A+, A+++ – co to znaczy i jak zaoszczędzić na wysokiej klasie energooszczędności sprzętu?

A+++, A++, A+, A, B, C, D, E, F, G – oto klasy energetyczne sprzętów AGD i RTV. Na czym to wszystko polega? Czy zawsze wyższa klasa lodówki, pralki, odkurzacza czy telewizora się opłaca? Sprawdzam!

Klasy energetyczne sprzętów
Fot. C by sdecoret / depositphotos

Kupując dowolny sprzęt AGD lub RTV czytamy dziesiątki opisów poszczególnych produktów, a z każdego z nich bije w oczy informacja o klasie energetycznej. A, A+, A+++, B, C, D i kilka innych oznaczeń pojawia się na pralkach, lodówkach, piekarnikach, telewizorach czy płytach indukcyjnych. Co one dla nas oznaczają i czy wybierając sprzęt o wysokiej klasie energetycznej, naprawdę możemy zaoszczędzić?

Co to jest klasa energetyczna?

Klasa energetyczna nazywana jest też klasą efektywności energetycznej. To wskaźnik, który pokazuje ilość kilowatogodzin, jaką przypuszczalnie z używa dany sprzęt w ciągu roku. W wielu państwach wskaźnik ten liczy się tak samo – kwestię tę regulują m.in. unijne dyrektywy, według których klasa energetyczna obliczana jest na podstawie rocznego zużycia prądu danego urządzenia i stosunku, w jakim to zużycie pozostaje do wartości najpowszechniejszych modeli określonego urządzenia. Mówiąc prościej – klasa energetyczna lodówki marki XYZ mówi o tym, ile prądu zużyje ta lodówka w ciągu roku oraz czy jest bardziej czy mniej oszczędna niż przeciętna lodówka.

Tak więc każdy producent zobowiązany jest podawać klasę energetyczną urządzenia, które wypuszcza na rynek. Przeciętni konsumenci tacy jak my mają więc pewność, że przed zakupem urządzenia będą mogli porównać deklarowane przez producenta roczne zużycie energii, a zatem wyliczyć, ile będą musieli zapłacić w skali roku za prąd, który zużyje sprzęt. W praktyce często bywa jednak tak, że sprzęt zużywa więcej energii, niż ilość określona przez producenta, Sytuacja ta jest bardzo częsta, a można ją wytłumaczyć na dwa sposoby:

  1. badania klasy energetycznej przeprowadzane są w warunkach laboratoryjnych, a więc obejmują sytuacje najbardziej typowe dla danego sprzętu, przy zachowaniu ustalonych założeń. Przykładowo, inny wynik otrzyma się z badania pralki, jeśli weźmie się pod uwagę częstotliwość jej użytkowania 3 razy w tygodniu, a inną, jeśli założymy, że pralka będzie pracowała jedynie raz w tygodniu. Na zwiększenie wyników realnego użytkowania sprzętu, np. pralki czy zmywarki, wpływa nie tylko częstotliwość użytkowania, ale również pranie lub mycie w innej temperaturze, niż ta, w której były przeprowadzane badania laboratoryjne.
  2. wydatek energetyczny zmienia się pod wpływem niekorzystnego ustawienia sprzętu. Łatwo to wytłumaczyć na przykładzie lodówki, czyli urządzenia, którego podstawowym zadaniem jest chłodzenie produktów spożywczych i które działa non stop, bez przerwy. Otóż jeśli postawisz lodówkę blisko okna i będą na nią świeciły promienie słoneczne, jej pobór energii może się zwiększyć, ze względu na większą pracę, jaka musi wykonać agregat, aby utrzymać zadaną temperaturę wewnątrz urządzenia. Podobna sytuacja wystąpi, jeśli w kuchni lub pomieszczeniu, w którym aktualnie pracuje lodówka, panuje wysoka temperatura. Innymi słowy – temperatura powietrza i ustawienie sprzętu mogą wpływać na zużycie energii przez urządzenie pracujące bez przerwy.

Jak widzisz, mamy duży wpływ na to, ile prądu zużyje użytkowany sprzęt.

Poszczególne oznaczenia klasy energetycznej

Według dyrektyw unijnych klasa energetyczna oznaczana jest literami, kolorami i znakami +. Skala obejmuje 10 klas, od A+++ do G, które możesz zobaczyć na poniższej grafice.

Klasy energetyczne sprzetów - od A+++ do G.
Klasy energetyczne sprzetów.

Grafika jest bardzo sugestywna i możliwa do odczytania intuicyjnie. Najbardziej energooszczędna jest klasa energetyczna A+++, położona na pierwszym miejscu i oznaczona kolorem ciemnozielonym. Najgorzej w testach wypada klasa energetyczna G, oznaczona kolorem ciemnoczerwonym i umieszczona na najdłuższym pasku – sprzęt tej klasy będzie prądożerny. W przypadku pierwszych trzech klas, czyli A+++, A++ i A+, niektórzy producenci używają oznaczenia A-30%, A-20% i A-10% lub A-30, A-20 i A-10. Oznaczenie liczbowe i znak % zastępuje znak +. W tym miejscu warto wspomnieć, że rok 2017 przyniósł nieco zmian w klasyfikacji energetycznej odkurzaczy i pralek. Mianowicie, zrezygnowano m.in. z umieszczania na etykiecie trzech najniższych klas energetycznych (E, F i G). 

Klasa energetyczna danego urządzenia zaznaczona jest na etykiecie czarną strzałką z napisem tak jak na zdjęciu obok. Jak widzisz, oprócz oznaczenia klasy, na etykiecie umieszczone są również inne informacje, z których możesz szybko dowiedzieć się, jakie są podstawowe parametry sprzętu.

Klasa energetyczna lodówki
Klasa energetyczna lodówki

Etykieta, którą widzisz, dotyczy lodówki (chłodziarko-zamrażarki), a umieszczone na niej informacje oznaczają średnie roczne zużycie energii elektrycznej, pojemność chłodziarki w litrach, pojemność zamrażarki w litrach, wytwarzany hałas w dB.

Ranking najlepszych: Wrzesień 2020

Najlepsze lokaty, konta i oferty - wrzesień 2020

Podsumowując, za najlepszą uważana jest klasa energetyczna A+++, natomiast za najgorszą – klasa energetyczna G. W praktyce rzadko spotyka się obecnie sprzęty, które posiadają klasę energetyczną niższą niż klasa A, szczególnie w przypadku urządzeń takich jak pralka, zmywarka czy lodówka, które pracują nieprzerwanie lub bardzo często.

Etykiety energetyczne poszczególnych sprzętów dostarczają wielu ważnych informacji, na podstawie których można stwierdzić, czy wybrane urządzenie będzie odpowiadało naszym oczekiwaniom. Jakie to informacje? Spójrz na przykładowe etykiety (od lewej – lodówka, pralka, zmywarka).

Etykiety energetyczne: Lodówka, pralka, zmywarka.
Etykiety energetyczne: Lodówka, pralka, zmywarka. Źródło: certios.pl

Nieco inaczej wygląda np. etykieta energetyczna telewizora.

Etykieta energetyczna telewizora
Etykieta energetyczna telewizora

Wyjaśnienie poszczególnych oznaczeń:

  1. Nazwa dostawcy lub jego logo
  2. Kod identyfikacyjny modelu
  3. Klasa energetyczna
  4. Zużycie energii w watach
  5. Roczne zużycie w kWh
  6. Przekątna ekranu w cm i calach
  7. Obecność lub brak przełącznika, powodującego przejście urządzenia w tryb zapewniający zużycie energii na poziomie do 0,01 W.

Ciekawostką jest, że z dniem 18 stycznia 2019 roku, przestało obowiązywać rozporządzenie Komisji UE, dotyczące etykietowania energetycznego odkurzaczy. Z inicjatywy firmy Dyson, która przez kilka lat walczyła w sądzie o uchylenie tego rozporządzenia, od dnia 19 stycznia 2019 roku producenci nie mogli m.in. wprowadzać na rynek odkurzaczy opatrzonych etykietą energetyczną. Zabronione zostało również publikowanie oznakowania klasy energetycznej w reklamach lub technicznych materiałach promocyjnych.

Klasa energetyczna określana jest również dla kotłów grzewczych. Te dostosowano do klas energetycznych, stworzonych w oparciu o dyrektywę ErP, związaną z realizacją światowej polityki klimatycznej i energetycznej. Aby o 20% zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych i energii pierwotnej, a jednocześnie o 20% zwiększyć wykorzystanie energii z odnawialnych źródeł, wprowadzono etykiety z informacjami o energooszczędności i efektywności kotłów grzewczych. Analogicznie do klasyfikacji pozostałych urządzeń, wyodrębniono 10 klas – od A+++ do G – z których każda opisana jest według dopuszczalnej wysokości współczynnika efektywności energetycznej.

To przykładowa etykieta energetyczna kotła gazowego. Jak widać, dostępne są na niej informacje nie tylko o efektywności energetycznej, ale również o mocy cieplnej czy poziomie hałasu:

Znajdź najlepsze oprocentowanie:


Etykieta energetyczna kotła grzewczego.
Etykieta energetyczna kotła grzewczego. Źródło: immergas.pl

Wprowadzenie takiej klasyfikacji pozwala zweryfikować, jak duże nakłady finansowe będzie trzeba ponieść na utrzymanie takiego pieca. Jednak to nie jedyna informacja – efektywność energetyczna kotła może przełożyć się na wysokość rachunków za podgrzewanie wody. Jak widać na etykiecie powyżej, niektóre kotły posiadają też oznaczenie klasy energetycznej podczas pracy na potrzeby C.W.U., czyli ciepłej wody użytkowej. Im wyższa klasa, tym mniej energii zużycie kocioł na podgrzanie wody, z której korzysta każdy domownik. Co ciekawe, stosowane obecnie kotły od 1 stycznia 2020 powinny spełniać również wymogi sezonowej efektywności emisji zanieczyszczeń, która będzie określana dla sezonowego ogrzewania pomieszczeń. System EcoDesign pozwala zaoszczędzić na ogrzewaniu domu, jednocześnie nie szkodząc środowisku i wykorzystując mniej energii elektrycznej.

Klasa energetyczna a cena urządzenia

Patrząc na ceny urządzeń AGD lub RTV i na ich klasę energetyczną widać wyraźnie, że zależność między nimi jest wprost proporcjonalna – im lepsza klasa energetyczna, tym wyższa cena urządzenia. Wiąże się to nie tylko z parametrami sprzętu, które pozwalają zużywać mniej prądu podczas codziennego użytkowania, ale również z prostym prawem ekonomii, które wykorzystują producenci. Uważają oni, że konsument chętnie sięgnie do kieszeni po większą sumę, jeśli tylko wie, że to pozwoli mu zaoszczędzić pieniądze w przyszłości. I mają rację – często wybieramy urządzenia z wyższą klasą energetyczną, dopłacając do nich kilkaset złotych. Decyzję tę warto jednak przemyśleć, ponieważ nie zawsze się to opłaca i przynosi oszczędności, co pokaże poniższy przykład.

Energooszczędny sprzęt – czy warto za niego zapłacić każdą cenę?

Odpowiedź na postawione wyżej pytanie brzmi – to zależy. Od czego? Głównie od tego ile kosztuje określony sprzęt. Najłatwiej wytłumaczyć to na przykładzie lodówki.

Załóżmy, że chcesz kupić lodówkę producenta X, który wypuścił na rynek dwa nowe modele: XYZ i XWW. Pierwsza z nich ma klasę energetyczną A+, a druga A+++. Dla uproszczenia przyjmijmy, że lodówki te różnią się jedynie klasą energetyczną, a pozostałe parametry mają identyczne.

LODÓWKA XYZLODÓWKA XWW
Klasa energetycznaA+A+++
Roczne zużycie energii w kWh260190
Cena lodówki w PLN brutto1900 zł2300 zł
Cena 1kWh prądu w PLN brutto0,60 zł0,60 zł
Kwota za prąd w skali roku w PLN260 x 0,60 zł = 156 zł190 x 0,60 zł = 114 zł

Aby porównać te dwie lodówki, musimy jeszcze wiedzieć, jaka jest różnica w ich cenie – w tym wypadku to 2300 zł – 1900 zł = 400 zł. Różnica w zużyciu prądu obu lodówek wynosi natomiast 156 zł – 114 zł = 42 zł.

Co wynika z powyższych obliczeń? Dzieląc różnicę w cenie obu lodówek przez różnicę w kwocie, jaką trzeba zapłacić za ich użytkowanie, otrzymamy przypuszczalny czas zwrotu nadpłaty. Tak więc:

400 zł / 42 zł = 9,5

Dopłacając 400 zł do lodówki o lepszej klasie energetycznej, zakup ten zwróci Ci się przypuszczalnie dopiero po ponad 9 latach! Czy taka lodówka jest w stanie pracować bezawaryjnie przez 9 lat? To wątpliwe, dlatego w tym przypadku zakup modelu pozornie energooszczędnego, wcale nie stanowi oszczędności.

Przeanalizujemy jeszcze, jak wyglądałaby kwestia, gdyby różnica w cenie między tymi dwoma modelami lodówek była mniejsza. Przyjmijmy więc, że lodówka XYZ kosztuje 1900 zł, a lodówka XWW 2050 zł.

LODÓWKA XYZLODÓWKA XWW
Klasa energetycznaA+A+++
Roczne zużycie energii w kWh260190
Cena lodówki w PLN brutto1900 zł2050 zł
Cena 1kWh prądu w PLN brutto0,60 zł0,60 zł
Kwota za prąd w skali roku w PLN260 x 0,60 zł = 156 zł190 x 0,60 zł = 114 zł

Różnica w cenie wyniesie więc 2050 zł – 1900 zł = 150 zł, a różnica w kwocie zużycia nie zmieni się i pozostanie na poziomie 42 zł. Zatem z prostego rachunku wynika, że w przybliżeniu 150 / 42 = 3,6. Gdyby różnica w cenie wynosiła jedynie 150 PLN, to dopłata do sprzętu z wyższą klasą energetyczną zwróciłaby się po blisko 4 latach.

Czy 4 lata w przypadku lodówki to dużo? I tak, i nie. Powinniśmy wziąć pod uwagę, że standardowy okres gwarancji na lodówki wynosi 24 miesiące, czyli 2 lata. Jeśli lodówka będzie działała bezawaryjnie również po okresie gwarancji, istnieje duża szansa, że zakup droższego modelu się zwróci. Jednak jeśli lodówka zepsuje się tuż po zakończeniu gwarancji, oszczędność będzie pozorna.

Dodatkowo pod uwagę należy wziąć inne zmienne i parametry, takie jak:

  • rosnąca cena prądu,
  • zużycie większe niż to deklarowane przez producenta,
  • zużywające się podzespoły lodówki,
  • miejsce jej ustawienia,
  • sposób użytkowania.

Na zużycie prądu przez lodówkę i każdy inny sprzęt, wpływ ma wiele czynników. W przypadku klasycznego urządzenia chłodzącego będą to temperatura wewnątrz lodówki, temperatura w kuchni, ustawienie, odległość od ściany, czy częstotliwość otwierania drzwi. 

Przybliżone wartości zużycia prądu dla sprzętów AGD i RTV

Powyższe przykłady pokazują wyraźnie, że opłacalność zakupu sprzętu o wysokiej klasie energetycznej zależy w dużej mierze od średniego zużycia prądu w ciągu roku. Dopóki nie kupimy danego sprzętu i nie zaczniemy go używać we własnym domu, nie możemy określić rzeczywistego zużycia, musimy więc polegać na danych podawanych przez producenta. Powstaje więc pytanie – jakie są przybliżone wartości zużycia prądu dla poszczególnych sprzętów AGD i RTV, które każdy z nas posiada w swoim domu?

Wartości te są tak różne, że trudno jest określić średnie zużycie dla poszczególnych produktów w każdej z klas energetycznych. Różnice widać już w porównaniu sprzętów u poszczególnych producentów, np. u jednego pralka w najwyższej klasie A+++ zużywa około 120 kWh rocznie, a u innego nawet 170 kWh. Dodatkowo warto zaznaczyć, że nie wszystkie sprzęty występują we wszystkich najwyższych klasach energetycznych. Przykładowo, trudno jest znaleźć okap kuchenny w klasie A+++ lub kuchenkę wolnostojącą o klasie wyższej niż A+, a przynajmniej nie widać ich w ofercie popularnych, dużych sklepów ze sprzętem AGD i RTV.

Zamiast zastanawiać się, jakie jest średnie zużycie prądu poszczególnych sprzętów, lepiej przyjrzeć się różnicom między nimi. Jak przeczytałeś już wyżej, rzeczywiste zużycie zależy od wielu czynników, m.in. dostępnych funkcji, dlatego zastanówmy się jeszcze jak porównać ze sobą poszczególne sprzęty.

Jak porównać sprzęty pod względem klasy energetycznej?

Porównać można wszystko, ale nie każde porównanie ma sens. Podobne wyliczenia jak te powyżej można stworzyć dla każdego sprzętu, który do prawidłowego działania potrzebuje prądu. Jednak aby były one choć trochę miarodajne, warto wziąć pod uwagę ważną kwestię. Mianowicie, porównaniu można poddawać sprzęty, które są do siebie zbliżone pod kątem parametrów użytkowych, np. w przypadku lodówki będzie to pojemność, ilość i rodzaj funkcji, obecność zamrażalnika, czy kostkarki do lodu. Zestawianie ze sobą kilku lodówek lub odkurzaczy nie ma sensu, jeśli sprzęty te są od siebie kompletnie różne. Oczywiście można wykonać porównanie i obliczenia, jednak wnioski z tych obliczeń nie będą miarodajne.

Mówiąc o porównaniu poszczególnych sprzętów między sobą, warto zwrócić szczególną uwagę na pralki i zmywarki, a więc urządzenia, na których oszczędność wpływa nie tylko zużycie prądu, ale również zużycie wody. Oba parametry mierzone są osobno i jeden nie wpływa na drugi – klasa energetyczna dotyczy zużycia prądu, natomiast zużycie wody podawane jest w postaci konkretnej wartości, wyrażonej w litrach. Jak więc porównać pralki lub zmywarki między sobą, aby określić, która z nich będzie oszczędniejsza? To bardzo proste – każdy producent ma obowiązek umieszczać na etykiecie informacje o zużyciu wody w skali roku. Wielu z nich decyduje się również na przeliczenie tej wartości na jedno pranie lub mycie. Gotowe informacje dostępne są więc na etykietach, jednak aby je dobrze przeanalizować, trzeba pamiętać o warunkach, w jakich zostały ustalone poszczególne dane. I tak:

  • zużycie wody przez pralkę wyliczane jest na podstawie wyników z 200 standardowych prań w programie bawełna 60° przy założeniu, że pralka używana jest w czteroosobowym gospodarstwie domowym.
  • zużycie wody przez zmywarkę podawane jest zwykle w przeliczeniu na 280 cykli mycia.

Zatem jeśli chcemy kupić oszczędną pralkę lub zmywarkę, pod uwagę musimy wziąć zarówno jej klasę energetyczną, jak i średnie zużycie wody w ciągu roku i w jednym cyklu prania/mycia.

Nowa klasyfikacja energetyczna i zmiany w etykietach od 2021 roku

Z opisywanym dotąd stanem rzeczy będziemy mieli do czynienia do 1 marca 2021 roku. Od tej daty wchodzą bowiem w życie zmiany, które dostosowują polskie prawo do przepisów Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1369. Rząd zadecydował o ujednoliceniu prawa Polski i UE; indywidualnym uregulowaniom została jedynie poddana kwestia systemu kontroli i kar za niespełnienie wymogów prawnych.

Pierwszą i wydawać by się mogło, że najważniejszą zmianą, z jaką będziemy mieć do czynienia, jest przeskalowanie etykiet, a konkretnie likwidacja klas „z plusem”. Wracamy więc od system siedmioklasowego, w którym za najlepszą zostanie uznana klasa A, a za  najgorszą – klasa G. Jednocześnie system klasyfikacji został stworzony w ten sposób, aby sprzęty, które obecnie opatrzone są klasą A+++ nie zakwalifikowały się wyżej niż do klasy B. W efekcie według nowych ustaleń klasa energetyczna A będzie klasą pustą, a kolejna za nią klasa B, klasą niemal pustą. Jednocześnie sprzęty, które aktualnie posiadają klasę A+, według nowego uszeregowania zyskają klasę G. Zabieg ten ma ustabilizować rynek na około 10 lat.

Zatem z dniem 1 marca 2021 roku, nowe oznaczenia pojawią się na etykietach energetycznych sprzętu chłodniczego, pralek, pralko-suszarek, telewizorów i zmywarek. Źródła światła otrzymają nowe etykiety od 1 września 2021, piekarniki, kuchenki, okapy, odkurzacze, klimatyzatory, systemy wentylacyjne i profesjonalne chłodnie zostaną przeskalowane do 2023 roku, natomiast kotły, ogrzewacze i urządzenia do podgrzewania wody – do 2026 roku. Do tego czasu producenci mogą stosować “stare” oznaczenia.

Oprócz zmian w oznaczeniu klasy energetycznej, zajdą również zmiany w samym wyglądzie etykiety. Przede wszystkim, ma się na niej pojawić:

  • kod QR, dzięki któremu będziemy mogli odczytać informacje o urządzeniu w aplikacji mobilnej,
  • skala hałasu, w której klasa A oznacza najcichsze urządzenie,
  • w przypadku pralek i zmywarek – zużycie energii w przeliczeniu na 100 cykli pracy w trybie eko, a nie 280 cykli w trybie standard.

Rząd nie pozostawił jednak nas, konsumentów, bez pomocy w nauce nowych oznaczeń. Producenci mają bowiem obowiązek przez 4 miesiące przed planowaną zmianą oznaczeń, umieszczać na swoich urządzeniach zarówno starą, jak i nową etykietę. W ten sposób będziemy mieli czas na dostosowanie się do zmian. Pierwsze nowe etykiety pojawią się więc w parze ze starymi od 1 listopada 2020.

Na producentów nałożono jeszcze jeden ważny obowiązek – każdy produkt, który wypuszczają na rynek, musi zostać wprowadzony do bazy EPREL. Składa się ona z dwóch części – pierwsza jest ogólnodostępna, dlatego może z niej skorzystać każdy z nas i elektronicznie sprawdzić klasę energetyczną i inne parametry urządzenia. Natomiast druga zawiera dane czysto techniczne, wykorzystywane przez jednostki nadzorujące rynek. Dzięki tej bazie będzie można w każdej chwili sprawdzić wszystkie interesujące nas elementy dotyczące wybranego urządzenia.

Klasa energetyczna – czy warto się nią sugerować?

Zakup sprzętu z wysoką klasą energetyczną zwykle jest bardzo kuszący, jednak nie zawsze opłacalny. Informacja o klasie energetycznej z pewnością pozwoli ocenić koszt zużycia prądu i zoptymalizować go w perspektywie kilku lat, jednak do tego wskaźnika, podobnie jak do wszystkich innych danych, umieszczanych na etykietach sprzętów, trzeba podchodzić z głową i „na chłodno”.

Klasa energetyczna to nie jedyny wskaźnik, który należy analizować podczas zakupu sprzętu, a często bywa tak, że nie jest on nawet najważniejszy. Widać więc, że nie zawsze opłaca się dopłacić kilkaset złotych do sprzętu z wyższą klasą energetyczną, ponieważ oszczędności w zużyciu i koszcie energii zwrócą się dopiero po kilku latach lub nie zwrócą się w ogóle, jeśli sprzęt ulegnie nieopłacalnej do przeprowadzenia awarii. Mając więc do wyboru klasę energetyczną A lub A+, czy A++ lub A+++ zastanów się, jak długo chcesz używać tego sprzętu, z jaką częstotliwością oraz czy Twój budżet pozwala na zakup droższego sprzętu.

W praktyce często decydujemy się na wysoką klasę energetyczną w przypadku sprzętów używanych często, jak pralka, lodówka czy kuchenka, natomiast sprzęty używane rzadziej, np. odkurzacz czy okap kuchenny, kupujemy z niższą klasą energetyczną. Ma to sens. A Ty jak uważasz?

16 komentarzy

  1. Maciej Zawiasa

    Jeżeli rozważamy tylko lodówkę to pewnie nie ma to sensu. Jeżeli jednak myślimy o tym by kupić również energooszczędne urządzenia innego typu z pewnością skala oszczędności znacznie wzrośnie i myślę że inwestycja będzie obarczona mniejszym ryzykiem.

  2. wujek

    moja lodówka BEKO miała zużywać 4809 KWh/rok klasa A+
    a zuzywa 650 KW/ rok – mierzone za pomocą licznika energii podczas wyjazdu na wakacje- czyli była nieotwierana( ustawiona zgodnie z zaleceniami producenta + ustawienia temperatury Eco). Zglosilem to do serwisy przyjechał Pan pomierzył i mówi że wg . niego wszystko jest w porządku i jak chciałem mniej płacić mogłem sobie mniejszą lodówkę kupić.
    Wniosek taki że te wartości nie musza być prawdziwe.
    Chociaż przy telewizorze LG LED47` byłem mile zaskoczony. zuzywa od 50 do 60 W

    • zybi

      Z lodówkami to nie wiem ale na żarówkach led jest oszczędność na zwykłych żarówkach rachunek opiewał na170zł a po założeniu ledów 110zł fakt zbyt długo nie świecą pszy intensywnej eksplatacji to jest około roku.

    • adbi

      Latem temperatura wewnątrz mieszkania jest na ogół najwyższa, więc i zużycie energii mogło być większe! Z kolei to, że nie była otwierana powinno zaniżyć pomiar, ale jak znam życie, to właśnie w takich warunkach dokonał pomiaru producent:) Nieważne, że nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje lodówki po to, żeby się do niej modlić, tylko żeby z niej korzystać…

  3. Wiktor

    Według mnie ten artykuł to manipulacja. Autor pisze np, że: „zwykła” lodówka pochłonie w ciągu roku 150 złotych polskich brutto. Lodówka „A++” jedynie 108 złotych.” ale nie podaje co rozumie przez pojęcie zwykła lodówka. Czy jest to lodówka typu „mińsk”? Czy może nowsza, wyprodukowana np w ubiegłym roku. Jeszcze wcześniej autor polemizuje, która z z lodówek tego samego modelu o dwóch klasach energetycznych jest bardziej oszczędna, ale nie zrobił praktycznych testów zużycia energii poprzez zmierzenie zużycia prądu miernikiem. Jak dla mnie niemerytoryczne podejście do sprawy. Napisać coś, żeby coś napisać każdy potrafi, a takich ludzi podobno nazywa się „pismaki”.

    • Maciej

      Sam się zastanów co piszesz. Przecież autor nie mógł podać konkretnego modelu, przyjął dwa modele lodówki (wybrane przez siebie), które przyjął do obliczeń teoretycznych i takie obliczenia przedstawił. To jest artykuł które ma jedynie ZORIENTOWAĆ ludzi, którzy nie mają pojęcia o takich oznaczeniach jak w tytule i podtytule.
      Jak chcesz Wiktor kogoś obsmarować upewnij się najpierw że nie walisz kulą w płot.

  4. czarkosky

    Moja teoria jest taka ,kupując AGD RTV trzeba podzielic urządzenia na 2grupy „pijawki” i „komary”. Pijawkami są urządzenia podłączone na stale do prądu TV, Piekarnik, Lodówka itp przy czym lodówka jest największą pijawka potrafi zająć 60% kwoty na waszym rachunku .Wystarczy ,że stoi przy grzejniku ,w słonecznym miejscu czy obok piekarnika… Komary to urządzenia ,które używamy rzadko odkurzacz, blender etc. Warto inwestować w wysokie klasy A+ ,ale tylko na wybrane urządzenia i bardziej chodzi tu o pijawki niz komary Pozdrawiam.

  5. Nordek

    Polacy płacą najwyższe rachunki za prąd w Europie? Hahahaahahaha nie. Akurat polacy płacą jedne z najniższych, a jedne z najwyższych płacą Niemcy.

    Pierwszy raz wszedłem na ten blog i więcej nie będę. Mam duże pojęcie na temat prądu, jak na nim zaoszczędzić i stwierdzam, że ten artykuł jest dla tępaków, którym można wmówić wszystko. Dziękuję za uwagę.

    • michał

      No dobra pomyśl lepiej trzy razy zanim kogoś wyzwiesz W stosunku do ich zarobków to i tak mają prąd trzykrotnie tańszy niż u nas niemiec na 100 KW pracuje 2,5 godz. a polak 8godz. i nie osadzaj pochopnie

      • Energetyk

        A co mają zarobki do wyrażenia „najwyższe rachunki”? Jeśli pomyślimy trzy razy i będziemy trzymać się faktów, to okaże się, że nic.
        Co do jakości artykułu, to zgadzam się z poprzednikiem, jest słabej jakości, nie polecam.

  6. gościu

    „„zwykła” lodówka pochłonie w ciągu roku 150 złotych polskich brutto.
    Lodówka „A++” jedynie 108 złotych. ”
    A ja mówię że zwykła lodówka zużywa prądu za 115 zł. Więc się nie opłaca.
    Gdzie logika? W Polsce opłaty są prawie najwyższe w Europie, więc autor wyciągnął wniosek że będą rosły.
    A ja mówię, że ceny energii oraz AGD będą spadały.
    I wiem, że się nie mylę

  7. MM

    Własnie czytam i się mylisz gosciu” cena Energii (już jesteśmy po wyborach 2018) ma wzrosnąć o 40% ciekawe ile realnie wzrośnie bo urząd regulacji nie podpisze sie pod tym pewnie

  8. Aneta

    Kupowałam zmywarkę. Różnica cenowa między A+, a A++ to około 200-300 zł akurat modelu który wybrałam (bosh z szufladą). Natomiast energetycznie na ten moment to 15 zł różnicy na prądzie… Więc średnio się opłacało :P

  9. Olga

    Robiliśmy z mężem podobne obliczenia przed zakupem suszarki do prania. Zbyt duża różnica w cenie była więc kupiliśmy tą z gorszą klasą

Pozostaw odpowiedź MM Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *