rachunek może być wykorzystywany do nielegalnych celów,
  • Gdy klient nie ma aktualnego dokumentu tożsamości,
  • Gdy klient nie posiada adresu zamieszkania lub adresu korespondencyjnego na terenie Polski,
  • Gdy klient posiada już inne konto prowadzone w złotówkach.

Ponadto warto wiedzieć, że podstawowy rachunek bankowy będzie automatycznie zamykany, jeśli bank lub SKOK przez 2 lata nie stwierdzi prowadzenia na nim żadnych operacji, a także w sytuacji, gdy klient założy inne konto lub będzie wykorzystywać rachunek do nielegalnych celów.

Czy podstawowy rachunek bankowy wzbudził Wasze zainteresowanie? Sądzicie, że taki produkt ma jakikolwiek sens i zachęci osoby pozostające poza systemem bankowym do założenia konta? Moim zdaniem dla większości z nas, taki podstawowy rachunek bankowy i tak nie będzie alternatywą dla kont bankowych, które już teraz można prowadzić bezwarunkowo bezpłatnie, lub z prostymi warunkami do spełnienia (szczegóły w rankingu kont bankowych). Czekam na Wasze komentarze!

8 komentarzy

  1. Multiporadnik

    Kiedy widzę długie kolejki emerytów do agencji wpłat, wiem jedno: oni nie skorzystają, bo nie chcą. I nikt ich do tego nie zmusi.

  2. Ewa

    Też myślę, że takie konto nie skusi tych, którym dotąd było niepotrzebne. A pieniądze w skarpecie, czy na takim koncie są równie „wysoko” oprocentowane. Różnica polega tylko na tym, że banki nie mogą dobrać się do tych w skarpecie ;), a może choć nie musi złodziej.
    Mam jeden wniosek: system chce mieć pod kontrolą wszystkie $$ na rynku, a w przyszłości zaczipowanych w taki czy inny sposób wszystkich ludzi. Oddychajmy więc wolnością, póki nie jest reglamentowana.

  3. Pracuję w miejscu, gdzie spotykam sporo osób 60, 65 i 70+ i oni naprawdę nie potrzebują kont bankowych. Wielu z nich zrezygnowało z kont przez te wszystkie opłaty dodatkowe typu 12 zł za wypłatę z kasy (PKO), 7 zł za kartę itp. itd. Wielu z nich woli te 6/10/12 zł dać miłemu listonoszowi i mieć swoje pieniądze blisko zamiast trzymać je w banku i co chwila odbierać telefony z propozycjami kredytów, kont, innych produktów i promocji. I wbrew pozorom żyje im się dobrze, miło, lekko i pewnie nie narzekają na to, że wszystko muszą załatwiać stacjonarnie, bo są do tego przyzwyczajeni ;) Ja z kolei nie wyobrażam sobie chodzenia do gazowni, spółdzielni, elektrowni itp z rachunkami skoro mogę to zrobić w kilka minut w domu zamiast poświęcać cały wolny dzień na tułaczki i kolejki.

  4. Haruka13

    Moim zdaniem takie pomysły i oferty to kolejna próba wtłoczenia wszystkich do jednego systemu, gdzie ma funkcjonować 100% społeczeństwa tak, by mieć kontrolę nad wszystkimi bez wyjątku, by się statystyka zgadzała, bo ta dzisiejsza ponad 20% „czarna dziura” niekorzystających z bankowego dobrodziejstwa to po pierwsze duża luka informacyjna a po drugie nadal łakomy kąsek do zdobycia i dodatkowego zarobku zarówno dla dużego banku jak lokalnego SKOKu (zakładam, że choć rachunek bankowy będzie z zasady bezpłatny to zawsze można zaproponować jakieś usługi dodatkowe, ubezpieczenia itp).

  5. Jola

    U mnie nie da się zrobić opłat stacjonarnie. W spółdzielni nie przyjmują wpłat. W gazowni i za prąd jest kasa jakiegoś banku i pobierają prowizję większą niż na poczcie. U nas jednak staruszki rachunki na poczcie płacą. Nie wiem czy mają tam konto ale z tego co wiem tam listonosz może przynieść pieniądze jak się zadzwoni tj na koncie w banku pocztowym. Wszystkie osoby 60 mają konta w normalnych bankach. Z prostej przyczyny , że już trochę czasu minęło jak zlikwidowali kasy w firmach sądze że masz na myśli starszych.

  6. Osobiście jestem przerażony tym co się dzieje, jak znacząco wzrasta inwigilacja w życie i zachowanie obywateli. Wszędzie i wszystko teraz zbiera kluczowe dane na nasz temat, jeszcze tego by tylko brakowało aby trzeba było trzymać wszystkie środki na jednym koncie, zbyt wiele informacji da to na temat każdego z nas.
    Dlatego jestem absolutnym przeciwnikiem wyjścia tradycyjnej gotówki z obiegu doprowadzi to, że państwo będzie wiedzieć ile do szkoły naszym dzieciom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *