Revolut – recenzja (prawie) idealnej karty wielowalutowej do zakupów za granicą i w kraju

Prześwietlenie i recenzja konta i karty wielowalutowej Revolut. Sprawdzam zalety i wady płacenia bez opłat, prowizji i spreadów w 150 różnych walutach za pomocą jednej karty.

Fot. C by Revolut

Zakładam, że większości z Was obiła się o uszy nazwa Revolut. To coraz popularniejsza usługa umożliwiająca płacenie za zagraniczne zakupy w obcej walucie, ale bez kosztów przewalutowania. Brzmi świetnie, bo przecież wszyscy wiemy, że największą wadą zagranicznych operacji bezgotówkowych są wysokie opłaty bankowe. Revolut rozwiązał ten problem, co także mnie zachęciło do przetestowania usługi. Swoimi wrażeniami po roku użytkowania dzielę się w tej recenzji. Znajdziecie w niej również najważniejsze informacje o samym Revolut + poradnik, jak założyć konto i otrzymać kartę. Zapraszam.

Co to jest Revolut?

O Revolut usłyszałem gdzieś pod koniec 2016 roku, kiedy polowałem na prezenty świąteczne w zagranicznych sklepach i oczywiście szukałem sposobu na uniknięcie wysokich kosztów przewalutowania przy płatności polską kartą. Na jakimś forum użytkownicy polecali właśnie Revolut. Pogrzebałem, poczytałem i… zapomniałem.

Temat wrócił przed wakacjami 2017. Ponownie zainteresowałem się Revolutem, który w tamtym czasie był już znacznie bardziej rozpoznawalną marką. W sierpniu postanowiłem wyrobić własną kartę, bo teoretyczne rozważania przestały mi wystarczać. Chciałem się przekonać, czy to rzeczywiście jest tak fajne, jak „mówią internety”. Dziś, mogę Wam powiedzieć, że jest.

Revolut to usługa uruchomiona przez brytyjski start-up. Idea była prosta: dajemy użytkownikom narzędzie do dokonywania płatności międzynarodowych bez ponoszenia kosztów przewalutowania. Revolut rozlicza płatność po kursie międzybankowym, dlatego – jak się pewnie domyślacie – jest to obecnie jedna z najtańszych łatwo dostępnych form wymiany walut.

Jak działa Revolut?

Użytkownik Revolut ma do dyspozycji kilka przydatnych usług. Może założyć indywidualny rachunek bankowy w funtach brytyjskich (prowadzony bezpłatnie), może też posiadać darmowe konto w euro. Idealny sposób na konto bankowe za granicą.

Znacznie bardziej przydatną opcją jest jednak możliwość założenia aż 24 subkont prowadzonych w walutach, które są oficjalnie wspierane przez Revolut. Aktualnie są to: złotówki, euro, dolary amerykańskie, funty brytyjskie, franki szwajcarskie, dolary australijskie, dolary kanadyjskie, dirhamy ZEA, czeskie korony, duńskie korony, dolary hongkońskie, węgierskie forinty, szekle izraelskie, jeny japońskie, dirhamy marokańskie, korony norweskie, dolary nowozelandzkie, riale katarskie, leje rumuńskie, korony szwedzkie, dolary singapurskie, baty tajlandzkie, liry tureckie, randy RPA.

Jeśli chcecie trzymać różne waluty w jednym miejscu, to Revolut świetnie się do tego nadaje. Zwłaszcza że zlecanie przelewów międzynarodowych w tych walutach (a także płacenie za zakupy w zagranicznych sklepach) jest zupełnie darmowe – poza kilkoma wyjątkami, o których wspomnę później.

Swoim „portfelem” walutowym zarządzamy z poziomu aplikacji mobilnej. Tam mamy pełen podgląd transakcji, historię wpłat i płatności, a także multum różnych dodatków, jak chociażby opcje ubezpieczeń. Serio, aplikacja do złudzenia przypomina system bankowości elektronicznej, z tą różnicą, że osobiście w żadnym banku nie spotkałem się z tak funkcjonalnym, przejrzystym i po prostu wygodnym narzędziem do zarządzania finansami osobistymi.

Ranking najlepszych: Sierpień 2020

Najlepsze lokaty, konta i oferty - sierpień 2020

Cały kontakt z obsługą klienta Revolut oparty jest o chat w aplikacji. Żadnych telefonów, infolinii, czy wysyłania maili. 100% chat. Niektórym podobne rozwiązanie może się spodobać, a innym nie, dwie warto o tym wiedzieć. Tym bardziej że na chacie Revolut „porozmawiamy” zazwyczaj z… robotem.

