Skrytka bankowa bez tajemnic. Jak wynająć? Ile to kosztuje? Czy warto?

Gdzie można wynająć skrytkę bankową i ile to kosztuje? Co można przechowywać w skrytce? Jak z niej korzystać i jak wyglądają gwarancje i ubezpieczenia? Sprawdzam!

Fot. by Tim Evans on Unsplash

Sztabka złota, biżuteria, dysk zewnętrzny z wrażliwymi danymi, portfel sprzętowy do przechowywania kryptowalut – to pierwsze pomysły, jakie przychodzą mi do głowy w związku z pytaniem o sens wynajęcia skrytki bankowej. Niedawno zainteresowałem się tym tematem, który funkcjonuje jakby na uboczu i stosunkowo mało osób wie, że taka możliwość istnieje. Skrytka bankowa to naprawdę fajny sposób na to, aby przechowywać coś bardzo cennego w bezpiecznym miejscu, zamiast np. w domu. Sprawdziłem więc, czy wynajęcie skrytki jest trudne i ile to właściwie kosztuje. Zapraszam do lektury.

Jak wynająć skrytkę bankową?

Co oczywiste, najpierw trzeba znaleźć bank, który udostępnia takie skrytki swoim klientom. Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Spędziłem sporo czasu na poszukiwaniu informacji o dostępności prywatnych sejfów w polskich bankach i… jestem w kropce. Okazuje się, że ta usługa jest w naszym kraju marginalna, oferują ją tylko wybrane banki i to nie byle komu. Ale po kolei.

Warunki wynajęcia skrytki bankowej są proste. Może się o to ubiegać pełnoletnia osoba fizyczna, firma lub osoba prawna. Nie trzeba też być polskim rezydentem. Bank wynajmie skrytkę także obcokrajowcowi lub emigrantowi, o ile ten wylegitymuje się paszportem. Mieszkaniec Polski musi natomiast przedstawić dowód osobisty.

Po znalezieniu wolnej skrytki pozostaje już tylko podpisanie umowy z bankiem. I tutaj pojawia się ważna kwestia: umowę taką może zawrzeć więcej osób, np. małżeństwo. Istnieje również możliwość wskazania pełnomocnika. Wówczas wszystkie strony umowy będą dysponować kluczami lub kartą magnetyczną do skrytki.

Warto wiedzieć: Nad wyborem pełnomocnika należy się bardzo dobrze zastanowić, ponieważ jego późniejsze odwołanie jest równoznaczne z koniecznością wymiany zamka w skrytce, za co zapłaci najemca.

Do tego momentu wszystko idzie dobrze. Jest tylko jeden mały problem. W praktyce wynajęcie skrytki bankowej niemal graniczy z cudem. Dlaczego? Z dwóch powodów:

  • Zdecydowana większość skrytek jest już zajęta, a bankom nie opłaca się uruchamiać nowych;
  • Nawet jeśli jakaś skrytka się zwolni, jest natychmiast przejmowana przez osobę z listy rezerwowej;

Warto bowiem wiedzieć, że banki nie wynajmują skrytek byle komu. Z uwagi na ich mocno ograniczoną dostępność, sejfy są traktowane w kategorii usługi luksusowej i oferowane niemal wyłącznie w ramach tzw. private banking. Oznacza to, że skrytki rezerwuje się dla najważniejszych (najbogatszych) klientów, na których bankom najbardziej zależy.

Oczywiście skrytki oferują także zagraniczne banki. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby np. wynająć sobie taki prywatny sejf w banku czeskim czy niemiecki (ciekawa opcja dla osób mieszkających blisko granicy). Dużą popularnością cieszą się też skrytki w bankach szwajcarskich, które gwarantują najwyższy poziom bezpieczeństwa.

Ranking najlepszych: Grudzień 2018

Najlepsze lokaty, konta i oferty - grudzień 2018

Tutaj jednak problemem jest to, że w Szwajcarii obowiązują dość wysokie stawki (nawet kilka tysięcy franków rocznie), a ponadto często od klienta wymaga się też założenia konta, co z kolei oznacza konieczność osobistego stawienia się w banku. Poza tym szwajcarscy bankierzy cenią sobie współpracę z klientami „z wyższej półki” i jest mało prawdopodobne, aby zwykły Jan Kowalski miał jakiekolwiek szanse na wynajęcie sejfu w banku w Genewie czy Zurychu. Znacznie ciekawszą opcją jest więc oferta banków w Czechach, Niemczech czy na Litwie, gdzie można się spotkać ze skrytkami dostępnymi w systemie 24/7 (w Polsce nie ma o tym mowy).

Jakie przedmioty można przechowywać w skrytce bankowej?

Od razu uprzedzam: zapomnijcie o tym, co widzieliście w amerykańskich filmach sensacyjnych. Regulamin udostępniania skrytek bankowych bardzo jasno określa, czego nie można w nich trzymać. Zakazane przedmioty to m.in.:

  • Materiały wybuchowe i radioaktywne;
  • Broń;
  • Narkotyki;
  • Produkty, które mogą się zepsuć (np. żywność);
  • Wszelkie przedmioty pochodzące z przestępstwa;

Tyle teoria. W praktyce jednak nikt nie sprawdza, co też klient umieścił w skrytce – bank bazuje na deklaracji. Dostęp do skrytki ma bowiem wyłącznie klient lub upoważniona przez niego osoba. Wygląda to tak, że po podpisaniu umowy i odebraniu kluczy, klient wchodzi do skarbca z pracownikiem banku, a następnie zostaje sam w specjalnym pomieszczeniu. De facto może więc umieścić w skrytce co mu się żywnie podoba.

Oczywiście należy wcześniej poinformować bank, co właściwie zamierzamy trzymać w depozycie. Od tego zależy przydzielenie konkretnej skrytki (występują sejfy o różnej pojemności). Zwykle osoby wynajmujące skrytki bankowe przechowują w nich kosztowności, gotówkę, dokumenty, dzieła sztuki, produkty kolekcjonerskie czy – to ostatni „krzyk mody” – portfele sprzętowe i papierowe do kryptowalut.

Korzystanie ze skrytki w banku

Jak już wspomniałem, dostęp do skrytki bankowej ma wyłącznie jej najemca, upoważniony przez niego pełnomocnik, ale także bank. Regułą jest, że drugi klucz do sejfu (nazywany „matką”) zawsze zostaje w placówce bankowej. Gdy klient przychodzi do banku i prosi o udostępnienie skrytki, musi mu towarzyszyć specjalnie oddelegowany pracownik. Nie ma możliwości otwarcia sejfu tylko jednym kluczem – potrzebny jest też ten, który przechowuje bank.

Sama procedura otwarcia skrytki także jest wyjątkowo podniosła. Jako pierwszy klucz w zamku zawsze umieszcza pracownik banku. Odwrotnie jest podczas zamykania – wówczas to klient pierwszy przekręca klucz. Każdorazowe otwarcie skrytki jest również odnotowywane w bankowym rejestrze.

Bardzo istotną informacją jest to, że bank nie posiada duplikatu klucza należącego do klienta. Jeśli więc najemca zgubi klucz, jedyną metodą dostania się do skrytki będzie skorzystanie z pomocy ślusarza. Koszty tej operacji oczywiście pokryje nieostrożny klient banku.

Dostęp do skrytki bankowej ma nie tylko najemca

Panuje powszechne przekonanie, że skrytka idealnie nadaje się do ukrywania składników majątku przed różnymi służbami czy np. komornikiem. To nieprawda. Bank ma obowiązek udostępnić prywatny sejf służbom prowadzącym postępowanie karne przeciwko najemcy – może to być policja, prokuratura, CBA, ABW, ale też Straż Graniczna.

Ponadto z zawartością skrytki zapozna się komornik działający na podstawie sądowego tytułu egzekucyjnego. Bank może też zablokować klientowi dostęp do sejfu, jeśli wpłynie do niego stosowane pismo z sądu, prokuratury lub Generalnego Inspektoratu Kontroli Skarbowej.

Czy sam bank ma prawo zajrzeć do skrytki klienta? Tak, ale wyłącznie w sytuacji, gdy minie termin obowiązywania umowy, a najemca nie opłaci przedłużenia okresu wynajmu. Wówczas bank najpierw prosi klienta o zwrot klucza, następnie opróżnia zawartość skrytki i deponuje ją w innym miejscu, do momentu odebrania przez byłego już najemcę.

Czy zawartość skrytki jest ubezpieczona?

Dokładnie określa to umowa zawarta z bankiem. Standardowo bank bierze odpowiedzialność za majątek klienta, ale tylko do kwoty równej kilkudziesięciu średnim krajowym pensjom. Dlatego w sytuacji, gdy ktoś zamierza trzymać w takim sejfie np. kilkanaście kilogramów złota, sugerowałbym wykupienie dodatkowego ubezpieczenia. Faktem jest natomiast, że skrytka to bardzo bezpieczne miejsce do przechowywania drogocennych przedmiotów – a już na pewno lepsze niż sejf umieszczony w domu.

Ile kosztuje wynajęcie skrytki bankowej?

Stawki, jakich życzą sobie polskie banki, są bardzo zbliżone. Ostateczna cena wynajmu zależy od wielkości skrytki oraz od okresu obowiązywania umowy. W naszym kraju standardem jest, że klienci opłacają usługę za cały rok z góry.

Oto przykładowe ceny obowiązujące w polskich bankach, które oferują wynajem prywatnych skrytek:

  • PKO BP – za wynajęcie kasetki lub nieco większej skrytki trzeba zapłacić od 350 złotych rocznie.
  • BGŻ BNP Paribas – miesięczny koszt wynajęcia małej skrytki (do 13x24x36 cm) wynosi 30 złotych (360 złotych rocznie), a większej (powyżej 13x24x36 cm) 50 złotych (600 złotych rocznie).
  • ABS Bank (bank w Andrychowie) – mniejsza skrytka (10x20x43 cm) kosztuje 250 złotych rocznie, większa (20x40x43 cm) już 350 złotych rocznie.
  • Pekao S.A. – stawki zaczynają się ok 400 złotych rocznie i są uzależnione od wielkości skrytki oraz indywidualnie negocjowane.
  • Bank Spółdzielczy w Krzyżanowicach – tutaj możemy wynająć mniejszą skrytkę (8x29x43 cm) za 250 złotych rocznie lub większą (16x29x43 cm) za 350 złotych rocznie.

Oczywiście bardzo niska podaż skrytek bankowych spowodowała, że na rynku pojawiły się oferty komercyjnych skarbców. W ich przypadku w grę wchodzą niestety znacznie wyższe koszty, bo np. Śląskie Sejfy wynajmą nam małą skrytkę (43x32x8 cm) za 1200 złotych netto rocznie, a większą (43x32x23 cm) za 1800 złotych netto rocznie. Osobiście wolałbym jednak trzymać naprawdę drogocenne przedmioty w banku.

Pozostała nam odpowiedź na zasadnicze pytanie: czy warto? Z mojego punktu widzenia sprawa jest prosta. Jeśli w Waszym mieście którykolwiek bank oferuje wynajem skrytek i akurat jedna z nich będzie wolna, to warto ją przejąć. Jest to zdecydowanie najbezpieczniejszy sposób przechowywania bardzo wartościowych przedmiotów czy danych, które nie powinny wpaść w niepowołane ręce. Ceny wynajmu nie odstraszają, dlatego sam chętnie bym z takiej oferty skorzystał. Niestety, w moim mieście – póki co – nie ma na to szans.

Może któryś z moich Czytelników jest szczęściarzem i posiada skrytkę bankową? Wiedzieliście, że dostęp do skrytek jest tak mocno ograniczony i na ich wynajęcie mogą sobie pozwolić tylko nieliczni? Komentujcie!

3 komentarzy

  1. Robert

    Czy sprawdziłeś czy na pewno w skrytce można przechowywać gotówkę? Z tego co sprawdzałem to jest zakaz przechowywania gotówki w skrytkach.

  2. Sprawami skrytek zajmuję się od wielu lat i mam doświadczenie w kilku bankach.

    Nigdy nie spotkałem się z sytuacją jak opisujesz : „Nad wyborem pełnomocnika należy się bardzo dobrze zastanowić, ponieważ jego późniejsze odwołanie jest równoznaczne z koniecznością wymiany zamka w skrytce, za co zapłaci najemca.”. Wydaje mi się to nieprawdą. Chyba że akurat bank, w którym Ty masz skrytkę ma taki bzdurny zapis. Ale nie wiem dlaczego bo przecież klucz może dorobić każdy, czy to właściciel czy pełnomocnik.

    Posiadanie skrytki to jedno a utrzymanie jej to drugie. Miałem skrytki w 2 bankach (BGŻ, SGB), które wycofały się z tej usługi i musiałem się przenosić gdzieś indziej. Dlatego, że ludzie niestety mają coraz więcej długów a coraz mniej prawdziwych kosztowności.

    Nie są to też produkty dla private bankingu czy super bogatych. Banku nie obchodzi czy mieszkasz pod mostem czy podjechałeś złotym Lamborghini. Jak masz dowód i opłacisz opłatę roczną to wystarczy. Fakt jednak, że znalezienie wolnej graniczy z cudem.

    Każda skrytka może mieć współwłaścicieli i pełnomocników. Trzeba się dokładnie spytać i wczytać w umowę co mogą i co muszą. Bo może się okazać że do każdej zmiany potrzebne są aneksy umowy i obecność wszystkich związanych ze skrytką.

    Do listy banków ze skrytkami dodam też BOŚ.

  3. Bartek

    Alternatywą dla skrytki bankowej bez wątpienia jest sejf – zacząłem zastanawiać się, czy sejf wymaga jakieś konserwacji, czy zużywa się: jeśli nie, to ludzie mający dużo kosztowności i przedmiotów, które pragną zabezpieczyć przed kradzieżą, raczej zdecydują się na zakup sejfu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *