OKI – Osobiste Konto Inwestycyjne. Do 100 tys. zł bez podatku Belki

Czym jest OKI? Jak działa? Czy warto? Limity, zasady, warunki, rodzaje, podatki, przykłady i porównania.

OKI
Fot. C by ZF

Osobiste Konto Inwestycyjne, czyli OKI, to nowy sposób na oszczędzanie i inwestowanie bez klasycznego podatku Belki dla części kapitału. W dużym uproszczeniu: państwo daje podatnikom podatkową „kopertę”, w której zyski z inwestycji do określonego limitu nie są obciążone 19% podatkiem od zysków kapitałowych. Ustawę o OKI prezydent podpisał 13 sierpnia 2026 roku, a przepisy wchodzą w życie 1 stycznia 2027 roku.

W tym artykule wyjaśniam, czym jest OKI, kto może z niego skorzystać, jak działają limity 100 000 zł i 25 000 zł, czym OKI różni się od IKE oraz IKZE i na co trzeba uważać. Jak zwykle, spokojnie, po ludzku i z przykładami liczbowymi. Zapraszam do lektury.

Czym jest Osobiste Konto Inwestycyjne?

Zacznijmy od tego, że Osobiste Konto Inwestycyjne nie jest jednym konkretnym produktem w stylu „konto w banku X”. To raczej specjalny reżim podatkowy, który może zostać nałożony na różne rachunki prowadzone przez instytucje finansowe.

W praktyce OKI może przyjąć formę między innymi:

  • Rachunku bankowego
  • Rachunku papierów wartościowych wraz z rachunkiem pieniężnym
  • Zapisu w rejestrze uczestników funduszu inwestycyjnego
  • Rachunku w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym
  • Rachunku w dobrowolnym funduszu emerytalnym

Innymi słowy, możesz mieć rachunek maklerski albo bankowy, który zostanie oznaczony jako OKI i będzie rozliczany według specjalnych zasad podatkowych.

To jest ważne: OKI nie jest tym samym co IKE albo IKZE. Nie ma emerytalnego charakteru, limitu wpłat ani warunków wiekowych dotyczących wypłaty środków.

Po co w ogóle powstaje OKI?

OKI jest odpowiedzią na problem, który znamy od lat: podatek Belki zjada część zysków z lokat, obligacji, funduszy czy inwestycji giełdowych. Obecnie standardowa stawka tego podatku wynosi 19% od zysków kapitałowych.

Sam podatek Belki działa prosto: jeśli zarobisz na inwestycji, to od zysku płacisz podatek. Dla przykładu, jeżeli zarobisz 1000 zł odsetek albo zysku z inwestycji, to podatek wyniesie 190 zł.

Ranking najlepszych: Październik 2026

Najlepsze lokaty, konta i oferty - październik 2026

Z punktu widzenia budżetu państwa jest to wygodne źródło dochodu. Z punktu widzenia zwykłego oszczędzającego — żadna rewelacja. Zwłaszcza wtedy, gdy inflacja i tak obniża realną wartość pieniędzy, a od nominalnego zysku trzeba jeszcze oddać podatek.

OKI ma zachęcać Polaków do tego, aby większa część oszczędności trafiała na rynek kapitałowy, do funduszy, obligacji, akcji czy innych instrumentów, zamiast leżeć bez większego sensu na nieoprocentowanych rachunkach.

Od kiedy będzie można założyć OKI?

Ustawa o OKI została uchwalona przez Sejm i podpisana przez prezydenta 13 sierpnia 2026 roku. Przepisy wchodzą w życie 1 stycznia 2027 roku i dopiero od tego momentu instytucje finansowe będą mogły faktycznie oferować takie rachunki klientom.

Wcześniejszy okres ma służyć przygotowaniu systemów informatycznych, regulaminów, raportowania podatkowego i całej obsługi. To akurat ma sens, bo przy produkcie podatkowym szczegóły techniczne są bardzo ważne.

Ważne zastrzeżenie: 1 stycznia 2027 roku nie oznacza, że OKI pojawi się tego dnia w każdym banku i domu maklerskim. Każda instytucja sama zdecyduje, czy i kiedy wprowadzi OKI do swojej oferty.

To jest ważne: Jeżeli jakaś instytucja reklamowałaby „OKI” przed 1 stycznia 2027 r., warto bardzo dokładnie sprawdzić, czy nie chodzi wyłącznie o zwykły rachunek inwestycyjny z marketingową etykietą.

Kto będzie mógł założyć OKI?

OKI jest dostępne bardzo szeroko. Umowę o prowadzenie Osobistego Konta Inwestycyjnego może zawrzeć osoba fizyczna, która spełnia podstawowe warunki:

Znajdź najlepsze oprocentowanie:


  • Ma ukończone 18 lat
  • Posiada numer PESEL
  • Jest osobą fizyczną, czyli zakłada OKI prywatnie, a nie jako firma

Warto od razu rozwiać kilka wątpliwości, bo wracają najczęściej:

  • Można mieć kilka OKI, także w różnych instytucjach — ale limit zwolnienia jest jeden, wspólny dla wszystkich Twoich kont. Nie da się więc podwoić limitu, zakładając OKI w dwóch bankach. To istotna różnica wobec IKE i IKZE, gdzie konto może być tylko jedno.
  • Nie ma OKI wspólnego dla małżonków. OKI występuje wyłącznie jako rachunek indywidualny. Każdy z małżonków może jednak założyć własne OKI z własnym limitem, więc na poziomie gospodarstwa domowego faktycznie wychodzi 200 000 zł.
  • Nie ma OKI dla dzieci. Rodzic nie założy konta dla małoletniego — z OKI korzystać mogą tylko osoby pełnoletnie.
  • Nie założysz OKI na firmę, fundację czy stowarzyszenie.
  • Mieszkasz za granicą? Możesz korzystać z OKI, o ile masz PESEL i ukończone 18 lat. Podatek od wartości aktywów zapłacisz w Polsce niezależnie od rezydencji podatkowej, a umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania nie będą tu miały zastosowania.
  • W umowie można wskazać osoby uprawnione na wypadek śmierci — aktywa trafią wtedy na ich OKI lub rachunki papierów wartościowych.

Co ważne, OKI nie ma typowych ograniczeń znanych z produktów emerytalnych. Nie ma limitu wpłat, wymogu trzymania pieniędzy do określonego wieku ani warunku wypłaty dopiero na emeryturze.

To istotnie odróżnia OKI od IKE i IKZE, które są rozwiązaniami emerytalnymi. OKI jest bardziej elastyczne i — przynajmniej w teorii — prostsze w codziennym użyciu.

Jakie instytucje będą mogły prowadzić OKI?

OKI nie będzie mógł prowadzić każdy podmiot, który ma ładną aplikację i chwytliwą reklamę. Ustawa przewiduje zamknięty katalog instytucji finansowych, które będą mogły oferować takie rachunki.

  • Banki krajowe
  • Domy maklerskie i inne podmioty prowadzące działalność maklerską
  • Fundusze inwestycyjne
  • Dobrowolne fundusze emerytalne
  • Zakłady ubezpieczeń
  • Zagraniczne firmy inwestycyjne prowadzące działalność maklerską w Polsce w formie oddziału

OKI nie mogą prowadzić inne instytucje finansowe — na przykład SKOK-i. Nadzór nad OKI sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego, czyli ten sam organ, który nadzoruje banki, domy maklerskie i TFI.

Jedna instytucja może przy tym zaoferować kilka wariantów OKI w ramach jednej umowy parasolowej — na przykład bank z własnym biurem maklerskim i TFI.

Fintechy bez odpowiedniej licencji nie będą mogły samodzielnie prowadzić OKI. Mogą natomiast działać we współpracy z bankiem albo domem maklerskim, jeśli przepisy i model biznesowy na to pozwolą.

Z perspektywy klienta najważniejsze będzie jednak coś innego: kto odpowiada za rachunek, gdzie realnie trafiają pieniądze i jakie opłaty są pobierane po drodze.

Limit 100 000 zł i 25 000 zł, czyli najważniejsza część OKI

Najwięcej emocji budzi limit podatkowy. OKI pozwala na zwolnienie z podatku Belki dla części portfela do 100 000 zł. Ale tutaj trzeba od razu doprecyzować kilka ważnych rzeczy.

W ramach OKI funkcjonują dwie kategorie aktywów objętych zwolnieniem — plus trzecia grupa, o której mówi się najmniej, a która potrafi zaskoczyć najbardziej:

Rodzaj aktywówLimit zwolnieniaPrzykłady
Oszczędnościowe25 000 złGotówka w PLN na rachunku bankowym; lokaty (poza strukturyzowanymi) i konta oszczędnościowe; skarbowe obligacje oszczędnościowe, czyli detaliczne — OTS, ROR, DOR, TOS, COI, EDO; bony skarbowe w PLN; fundusze o najniższym poziomie ryzyka (1/7)
Inwestycyjne100 000 złAkcje spółek, których kapitał zakładowy jest wyrażony w złotych; obligacje i listy zastawne denominowane w PLN (np. korporacyjne i komunalne z Catalyst); jednostki funduszy i ETF-ów lokujących min. 70% aktywów w aktywa kwalifikowane; prawa poboru i PDA; gotówka w PLN na rachunku maklerskim
Bez zwolnieniabrakAkcje spółek notowanych na giełdach zagranicznych; obligacje w walutach obcych; fundusze i ETF-y niespełniające progu 70%; gotówka w walutach obcych

To jest ważne: Uważaj na samo słowo „obligacje”, bo w OKI oznacza ono dwie różne rzeczy. Detaliczne obligacje skarbowe (COI, EDO i spółka) to część oszczędnościowa i wchodzą do podlimitu 25 000 zł. Obligacje notowane, denominowane w złotych, to już część inwestycyjna z limitem 100 000 zł. A obligacje w walutach obcych nie korzystają ze zwolnienia w ogóle.

Na pierwszy rzut oka może się też wydawać, że mamy dwa osobne limity: 100 000 zł na inwestycje i dodatkowe 25 000 zł na oszczędności. Tak jednak nie należy tego rozumieć.

Oba limity tworzą wspólną podatkową „kopertę” o wartości 100 000 zł. W jej ramach część oszczędnościowa może korzystać ze zwolnienia tylko do 25 000 zł.

To jest ważne: Limit dla aktywów oszczędnościowych nie powiększa całej koperty do 125 000 zł. To wewnętrzny podlimit w ramach łącznego limitu 100 000 zł.

I jeszcze jedno, o czym łatwo zapomnieć: limity 25 000 zł i 100 000 zł nie są limitami wpłat (jak na IKE czy IKZE) ani wartością rachunku na 31 grudnia. Odnoszą się do średniej wartości aktywów w całym roku podatkowym, liczonej na podstawie dziennych stanów konta. Dotyczą też łącznie wszystkich OKI danej osoby, a nie każdego rachunku z osobna.

Przykład: jak działa limit OKI?

Oto prosty przykład, który ułatwi zrozumienie całej konstrukcji.

Pan Adam ma na OKI:

  • 70 000 zł w ramach konta maklerskiego
  • 20 000 zł na lokacie bankowej

Łącznie daje to 90 000 zł. Część oszczędnościowa wynosi 20 000 zł, czyli mieści się w limicie 25 000 zł. Cały portfel mieści się też w limicie 100 000 zł. W takim scenariuszu całość korzysta ze zwolnienia i pan Adam nie zapłaci ani podatku Belki, ani podatku od wartości aktywów.

Drugi przykład.

Pani Anna ma na OKI:

  • 80 000 zł w akcjach
  • 40 000 zł na lokacie

Łącznie daje to 120 000 zł. Kolejność liczenia jest tu kluczowa: najpierw wypełniamy limit 25 000 zł częścią oszczędnościową, a to, co zostaje z limitu, przypada na część inwestycyjną.

  • Lokata 40 000 zł → zwolnione 25 000 zł, opodatkowane 15 000 zł
  • Akcje 80 000 zł → z limitu zostało 75 000 zł, opodatkowane 5 000 zł
  • Razem do opodatkowania: 20 000 zł

Przy stawce 0,85% podatek wyniósłby 170 zł.

I teraz najważniejsze, bo to pułapka, w którą wpadnie sporo osób. Trzeci przykład.

Pan Piotr ma na OKI:

  • 50 000 zł w akcjach
  • 40 000 zł na lokacie

Łącznie 90 000 zł, czyli grubo poniżej limitu 100 000 zł. A mimo to zapłaci podatek — od 15 000 zł nadwyżki w części oszczędnościowej. Podlimit 25 000 zł działa bowiem niezależnie od tego, ile wynosi całe OKI.

Działa to też w drugą stronę: jeżeli części oszczędnościowej nie masz wcale, całe 100 000 zł limitu przypada na aktywa inwestycyjne.

Nowy podatek od wartości aktywów, czyli co zamiast podatku Belki?

Najciekawsza część OKI polega na tym, że po przekroczeniu limitu nie wracamy po prostu do klasycznego podatku Belki od zysków. Pojawia się inny mechanizm: podatek od wartości aktywów.

Stawka na cały 2027 rok została wpisana do ustawy na sztywno i wynosi 0,85%. Od 2028 roku będzie już wyliczana ze wzoru: 19% stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października poprzedniego roku podatkowego, zaokrąglone w dół do dwóch miejsc po przecinku, ale nie mniej niż 0,1%.

Skąd akurat 0,85%? Z prostego rachunku: w momencie przygotowywania projektu ustawy stopa referencyjna NBP wynosiła 4,5%, a 19% z 4,5% to właśnie 0,85%. Od tego czasu stopy zostały obniżone, więc pierwszy rok będzie dla oszczędzających nieco droższy, niż wynikałoby z aktualnego poziomu stóp.

ElementZasada
2027 rok0,85% (wpisane do ustawy)
Od 2028 roku19% stopy referencyjnej NBP z 31 października roku poprzedniego
Minimum0,1%
PodstawaNadwyżka ponad limity zwolnienia

To jest duża zmiana w porównaniu z podatkiem Belki. Klasyczny podatek Belki płaci się od zysku. Podatek od wartości aktywów płaci się od wartości majątku przekraczającego limit — nawet jeżeli w danym okresie inwestycja nie przyniosła zysku.

To jest ważne: Podatek od wartości aktywów może być korzystny przy wysokich stopach zwrotu, ale mniej przyjemny wtedy, gdy portfel stoi w miejscu albo traci, a mimo to występuje nadwyżka ponad limit.

Przykład: podatek od nadwyżki ponad 100 000 zł

Załóżmy, że pani Marta ma na OKI aktywa inwestycyjne o średniej wartości 140 000 zł. Nie ma części oszczędnościowej, więc przysługuje jej pełne 100 000 zł limitu, a nadwyżka to 40 000 zł.

Jeżeli stawka podatku od wartości aktywów wynosi 0,85%, to obliczenie wygląda tak:

40 000 zł × 0,85% = 340 zł

Podatek od nadwyżki wyniósłby więc 340 zł.

Dla porównania, przy klasycznym podatku Belki znaczenie miałby zysk. Gdyby pani Marta zarobiła na inwestycjach 8000 zł, podatek Belki wyniósłby:

8000 zł × 19% = 1520 zł

W takim scenariuszu OKI wygląda korzystnie. Ale jeżeli portfel zarobiłby tylko 500 zł, klasyczny podatek Belki wyniósłby 95 zł, a podatek od nadwyżki nadal wyniósłby 340 zł. I właśnie dlatego warto liczyć, a nie tylko patrzeć na hasło „bez podatku Belki”.

Jak będzie liczona wartość aktywów na OKI?

Podatek od wartości aktywów liczy się od średniej wartości aktywów w całym roku podatkowym. Każdego dnia wyznaczany jest stan środków na OKI i dopiero z tych dziennych wartości powstaje średnia roczna. To ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, ogranicza ryzyko prostych manipulacji polegających na wypłacaniu pieniędzy tylko na dzień wyceny. Po drugie, oznacza, że chwilowe przekroczenie limitu w trakcie roku nie przesądza jeszcze o podatku — liczy się średnia.

Instytucje prowadzące OKI będą musiały prowadzić szczegółowe dane dotyczące wartości portfela w poszczególnych dniach roku. Dotyczy to szczególnie rachunków inwestycyjnych, gdzie wartość akcji, funduszy czy innych instrumentów zmienia się codziennie.

Od razu trzeba wyjaśnić, że dla przeciętnego klienta nie powinno to oznaczać samodzielnego liczenia wszystkiego w Excelu. To instytucja finansowa ma obowiązki raportowe i techniczne. Ale z doświadczenia wiem, że własna kontrola nigdy nie zaszkodzi.

Limity dotyczą łącznie wszystkich OKI danej osoby — nie da się podwoić limitu, zakładając konta w dwóch instytucjach.

Jak rozliczyć podatek od OKI?

Tu jest dobra wiadomość: rozliczenie ma być w dużej mierze zautomatyzowane.

Instytucje prowadzące OKI przekazują dane do Krajowej Administracji Skarbowej, a zeznanie przygotowuje e-Urząd Skarbowy. Twoim zadaniem jest zweryfikowanie poprawności i zapłata podatku. Jeżeli zeznania nie zatwierdzisz ani nie zmienisz, zostanie ono zaakceptowane automatycznie.

Na rozliczenie masz czas od 15 marca do 31 maja — a więc dłużej niż na PIT, który składamy do końca kwietnia.

Warto zapamiętać jeszcze dwie rzeczy:

  • Dochody z aktywów zgromadzonych na OKI nie są opodatkowane PIT. Podatek od wartości aktywów zastępuje podatek Belki, a nie występuje obok niego.
  • Straty poniesionej na OKI nie rozliczysz z podatkiem Belki na innych rachunkach. To działa w jedną stronę.

OKI a IKE i IKZE — najważniejsze różnice

OKI najczęściej będzie porównywane do IKE i IKZE, bo wszystkie te rozwiązania dotyczą oszczędzania i inwestowania z preferencją podatkową. Różnice są jednak zasadnicze.

CechaOKIIKEIKZE
CelDowolnyEmerytalnyEmerytalny
Limit wpłatBrakTakTak
Limit zwolnieniaŚrednia wartość aktywów do 100 tys. zł (podlimit 25 tys. zł)Brak limitu wartościBrak limitu wartości
Liczba kontWiele, ale limit jeden wspólnyJednoJedno
Wypłata bez podatkuBez wiekuPo warunkachPo warunkach
Ulga PITNieNieTak
Podatek BelkiZwolnienie do limituZwolnienie po warunkachZwolnienie po warunkach
Transfer aktywów z rachunku maklerskiegoNieNieNie

IKE i IKZE są dobre dla osób, które faktycznie chcą budować kapitał emerytalny i są gotowe zaakceptować ograniczenia. OKI jest bardziej uniwersalne: na inwestowanie, oszczędzanie, budowanie kapitału na mieszkanie, edukację dziecka albo po prostu na przyszłość.

Nie oznacza to jednak, że OKI automatycznie zastąpi IKE i IKZE. To raczej kolejne narzędzie w finansowej skrzynce. A jak z każdym narzędziem — trzeba wiedzieć, kiedy ma sens.

Czy OKI będzie opłacalne?

Odpowiedź brzmi: to zależy. Wiem, że to najmniej efektowna odpowiedź, ale w finansach osobistych bardzo często jest najbardziej uczciwa.

OKI może być szczególnie korzystne dla osób, które:

  • Mają kapitał do zainwestowania do około 100 000 zł
  • Chcą inwestować bez długiego emerytalnego „zamrożenia” środków
  • Uzyskują zyski wyższe niż koszt ewentualnego podatku od nadwyżki
  • Chcą uniknąć klasycznego podatku Belki od części portfela
  • Szukają prostszego rozwiązania niż coroczne rozliczanie wielu transakcji

OKI może być mniej korzystne dla osób, które trzymają znacznie większy kapitał przy niskiej stopie zwrotu. Wtedy podatek od wartości aktywów może boleć bardziej niż klasyczny podatek od zysków.

Warto też pamiętać o kosztach samych produktów. Brak podatku Belki do limitu nie pomoże wiele, jeśli wybierzesz drogi fundusz z wysoką opłatą za zarządzanie albo rachunek maklerski z nieatrakcyjną tabelą prowizji.

Na co uważać przy OKI?

Nie mam zwyczaju zachwycać się produktami finansowymi tylko dlatego, że mają w nazwie „ulgę”, „preferencję” albo „inwestycyjne”. OKI może być sensownym rozwiązaniem, ale warto podejść do niego na chłodno.

Najważniejsze ryzyka i pułapki to:

  • Podatek od wartości aktywów, który może pojawić się nawet wtedy, gdy zysk jest niski
  • Brak możliwości przeniesienia aktywów, bo ustawa nie przewiduje transferu akcji ani ETF-ów z istniejącego rachunku maklerskiego na OKI
  • Aktywa niekwalifikowane, które nie tylko nie korzystają ze zwolnienia, ale powiększają podstawę opodatkowania
  • Koszty produktów, czyli prowizje, opłaty za zarządzanie i spready walutowe
  • Ryzyko inwestycyjne, bo zwolnienie podatkowe nie chroni przed stratą
  • Zmienność przepisów, bo przy produktach podatkowych stabilność zasad jest kluczowa
  • Limity oszczędnościowe, szczególnie podlimit 25 000 zł dla aktywów oszczędnościowych

Ten drugi punkt zasługuje na rozwinięcie, bo boli najbardziej. Jeżeli masz już portfel akcji czy ETF-ów na zwykłym rachunku maklerskim, nie przeniesiesz go na OKI. Jedyna droga to sprzedaż instrumentów (a więc zapłacenie podatku Belki od zysku), wypłata gotówki, wpłata na OKI i ponowny zakup. Przy dużym niezrealizowanym zysku ten koszt wejścia może przekreślić korzyść z OKI na wiele lat.

Jest za to jedna dobra wiadomość po stronie kosztów: ustawa zabrania pobierania opłat, które nie wynikają z umowy — za samo zawarcie umowy, prowadzenie OKI, wpłatę, wypłatę czy brak aktywności.

To jest ważne: OKI nie sprawi, że słaba inwestycja stanie się dobrą inwestycją. Preferencja podatkowa jest dodatkiem, a nie lekarstwem na wysokie koszty, złe decyzje i brak planu.

OKI a aktywa zagraniczne i waluty obce

Tu jest najczęstsze nieporozumienie wokół OKI, więc powiem to wprost: aktywa zagraniczne można trzymać na OKI, ale w praktyce nie korzystają one ze zwolnienia z podatku.

Amerykańskie akcje czy popularne irlandzkie ETF-y nie mieszczą się w katalogu aktywów kwalifikowanych — akcje zagraniczne dlatego, że ich kapitał zakładowy nie jest wyrażony w złotych. Co gorsza, nie tylko nie są zwolnione, ale powiększają podstawę podatku od wartości aktywów. Trzymanie ich na OKI „bo i tak jest miejsce w limicie” działa więc na Twoją niekorzyść.

Ustawa dopuszcza denominację w walutach państw UE, EOG i OECD, więc technicznie kupisz na OKI sporo instrumentów. Rzecz w tym, że zwolnienie obejmuje tylko te denominowane w złotych.

Jest jednak furtka: fundusze i ETF-y. Jeżeli polityka inwestycyjna funduszu przewiduje lokowanie co najmniej 70% aktywów w aktywa kwalifikowane w złotych, to cała wartość jednostek może być objęta zwolnieniem — a pozostałe do 30% portfela daje częściową ekspozycję zagraniczną. Podobna zasada dotyczy wybranych UFK i dobrowolnych funduszy emerytalnych.

Przy aktywach zagranicznych znaczenie ma też kurs walutowy. Jeżeli inwestujesz w dolarach albo euro, to wartość portfela w złotych może się zmieniać nawet wtedy, gdy cena instrumentu za granicą stoi w miejscu.

Dlatego przed założeniem OKI w konkretnej instytucji zachęcam, aby sprawdzić trzy rzeczy:

  • Jakie instrumenty zagraniczne można kupować w ramach OKI
  • Jak instytucja przelicza wartości w walutach obcych
  • Jakie pobiera opłaty za przewalutowanie i transakcje zagraniczne

Diabeł bardzo często siedzi w takich szczegółach. Zwłaszcza gdy produkt jest reklamowany prostym hasłem, a realne koszty są ukryte w tabeli opłat i prowizji.

Waloryzacja limitów od 2030 roku

Ustawa przewiduje także mechanizm waloryzacji limitów zwolnienia o inflację, ale dopiero od 2030 roku. To dobry kierunek, bo sztywne limity podatkowe z czasem tracą sens.

Jeżeli limit wynosi dziś 100 000 zł, to za kilka czy kilkanaście lat ta sama kwota może mieć zupełnie inną siłę nabywczą. Inflacja swoje zrobi. Waloryzacja ma ograniczać ten problem i sprawić, że limit będzie bardziej odporny na upływ czasu.

Wskaźnik jest już znany: limity będą podnoszone o inflację konsumencką za pierwsze trzy kwartały w odniesieniu do analogicznego okresu roku poprzedniego, publikowaną przez GUS. Nowe kwoty mają być ogłaszane do 30 listopada, a wynik zaokrąglany w dół do pełnych 100 zł. Pozostaje pytanie, czy ustawodawca nie będzie zmieniał zasad po drodze — ale tego żaden przepis nie zagwarantuje.

Czy warto będzie założyć OKI?

Moim zdaniem OKI warto będzie przynajmniej przeanalizować. Zwłaszcza jeżeli masz oszczędności, inwestujesz regularnie i przeszkadza Ci klasyczny podatek Belki od każdej lokaty, obligacji czy zyskownej inwestycji.

Nie traktowałbym jednak OKI jako magicznego rozwiązania wszystkich problemów. Nadal trzeba mieć poduszkę finansową (a OKI może być właśnie dla niej idealnym miejscem!), unikać długów, rozumieć ryzyko inwestycyjne i pilnować kosztów. Preferencja podatkowa jest ważna, ale nie zastępuje zdrowego rozsądku.

Gdy OKI pojawi się w ofertach instytucji finansowych, zachęcam, aby porównać nie tylko hasła reklamowe, ale przede wszystkim:

  • Koszty prowadzenia rachunku i transakcji
  • Dostępne instrumenty inwestycyjne
  • Zasady rozliczeń podatkowych
  • Opłaty za przewalutowanie
  • Jakość obsługi i czytelność raportów

Podsumowanie

Osobiste Konto Inwestycyjne może być jedną z ciekawszych zmian w polskim systemie opodatkowania oszczędności i inwestycji od czasu wprowadzenia podatku Belki. Najważniejsza korzyść to zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych dla części portfela do 100 000 zł, z podlimitem 25 000 zł dla aktywów oszczędnościowych.

Zapamiętaj przy tym trzy rzeczy, które w praktyce decydują o rachunku: podlimit 25 000 zł obejmuje także detaliczne obligacje skarbowe, limity liczy się od średniej wartości aktywów w roku, a nadwyżkę w części oszczędnościowej zapłacisz nawet wtedy, gdy całe OKI jest warte mniej niż 100 000 zł.

Jednocześnie trzeba pamiętać o nowym podatku od wartości aktywów ponad limit. To rozwiązanie może być korzystne przy dobrych stopach zwrotu, ale nie zawsze będzie lepsze od klasycznego podatku od zysków. Jak zwykle — warto policzyć wszystko czarno na białym.

A Wy jak oceniacie OKI? Skorzystalibyście z takiego konta, czy wolicie IKE, IKZE albo zwykły rachunek maklerski? Dajcie znać w komentarzach, bo jestem ciekaw, jak patrzycie na tę zmianę.

4 komentarzy

  1. Robert

    Dobrze byłoby dodać, że w przypadku małżeństw, limity sumują się – czyli mamy już 200.000 zł. Wszak jest to Osobiste Konto Inwestycyjne.

  2. Beata

    Wszędzie czytałam, że obligacje w OKI wchodzą w skład limitu 25 000, czyli oszczędnościowego, a nie do 100 000…..
    Więc jak to jest?

    • Beato, obie wersje są po części prawdziwe — wszystko zależy od tego, o jakich obligacjach mowa :-)

      Skarbowe obligacje oszczędnościowe, czyli detaliczne (OTS, ROR, DOR, TOS, COI, EDO), rzeczywiście wchodzą do podlimitu 25 000 zł — razem z lokatami, kontami oszczędnościowymi i gotówką w złotych. Tu masz rację i to właśnie o tych obligacjach pisze się najczęściej.

      Do limitu 100 000 zł wchodzą natomiast obligacje notowane, denominowane w złotych — np. korporacyjne czy komunalne z Catalyst — oraz listy zastawne w PLN. Obligacje w walutach obcych nie korzystają ze zwolnienia w ogóle.

      Mój zapis w tabeli był zbyt ogólny, więc już go doprecyzowałem — dzięki za czujność! I przy okazji: te 25 000 zł to podlimit wewnątrz 100 000 zł, a nie dodatkowa kwota (nie ma 125 000 zł).

  3. XKam

    Na pewno skorzystam, bardzo podoba mi się to rozwiązanie, mam plan aby na xtb, mieć osobne portfele, długoterminowy na ike i Oki na krótsze inwestycje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązuje regulamin komentarzy. Wymagane pola są oznaczone *