Chat Revolut obsługują boty, które automatycznie odpowiadają na zadane przez nas pytania. I o ile w sporej liczbie przypadków będzie to OK, tak czasem zdarzają się sytuacje, gdy chcemy porozmawiać z żywym człowiekiem po drugiej stronie. W takim przypadku wystarczy, że na chacie wpiszemy „live agent” a aplikacja połączy nas z pracownikiem Revolut z krwi i kości. Warto znać tę sztuczkę!

Jak korzystać z Revolut?

Można to robić na kilka sposobów, ale skupię się na dwóch najpopularniejszych: karcie fizycznej oraz kartach wirtualnych. Sam korzystam z obu opcji. Karta fizyczna to typowa karta prepaidowa Visa, którą trzeba najpierw zasilić określoną kwotą, by móc nią zapłacić za zakupy np. w sklepie stacjonarnym czy internetowym. Aby otrzymać kartę fizyczną, trzeba najpierw się zarejestrować w usłudze – procedurę opiszę nieco później.

Karty wirtualne to po prostu indywidualne numery kart płatniczych, które przechowujemy w aplikacji Revolut. Jeśli ktoś nie zamierza używać tej usługi do płacenia w sklepach stacjonarnych, to spokojnie może poprzestać na tym rozwiązaniu. Płacąc w sieci, wystarczy podać wygenerowany numer karty, datę ważności, CVV i to wszystko. Na pewno jest to świetna opcja dla osób, które są przewrażliwione na punkcie bezpieczeństwa swoich finansów. Kartę wirtualną można w dowolnym momencie dezaktywować z poziomu aplikacji i nie martwić się, że numer został przechwycony.

Oczywiście, aby móc zapłacić za zakupy kartą Revolut (fizyczną czy wirtualną), należy wcześniej doładować swoje konto w usłudze. Jak zasilić konto Revolut? Oto dostępne opcje:

  • Za pośrednictwem karty wydanej przez bank – wystarczy podać jej dane w aplikacji Revolut. Konto zostanie zasilone od ręki.
  • Przelewając środki ze swojego konta bankowego na konto w Revoluttrzeba pamiętać o tym, że mamy do czynienia z przelewem międzynarodowym, co wiąże się z opłatą oraz koniecznością dłuższego oczekiwania na zaksięgowanie wpłaty (zazwyczaj 1-3 dni). Jest to zwykły, krajowy przelew międzybankowy, księgowany tak jak inne przelewy zgodnie z sesjami Elixir.
  • Przy pomocy Apple Pay – pieniądze wpłacamy na subkonto prowadzone w walucie rozliczeniowej usługi Apple Pay.

Gdy środki znajdą się już na koncie Revolut, można zacząć korzystać z usługi w sklepach czy innych punktach. Warto jeszcze wspomnieć o opcji automatycznego doładowywania. Jeśli ustawimy sobie minimalne saldo, to po jego przekroczeniu z podpiętej karty bankowej zostanie dokonana płatność zasilająca rachunek w zdefiniowanej kwocie, np. 500 złotych. Dzięki temu można uniknąć sytuacji, w której zabraknie nam pieniędzy na karcie Revolut.

Wymiana walut w Revolut

Jak już wspomniałem, w Revolut mamy możliwość założenia aż 24 subkont prowadzonych w najpopularniejszych walutach. Dodatkowo w aplikacji płacić możemy w ponad 150 różnych walutach. Jeśli wpłacimy na swoje konto np. 1000 złotych, ale będziemy chcieli zapłacić za zakupy w sklepie w USA, to wystarczy wymienić złotówki na dolary amerykańskie, które automatycznie trafią na subkonto dla tej waluty.

Znajdź najlepsze oprocentowanie:


Wymiana nastąpi po kursie międzybankowym, a więc korzystniejszym niż w kantorze (i właściwie najkorzystniejszym, jaki możemy uzyskać). Dla przykładu porównanie kursu kupna Euro (EUR) w Revolut, kantorze Alior Banku, kursu bankowego mBanku i w najbliższym kantorze stacjonarnym w Szczecinie (na dzień pisania tego artykułu):

RevolutKantor AliormBankKantor stacjonarny
4.27424.28894.39674.3700
drożej o 1,47 grdrożej o 12,25 grdrożej o 9,58 gr

Trzeba jednak pamiętać o jednej bardzo istotnej kwestii. W Revolut najkorzystniejszą wymianę walut uzyskamy wyłącznie w dni robocze, bo w weekend usługa dolicza prowizję w wys. 1%. To forma zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym (w weekend nie są aktualizowane kursy międzybankowe).

Jak płacić kartą za granicą i w Polsce? Płacenie kartą i używanie Revolut w praktyce

Podstawową zaletą Revolut jest to, że wydana karta zadziała w każdym kraju i z dużym prawdopodobieństwem uchroni użytkownika przed wysokim kosztem przewalutowania. 24 subkonta walutowe to sporo, dlatego podróżując np. po Unii Europejskiej, USA czy Australii można bez żadnych obaw płacić za zakupy i usługi, a także wypłacać środki z bankomatów i nie martwić się bandyckim kursem wymiany.

Metoda rozliczania płatności zależy jednak od tego, w jakich okolicznościach zostanie dokonana płatność. I tak:

  • Jeśli płacimy za zakupy w jednej z 24 walut wspieranych przez Revolut, to wystarczy wcześniej wymienić taką walutę i zasilić nią dane subkonto – robimy to w dzień roboczy, by uniknąć prowizji. Środki zostaną pobrane właśnie z tego subkonta. Przykład: jadę na weekend do Kopenhagi, a więc wcześniej zasilam swoje subkonto w DKK odpowiednią ilością duńskich koron. Płatność za hotel czy restaurację zostanie pobrana z subkonta w DKK – oczywiście do dostępnego salda (zawsze warto więc mieć walutę na lekką górkę).
  • Jeśli chcemy zapłacić za zakupy w jednej z 24 wspieranych walut, ale nie mamy jej fizycznie na subkoncie, wówczas środki zostaną pobrane z subkonta o aktualnie najwyższym saldzie. Operacja zostanie przeliczona po kursie międzybankowy, a jeśli dokonamy jej w weekend, Revolut dodatkowo doliczy 1% prowizji. Przykład: jestem sobie w tej Kopenhadze, ale zapomniałem wcześniej zasilić subkonto w DKK. Płacę za hotel, środki są pobierane z subkonta w złotówkach i automatycznie przeliczane na koronę duńską po kursie międzybankowym. Nie ma więc tragedii.
  • Jeśli chcemy zapłacić w walucie, która nie jest wspierana przez Revolut w ramach 24 subkont walutowych, wówczas środki zostaną ściągnięte z subkonta z najwyższym saldem i przeliczone po kursie międzybankowym. Uwaga jednak! Jeśli transakcja zostanie dokonana w weekend, Revolut doliczy 1% prowizję.

Na marginesie wspomnę również o osobnej kategorii walut, która obejmuje w tej chwili ukraińską hrywnę, rosyjskiego rubla i tajlandzkiego bata. Są to waluty bardzo niestabilne, o wysokim ryzyku kursowym, dlatego Revolut każdorazowo nalicza prowizję od ich wymiany. W tygodniu jest to 1%, a w weekend aż 2%.

No, ale często pytacie mnie w mailach – po co te wszystkie konta walutowe w Revolut, skoro chcę tylko płacić kartą bez spreadów i zbędnych prowizji? No i czasem skorzystać z bankomatu za granicą. Już więc tłumaczę.

Zastosowań Reovoluta jest znacznie więcej niż tylko bezspreadowe zakupy za granicą po międzynarodowych kursach walutowych, lepszych niż w większości banków.

Pierwszym zastosowaniem kont walutowych jest chęć kupienia waluty wcześniej, po ustalonym kursie. Wiem, że sporo czytelników stara się kupować obce waluty raz na jakiś czas, aby później móc wydać zapasy np. przy okazji wyjazdy zagranicznego. Dzięki subkontom walutowym w Revolut można kupować walutę w dowolnej ilości i w dowolnym momencie. A dzięki temu spróbować „upolować” dobry moment na kupno czy sprzedaż interesującej nas waluty obcej (na „dołku”, gdy kurs jest korzystny).

Drugim zastosowaniem, jest chęć uniknięcia prowizji (spreadu walutowego), która naliczana jest przez Revolut w weekendy. W sobotę i niedzielę kursy walut w Revolut są o 0,5% wyższe od kursów międzybankowych, więc część osób kupuje taniej walutę przed weekendem, aby „wydać” ją podczas weekendu. To „taniej”, oczywiście przy założeniu, że nie zmieni się sam kurs waluty.

Trzecim zastosowaniem są bez wątpienia używanie Revolut jako konta bankowego przy pracy za granicą. Jeśli ktoś pracuje za granicą i otrzymuje pensję np. w euro czy funtach, to musi podać swojemu pracodawcy dane konta bankowego, na które będzie on wypłacał wynagrodzenie. Które później po części może być wymienne na PLN, aby przesłać je rodzinie czy opłacić rachunki w Polsce.

Czwartym i ostatnim zastosowaniem, o którym chcę wspomnieć, jest spłata kredytu walutowego (np. w CHF czy EUR). Mechanizm jest prosty – przelewasz na konto Revolut wysokość raty w PLN, zamieniasz po międzybankowym kursie np. na franki szwajcarskie i na koniec z Revolut robisz przelew do swojego banku, w którym spłacasz kredyt hipoteczny. Dzięki temu mechanizmów cześć osób oszczędza na korzystniejszych kursach walut oraz ma możliwość kupowania waluty raz na jakiś czas (np. gdy frank jest subiektywnie tani).

Po prostu subkonta walutowe w różnych walutach są niezbędne do wielu operacji takich jak przyjmowanie i wysyłanie przelewów zagranicznych. Jeżeli planujesz wykorzystywać Revoluta wyłącznie do płatności zagranicznych (przez internet czy na wycieczkach) i nie interesują cię żadne przelewy czy subkonta, to może lepszym rozwiązaniem może okazać się recenzowana przeze mnie karta Curve.

Ile kosztuje używanie Revolut?

Korzystanie z Revolut jest bezpłatne – zarówno założenie konta, subkont walutowych, korzystanie z karty. Jest to jednak biznes, dlatego nie ma co liczyć na to, że darmowe korzystanie z usługi jest nielimitowane. Obowiązują konkretne progi i limity, po których przekroczeniu użytkownik zostanie obciążony dodatkowymi opłatami.

  • Wypłaty z bankomatów – są darmowe tylko do kwoty 200 euro, 200 dolarów, 800 złotych lub ekwiwalentu w lokalnej walucie miesięcznie. Dwukrotnie wyższe limity przysługują użytkownikom wersji Premium (płatnej). Po przekroczeniu progu Revolut nalicza prowizję w wysokości 2% wypłaconej kwoty.
  • Wymiana walut – jest bezprowizyjna w dni robocze do kwoty 5000 złotych lub ekwiwalentu w lokalnej walucie miesięcznie. Do nadwyżki, Revolut doliczy 0,5% prowizji. Natomiast 1% transakcji zapłacimy przy wymianie walut spoza 24 podstawowych i wymieniając walutę w weekendy. Limity zostały zniesione dla użytkowników wersji Premium.
  • Doładowania konta – bezpłatnie można zasilić swoje konto w Revolut do kwoty 400.000 złotych rocznie. Jest to wysoki limit, więc wydaje mi się, że nie będzie to problemem przy większości zastosowań. Dodatkowo zawsze istnieje możliwość zwiększenia tego limitu.
  • Przelewy – przelewy z Revolut do innych użytkowników tej usługi sa darmowe. Podobnie jak przelewy z/do Revolut i polskie przelewy w PLN czy międzynarodowe przelewy w EUR. Jeśli wykonamy inny przelew na konto poza granicami swojego kraju (i poza Europejską Strefą Gospodarczą), pierwsza płatność w danym miesiącu również pozostanie bezpłatna, ale do każdej kolejnej Revolut opłatę w wysokości 2,5 PLN.

Rejestracja w Revolut krok po kroku (jak zamówić kartę?)

Rejestracja i założenie konta w Revolut jest banalnie proste. Wystarczy przejść na stronę Revolut (automatycznie uruchomi się polska wersja językowa) i podać swój numer telefonu. Revolut prześle wiadomość SMS z linkiem do pobrania aplikacji mobilnej. Aplikacja krok po kroku poprowadzi użytkownika przez proces rejestracji (m.in. trzeba ustawić numer PIN lub wybrać logowanie przez odcisk palca).

Następnie wymagane jest zasilenie konta Revolut kwotą minimum 20 złotych. Te pieniądze od razu są do wykorzystania w usłudze – można je też przesłać sobie z powrotem na konto w banku.

Ważnym etapem rejestracji jest weryfikacja, czyli przesłanie zdjęcia lub skanu dokumentu tożsamości oraz wykonanie selfie. Nie da się tego niestety pominąć, bo weryfikacja konta nie zostanie zakończona. Revolut nie po podpisuje żadnych papierowych umów ani nie wysyła kurierów. Cały proces zakładania konta odbywa się w aplikacji mobilnej i wymaga weryfikacji tożsamości na podstawie zdjęć.

Gdy konto zostanie już zweryfikowane, użytkownik może zamówić kartę fizyczną oraz wirtualną. Karta fizyczna jest darmowa, a standardowa opłata za jej wysyłkę wynosi 9,90 zł. To wszystko. Można już korzystać z Revolut i cieszyć się tanią wymianą walut.

Revolut a skan/zdjęcie dowodu osobistego. Co na to RODO?

W internecie często spotykam się z zarzutami w stronę Revolut, w związku z tym, że do założenia konta wymagane jest zdjęcie dowodu osobistego. No bo jak to w erze RODO skanować dowód i wysyłać gdzieś tam komuś. A tym bardziej zagranicznej firmie!

Revolut jest instytucją finansową, która musi znać swoich klientów. Chodzi o procedury takie jak:

  • KYC (Know Your Customer„poznaj swojego klienta”), która to zobowiązuje instytucje do dokładnego poznania swoich klientów (np. Imię, nazwisko, adres, PESEL, nr dowodu, obywatelstwo), aby bez wątpliwości wskazać, kto rzeczywiście jest klientem (beneficjentem rzeczywistym)
  • AML (Anti Money Laundering), czyli w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (art. 34 ust. 4), która nakłada na instytucje finansowe obowiązek co do upewnienia się, skąd pochodzą dane pieniądze i gdzie są przekazywane. To niejawne procedury bazujące np. na wysokości czy częstotliwości płatności oraz ich odbiorcach, których zadaniem jest powstrzymanie „podejrzanych” transakcji.

Obie te procedury wdrożone są w bankach czy wszelkich instytucjach finansowych, w których przechowujemy środki finansowe. Zobowiązują one instytucję przechowującą czyjeś pieniądze do:

  • upewnienia się kto jest osobą zarządzającą pieniędzmi
  • upewnienia się, czy osoba zarządzająca pieniędzmi nie pierze pieniędzy i nie finansuje terroryzmu

Pod powyższe przepisy podlegają np. banki, firmy ubezpieczeniowe, kantory walut i kryptowalut, aplikacje typu portmonetka, które można zasilić pieniędzmi czy nawet notariusze. Jako że Revolut przechowuje pieniądze swoich klientów, również podlega pod te wszystkie przepisy prawa lokalnego i międzynarodowego, oraz musi mieć wdrożone odpowiednie procedury – w tym skan dowodu i selfie, które pozwala upewnić się, że „Ty to naprawdę Ty”.

Z ciekawostek: jakiś czas temu się głośno o aplikacji Skycash, która ułatwia kupowanie biletów komunikacyjnych czy opłacania parkingu. Aplikacja ta udostępnia swoim klientom portmonetkę, więc można wcześniej zasilić konto, aby później za pieniądze z zasilenia kopiować np. bilety na autobus czy PKP. Niestety, okazało się, że Skycash musi wdrożyć podobne procedury wobec swoich klientów więc – tak samo, jak bank czy Revolut – prosił swoich użytkowników o przesłania zdjęcia lub skanu dowodu osobistego. Wiele osób się oburzyło (bo po co im te dane!), ale takie jest prawo.

No i jeszcze: Czy wymóg kserowania lub robienia zdjęcia dowodu osobistego jest zgodny z RODO?
Przepisy RODO w żaden sposób nie zakazują kserowania dokumentów tożsamości, takich jak dowód osobisty. Mówią one za to o zasadzie „minimalizacji danych”, aby firmy czy instytucje zbierające dane pobierały od klientów tylko te informacje, które są im niezbędne. A niestety wygląda na to, że skan dowodu jest niezbędny, aby wykonać opisane przeze mnie wcześniej procedury dot. poznania swojego klienta.

W niektórych bankach dowód musimy pokazać kurierowi przy podpisywania umowy na odległość – w Revolut nie ma papierowych umów (wszystko online na smartfonie!), więc cały proces opiera się o skan dowodu i zdjęcie.

Revolut a prywatność i przekazywanie danych

Kontynuując wątek związany z prywatnością, po kwestii związanej z dowodem osobistym, chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej kwestii, która może mieć dla niektórych znacznie.

Oprócz standardowego przetwarzania danych osobowych Revolut prosi nas także o zgodę na przekazywanie (udostępnianie) danych do innych podmiotów. A właściwie może nie poprosić, ale z automatu przyjąć, że wyrażamy na to zgodę. W mailu, rozesłanym do użytkowników Revolut w listopadzie 2019 roku przeczytamy, że:

„W zaktualizowanych zasadach ochrony prywatności dodaliśmy informację o sposobie udostępniania danych osobowych:

(i) biurom informacji kredytowej w celu umożliwienia nam lepszej oceny Twojej sytuacji finansowej (aby wycofać zgodę na udostępnianie tych danych, skontaktuj się z naszym zespołem pomocy technicznej za pomocą czatu w aplikacji); oraz

(ii) portalom społecznościowym i firmom analitycznym w celach marketingowych (aby wycofać zgodę na udostępnianie tych danych, wyłącz odpowiednią opcję w sekcji Prywatność w ustawieniach aplikacji). Pamiętaj, że aby móc wyłączyć tę opcję, musisz zaktualizować aplikację Revolut do wersji 6.15, pobierając tę wersję z App Store.”

Jeśli chodzi o pierwszy punkt, to chyba wszystko jest jasne. Revolut przygotowuje się do udostępnienia pełnego wachlarza usług bankowych – w tym i kredytów/pożyczek. A te wymagają sprawdzenia wcześniej każdego klienta, który chce pożyczyć pieniądze w bazach typu Biuro Informacji Kredytowej (BIK) i innych bazach dłużników.

Bardziej niepokojący dla większości czytelników może być punkt drugi, który mówi o marketingu ukierunkowanym. Chodzi w nim w skrócie o to, że Revolut może przekazywać nasze dane do różnych swoich partnerów, reklamodawców, czy serwisów społecznościowych, aby one na podstawie informacji o nas mogły np. wyświetlać nam sprofilowane reklamy w sieci.

Na szczęście możemy w prosty sposób wycofać naszą domyślną zgodę na wykorzystywanie naszych danych w kampaniach marketingowych. Wystarczy, że w aplikacji Revolut wejdziemy w „Pulpit” i po kliknięciu w koło zębate w prawym górnym rogu, wybierzemy sekcję „Prywatność”. W tym miejscu możemy odznaczyć zaznaczoną opcję „Portale społecznościowe i platformy reklamowe”. Tyle.

Przy okazji, gdybyśmy nie chcieli otrzymywać informacji o promocjach czy ofertach specjalnych, możemy w tym miejscu wycofać też zgodę na e-maile marketingowe, czy promocje innych firm. Wiem, że są osoby, które cenią sobie spokój bardziej, od możliwości skorzystania ze „specjalnej oferty” czy bonusu.

Dodatki i udogodnienia w Revolut

To blog o rozsądnym gospodarowaniu pieniędzmi, dlatego nie mogę nie wspomnieć o dodatkowych funkcjach Revolut, które będą bardzo przydatne dla każdej osoby zaradnej finansowo. Aplikacja jest świetnym narzędziem do kontrolowania swojego budżetu – znajdziemy w niej m.in. opcję kategoryzowania wydatków (np. spożywcze, transport, restauracja itd.). Myślę, że przy korzystaniu z Revolut jako głównej karty, może ona śmiało zastąpić osobne aplikacje i programy do budżetowania i spisywania wydatków.

Kategoryzowanie wydatków z Revolut

Bardzo podoba mi się też funkcja Vaults, która umożliwia automatyczne gromadzenie oszczędności. Po zapłaceniu np. za zakupy w sklepie kwota zaokrąglenia trafi do utworzonej wcześniej skrytki. To niby niewiele, ale takie systematyczne oszczędzanie z czasem może przynieść niezłą sumę. Wychwalałem już kiedyś ten sposób automatycznego oszczędzania we wpisie: Dlaczego mam nowego iPhone 6 „za darmo”? Czyli o mSaver, smartphonach i usługach komórkowych.

Dodatkowo Revolut umożliwia wykupienie ubezpieczenia z poziomu aplikacji. Póki co dostępne jest ubezpieczenie podróżne i ubezpieczenie telefonu. To pierwsze jest o tyle interesujące, że można je uruchomić automatycznie po tym, jak funkcja lokalizacji w smartfonie wykryje przekroczenie polskiej granicy przez użytkownika. Analogicznie: polisa wygaśnie w momencie powrotu do kraju. Rewelacja, prawda?

Jedną z oferowanych przez Revolut usług dodatkowych jest rachunek maklerski, który umożliwia proste kupowanie i sprzedaż akcji na całym świecie od 1 USD. Jeżeli chcemy kupić akcje Coca-Coli, Apple czy McDonalds – z Revolut możemy to zrobić teraz kilkoma kliknięciami. Atutem konta maklerskiego jest możliwość kupna ułamkowych części akcji (dlatego inwestycje są od 1 USD). Od kupionych w aplikacji akcji otrzymamy też należną nam dywidendę. Musimy jednak pamiętać, że na koniec roku Revolut nie wystawi nam deklaracji PIT-8, więc ewentualne zyski z amerykańskiej giełdy będziemy musieli obliczyć i odprowadzić samodzielnie.

Oprócz funkcji związanych typowo z finansami znajdziemy w Revolut też część „charytatywną”, która pozwala na cykliczne (codziennie, co tydzień, co miesiąc) przekazywanie pieniędzy na wybrane fundacje, takie jak WWF, Save the Children czy ILGA-Europe. W łatwy sposób możemy ustawić jednorazową lub cykliczną darowiznę, której 100% trafi do wybranej przez nas organizacji. Dobry ruch, bo pomagać warto!

Revolut oferuje i planuje zaoferować w przyszłości więcej usług bankowych i okołobankowych. Już teraz w ramach aplikacji dostępne są np. kryptowaluty, a część klientów testuje aplikację Revolut Junior skierowaną do dzieci w wieku od 7 do 17 lat.

Wady Revolut? Jedna jest oczywista

Kto dotarł do tego miejsca, a wcześniej nie miał do czynienia z Revolut, może sobie pomyśleć, że ta karta i konto w Revolut nie ma żadnych wad. To nie do końca prawda. Z mojej perspektywy bardzo poważnym minusem opisywanego rozwiązania jest fakt, że jako użytkownik powierzam swoje pieniądze jakiejś firmie zarejestrowanej na Wyspach Brytyjskich, o której – umówmy się – niewiele wiem.

Revolut nie jest bankiem (póki co). Revolut to start-up działający w UK jako spółka Ltd. (odpowiednik naszej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością). Ponieważ nie mamy do czynienia z bankiem, polscy użytkownicy Revoluta nie mają co liczyć na ochronę ze strony Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Warto natomiast podkreślić, że środki zdeponowane w Revolut de facto znajdują się na koncie brytyjskiego Lloyds Banku (czy w Polsce – Danske Banku). Sama firma działa również pod nadzorem FCA, brytyjskiego odpowiednika Komisji Nadzoru Finansowego.

Czy to mnie uspokaja? Piszę zupełnie szczerze: nie za bardzo. Wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą moje pieniądze, kieruję się zasadą ograniczonego zaufania. I choć nie miałem jeszcze żadnej nieprzyjemnej sytuacji z Revolutem, to wolę dmuchać na zimne. Po prostu nie trzymam na karcie kwoty, której utrata mogłaby zachwiać moją stabilnością finansową. Zwykle jest to około 1000 złotych. Was też zachęcam do takiej ostrożności – przynajmniej do czasu, aż Revolut nie otrzyma licencji bankowej (o którą się stara) i nie przekształci się w pełnoprawny bank.

Aktualizacja 13.12.2018 r.: Revolut uzyskał europejską licencję bankową!
Co to znaczy? Znaczy to tyle, że fintech został pełnoprawnym bankiem z gwarancjami środków (do 100 000 euro), oraz możliwością oferowania depozytów (lokat, kont oszczędnościowych), salda debetowego i pożyczek.
W ciągu kilku miesięcy, licencja powinna zostać paszportowana i w Polsce, a Revolut zapowiada wprowadzenie wtedy nowych usług w naszym kraju. Póki co Revolut nadal nie jest jednak bankiem i nadal nie jest objęty ochroną środków przez BFG.

Wadą, której osobiście jeszcze nie doświadczyłem, są rzekome trudności z płaceniem kartą w niektórych miejscach. Skarżą się na to użytkownicy, którzy np. nie mogli zapłacić Revolutem na autostradzie czy pokładzie samolotu. Sam jednak nie mam takich doświadczeń – póki co karta spisuje się bez zarzutu.

Krótkie podsumowanie recenzji Revolut

Artykuł jest dość obszerny i po jego przeczytaniu każdy, kto nie miał wcześniej do czynienia z Revolutem lub coś tam tylko o tej usłudze słyszał, na pewno będzie w stanie ocenić, czy to rozwiązanie mu odpowiada. Pytacie o moją opinię? Podzielę się z nią możliwie zwięźle:

  • Naprawdę trudno jest mi znaleźć jakiekolwiek funkcjonalne wady Revolut – karta działa świetnie, idea jest rewelacyjna, a wygoda na najwyższym poziomie. Za korzystanie z Revolut w ostatnich latach (od 2017) nie zapłaciłem ani złotówki;
  • Jestem tak zadowolony z tej usługi, że przymierzam się już do korzystania z karty podczas codziennych zakupów w Polsce, w zastępstwie kart debetowych. Jedynym co mnie na ten moment wstrzymuje, jest brak kont wspólnych i płatności w sklepach za pomocą Apple Pay Apple Pay jest już dostępne;
  • Wciąż natomiast mam ograniczone zaufanie do operatora usługi i nie odważyłbym się trzymać na koncie Revolut większej sumy. Najwygodniej po prostu zasilać swoje konto w Revolut przed większymi zakupami, czy wyjazdem zagranicznym.

Czy polecam? Zdecydowanie TAK. Jeśli robicie zakupy przez internet w zagranicznych sklepach lub podróżujecie za granicę i szukacie tańszej i wygodniejszej alternatywy dla karty walutowej, lub karty wielowalutowej, to moim zdaniem na rynku nie ma obecnie nic lepszego.

Aktualizacja: Opinia po 2 i 3 latach korzystania z Revolut:

(dodano 23 lipca 2019)
Opłaty w Revolut: Po 2 latach mojego korzystania z Revolut, nadal wszystko w podstawowej wersji pozostaje darmowe. Nie zapłaciłem ani złotówki za prowadzenie konta, używanie karty, przyjmowanie przelewów, wykonywanie przelewów, zasilanie konta (kartą mBanku i Apple Pay), przewalutowania i płatności kartą w PLN, EUR i USD w punktach stacjonarnych i przez internet (w zagranicznych sklepach – Amazon, Aliexpress itd.).

Kursy walut w Revolut: Kursy walut po 2 latach nadal są atrakcyjne. Przy kilku większych transakcjach (zakup elektroniki) sprawdzałem wcześniej kursy wymiany walut w aplikacji Revolut i u konkurencji (kantory internetowe, banki). Międzybankowe kursy walut robią robotę.

Używanie Revolut na co dzień: Płatności, jak i samo używanie aplikacji nadal jest bardzo wygodne. W końcu (po długim oczekiwaniu) Revolut wprowadził możliwość podpięcia swoich kart do Apple Pay, więc same płatności są dla mnie równie wygodne, co innymi kartami. Aplikacja się rozwija i nadal uważam, że jest jedną z najlepszych aplikacji bankowych, z jakimi miałem do czynienia – polskie banki powinny się uczyć od R. tego, jak powinna wyglądać czytelna i wygodna aplikacja.

Podsumowując: Nadal jestem zadowolony i nadal polecam Revolut!

(dodano 4 sierpnia 2020) – Minął kolejny (trzeci już) rok z Revolut i zdania nie zmieniam.

Czy są wśród nas użytkownicy Revolut? Macie równie pozytywne doświadczenia? A może moja recenzja właśnie kogoś przekonała do założenia karty? Czekam na komentarze!

Czy używanie Revolut jest darmowe?

Tak. Konto jest zupełnie darmowe. Płatności kartą, przelewy krajowe i międzynarodowe, przewalutowania i wypłaty z bankomatów do kwoty 800 zł miesięcznie są bezpłatne. Jedyny koszt, który trzeba ponieść to koszt wysyłki karty (9,90 zł)

Ile kosztuje wymiana walut w Revolut?

Wymiana walut w Revolut jest darmowa do kwoty 5000 zł miesięcznie (lub równowartości w innej walucie), a waluty wymieniane są po kursie międzybankowym bez żadnych prowizji. Jedynie w weekendy, kursy walut powiększone są o 1%.

Ile kosztują przelewy w Revolut?

Zarówno przelewy krajowe (w Polsce) i Europejskie (SEPA) są zupełnie darmowe. Pierwszy przelew międzynarodowy (SWIFT – na całym Świecie) w miesiącu również jest za darmo.

Czy będę mógł zamknąć konto w Revolut bez opłat?

Tak. W dowolnym momencie możesz zamknąć konto z poziomu aplikacji mobilnej na Twoim smartfonie. Założenie konta nie generuje żadnych zobowiązań.

318 komentarzy

                                                                                                                            Pozostaw odpowiedź Zuzanna Anuluj pisanie odpowiedzi

                                                                                                                            Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *