CC by Oregon Department of Transportation / Flickr.com
Fot. CC by Oregon Department of Transportation / Flickr.com

Panele słoneczne – czy to się opłaca?

Tym razem proponuję Wam „cięższy” temat, ale mam wrażenie, że trzeba nieco uporządkować wiedzę na temat tak zwanej „darmowej energii słonecznej”. Już od kilku lat w naszym kraju trwa moda na montowanie na dachach charakterystycznych rurek lub szklanych płyt. Nic dziwnego – szukając sposobu na oszczędności potrafimy sięgać po najróżniejsze rozwiązania. Mnie jednak cały czas nurtuje tytułowe pytanie – czy panele słoneczne są opłacalną inwestycją? Ponieważ mam wiernych czytelników, chwyciłem klawiaturę i przygotowałem dla Was szczegółowe wyliczenia. Zapraszam!

Solary – moda czy realne oszczędności?

Bycie „eco” jest dziś już niemal rolą społeczną, dlatego rozwiązania przekładające się na wyższą jakość środowiska naturalnego są bardzo chwalone. A co z naszymi portfelami? Tu sprawa wygląda nieco inaczej.

Nie chciałbym oczywiście wchodzić w polemikę z osobami propagującymi proekologiczne technologie, bo nie o to tu chodzi. Opieram się tylko na konkretnych wyliczeniach. Oto moje dane potrzebne do stwierdzenia, czy panele słoneczne są opłacalną inwestycją:

  • dom o powierzchni około 150-200 metrów kwadratowych
  • 4-osobowa rodzina
  • tradycyjny system ogrzewania oparty na gazie ziemnym

To nam już daje bazę do dalszych obliczeń. Poszperałem po portalach aukcyjnych i sklepach internetowych, w efekcie znalazłem rozsądnie skalkulowany zestaw solarny, który zdaniem producenta idealnie sprawdzi się właśnie w podanych wyżej warunkach. Jego koszt wynosi nieco ponad 10000 złotych. Sporo.

Przy dobrych umiejętnościach negocjacyjnych jesteśmy w stanie wywalczyć rabat od ceny wyjściowej, albo przynajmniej zapewnić sobie darmowy montaż zestawu. Polecam o to popytać, bo koszt obsługi ze strony profesjonalnego hydraulika wyniesie nawet 800 złotych. Bazuję na cenach z centralnej Polski.

Czy warto inwestować takie środki? Przede wszystkim musimy wiedzieć, ile pieniędzy wydajemy na podgrzewanie wody – w polskich warunkach pogodowych solary mogą bowiem służyć jedynie do zapewnienia CWU (centralnej wody użytkowej). 4-osobowa rodzina zużywa dziennie około 200 litrów wody o temperaturze 45 stopni. Jeśli tę wodę podgrzewa kocioł gazowy (jak w naszym przykładzie), to będzie nas to kosztować około 800-1000 złotych rocznie. Oczywiście cena będzie zupełnie inna, jeśli weźmiemy pod uwagę podgrzewanie wody grzałką elektryczną (bardzo drogie rozwiązanie), a jeszcze inna w przypadku węgla. Uśrednijmy jednak, że kosztuje to 800 złotych.

Nasze warte 10000 złotych panele słoneczne latem gwarantują nam do 100% pokrycia na zapotrzebowanie ciepłej wody w instalacji. Niestety, w Polsce lato trwa w porywach 2 miesiące, a jesienią i zimą (szczególnie, gdy spadnie śnieg) solary nie wykorzystają już takiej ilości energii. Szacunkowa roczna sprawność tego układu sięga więc 60%. A to diametralnie zmienia postać rzeczy. W praktyce oznacza to, że zimą i tak trzeba podgrzewać wodę w konwencjonalny sposób. Oszczędność jest bardzo wątpliwa. W przypadku naszej 4-osobowej rodziny wyniesie maksymalnie 400-500 złotych rocznie. Teoretycznie sporo, ale…

Czy panele słoneczne są tanie w utrzymaniu?

No właśnie. Największym mitem dotyczącym energii słonecznej wykorzystywanej w domu jest nazywanie jej „darmową”. Na tym etapie pomijam fakt gigantycznego wydatku na sam zestaw solarny. Musimy jednak pamiętać również o kosztach obsługi.

Panele co roku musi przejrzeć fachowiec – zgarnie za to minimum 100 złotych. Do tego co około 5 lat trzeba wymienić ciecz solarną – to wydatek rzędu 200-300 złotych. A na deser – pompa obiegowa pracuje dzięki tradycyjnemu prądowi. Jeśli jest mocna (a musi być w przypadku dużego domu), zużyje energię o wartości minimum 100-150 złotych rocznie. Nasze oszczędności topnieją w oczach – czy raczej w słońcu.

Musimy również brać pod uwagę możliwe i niestety dość prawdopodobne awarie. Sprzedawcy chwalą się nawet 15-letnimi gwarancjami, ale nie dodają, że ten czas dotyczy jedynie wybranych, bardzo trwałych elementów. W polskich warunkach pogodowych zepsuć mogą się przede wszystkim panele – szczególnie rurowe. Wystarczy solidny grad. Zimą sporą uciążliwością jest odśnieżanie zestawu, czego w praktyce nikt nie robi czekając na odwilż. Jak widać ekologiczna postawa wymaga poświęceń i… grubego portfela.

Kiedy zwróci się kupno solarów?

Przepraszam za tak kategoryczny osąd, ale moje wyliczenia są jednoznaczne – nie zwróci się nigdy. Albo nawet tego zwrotu nie zauważymy. W naszym przykładzie roczna oszczędność na podgrzewaniu wody może wynieść w porywach 500 złotych. To oznacza, że zakup zestawu za 10000 (a tyle trzeba minimum zainwestować) powinien się nam zwrócić w ciągu 20 lat. To żaden zwrot. Przede wszystkim taki zestaw trzeba po 15 latach pracy wymienić – tego wymaga po prostu zużycie materiału. Oczywiście, nie potrafimy przewidzieć, w jakim tempie będą rosły ceny energii. Ale nie potrafimy też ocenić, czy za 10 lat naszego nieba na trwałe nie przysłonią chmury. Nie lubię wróżenia z fusów, dlatego solarny interes mnie nie przekonuje.

W Polsce w teorii istnieje system preferencyjnych dopłat do zakupu zestawu solarnego. W praktyce jednak nie są to żadne dopłaty, tylko zwykłe kredyty (tyle że dość korzystnie oprocentowane). Od tej maksymalnie 45% dotacji trzeba zapłacić podatek dochodowy (sic!) i ponieść wysokie koszty obsługi kredytu. To w moich oczach dyskwalifikuje taką formę pomocy, zwłaszcza że procedury są dość skomplikowane.

Popieram szukanie alternatywnych rozwiązań energetycznych. Ale wspieram też Waszą zaradność finansową i jeśli w tym artykule szukaliście konkretnej odpowiedzi na pytanie: „Czy panele słoneczne się opłacają”, to chyba ją uzyskaliście. Według mnie – nie. Nie teraz. Nie przy takich cenach i polityce państwa. Nie w domu jednorodzinnym bez basenu.

A jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie? Może jednak żyjecie pod dachem ozdobionym solarami? Jesteście zadowoleni i rzeczywiście oszczędzacie? Czekam na komentarze!

8 komentarzy

  1. Uczę się na ten temat no i niestety to racja. Aż tak drastycznych opinii nie słyczałdm. Ale faktycznie mija się to zcelem. Bardzo jestem za odnawialnymi źródłami energii ale przy takiej technologi jaką posiadamy ten sposób jest mało opłacalny. Słyszałem także, że w wypadku jakieś awarii, wybuchu pożaru przy solarach mamy taką temperaturę, że jest na prawdę problem z gaszeniem.

  2. Robert

    Z całym szacunkiem ale nie ma czegoś takiego jak panele słoneczne, są kolektory słoneczne lub panele fotowoltaiczne. Tak samo jak „solary” używane w tekscie co to jest?

    Po drugie obecnie funkcjonują dotację które refundują koszty instalacji. Fakt ze najczęściej wybieramy wtedy droższe modele ale jest oszczednośc. I najważniejsze czy jak masz ogrzewanie gazowe nie masz opłat rocznych? serwisu itd? Czy zwykły piec nie musisz wymienić po x latach?

    Kolektory to przede wszystkim wygoda, w momencie kiedy ktoś ogrzewa wodę zwykłym piecem. A wygodę cięzko wyliczyć :)

    • Rafał

      Ok, ale ten piec już masz i on również ogrzewa Ci dom. A panele trzeba jednak dokupić.
      Ja się zgadzam z tezą postawioną w artykule. Ta technologia jest obecnie za droga i zbyt niepewna. Gdyby było inaczej, każdy by te solary montował – skoro dają dotacje tym bardziej. Tylko np. w mojej wsi ani solarów, ani dopłat nie widzę :)
      Pozdrowienia!

  3. Agnieszka

    Mój ojciec pracuje w firmie zajmującej się tego typu rzeczami i jeżeli pozyska się dotację i dobrze wszystko rozplanuje to się naprawdę opłaca.

  4. mariusz

    sory ale po pierwsze nie wiem o jakich panelach pan pisze, a po drugie skąd taka cena; za swoje kolektory słoneczne wraz z instalacja po wszystkich dopłatach( dotacjach) zapłaciłem 7800 zł to nie rozumiem jak to może się nie oplacać

  5. Piotrek

    Autor piszę że 10000 to cena bez dotacji.
    Twoje 7800 podzielić przez 15 lat (wg autora po tylu latach trzeba wymienić panele) daje 520 zł rocznie
    Co rok przegląd 100 zł
    Wymiana cieczy co 5 lat – koszt 200 zł co daje rocznie 40 zł
    Koszt zużycia prądu przez pompę 100 zł
    Podsumowując:
    koszt instalacji – 520 zł
    przegląd – 100 zł
    ciecz – 40 zł
    prąd – 100 zł
    suma = 760 zł
    wg autora roczny koszt podgrzewania wody w sposób „tradycyjny” to około 800 zł a roczny koszt ogrzewania wody przez panel słoneczne to 760 zł. A do tego może dojść jeszcze podgrzewanie zimą metodą tradycyjną bo panele są wtedy mniej wydajne, do tego są narażone na uszkodzenia przez warunki atmosferyczne, więc na podstawie tego artykułu wychodzi na to się niezbyt opłaca.

  6. Miki

    Po pierwsze trzeba przestać myśleć że gaz jest i musi być. Mam instalację solarną w domu z buforem ciepła
    i do tego kominek i nie mam gazu. I teraz powiecie przepłaciłem itd. a odpowiedzcie sobie ile płacicie
    za gaz, za zbiornik na ciepłą wodę bo pewnie go macie, ile kosztuje piec gazowy bo za darmo chyba
    nie jest a przeglądy tego pieca. I jeśli liczycie że piec będzie działać do końca waszych dni to się mylicie………
    Jak ktoś ma instalację już zrobioną to panele solarne niekoniecznie się opłacają ale jak
    ktoś jest na etapie budowy to warto się zastanowić w którą stronę pójść bo to że wszyscy
    idą w gaz nie znaczy że jest to takie tanie poprostu jest wygodne ale wcale nie jest tanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *