Perlatory (aeratory) i słuchawki prysznicowe oszczędzające wodę. Czy warto je stosować? Liczymy oszczędności!

Ile można zyskać, używając perlatorów (aeratorów) i słuchawki prysznicowej oszczędzającej wodę? Jak to działa? Ile kosztuje? Wyliczenia i konkrety.

Perlatory
Fot. C by ZF

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, przeciętny Polak zużywa od 100 do 140 litrów wody na dobę. Wydaje się, że to niewiele, natomiast gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że w jednym gospodarstwie domowym mogą mieszkać na przykład 4 osoby, to faktyczna skala zużycia bezcennego płynu zaczyna już robić wrażenie. Ceny wody są bardzo wysokie, a rachunki za jej zakup będą tylko rosnąć, dlatego osoby chcące rozsądnie gospodarować swoim budżetem powinny poszukać tutaj oszczędności. Na szczęście wcale nie musi się to odbywać kosztem własnego komfortu. 

W obszernym przewodniku po oszczędzaniu poświęciłem sporo miejsca właśnie sposobom na ograniczenie zużycia wody. Jednym z tych najłatwiejszych, możliwych do zastosowania od ręki, a przy tym naprawdę skutecznych jest używanie perlatorów (aeratorów) oraz oszczędnej słuchawki prysznicowej. Ile można na tym zyskać? Kiedy taka inwestycja się zwróci? Wszystko dokładnie policzyłem, a szczegółami dzielę się z Wami w tym artykule. 

Czym jest perlator?

Perlator, nazywany też aeratorem, to nakładka o kształcie pierścienia, którą montuje się u wylotu baterii kuchennej lub umywalkowej. Zadaniem perlatora jest napowietrzanie wody poprzez wywieranie podciśnienia. Powietrze zasysane przez drobne otwory jest mieszane z wodą, dzięki czemu mamy wrażenie, że z wylewki wydobywa się jej znacznie więcej. Woda jest wyraźnie spieniona i przybiera mleczny kolor, a strumień zyskuje na objętości nawet przy minimalnym odkręceniu kranu. 

Zadaniem perlatora jest więc podniesienie ciśnienia na końcowym odcinku instalacji wodnej. Wbrew obiegowej opinii z kranu leci jej dokładnie tyle samo, ile bez perlatora, natomiast dzięki napowietrzeniu możemy uzyskać intensywniejszy strumień bez konieczności maksymalnego odkręcania baterii. 

W praktyce perlator pozwala uzyskać taki sam strumień wody po odkręceniu baterii mniej więcej do połowy, jak w przypadku odkręcenia baterii pozbawionej tego elementu do maksimum. Nietrudno się więc domyślić, że oszczędność wody „na dzień dobry” wyniesie około 50%. 

Dodatkową zaletą stosowania perlatorów jest wyeliminowanie zjawiska rozpryskiwania się wody, co jest szczególnie uciążliwe w przypadku wysokich wylewek. Ten niepozorny element ułatwia więc utrzymanie czystości wokół umywalki czy zlewozmywaka. 

To warto wiedzieć: Perlatory, w zależności od konstrukcji, pozwalają oszczędzić między 15 a 60% wody. Tym samym ograniczają one również ilość produkowanych ścieków. 

Perlator bez napowietrzania

Na rynku można również znaleźć takie perlatory, które nie powodują napowietrzenia wody, a mimo to pozwalają ją oszczędzać. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu bardzo wąskich oczek w siatce, przez które przepływa woda. Tworzy się wówczas tzw. strumień igiełkowy – takie rozwiązanie najczęściej znajdziemy w słuchawkach prysznicowych oraz w niektórych bateriach zlewozmywakowych. 

Ranking najlepszych: Maj 2022

Najlepsze lokaty, konta i oferty - maj 2022

Ta metoda oszczędzania wody jest jeszcze efektywniejsza, natomiast strumień igiełkowy nie każdemu przypadnie do gustu. Dlatego dobrym pomysłem może być zastosowanie perlatora dwufunkcyjnego, w którym mamy możliwość zarówno napowietrzania wody, jak i ograniczenia jej przepływu poprzez strumień igiełkowy (wystarczy tylko przełączyć perlator w odpowiednią pozycję). 

Gdzie stosować perlatory, a gdzie nie warto tego robić? 

Zdecydowanie najkorzystniej będzie zamontować perlator na tej baterii, z której korzystamy najczęściej i najintensywniej. W moim przypadku jest to bateria kuchenna i polecam to rozwiązanie zwłaszcza tym osobom, które nie mają w domu zmywarki i tym samym muszą zmywać naczynia ręcznie. 

Perlatory do baterii kuchennych zmniejszają przepływ wody do około 6 litrów na minutę. Dla porównania: brak perlatora oznacza, że w ciągu minuty z wylewki wypłynie około 13 litrów wody. 

Kolejnym miejscem, w którym warto zamontować perlator, jest bateria umywalkowa. Tutaj wybieramy aerator, który ogranicza przepływ wody do około 3-5 litrów na minutę. Jest to w zupełności wystarczająca ilość wody do umycia rąk po skorzystaniu z toalety czy po jedzeniu. Standardowa bateria umywalkowa bez perlatora ma przepływ nawet 8-10 litrów na minutę. 

Perlatora nie powinno się natomiast stosować na baterii wannowej. Dlaczego? Ponieważ w tym przypadku ograniczenie przepływu wody nie ma żadnego sensu, a wręcz mogłoby spowodować… wzrost zużycia wody, zwłaszcza ciepłej. Jeśli wanna będzie się wolno napełniać, to siłą rzeczy będziemy uzupełniać poziom wciąż ochładzającej się wody, aby zachować komfort termiczny podczas kąpieli. Oszczędniej jest więc szybko napełnić wannę wodą o optymalnej dla nas temperaturze.

To warto wiedzieć: Istnieją również perlatory z regulacją przepływu wody, np. w zakresie od 2 do 8 litrów. To dobry wybór w sytuacji, gdy np. korzystamy z tej samej baterii do mycia rąk oraz napełniania wiadra wodą do mycia podłogi. 

Jak działa słuchawka prysznicowa oszczędzająca wodę?

Praktycznie każda oferowana dziś na rynku słuchawka prysznicowa jest wyposażona w perlator na głowicy, najczęściej z przełączaniem pomiędzy funkcjami napowietrzania oraz ograniczania przepływu (strumień igiełkowy). Różnią się one jednak pod względem faktycznej skuteczności w oszczędzaniu wody. 

Znajdź najlepsze oprocentowanie:


Najlepsze słuchawki posiadają perlator, który zmniejsza przepływ wody nawet do zaledwie 6 litrów na minutę, a przy tym zapewnia na tyle silny strumień, że taka ilość wody może być w zupełności wystarczająca do wzięcia szybkiego prysznica. 

Jeśli jednak zakup nowej słuchawki nie wchodzi w grę (obecna jest praktycznie nowa), to warto zainwestować w perlator prysznicowy. Jest to nakładka, którą montuje się na baterii, przed wężem słuchawkowym. Taki aerator działa na identycznej zasadzie, jak te przeznaczone do montażu na wylewce baterii kuchennej czy łazienkowej. 

Ile wody można zaoszczędzić? Czy to się opłaca? 

Aby dokładnie policzyć prognozowane oszczędności musimy mieć kilka podstawowych danych:

  • liczba osób w gospodarstwie domowym, 
  • obecne średnie zużycie wody w gospodarstwie domowym,
  • koszt zużycia 1 metra sześciennego wody i ścieków. 

Oczywiście każdy może to policzyć we własnym zakresie, uwzględniając swoją indywidualną sytuację. Ja na potrzeby tego artykułu wykorzystam hipoteczny przykład rodziny 2+2. Oto moje założenia:

  • Rodzina obecnie nie korzysta z perlatorów. Dzienne zużycie wody wynosi 500 litrów, z czego na mycie naczyń przypada 60 litrów (brak zmywarki), na mycie rąk 120 litrów (każda osoba myje ręce pięć razy dziennie, zużywając jednorazowo 6 litrów wody), a na prysznic 200 litrów (50 litrów na osobę). Resztę zużycia wody stanowi spłukiwanie toalety. 
  • Cena 1 metra sześciennego wody i ścieków, jaką płaci rodzina, to 12 złotych. 
  • W skali miesiąca rodzina płaci za wodę i ścieki 180 złotych.
  • Rodzina zdecydowała się na zamontowanie perlatora w kuchni ograniczającego zużycie wody o 60%, łazienkowego oszczędzającego zużycie o 50% oraz słuchawki prysznicowej oszczędzającej zużycie o 40%. 

Jak zmieni się zużycie wody w tym gospodarstwie domowym po zamontowaniu perlatorów oraz oszczędnej słuchawki prysznicowej?

Miejsce poboruObecne zużycie (na miesiąc)Zużycie z perlatorem/oszczędną słuchawką
Bateria kuchenna1800 litrów720 litrów
Bateria umywalkowa3600 litrów1800 litrów
Prysznic6000 litrów3600 litrów

Skala miesięcznych oszczędności wynosi więc 5280 litrów, co przekłada się na zaoszczędzenie 63 złotych co miesiąc na wodzie i ściekach. 

Kiedy nastąpi zwrot z inwestycji? 

To oczywiście zależy od tego, ile zapłacimy za perlatory i oszczędną słuchawkę prysznicową. Jeśli celujemy w średnią półkę, to koszt jednego perlatora kuchennego i umywalkowego wynosi około 25 złotych. Oszczędną słuchawkę prysznicową dobrego producenta można kupić za około 140 złotych

Na start nasza hipotetyczna rodzina poniesie więc wydatek na poziomie około 200 złotych, który powinien się zwrócić w ciągu 3 miesięcy.  

Opłacalność zakupu perlatorów oraz oszczędnej słuchawki prysznicowej (lub perlatora prysznicowego) jest oczywista, zwłaszcza w kontekście bardzo niskiego wkładu własnego oraz krótkiego okresu zwrotu. 

Ograniczenie zużycia wody ma walor nie tylko finansowy, ale też ekologiczny. Przypomnę (lub uświadomię), że już na 60% obszaru Polski występują niedobory wody pitnej. Gra jest zatem warta świeczki, a zaczyna się na poziomie każdego gospodarstwa domowego. 

Zobacz Perlatory na Ceneo »

Zobacz Perlatory na Allegro »

Używacie w perlatorów w swoich domach? Po ich zamontowaniu zauważyliście spadek zużycia wody? A może stosujecie inne sposoby na oszczędzanie tego bezcennego płynu? Dajcie znać w komentarzach. 

3 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.