Podlicznik wody ogrodowej – prosty sposób tanie podlewanie i niższe rachunki za wodę

Jak tanio podlewać trawnik i przydomowy ogródek? Dowiedz się czym jest podlicznik wody ogrodowej i kto może z niego korzystać. Sprawdź ile można zaoszczędzić w skali roku, oraz jaki jest koszt wodomierza do podlewania ogrodu.

Fot. by Mike Bird from Pexels

Jak już wiecie z mojej analizy, ceny wody w niektórych regionach Polski są bardzo wysokie i stale rosną. Najmocniej za portfele muszą się łapać właściciele domów jednorodzinnych, którzy zużywają zdecydowanie najwięcej wody. Powód jest prosty: używają jej także do podlewania trawnika i roślin na rabatach. W okresach suszy takie podlewanie potrafi trwać kilka godzin dziennie, co nieźle bije po kieszeni. Istnieje jednak prosty sposób na znaczne obniżenie rachunków: jest nim zamontowanie podlicznika wody ogrodowej. Na czym to właściwie polega? Wszystkiego dowiecie się z mojego poradnika.

Czym dokładnie jest podlicznik wody ogrodowej?

Woda, którą wykorzystujemy do podlewania trawnika i innych roślin, to tzw. woda bezpowrotnie zużywana. Oznacza to, że nie można jej w żaden sposób odzyskać, oczyścić i ponownie wykorzystać, bo nie jest odprowadzana do kanalizacji w formie ścieków.

Dla wodomierza nie ma to jednak znaczenia. Nalicza on zużycie wody bez względu na to, gdzie ostatecznie trafia – do ziemi czy do kanalizacji. Efekt jest taki, że właściciele domów podlewający ogródki płacą za każdy metr sześcienny wody oraz ścieków, choć w całkowitym bilansie zużycia znajduje się też woda bezpowrotnie zużyta. Pisząc wprost: płaci się za coś, czego się nie wykorzystuje.

W takiej sytuacji możliwe, a wręcz wskazane jest założenie podlicznika wody ogrodowej. Jest to w pełni zgodne z prawem – zachęcają do tego nawet gminne zakłady komunalne zaopatrujące mieszkańców w wodę. Podlicznik to po prostu drugi wodomierz, który zlicza jedynie wodę bezpowrotnie zużywaną. Jest ona rozliczana bez opłaty za ścieki, dzięki czemu można obniżyć wartość rachunku nawet o kilkadziesiąt procent (ścieki są znacznie droższe niż woda).

Ile można zaoszczędzić z dodatkowym licznikiem ogrodowym?

To oczywiście zależy od kilku czynników:

  • Zużycia wody do podlewania ogrodu
  • Ceny za metr sześcienny wody
  • Ceny za metr sześcienny ścieków

Wykonajmy proste obliczenia. Załóżmy, że Andrzej zużywa 20 m3 wody miesięcznie, z czego 8 m3 przypada na podlewanie ogrodu. Metr sześcienny wody i ścieków w jego miejscowości kosztuje 10 zł (3 zł za m3 wody i 7 zł za m3 ścieków). Miesięczny rachunek Malinowskiego opiewa więc na kwotę 200 złotych.

Gdyby nasz bohater miał zamontowany podlicznik wody ogrodowej, to zapłaciłby 120 złotych za wodę do celów bytowych (ze ściekami) oraz 24 złote za wodę do podlewania ogródka. Sumarycznie jego rachunek wyniósłby więc 144 złote – o blisko 60 złotych mniej. To realna oszczędność i wystarczający powód, by jednak zainwestować w montaż podlicznika ogrodowego.

Ile kosztuje wodomierz ogrodowy?

Najważniejsza kwestia: wszelkie koszty związane z instalacją podlicznika wody ogrodowej ponosi właściciel budynku. Na szczęście nie są one przesadnie wysokie. Co nam będzie potrzebne?

Ranking najlepszych: Wrzesień 2019

Najlepsze lokaty, konta i oferty - wrzesień 2019

  • Wodomierz – takie urządzenie kosztuje około 100 złotych (ważne: trzeba kupić wodomierz posiadający tzw. cechę legalizacyjną, która jest ważna przez 5 lat).
  • Przyjazd pracowników gminnego zakładu komunalnego/wodociągów i zaplombowanie podlicznika – ok. 50 złotych.
  • Robocizna – wodomierz można zamontować samodzielnie, ale trzeba mieć do tego podstawowe narzędzia i choćby skromną wiedzę na temat prowadzenia prac hydraulicznych. Bezpieczniej na pewno będzie wezwać fachowca, który za robociznę weźmie około 150-200 złotych.

Dodatkowym kosztem może być wyprowadzenie instalacji do podlewania ogródka na zewnątrz budynku. Nie jest to konieczne, o ile macie już punkty czerpania wody rozlokowane w ogrodzie czy na zewnętrznych ścianach domu (czyli po prostu krany).

Łącznie więc cała operacja pochłonie od ok. 150 do 300-350 złotych. Biorąc pod uwagę prognozowaną w przykładzie oszczędność na rachunkach w granicach 60 złotych miesięcznie, inwestycja w podlicznik wody ogrodowej powinna się zwrócić w ciągu 3-6 miesięcy.

Uwaga! Koszt wodomierza może być znacznie wyższy, jeśli miejscowe wodociągi zażyczą sobie montażu urządzenia z modułem radiowym – przystosowanego do zdalnego odczytywania zużycia wody.

Warunki techniczne dla podlicznika ogrodowego

Każdy zakład komunalny lub wodociągowy ma własne wytyczne dla właścicieli domów chcących zamontować podlicznik wody ogrodowej. Najważniejsze jest to, aby:

  • Wodomierz był zainstalowany w układzie szeregowym, czyli jako podlicznik wodomierza głównego;
  • Punkty poboru zainstalowane za podlicznikiem muszą się znajdować na zewnątrz budynku;
  • Na odcinku podlicznik-punkt czerpalny nie wolno stosować żadnych trójników (zapobiega to oszustwom, czyli wykorzystywaniu wody ogrodowej do celów bytowych);

O czym jeszcze trzeba pamiętać?

Przede wszystkim o tym, że z wody ogrodowej (czyli tańszej) można korzystać tylko przez konkretny okres w roku. Zwykle zakłady wodociągowe wyznaczają ramy od połowy kwietnia do połowy września. Skąd to ograniczenie? Chodzi o to, aby wyeliminować ryzyko awarii spowodowanych zamarznięciem instalacji. Poza tym podlewanie trawnika jesienią, a tym bardziej zimą, nie jest specjalnie popularne, nie ma więc wtedy potrzeby korzystania z wody ogrodowej.

Pracownicy zakładów wodociągowych mogą również kontrolować, czy właściciel budynku korzysta z wody ogrodowej zgodnie z jej przeznaczeniem. Pretekstem do takiej kontroli może być stwierdzenie gwałtownego wzrostu zużycia wody ogrodowej, przy jednoczesnym znacznym spadku zużycia wody do celów bytowych. Rodzi to podejrzenie, że po odbiorze instalacji właściciel przebudował ją tak, by korzystać z tańszej wody w domu, a nie tylko w ogrodzie.

Montaż podlicznika wody ogrodowej to bez wątpienia świetny sposób na obniżenie rachunków za wodę i każdy właściciel domu jednorodzinnego z pięknym trawnikiem powinien się na to zdecydować. Alternatywą (choć znacznie droższą) może być też zainwestowanie we własne ujęcie wody, czyli studnię głębinową.

Jestem bardzo ciekaw, czy wśród moich Czytelników znajdują się osoby korzystające z podlicznika wody ogrodowej. Może w ogóle nie wiedzieliście o takiej możliwości? Zdecydujecie się na montaż po lekturze tego artykułu? Zapraszam do komentowania!

11 komentarzy

  1. Temat niestety mnie nie dotyczy, bo kanalizacja jeszcze do nas nie dotarła i jesteśmy skazani na szambo, natomiast potwierdzam, że koszty podlewania mogą być na prawdę duże, nawet przy posiadaniu dodatkowego licznika.

    Mamy działkę 1000m2, z czego ogrodu jest około 600-700m2.
    Jedno podlewanie automatycznymi zraszaczami (5 sekcji * 15 minut każda) pobiera ponad 1m3 wody. Chcąc podlewać codziennie, zużyjemy zatem 30m3 wody na sam ogród. A to już są całkiem spore koszty…

    • Można :)
      Tylko z tym są dwa problemy. Po pierwsze trzeba mieć w co. Zbiornik na sensowną ilość też najtańszy nie będzie, a i trzeba mieć go gdzie postawić.
      No i ciężko potem taki zbiornik wpiąć do systemu automatycznego nawadniania. Da się, ale sporo kombinowania :)

      • Myślałem raczej nad taką budżetową wersją stworzoną z dużej beczki na ogórki (lub beczek) i zwykłej niedużej pompy wpinanej pod prąd ;) Tylko tu masz rację – w pełni automatyczne to raczej by to nie było ;)

        Choć widziałem takie wielkie zbiorniki na deszczówkę i całe systemy na tym oparte. Robi to wrażenie tylko pytanie czy byłoby to opłacalne a jeśli tak to po jakim czasie ;)

    • w lecie, na działce wielkości około 1000m2, 100 zł wydamy na podlewanie wodą z wodociągu w mniej niż miesiąc.
      Wcale nie trzeba dużo podlewać, żeby to miało sens.

  2. infomiasto.eu

    Dawniej i w sumie dziś dobrym jest pomysłem wykopanie studni do zbierania wody gruntowej oraz oczywiście zbieranie wody deszczowej. To bardzo mocno organiczny wydatki na wodę do podlewania i prac na działce.

  3. Henryk

    Jest jeszcze jeden wymóg dotyczący montażu wodomierza – trzeba go umieścić w odległości do 1,5 m od punktu czerpalnego. Jeśli mam kran na ścianie budynku, to wodomierz powinien być zamontowany po drugiej stronie tej ściany, wewnątrz budynku. U mnie instalacja poprowadzona jest pod podłogą. Najbliższe miejsce, gdzie mógłbym zamontować wodomierz, jest w odległości 4 m. Kicha

Pozostaw odpowiedź Zbyniu Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *