Zakupy przez Internet za granicą. O czym musisz pamiętać?

Fot. by rawpixel.com

Nie jest żadną tajemnicą, że tzw. sektor e-commerce rozwija się w naszym kraju w dwucyfrowym tempie rocznie. Kiedy pisałem pierwszą wersję tego tekstu, w Internecie kupowała połowa Polaków, a co trzeci rodak w 2016 roku dokonał zakupu w zagranicznym sklepie internetowym. W 2024 do przynajmniej jednego zakupów online przyznało się już 100% badanych, a 87% robi to regularnie (dane Izby Gospodarki Elektronicznej). Najczęściej kupujemy w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Chinach, Stanach Zjednoczonych i Holandii. Zakupy przez Internet za granicą są wygodne i często o wiele tańsze niż w kraju. Brzmi zbyt pięknie, prawda? Masz rację. Do zamawiania towarów z zagranicy trzeba się przygotować i przede wszystkim znać potencjalne zagrożenia. Przeczytasz o nich w moim artykule.

Patronem tego artykułu jest kantor wymiany walut online Internetowykantor.pl. Za ten artykuł otrzymuję wynagrodzenie, jednak nie ma to żadnego wpływu na zawartość merytoryczną artykułu.

Co opłaca się kupować w zagranicznych sklepach internetowych?

Numerem jeden są ubrania i obuwie, drugie miejsce zajmują kosmetyki, a dawny lider, czyli elektronika, ma teraz ostatnie miejsce na podium. Co ciekawe, Polacy o wiele chętniej niż inne nacje kupują online karmę dla zwierząt (dane DHL). Powód popularności e-zakupów? To przede wszystkim niższe ceny. Choć dawne eldorado już się skończyło. 

Dlaczego? Od lipca 2021 roku trzeba płacić VAT (23%) i cło za produkty sprowadzane spoza Unii Europejskiej, czyli np. z Chin lub USA (to tzw. pakiet VAT dla e-commerce). Wcześniej smartfony, tablety, komputery, konsole do gier można było znaleźć w cenie 30-40% niższej niż w Polsce. Niestety, takie okazje są już raczej przeszłości. Zakup na lubianym przez nas Amazonie czy AliExpress może być opodatkowany VAT oraz cłem. To oznacza po prostu, że są droższe (więcej na temat przeczytasz niżej).

Jednak aby upolować okazję wcale nie trzeba jej szukać na chińskich czy amerykańskich portalach. Znacznie tańsze przedmioty można znaleźć także w sklepach europejskich, a brylują tutaj dwa kraje: Wielka Brytania oraz Niemcy. Trudno mówić o jakiejś regule, ale sam wielokrotnie spotkałem się z tym, że kupując coś w jednym z tych krajów mógłbym zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy.

Niegdyś śledziłem ceny konsoli Xbox One S. W oficjalnym sklepie Microsoftu w UK mogłem ją kupić za 199 funtów w zestawie z trzema grami (i darmową przesyłkę) podczas gdy w polskim sklepie firmy z Redmond konsola z jedną grą kosztowała 1399 złotych. Teraz takie oferty są rzadkością, jednak nadal można trafić na bardzo atrakcyjne ceny.

Z czego to wynikało? Odpowiedź była dość prosta. W UK, Niemczech, Francji czy w Szwajcarii panowała o wiele zacieklejsza walka o klienta. Ofert było tak dużo, że sklepy mogły ściągnąć na siebie uwagę wyłącznie spektakularnymi promocjami. Dlatego kilkoro moich znajomych co roku wybierało się do Londynu na Black Friday, który polskie sklepy świętują dość skromnie (nadal tak jest!).

Zmiany przepisów dotyczących ceł i podatków, to niejedyny fakt, o którym trzeba pamiętać.

Uważaj na kursy walut

Często w okresie przedświątecznym zakupy w zagranicznych sklepach internetowych są bardzo popularne. Jednak wiele zależy od aktualnego kursu najpopularniejszych walut. Porównując cenę dolara rok do roku, to w okresie od października 2023 do października 2024 wartość amerykańskiej waluty zmalała o około 50 groszy. Jednak w szczytowym momencie października ubiegłego roku dolar kosztował około 4 zł, czyli od końca września praktycznie cały czas rósł. Podobnie z euro, choć tutaj wzrost nie był tak gwałtowny – z ok. 4,25 zł latem do 4,35 zł pod koniec października. 

To oznaczało jedno: zakupy przez online były droższe w obu głównych walutach.

C by Stooq.pl

Oczywiście musisz pamiętać, że nigdy nie uda Ci się dokonać zakupu po kursie NBP, bo gdzieś jeszcze musisz tę zagraniczną walutę nabyć. W praktyce płacenie polską kartą kredytową czy bankomatową nie ma najmniejszego sensu, ponieważ koszt przewalutowania jest bardzo wysoki. Podobnie jest ze zlecaniem przelewu z rachunku w złotówkach na konto zagranicznego sklepu.

Jeśli chcesz naprawdę zaoszczędzić, to nie ma lepszego sposobu, niż płacenie za zakupy za granicą w walucie sprzedawcy, np. w dolarze czy w euro. Oczywiście taką walutę musisz najpierw kupić i tutaj zdecydowanie polecam wyrobienie sobie karty walutowej oraz kupowanie waluty we własnym zakresie w kantorze internetowym. To po prostu najtańsza opcja – różnice w spreadzie pomiędzy e-kantorem a Twoim bankiem mogą wynosić nawet kilkadziesiąt groszy!

Rada: Z doświadczenia wiem, że nigdy nie należy korzystać z przelicznika walut oferowanego przez zagraniczny sklep. Sam raz prawie naciąłem się podczas kupowania czegoś w Amazonie. Okazało się, że euro w tym globalnym sklepie kosztuje 4,60 zł, podczas gdy jego nominalna wartość w tamtym czasie nie przekraczał 4,20 zł.

Gwarancja na przedmiot zakupiony za granicą

Jeśli dokonasz zakupu w sklepie zarejestrowanym w krajach Unii Europejskiej, to korzystasz z dokładnie takich samych przepisów gwarancyjnych, jak w Polsce.

Sprawa jest prosta. Towar obejmuje przynajmniej 2-letnia rękojmia – liczoną od daty dostawy – za niezgodność z umową oraz gwarancja producenta (ta zwykle także wynosi 2 lata, jest dobrowolnym zobowiązaniem). 

Jeżeli produkt był wadliwy lub różnił się od zamówionego, to możesz zażądać od sprzedawcy naprawy lub wymiany na nowy, obniżki ceny lub odstąpić od umowy, jeżeli wady są istotne. Warunek – musisz zgłosić niezgodność towaru z umową w ciągu dwóch miesięcy od chwili, w której wykryłeś wadę.

Możesz też zrezygnować z zakupu online po 14 dniach, bez podania powodu czy uzasadnienia. 

Trzeba pamiętać, że do reklamacji będzie potrzebny dowód zakupu.

W spornych sytuacjach zawsze możesz liczyć na pomoc Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

W przypadku zakupów w USA czy w Chinach sytuacja jest mniej korzystna dla polskich konsumentów. Otóż większość przedmiotów ze Stanów Zjednoczonych ma gwarancję ograniczoną jedynie do terytorium USA (tzw. extended warranty). Oznacza to, że takiego przedmiotu nie naprawisz nieodpłatnie w Polsce, nawet jeśli dana firma ma u nas swój oddział. Są wyjątki od tej reguły, ale zawsze warto się o tym przekonać jeszcze przed zamówieniem przedmiotu.  Np. wiele aut sprowadzonych zza oceanu Atlantyckiego ma dwuletnią gwarancję fabryczną producenta honorowaną w Polsce.

W przypadku Apple, konsumenci mają prawo do darmowej naprawy, wymiany, obniżenia ceny lub zwrotu kosztów w przypadku wadliwego towaru. Wszystkie produkty sprzętowe Apple są objęte roczną gwarancją, także te kupione w USA i używane w Polsce.

Natomiast np. Lenovo informuje, że wszystko zależy od modelu i przeznaczenia (zakup na własny użytek vs. do odsprzedaży). Gwarancję można zrealizujesz po potwierdzeniu świadczeń gwarancyjnych zgodnie z wytycznymi Ograniczonej Gwarancji Lenovo. Obejmują m.in. urządzenia, które kupiliśmy na własny użytek i były one w sprzedaży także w Polsce.

Warto wiedzieć: Przepisy konsumenckie w USA są wyjątkowo skomplikowane, ponieważ w każdym z 51 stanów mogą obowiązywać zupełnie inne regulacje. Liczy się więc także to, w którym stanie jest zarejestrowany dany sklep internetowy.

Sprzęt zakupiony w Chinach zwykle jest objęty światową gwarancją, ale i tutaj mamy spory kruczek. Otóż gwarancja w wielu przypadkach jest realizowana wyłącznie w Państwie Środka, co oznacza, że jeśli np. Twój smartfon się zepsuje, to będziesz musiał odesłać go do Chin (a to wiąże się z bardzo długim oczekiwaniem). Nie ma takiego problemu jeżeli kupimy chiński produkt od europejskiego przedstawiciela np. Xiaomi. W takim przypadku obowiązują przepisy unijne i naprawy gwarancyjne mogą być już realizowane na Starym Kontynencie. Inna sprawa, że akurat ten producent gwarantuje serwisowanie każdego telefonu kupionego w wersji Global (przez 24 miesiące).

Prawo do zwrotu przy zagranicznych zakupach

Tutaj ponownie wszystko zależy od tego, w jakim kraju dokonujesz zakupu. Jeśli sklep jest zarejestrowany na terytorium Unii Europejskiej, korzystasz z prawa do zwrotu towaru w ciągu 14 dni od momentu jego odebrania. Nie musisz przy tym podawać żadnego powodu – po prostu poprzez formularz informujesz sprzedawcę o chęci odstąpienia od zakupu.

Oczywiście zupełnie inaczej jest w przypadku zakupów dokonywanych poza Unią Europejską. Zamawiając coś w Chinach czy w USA dokładnie zapoznaj się z warunkami zwrotów, ponieważ sprzedawcy wcale nie mają obowiązku ich przyjmowania. Nieco inaczej może to wyglądać w przypadku dużych graczy, jak Amazon, gdzie czasami dopuszczana jest możliwość oddania towaru, ale wyłącznie nieużytego.

Koszty przesyłki z zagranicy do Polski

Wbrew pozorom nie muszą być aż tak wysokie. W przypadku wysyłki z kraju Unii Europejskiej koszt zwykłej paczki ze sprzętem elektronicznym rzadko przekracza 20-30 złotych. Niewiele drożej jest z wysyłkami z Chin i USA. Nie będę podawał konkretnych kwot, bo to zawsze zależy od ciężaru paczki i odległości. Na rynku działa jednak tak wielu przewoźników, którzy specjalizują się w obsłudze dostaw zagranicznych, że naprawdę nie trzeba się obawiać wysokich kosztów.

Rada: Poluj na promocje typu darmowa dostawa. Regularnie organizują je oficjalne sklepy producentów czy np. Amazon.

Czas dostawy towaru jest uzależniony od tego, z usług jakiej firmy przewozowej skorzysta sprzedający oraz oczywiście od odległości. Tutaj jednak między bajki można włożyć opowieści o smartfonach docierających do Polski po dwóch miesiącach. Nawet przesyłki z Chin potrafią zostać doręczone w ciągu tygodnia. W przypadku zamówień z Unii Europejskiej paczki zwykle docierają po 2-3 dniach, a nawet na następny dzień, jeśli wysyłka jest realizowana z polskiego magazynu Amazona.

Zamawiając cokolwiek z zagranicy warto pomyśleć o wykupieniu ubezpieczenia przesyłki. Taką usługę oferują wszyscy przewoźnicy, często informacja na ten temat znajduje się w formularzu zamówienia towaru na stronie sklepu internetowego.

Osobiście w przypadku zakupu w oficjalnym sklepie producenta czy u dużego gracza, jak Amazon, zrezygnowałbym z dodatkowego wydatku, bo takie firmy nie robią problemów z normalnym trybem reklamowania uszkodzonej przesyłki. Jeśli jednak nadawcą ma być prywatny sprzedawca z Chin, to ubezpieczenie jest jak najbardziej wskazane. Koszt oczywiście zależy od wartości przesyłki oraz odległości, jaką musi pokonać paczka.

Podatek VAT i cło dla przesyłek spoza UE

Nie wszyscy kupujący w zagranicznych sklepach internetowych i na portalach aukcyjnych pamiętają, że na finalną cenę produktu składa się nie tylko jego wartość producencka i marża sprzedawcy, ale także podatki. W przypadku zakupów na terenie Unii Europejskiej możemy korzystać z prawa do swobodnego przepływu towarów i usług, dlatego jeśli zamówisz np. konsolę do gier w Niemczech, to cena widniejąca w sklepie jest ostateczna (poza kosztami przesyłki).

Mniej różowo jest natomiast w przypadku bardzo popularnych wśród polskich internautów zakupów na chińskich portalach aukcyjnych (np. AliExpress czy Banggood). Z podatku nie są już zwolnione zakupy do 22 euro. Zwolnienie z cła i VAT dotyczy produktów o wartości poniżej 45 euro, ale wysyłający i odbiorca muszą być osobami fizycznymi (czyli mówimy o prezencie). Podatek od towaru i usług objął przesyłki o wartości do 150 euro (na osłodę, są one zwolnione z opłat celnych). Cło plus VAT trzeba natomiast zapłacić za towary warte od 150 do 1000 euro.

W praktyce wygląda to tak, że w przypadku przesyłek o wartości do 150 euro, Poczta Polska robi elektroniczne zgłoszenie celne, które trafia do systemu AIS/e-COMMERCE, obliczany jest podatek, a po jego uiszczeniu paczka ląduje u adresata. Produkt wart jest 150-1000 euro? Kupujący udziela Poczcie Polskiej pełnomocnictwa do wystawienia zgłoszenia celnego (i zapłacić 8,50 zł za czynności celno-podatkowe). Przesyłki warte więcej niż 1000 euro należy zgłosić samodzielnie, ew. skorzystać z usług agenta celnego. 

Jeżeli kupujemy produkt na AliExpress lub innej platformie handlowej spoza UE, to podatek jest naliczany automatycznie – zobaczysz go w cenie, przed finalizacją transakcji.

Oczywiście zarówno sprzedawcy, jak i kupujący zdążyli już znaleźć kilka sposobów na uniknięcie płacenia podatku. W chińskich sklepach można się np. spotkać z opcją wykupienia gwarancji braku zapłaty cła i VAT (jeśli jednak zostaną naliczone, to sprzedawca weźmie ten koszt na siebie). Możesz też zdecydować się na odprawę celną na miejscu i nie zapłacisz 8,50 zł za zgłoszenie do urzędu celnego. Problemów z cłem i VAT nie będziesz miał jeżeli zakupisz produkt firmy spoza UE, ale zostanie on dostarczony z magazynu na terenie Unii. Np. telefon zakupiony w Chinach zostanie do Ciebie wysłany np. z Holandii.

Warto wiedzieć: Stawki celne dla poszczególnych rodzajów przesyłek znajdziesz na stronie internetowej isztar.mf.gov.pl.

Patronem tego artykułu jest Internetowykantor.pl, najdłużej działający kantor internetowy w Polsce, oferujący szybką i bezpieczną wymianę walut online oraz szybkie i tanie przelewy zagraniczne w 19 walutach, pozwalające bezproblemowo opłacać zamówienia w zagranicznych sklepach internetowych. Więcej informacji o ofercie kantoru znajdziecie na stronie: https://internetowykantor.pl

Wymień walutę i odbierz bon do empik.com o wartości 25 zł
Ruszyła promocja dla nowych Użytkowników serwisu do wymiany walut online Internetowykantor.pl. Wystarczy dokonać rejestracji w serwisie poprzez specjalny formularz, a następnie zakupić lub sprzedać walutę w serwisie Internetowykantor.pl o równowartości przekraczającej 150 jednostek USD/EUR/GBP/CHF.

Promocja trwała od 30 października 2017 r. do wyczerpania limitu nagród, ale nie dłużej niż do 30 listopada 2017 r.

Zagraniczne zakupy przez Internet za granicą mogą być bardzo opłacalne, ale także tutaj obowiązuje stara i sprawdzona zasada: najpierw policz, później sięgaj do portfela. Biorąc pod uwagę potencjalne problemy z gwarancją, dodatkowe opłaty (cło, podatki) czy wreszcie koszty wysyłki, w wielu sytuacjach może się okazać, że zakup w Polsce jest jednak bardziej opłacalny a przynajmniej porównywalny cenowo.

Robicie zakupy w zagranicznych sklepach internetowych, eBay, Amazonie czy Aliexpress? Jakie macie doświadczenia? Zdarzyło się Wam przepłacić w związku z zawyżonym kursem waluty? Naliczono Wam kiedyś podatek VAT i cło? Zapraszam do komentowania!

13 komentarzy

  1. Agata

    Fajny wpis :) Ja zawsze jak dorwę jakąś fajną ofertę za granicą, to potem jak sprawdzam ceny przesyłki to bardzo szybko jestem sprowadzona do pionu..

  2. Ciekawe porady. Osobiście bardzo często kupuje produkty lub usługi zza granicy. Uważam, że wiele rzeczy jest bez porównania dostępne w lepszych wariantach w innych krajach. Skorzystam z rady, aby samemu zamieniać zł na inną walutę. Nigdy tego nie robiłem, ale chyba muszę zacząć.

  3. Jan Ł.

    A jak rozwiązać taki oto problem – chcę kupić przez Internet prezent w sklepie z siedzibą w USA dla osoby mieszkającej w USA ? Płatność z mojego subkonta w dolarach amerykańskich. Kiedy chcę się zarejestrować na Philips @usa , Amazon.com lub De’Longhi @usa nie da rady bo billing address nie akceptuje polskich adresów – w ogóle nie przewiduje innych adresów niż amerykańskie – trzeba podać stan USA z listy, a pole United States jest zafiksowane. Dodam, że w opisanym przypadku nie ma problemu opłat celnych bo towar nie opuszcza terytorium USA, a podatek stanowy jest doliczany do ceny towaru automatycznie. Chcę kupić sprzęt agd w USA bo tam jest inne napięcie i wtyczki, więc europejski zakup nie wchodzi w grę. Tak jakby sprzedawcy nie chcieli przyjmować zamówień od takich klientów jak ja. Czy to jest DYSKRYMINACJA ?

  4. barbara anna

    w trakcie pobytu w niemczech zakupiłam w internecie produkt na sume 30 euro razem z transportem.najpierw wysłano mi z urzędu celnego pismo czy zgadzam sie na zapłacenie podatku podając fałszywe dane pochodzenia produktu.Wyraziłam zgode ,opłata 8 euro.POTEM OTRZYMAŁAM PISMO z urzędu celnego o dostarczenie gdzie kupiłam ,czym płaciłam i prośbę o potwierdzenie opłaty w wysokości 19 procent wartości produktu.przyszło pismo do zapłaty podatku w wysokości 5 euro.NIE MAM JAK ZAPŁACIć…bo ani bank ani poczta nie rozumieją co mają zapłacić i dla kogo na podstawie pisma.czy zgodnie z przepisami celnymi jako osoba prywatna mam obowiązek zapłacić od takiej sumy cło/podatek? .nie posiadam zatrudnienia w niemczech.byłam z wizytą.czy ktoś coś wie w takiej sprawie?

  5. Ola

    Szukam pomocy z takim przypadkiem: Zrobiłam zakupy przez internet w sklepie odzieżowym, gdzie w polityce prywatności sklepu jest napisane, że po przejściu do płatności pojawi się naliczona kwota podatku do zapłaty, którą zaakceptowałam (byłam w stanach i jestem świadoma tego, że naliczany jest podatek, który zresztą można odzyskać na lotnisku). Ubrania okazały się dla mnie nie satysfakcjonujące, więc zwróciłam je do sklepu i dostałam zwrot kwoty bez podatku. Zwróciłam się do sklepu z pytaniem co stało się z tą kwotą, a oni odesłali mnie do „your local customs office in order to recoup the duties and taxes”. Po kilku telefonach zostałam skierowana do Mazowieckiego Urzdu Celno-Skarbowego, gdzie otrzymałam informację, że prawdopodobnie jest to podatek oraz koszty związane z transportem do innego kraju (nie mylić z opłatą celną), że sklep powinien zwrócić mi tą kwotę z racji tego, że oni tą kwotę pobrali oraz to, że sami tej kwoty nie odzyskają. Podobno sklepy w stanach zazwyczaj biorą na siebie takie koszty. W tej sytuacji myślałam, że jest to naliczony podatek nakładany na towary w USA, a nie jakieś dodatkowe koszty. Sklep o niczym takim nie pisze, a teraz się wypiera, że nie jest zobowiązany do zwrotu. Urząd Celny tym bardziej nie poczuwa się do jakichkolwiek zwrotów w mojej sytuacji, więc chyba przez własne niedopatrzenie trochę na tym straciłam. Czy ktoś wie, czy mogę coś jeszcze zrobić w tej sytuacji?

  6. Eliza

    Jeżeli płacę kartą wielowalutową za zakupy w USA czy bank pobiera jakieś dodatkowe opłaty?Czy banki w USA pobierają dodatkowe opłaty?

  7. Justa

    Witam serdecznie!!! Zamówiłam paczkę która okazała się że jest z ukrainy non stop dostaje e-maile o płatnościach cła opłaty końcowe i takie tam… Nie byłam przez sprzedawcę poinformowana że będą jakie kolwiek dodatkowe opłaty?niewiem co mam zrobić? A koszta nie są małe już tyle pieniążków wydałam ?jak bym wiedziała że będą takie problemy i opłaty za cholere bym nie zamawiała proszę o jaką kolwiek poradę. dziękuję i pozdrawiam

  8. „Rada: Z doświadczenia wiem, że nigdy nie należy korzystać z przelicznika walut oferowanego przez zagraniczny sklep.” – nie do końca by był taki pewny. Kiedyś porównywałem i Aliexpress zaproponował taki kurs, że nie było sensu waluty nabywać gdzie indziej, zapłaciłem kartą w PLN. Warto więc porównywać, nie zawsze to co myślimy będzie najlepsze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązuje regulamin komentarzy. Wymagane pola są oznaczone *