Ile kosztuje jeżdżenie po Polsce? Ceny autostrad w 2018 roku

Ile kosztują autostrady w Polsce? Sprawdzam ceny autostrad i koszt przejechania 1 km na płatnych autostradach A1, A2 i A4 w 2018 roku. Czy w innych krajach jest taniej?

Fot. by 500photos

No i się doczekaliśmy. Możemy już bez wielkiej przesady powiedzieć, że w Polsce powstała sieć nowoczesnych, wygodnych autostrad. Wiele kluczowych odcinków wciąż jest w budowie, ale generalnie po naszym kraju jeździ się coraz lepiej, szybciej i bezpieczniej. Jest tylko jeden problem. Za ten luksus trzeba słono zapłacić. Ceny autostrad w Polsce w 2018 roku są dość wysokie, nawet na tle krajów Europy Zachodniej. Sprawdziłem, jakie stawki obowiązują na poszczególnych odcinkach..

Autostrada A1

Jeśli chodzi o autostradę A1, to opłaty, póki co, obowiązują tylko na 152-kilometrowym odcinku z Rusocina do Nowej Wsi. Za pokonanie całego fragmentu samochodem osobowym bez przyczepy trzeba zapłacić 30 złotych w jedną stronę. Jeśli ktoś chciałby zabrać ze sobą przyczepę kempingową, musi wysupłać z portfela aż 71 złotych.

Na pozostałych odcinkach autostrady A1 wciąż nie obowiązują opłaty. To się jednak zmieni wraz z oddaniem do użytku całej drogi. Komfort przejazdu z Trójmiasta do Zakopanego będzie znacznie wyższy, ale za tę przyjemność trzeba będzie niestety słono zapłacić.

Autostrada A2

O Autostradzie Wolności było bardzo głośno już wiosną 2018 roku. Wszystko w związku z decyzją operatora drogi, czyli firmy Autostrada Wielkopolska S.A. o podwyższeniu stawki za przejazd odcinkiem Nowy Tomyśl-Konin. Obecnie trzeba tam płacić aż 40 groszy za każdy kilometr, co czyni ten fragment najdroższym w Polsce i jednym z najdroższych w Europie. Na odcinku Świecko-Tomyśl wciąż obowiązuje stawka 20 groszy za kilometr.

Ile w takim razie trzeba zapłacić w 2018 roku za pokonanie całego płatnego odcinka A2, czyli od Strykowa do Świecka? Policzmy. Fragment Stryków-Konin, zarządzany przez GDDKiA, dla samochodów osobowych kosztuje 9,90 zł. Dalej pojedziemy już autostradą koncesjonowaną przez firmę państwa Kulczyków, co będzie nas kosztować aż 78 złotych! W sumie: 87,90 zł w jedną stronę. I tak możemy się cieszyć, że wciąż nie wprowadzono opłat na odcinku od Strykowa do Warszawy (co też kiedyś się zmieni).

Autostrada A4

Jest podzielona na odcinki koncesjonowane i zarządzane przez GDDKiA. Zacznijmy od bardzo popularnej trasy między Katowicami a Krakowem. Za pokonanie całego odcinka samochodem osobowym musimy zapłacić 20 złotych (po 10 złotych na każdej z dwóch bramek).

Odcinek ze Zgorzelca do Wrocławia jest wciąż bezpłatny. Zapłacić trzeba natomiast za przejechanie około 160 kilometrów z Wrocławia do Gliwic. Pokonanie całego fragmentu będzie kosztować kierowcę samochodu osobowego 16,20 zł w jedną stronę.

Tutaj jeszcze nie płacimy, ale już niedługo…

Warto wiedzieć, że nie wszystkie odcinki autostrad w Polsce są płatne. Póki co z opłat są zwolnione fragmenty m.in.:

Ranking najlepszych: Grudzień 2018

Najlepsze lokaty, konta i oferty - grudzień 2018

  • A2 między Warszawą a Łodzią
  • A1 ze Strykowa do Torunia
  • A4 z Krakowa do Korczowy

Wiadomo jednak, że ta sielanka nie potrwa długo. Opłaty będą stopniowo wprowadzane w latach 2018-2024, a stawki mają wynieść od 10 do 20 groszy za każdy kilometr (takie są przynajmniej wstępne zapowiedzi).

Czy polskie autostrady są drogie?

Porównując to do innych krajów europejskich trzeba obiektywnie przyznać, że są nawet bardzo drogie – szczególnie w relacji do naszych zarobków. To niestety efekt tego, że państwo oddało zarządzanie wieloma odcinkami autostrad prywatnym firmom, które mają dość dużą swobodę w ustalaniu stawek. Przeciętnie są one ponad trzykrotnie wyższe niż na autostradach nieobjętych koncesją.

Dlaczego tak jest? Ponieważ utrzymanie autostrad kosztuje, a państwo chciało zrzucić ten obowiązek ze swoich barków. Problem w tym, że obsługa ze strony prywatnych firm jest bardzo droga i cały system koncesjonowania odcinków autostrad budzi ogromne kontrowersje. W tym względzie w najbliższych latach niestety nic się nie zmieni, ponieważ np. firma Autostrada Wielkopolska S.A. ma koncesję na A2 aż do 2037 roku!

Jak wyglądają ceny autostrad w innych krajach?

Polskie autostrady są droższe niż np. w Szwajcarii. Mieszkańcy tego bogatego kraju mogą sobie kupić roczną winietę za około 140 złotych – o wiele więcej musimy zapłacić za przejazd z Warszawy do Świecka i z powrotem! Taniej jest w Czechach, gdzie roczna winieta kosztuje około 230 złotych.

Za darmo po autostradach można jeździć w Niemczech (nie ziścił się scenariusz zakładający wprowadzenie 10-dniowych winiet od jesieni 2017 roku), Wielkiej Brytanii, Belgii, Szwecji i Finlandii.

Podobne stawki do naszych obowiązują natomiast w Grecji (średnio 35 groszy za każdy kilometr), we Francji (około 40 groszy za kilometr), a drożej jest w Hiszpanii, gdzie średnio za pokonanie każdego kilometra trzeba zapłacić ok. 43 grosze. Dla porównania – średni koszt przejazdu kilometra po koncesjonowanym odcinku A2 wynosi w 2018 roku 31 groszy, ale dla fragmentu Nowy Tomyśl-Konin jest to już 40 groszy.

Korzystacie z polskich autostrad? Uważacie, że są za drogie, a może akceptujecie podane ceny w zamian za wysoki komfort jazdy? Jestem przekonany, że pod artykułem rozgorzeje niezła dyskusja!

18 komentarzy

  1. Krystian

    Dla mieszkańców zachodniej Europy zarabiających 2 – 3 tys. euro miesięcznie takie opłaty są znośne.
    Przy polskich zarobkach, gdzie większość dostaje ok. 1.8 – 2 tys. zł na rękę takie ceny to kosmos.

  2. Artur

    Korki, remonty i kosmiczne ceny Państwo z prywatnymi autostradami. A może powinien każdy dostać 1 km drogi i być za niego odpowiedzialnym, pobierać opłaty. Wszyscy by wtedy zarabiali.

  3. Użytkownik autostrad

    Skąd ta cena 135,80 zł na trasie Bydgoszcz-Kraków?
    Jedyny płatny odcinek na tej trasie to A4 Katowice-Kraków, w dwie strony wyniesie razem 40 zł.

    • Rafał

      Pewnie dlatego, że jechał przez Poznań (tak zrozumiałem autora artykułu). Czyli ciął do Łodzi A2, a to jest najdroższa autostrada we wszechświecie…

  4. Gosia

    hehehe:
    zaokrąglone zostały stawki dla samochodów osobowych w góre, bo chodzi o to, aby skrócić czas poboru opłaty i tym samym zmniejszyć kolejki przed bramkami…
    Swietnie!!!
    przy płaceniu kartą bankową zbliżeniową ma to jakieś znaczenie???
    I tak zapłaciłam 30,00 zł !!!!!!!

  5. Drogo, wąsko i tłoczno. Moja „ulubiona” autostrada A4 jest wiecznie w remoncie ;-) Jeżdżę nią od 8 lat i pewne jest jedno – jest remont. Pytanie tylko gdzie. Prawda jest taka, że nasze autostrady ciężko nazwać autostradami, bo za kilka lat będą tak przepełnione i zakorkowane, że nie będzie opłacało się nimi jeździć.

  6. Technik elektronik

    A co mnie boli, to nie same opłaty. Trudno, płacić trzeba. Tylko dlaczego w sposób znany ze średniowiecza, a mamy XXI wiek! Jedzie się autostradą, niby żeby było szybciej, a potem utyka w korku na bramce by stracić cały zaoszczędzony czas. Gdzie tu sens? Przecież przy obecnej technologii pobieranie opłat w sposób w pełni elektroniczny i automatyczny to naprawdę żaden problem. Te bramki że szlabanami to są chyba tylko po to, żeby wkurzać ludzi.

  7. A1 to już trochę dalej na południe niż Stryków, dokładniej prawie do Piotrkowa Trybunalskiego. Co do bólu za opłaty. przecież zawsze można jechać alternatywną trasą, co kto woli. Jeden lubi szybko, drugi lubi poznawać polskie regiony;)
    Wyjazd z Gdańska do Zakopca i powrót autostradami to 7 godzin jazdy plus 60 minut postoju. Koszt autostrad to 80 zł. To i tak grosze do tego co wydane na paliwo ale płakać nie będę, mój wybór.

    Ciekawe kiedy przyjdzie czas, że i za ekspresówki trzeba będzie płacić

  8. Zgadzam się, że to bez sensu, żeby zaoszczędzony czas na autostradzie stracić na stanie przy bramce na opłaty. Ten system trzeba po prostu udoskonalić – i wtedy można kazać kierowcą płacić za szybką podróż.

  9. To fakt, sam ze względu na pracę sporo jeżdże Polskimi autostradami i mimo że na papierze to wygląda jeszcze znośnie, to w praktyce to opłaty bardzo szybko się kumulują.

  10. Zaokrąglenie ceny na A1 oczywiście na naszą niekorzyść.. tego można się było spodziewać. Często jeżdżę tymi autostradami i przyznam szczerze, że bolą mnie te ceny. Sprawa wygląda jeszcze gorzej patrząc na zarobki w Polsce. Niestety tak to wygląda, ale co poradzić..

  11. Polskie autostrady są zdecydowanie zbyt wysokie. Byłem ostatnio w Niemczech i nic nie placiłem. Było to rówineż wygodniejsze z racji tego, że nie trzeba było się zatrzymywać co chwilę i płacić w budce za przejazd ( tak jakby nie mogli wprowadzić rocznego karnetu na autostrady jak to bywa w Szwajcariii).

    Doszło do tego,że z powrotem szukałem jakiejś innej drogi niż autostrada. I przyjechałem do domu mniejszymi dróżkami. Było trochę dłuzej ale znacznie taniej i wygodniej.

  12. Franczyzawpolsce

    Bardzo ciekawy wpis. Zgadzam się z opinią, że ceny na polskich autostradach są dosyć wysokie i nie zawsze przekłada się to na jakość danej autostrady.

  13. Polski robotnik

    03.11.2018 koszt przejazdu autostrada we Francji na odcinku 338km wyniósł 29,3,euro. Zakładając minimalną stawkę godz pracownika 10 euro/h to łatwo wyliczyć ile jest wstanie przejechać Porównujac siłę nabywcza minimalnej płacy pracownika francuzkiego i polskiego widać różnicę jaka dzieli nas przepaść. Niech żyje socjalizm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *