© whitelook - Fotolia.com
Fot. © whitelook - Fotolia.com

Przelew zagraniczny w obcej walucie – co zrobić, aby nie zrujnował Cię finansowo?

Witaj! Temat z życia, niestety mojego. Otóż niedawno musiałem wykonać przelew zagraniczny w obcej walucie (konkretnie w dolarach) na konto w dość egzotycznym kraju. Sprawa wydawała się prosta, bo mój bank ma bardzo wygodną opcję dokonywania tego typu przelewów. Problem pojawił się w momencie, gdy zacząłem drążyć, jaki będzie koszt tej operacji.

Dziś mogę napisać jedno. To chyba najdroższy element mojego pożycia z bankiem. Chcesz wiedzieć ile i za co zapłaciłem? Zapraszam do lektury.

Ile kosztuje przelew zagraniczny w obcej walucie?

Banki bardzo chętnie wykonają dla nas taki przelew, ale oczywiście będą chciały na tym zarobić. I to sporo. Jeśli więc planujesz wykonanie podobnej operacji, dobrze się zastanów i policz wszystkie koszty.

Analizę zacznę od przelewu do kraju spoza Unii Europejskiej. W tym przypadku będziesz korzystać z przelewu typu SWIFT. To standardowa procedura przyjęta na całym świecie. Wypełniając dane przelewu wybierasz walutę, którą chcesz przesłać, a bank automatycznie wylicza ostateczną kwotę w złotówkach (oczywiście po swoim kursie). Do tego momentu wszystko wygląda nieźle.

Schody zaczynają się, gdy poznasz kwotę prowizji. Ta jest bardzo różna i zależy od procenta kwoty, którą przelewamy. Szczegóły na temat opłat w niektórych bankach poniżej:

BankProwizja
ING Bank Śląski0,25%
BZ WBK0,20%
mBank0,25%
Citi Handlowy0,25%
Credit Agricole0,25%

Oczywiście każdy bank ma też kwotę minimalną, którą pobierze od nas za zrealizowanie przelewu. Z mojego rozeznania wynika, że zdecydowana większość banków życzy sobie za obsługę minimum 20 złotych brutto. Wyjątkiem jest chociażby Deutsche Bank, który oskubie nas na 30 złotych. Kwoty maksymalne są bardzo różne, ale praktycznie nigdzie nie przekraczają 250 złotych. To i tak bardzo dużo. Niektóre banki oferują z góry ustaloną kwotę prowizji, która nie zmieni się w zależności od kwoty przelewu. Warto brać to pod uwagę w sytuacji, gdy przelew jest spory i wtedy kwota prowizji byłaby naprawdę wysoka.

Jeśli myślisz, że to koniec wydatków – niestety, one dopiero się zaczynają. Przed Tobą bowiem decyzja dotycząca tego, kto bierze na siebie koszty banków pośredniczących i docelowego. Tak, tak – w Twojej operacji prawdopodobnie będzie pośredniczyć inny bank. Rzadko się bowiem zdarza, aby nasza placówka mogła przelać pieniądze np. do Azerbejdżanu bez pomocy współpracujących instytucji finansowych. Wygląda to w ten sposób, że najpierw bank A przelewa Twoją kwotę na konto banku B, a dopiero ten wysyła przelew dalej do docelowego banku C. Oczywiście każda placówka po drodze zgarnia prowizję.

Jeszcze się nie pogubiłeś? To co powiesz na to, że na żadnym etapie tej skomplikowanej transakcji nie wiesz i nie będziesz wiedział, jaką ostatecznie prowizję potrącają banki pośredniczące i placówka docelowa? To swoisty absurd, ale prawnie dozwolony. Koszty zagranicznego przelewu mogą Cię dosięgnąć nawet po pół roku od jego zrealizowania! Podam Ci przykład:

  • Bank A pobrał od Ciebie prowizję w wysokości 20 złotych – wszystko jasne
  • Bank B również pobiera prowizję, ale z opóźnieniem – musi poczekać na realizację przelewu w banku docelowym
  • Bank C pobiera prowizję za przyjęcie przelewu w obcej walucie i przekazanie jej do odbiorcy

Banki B i C mogą naliczyć w zasadzie dowolną prowizję, bo nie jesteś w stanie sprawdzić, jakie kwoty wchodzą w grę w przykładowym Azerbejdżanie. I tak wysłałeś z Polski 100 dolarów, a po trzech miesiącach dowiesz się, że banki B i C zażyczyły sobie za obsługę przelewu odpowiednio 5 i 7 dolarów. I nikt nie będzie Cię nawet pytał o zdanie – te pieniądze zostaną automatycznie potrąconego z salda Twojego rachunku.

Oczywiście można tego uniknąć. Jak?

Opcje OUR, SHA i BEN

Tytułowe opcje mają dla Ciebie ogromne znaczenie. Od tego, którą z nich wybierzesz, de facto zależy ostateczny koszt przelewu zagranicznego.

  1. OUR – zaznaczając tę opcję zgadzasz się, aby wszystkie koszty przelewu zostały opłacone przez Ciebie. Tylko w ten sposób masz gwarancję, że do odbiorcy dotrze dokładnie taka kwota, jaką przelałeś. Problem w tym, że jak wspomniałem wyżej, do końca nie znasz tych kosztów, a co gorsza – wiele polskich banków obciąży Cię wysoką opłatą za zaznaczenie opcji OUR. Np. Credit Agricole dodatkowo ściągnie haracz w wysokości 80 złotych!
  2. SHA – najczęściej wybierana i polecana przeze mnie opcja – oznacza ona, że kosztami realizacji przelewu dzielisz się wraz z odbiorcą. W praktyce Ty płacisz swojemu bankowi, a odbiorca swojemu. Co z bankiem pośredniczącym? Te koszty również musi wziąć na siebie odbiorca. Uprzedź go o takiej możliwości. Oznacza to bowiem, że kwota, która ostatecznie znajdzie się na jego rachunku, będzie obniżona o prowizje banków.
  3. BEN – tu nie ma dyskusji – wszystkimi kosztami przelewu obciążasz odbiorcę, w bankowym żargonie zwanego beneficjentem (stąd BEN).

Masz zatem możliwość choć częściowego obniżenia kosztów tych diabelnie drogich przelewów zagranicznych. Ale pamiętaj – w przyrodzie nic nie ginie. Prędzej czy później ktoś te prowizje będzie musiał zapłacić. Radzę więc dobrze dogadać się z odbiorcą przelewu i uprzedzić go o dodatkowych kosztach.

Przelew zagraniczny do kraju w Europie

Jeśli zamierzasz wysłać pieniądze do banku w Unii Europejskiej oraz w Norwegii, Liechtensteinie, Szwajcarii, Islandii i Monako, możesz i powinieneś skorzystać z przelewu typu SEPA.

To narzędzie wprowadzone pod naciskami Komisji Europejskiej, która czuwa, aby obrót w krajach wspólnoty był możliwie tani. Banki nam o tym nie przypominają, dlatego pamiętaj – wysyłając pieniądze do wymienionych wyżej krajów, zawsze wybieraj opcję SEPA. Gwarantuje ona symboliczny koszt realizacji przelewu.

Poniżej znajdziesz tabelę z opłatami części polskich banków realizujących przelewy SEPA:

BankProwizja
Bank SMART0 złotych
mBank5 złotych
Credit Agricole5 złotych
Deutsche Bank5 złotych
Getin Bank20 złotych
ING Bank Śląski5 złotych

Polecanym przeze mnie rozwiązaniem, jest skorzystanie z Kantoru Alior Banku, gdzie oferowane są darmowe przelewy SEPA, oraz bezpłatna prowadzeni i kartę. Sam korzystam z tego kantoru a czasem żywam go jako zwykłego konta w połączaniu z kupowaniem waluty w kantorze internetowym.

Poza niechlubnym przypadkiem Getinu, większość banków nalicza bardzo niską opłatę. Niektóre placówki stosują jeszcze inny system – oferują promocyjne ceny w zależności od wybranego pakietu konta. Generalnie jednak zasada jest prosta i bardzo dla nas korzystna – masz od początku do końca wiedzieć, ile za ten przelew zapłacisz. Koniec, kropka. Żadnych dodatkowych opłat. Jest to zatem opcja opłacalna i należy ją wybierać w każdej możliwej sytuacji. Nawet jeśli…

przelewasz pieniądze w walucie z jednego swojego konta na drugie. Wtedy również nie zapomnij o zaznaczeniu opcji SEPA! Banki są krwiożercze i jeśli się zagapisz, prawdopodobnie Twój przelew między rachunkami zostanie potraktowany, jak klasyczny przelew zagraniczny w systemie SWIFT. I zapłacisz ogromną, niemal lichwiarską prowizję. Miej się na baczności i wszystko dwa razy sprawdzaj.

Czy można zrobić przelew zagraniczny z pominięciem banku?

Mamy wolny rynek – jasne, że można. Do wyboru masz:

Nie licz jednak na cuda. Tym firmom również będziesz musiał zapłacić za pośrednictwo. Z mojego rozeznania najkorzystniej wypada opcja kantoru internetowego. Przede wszystkim masz możliwość wybrania firmy z najlepszym kursem waluty. De facto kupujesz ją więc w kantorze i prosisz o przelanie na konto za granicą. Opłaty są bardzo różne, ale z reguły kantor od razu informuje, jaką kwotę będziesz musiał zapłacić. Jeśli są to kraje Unii Europejskiej lub Stany Zjednoczone – opłata będzie symboliczna. W przypadku krajów bardziej egzotycznych – pytaj w kantorze.

Western Union działa trochę na zasadzie naszej poczty. Realizuje przekazy pieniężne praktycznie do każdego kraju. Za tę wygodę przyjdzie Ci jednak trochę zapłacić – pobierany jest procent od deklarowanej kwoty. Tanio na pewno nie będzie.

Paypal ma ciekawą opcję wysłania kwoty w obcej walucie do rodziny – jeśli odbiorcą jest rzeczywiście osoba z nami spokrewniona, za taki przelew nie zapłacimy żadnej prowizji. Z kolei przelewy dla obcych są już dość kosztowne – prowizja wyniesie do 2% deklarowanej kwoty.

TransferGo działa na zasadzie pośrednika w przelewach międzynarodowych któremu wpłacamy na lokalne konto środki w naszej walucie, a odbiorca otrzymuje następnego dnia środki na swoje konto bankowe w swojej walucie. Koszt takiego jednego przelewu to 9 zł.

Przelew zagraniczny – nie popełnij błędu w danych

Na koniec ważna sprawa – jeśli wypełniasz dyspozycję przelewu zagranicznego, dwa, a najlepiej dwadzieścia dwa razy sprawdź, czy wszystkie dane są poprawne. Jeśli pomylisz się np. w nazwisku odbiorcy lub co gorsza – źle wypełnisz numer konta, przelew nie zostanie zrealizowany. Pieniądze do Ciebie wrócą, ale koszta całej operacji będziesz i tak musiał ponieść. A już wiesz, że są one niemałe.

Wysyłałeś pieniądze za granicę? Ile Cię to kosztowało? Podziel się swoimi doświadczeniami z innymi.

14 komentarzy

  1. kremuwa

    Wspaniały artykuł. Aż dziw, że tak rzadko komentowany :). Bardzo dziękuję za wiele cennych danych, bo akurat w tej kwestii jest w internecie mnóstwo zamieszania.

  2. lucca

    właśnie przed chwilą zapłaciłam za towar na moje prywatne potrzeby do Chin. Alior zdarł ze mnie prowizję 100 zł dwa lata temu było to 70 zł, dodatkowo ich kurs przewalutowania to 3,5013 za 1 dolar, przy średnim w dniu dzisiejszym 28.11.2014 wynoszącym 3,3605 – napisałam prośbę o wyjaśnienie ciekawe czy odpiszą w ogóle. Tak czy inaczej kasę musiałam im za przelew zapłacić i to nie małą. Ehh i tak mi się to opłaca ale zdzierstwo banków nie zna granic.

  3. Krzysztof

    Dzięĸi za ciekawy artykuł. Ja zastanawiam się jak zrobić przelew z Paypala do kantoru internetowego i czy to w ogóle jest możliwe?

    Może lepiej założyć konto walutowe + karta debetowa?

    Pozdrawiam :)

  4. EMS

    Przecież w PayPalu nie płacimy za wysłanie pieniędzy do kogoś, tylko za odbiór z tego co pamiętam…

  5. Jan

    A dlaczego nie widze tu opcji opisanej – po prostu wziac wyplacic gotowke w krajue A, zglosic ja na lotnisku, zabrac ze soba do kraju B, przewalutowac po korzystnym kursie (stawiac sie osobiscie w kantorach + negocjowac) i ostatecznie wplacic do banku kraju B ?

    Dlaczego musimy dac zarabiac bankom, czy innym posrednikom ?

  6. aleks

    Janie – jesli w danym kraju jest mozliwe i opłacalne wymiana waluty np dolary na pln to Ok.. można tak zrobić jak napisałeś o ile któs nie boi się wozić ze sobą kwoty jaką ma. jesli jest to 100-200 dolarów to spoko gorzej jak 2 tys dolarów..

    Ale w przypadku takim jak np mój – jestem na Islandii, zarabiam w koronach islandzkich i załóżmy że nie boje sie wieźć ze sobą 1mln koron islandzkich( czyli ok 30 tys zł) to i tak w Polsce albo się nie da albo da się po okropnie złym kursie wymienić te korony na złotówki..

    wiec są przypadku w których internetowe przelewy czy to w bankach czy typu western union itp sa niezbędne..

    w moim przypadku najlepiej przelac korony islandzkie na konto walutowe w polsce ( konto euro najlepiej)
    po czym przelać z konta walutowego na konto w pln jesli ktoś potrzebuje mieć kasę w złotówkach.

    oczywiście traci się na podwójnym przewalutowaniu ale to i tak najlepsza z możliwych opcji z tego co zdążyłam się dowiedzieć z banku, z internetu i od znajomych

  7. Ubcio

    Hej. Wiem, że odgrzebuję, ale potrzebuję się rozeznać jak byłoby obecnie najkorzystniej w drugą stronę. Jak najlepiej rozliczyć sprzedaż z Klientem z US lub np. z Chin? Pierwsza myśl, przyjąć wynagrodzenie w EUR, podejrzewam, że dla mnie jako Wykonawcy z Polski przelicznik byłby najkorzystniejszy. Z drugiej strony USD byłoby najwygodniejsze dla Klienta i mogłoby mieć wpływ na decyzję o zakupie. Pytam w kontekście rachunku bankowego, ale może byłoby wskazane inne np. Western Union? Szczerze pisząc nie mam pojęcia.

  8. Sylwia

    mieszkam w Hiszpanii, mam tutaj dom ktory zamierzam sprzedac i przeprowadzic sie do polski. Pytanie jest jak przeslac 50 euro do polski zeby nie poniesc wielkich kosztow? nawet kilka procent od tej kwoty to ogromnie duzo…

      • J.

        czesc,

        ja mam podobny problem, tyle ze z UK. i troche wieksza kwota od Twojej, na dodatek w GBP jeszcze. Mysle, ze sie przejde do banku, zeby mi powiedzieli, ile sie czeka na wyplate wiekszej gotowki typu 10-20k GBP i po prostu przewioze sobie to osobiscie.

        Chce miec to w gotowce, poniewaz niestabilny jest kurs funta, mysle, ze napewno sie odbije wyzej, a jakbym ta cala moja kwote teraz przelal to trace ok 10-20% oszczednosci w porownaniu chocby z grudniem roku ubieglego.

        Wiec moim zdaniem gotowka najbezpieczniejsza, no ale i nie najwygodniejsza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *