© matthias21 - Fotolia.com
Fot. © matthias21 - Fotolia.com

Zacznij ze mną …palić papierosy! [WYZWANIE]

Kto z nas nie czuł nigdy tego nieprzyjemnego, duszącego zapachu rozchodzącego się po całym otoczeniu i wnikającego we wszystko co napotka na swojej drodze, od ubrań po firanki. Papierosy – bo o nich mowa – pali już co trzeci polak. Tak, ten sam polak, który nie oszczędza, bo nie ma z czego!

Sam nie palę tradycyjnych papierosów już od kilku lat, a dziś chciałbym zachęcić Cię do pewnego wyzwania – niezależnie od tego czy palisz, czy też nie.

Pewnie nie raz widziałeś wyliczenia przedstawiające ile można oszczędzić rzucając palenie. Nie będę w tym wpisie namawiał Cię do rzucenia tego nałogu, czy do przejścia na elektroniczne papierosy. Masz swój rozum i sam najlepiej wiesz co chcesz robić ze swoim życiem, zdrowiem i swoimi pieniędzmi. No ale skoro to blog o finansach to policzmy…

Ile kosztuje palenie papierosów?

Średnia cena wypalanej CODZIENNIE paczki papierosów to 13 zł (tak wynika z danych znalezionych w internecie i z obserwacji przy półce sklepowej).
Przeciętny polski fan dymu tytoniowego i substancji smolistych wypala dziennie mniej więcej paczkę papierosów (to chyba taka średnia). Wydaje więc 365 dni x 13 zł = 4745 złotych rocznie na swój nałóg. Tak, to 395 PLN miesięcznie.

Czy to dużo? Moim zdaniem sporo.
Jak to jest, że osoby, które bez problemu są w stanie znaleźć w budżecie domowym 395 zł miesięcznie, jednocześnie nie są w stanie znaleźć pieniędzy na oszczędzanie?
13 zł nie jest dużą kwotą, ale jak spojrzeć na nią z perspektywy roku, czy nawet miesiąca, to kwota robi się znaczna.

Całe wyliczenia dobrze puentuje pewna krótka rozmowa dwóch znajomych:
– Nie szkoda Ci pieniędzy na palenie? Za to co przepaliłeś mógłbyś sobie już dawno kupić Mercedesa.
– A Ty palisz?
– Nie!
– A gdzie stoi Twój Mercedes?

… no właśnie, gdzie? :-)

Palenie papierosów a systematyczne oszczędzanie na emeryturę

Proponuję zacząć myśleć trochę bardziej przyszłościowo. Wiemy już, że na emeryturę z ZUS nie mamy co liczyć i to niezależnie, czy wyraziliśmy chęć przekazywania cześć naszej składki do OFE.
No to może zastanówmy co by się stało, gdybyśmy odkładali codziennie równowartość paczki papierosów na konto oszczędnościowe. Do tego celu wykorzystałem kalkulator systematycznego oszczędzania.

Aby dowiedzieć się ile będziemy mieli na koncie po 10 latach oszczędzania:

  • wpisałem, że chcę odkładać codziennie 13 zł
  • wybrałem okres inwestycji 10 lat
  • oprocentowanie ustaliłem na minimalne 3% w skali roku
  • wybrałem kapitalizację miesięczną

O oto wynik:

Odkładając co dzień 13,00 zł na rachunek z oprocentowaniem 3,00% i kapitalizacją miesięczną, po 10 latach uzbierasz 53.022,38 zł.

Systematyczne oszczędzanie - Papierosy

Wykres zysku

Dokładną kalkulację możesz zobaczyć pod tym adresem.

Zauważ, że przy – wydawałoby się – niskiej kwocie odkładanej systematycznie przez spory okres można nawet z oprocentowania 3% wyciągnąć ponad 7,5 tys zł odsetek.

A jeśli chcesz palić trochę dłużej to po 20 latach miałbyś na swoim koncie zaoszczędzone 120.612,81 zł.

Niezależnie czy palisz papierosy, paliłeś, czy nigdy nawet nie spróbowałeś – myślę, że kwota jest na tyle ciekawa, że warto podjąć ze mną wyzwanie i zacząć odkładać kwotę na swoją emeryturę (lub np. dla dziecka, czy na dowolny inny cel).

I teraz pytanie do Ciebie? Wchodzisz w to? :-)

Jak przepalać paczkę dziennie?

Cały „trik psychologiczny” polega na tym, aby codziennie i bez Twojej ingerencji z Twojego konta bankowego ubywała równowartość paczki papierosów. Pozornie niewielka kwota 13 zł której możesz nawet nie zauważyć. Palacze przecież specjalnie nie odczuwają dyskomfortu płacąc za fajki w sklepie.
Pamiętam to w swoim przypadku, gdy idąc do kiosku zawsze w portfelu zalazły się drobne na kolejną paczkę.

Ale do rzeczy. Najlepszym i zarazem najprostszym rozwiązaniem na „przepalanie” swojej 1 paczki fajek dziennie będzie otwarcie konta oszczędnościowego i ustawienie cyklicznych przelewów. Na tę chwilę bez specjalnych poszukiwań można znaleźć w wielu bankach konta oszczędnościowe z oprocentowaniem w wysokości ok. 3% w skali roku.

Najlepiej wybrać konto oszczędnościowe w banku w którym masz „główne” konto bankowe – takie, na które wpływa Twoje wynagrodzenie i na którym na co dzień są Twoje środki na bieżące wydatki. Wtedy możliwe, że nie będziesz nawet zauważał jak znikają Twoje pieniądze na Twój nałóg.

Oczywiście, możesz wybrać też konto w innym banku (tutaj aktualne porównanie kont oszczędnościowych). Najważniejsze jest, aby upewnić się, że bank nie nalicza Ci żadnych opłat za codzienne cykliczne przelewy z konta osobistego na konto oszczędnościowe.

Wyzwanie „Zaczynam palić”

Podejmij ze mną wyzwanie i zacznij palić właśnie TERAZ.
Po 10 latach systematycznego i konsekwentnego palenia dostaniesz nagrodę – i nie będzie to pobyt na oddziale onkologicznym pobliskiego szpitala, ale dodatkowe 53 022 zł.
To dodatkowe pieniądze, które będziesz mógł zainwestować i dalej pomnażać lub po prostu poczekać z ich wypłatą do emerytury. Chciałbyś te 53 tys?

Tak więc teraz:

  1. Załóż konto oszczędnościowe
  2. Ustaw przelew cykliczny
  3. Powiedz o akcji swoim znajomym, podziel się informacją na Facebooku
  4. Ciesz się „dobrym nałogiem”

Ja właśnie zacząłem swój „dobry nałóg”

Chciałem od razu ustawić na moim koncie w mBanku przelewy cykliczne, aby codziennie kwota 13 zł przelewana była na specjalnie do tego celu utworzone konto oszczędnościowe. O ile konto oszczędnościowe otworzyłem kilkoma kliknięciami i nie zajęło mi to więcej niż 5 minut, o tyle napotkałem na problem z ustawieniem przelewu cyklicznego z częstotliwością co 1 dzień. Minimum jakie można ustawić to „co 7 dni”, więc tak też zrobiłem możesz zobaczyć na screenie z mojego banku:
palenie-historia
palenie-historia2

Zacznij palić ze mną i zachęć do tego swoich znajomych!
Kliknij „Udostępnij na Facebooku” poniżej :-)

31 komentarzy

  1. Hej Mateusz,

    Bardzo ciekawy i kontrowersyjny wpis! Ja niestety nie skorzystam z oferty, ponieważ oszczędzam pieniądze w inny sposób. Niemniej jednak uważam, że pomysł na „przepalanie” 13 zł dziennie przyjmie się wśród osób, które nie oszczędzają w ogóle.

    Mam nadzieję, że do Twojego wyzwania dołączy spora grupa osób!

    Leon.

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Mnie przede wszystkim zaciekawił aspekt psychologiczny – palacze wydają 13 zł dziennie i nawet nie zwracają na to uwagi.
      Powodzenia w oszczędzaniu! :-)

  2. Podejmuję wyzwanie!

    Nie palę papierosów, ale z chęcią ustalę przelew stały na osobne konto oszczędnościowe. 13 zł dziennie to nie jest tak dużo, a może pomóc niejednej osobie w rozpoczęciu regularnego oszczędzania pieniędzy!

    Pozdrawiam,
    Michał Polaczko

  3. A ja Ci powiem, że już coś takiego realizuję u siebie. Tzn. Nie palę, ale odkładam 3-5 zł dziennie. Chodzi głównie o regularność. Jestem studentem, więc nie mogę sobie pozwolić na wiele, ale zawsze coś.

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Bardzo dobrze!
      Papierosy to tylko pretekst – równie dobrze można oszczędzać codziennie ekwiwalent kawy na mieście, czy czegokolwiek innego.

      Powodzenia! :)

  4. Świetny pomysł na oszczędzanie ;) Wychodzi na to, że gdybym palił to bym zbankrutował – paczka dziennie, prawie 400 zł miesięcznie – nie do pomyślenia! :D
    Ale bardzo podoba mi się idea codziennego oszczędzania i muszę przemyśleć, być może od małych kwot ;)
    Pozdrawiam Ł.

    • GaPa

      Uwaga z rzucaniem palenia.
      Mój ojciec palił dużo i wkrótce po zdradzeniu tego nałogu zmarł na raka.
      Związek zachorowania i śmierci z faktem rzucenia palenia jest niepodważalny bo ta nastąpiła już po 13 latach. ;) To jakieś 3 lata po „boooom” w Czernobylu :( , ale tu związku trudniej się doszukać. Tak więc jak palisz to nie rzucaj, bo umrzesz, jak nie palisz to masz szczęście, ale też umrzesz.
      Tak poważnie – tytoń to strata kasy i zdrowia oraz smród i pety dokuczające innym.
      Wielokrotnie widzę np. na przystanki palacza rzucającego peta pod nogi w odległości 2-3m od kosza. Zwykle zwracam uwagę, że „coś Pan(i) zgubił(a)”. Na początku jest żywe zainteresowanie, bo przecież coś pomagam odzyskać, później zwykle wychodzi na to, że ja nie potrafię się zachować i niepotrzebnie się przyp…alam.
      Trochę nie na temat, ale fajki są BE.
      P.

  5. Świetny pomysł – ja sama nie palę, ale znam mnóstwo osób które wypalają dziennie więcej niż jedną paczkę papierosów i wiecznie marudzą że nie mają pieniędzy. Zaraz wyślę im Twoje wyliczenia :)

  6. Przyznam, że palę papierosy od 3 lat i próbowałem rzucić już 2 razy.. zawsze był powód, aby znowu zapalić, do momentu kiedy postawiłem sobie jasny cel WYCIECZKA MARZEŃ co prawda nie uzbierałem kwoty jakiej chciałem bo zaoszczędziłem wyłącznie 1500 zł, ale mieć je odłożone kosztem fajek sprawia, że człowiek od razu lepiej się czuje ;-) pozdrawiam.

  7. MS

    Najgorsze w tym micie przyszłych emerytur jest to, że w przeszłości, nawet jak człowiek w ciągu życia stracił cały majątek mógł na starość liczyć na minimalne świadczenia. A my, jeśli nawet dożyjemy wieku emerytalnego, w międzyczasie mimo najlepszych starań możemy wszystko stracić. Bo np. będziemy mieli u siebie za 10-20lat scenariusz cypryjski tylko na dużo większą skalę. I w imię ratowania systemu wszystkim zabiorą 90% życiowych oszczędności.

  8. Kasia kiedyś na obcasach

    Nie podawałabym wyniku tych obliczeń z dokładnością co do grosza, ponieważ kalkulator, który promujesz na swoich blogach nie jest najwyższych lotów i obliczenia dają jedynie przybliżony rezultat. Przede wszystkim kalkulator nalicza odsetki od kwoty, jaka była na koncie w ostatnim dniu miesiąca. Moim zdaniem, żeby naliczyć 3% od całej kwoty, to ta kwota powinna spędzić na koncie cały miesiąc. W przeciwnym wypadku każdy z nas wpłacałby na konto oszczędnościowe duże kwoty w ostatnim dniu miesiąca i wycofywał je zaraz po naliczeniu odsetek. Poza tym kalkulator zakłada, że każdy rok ma 360 dni, a w rzeczywistości jest trochę inaczej. Doceniam włożoną pracę, ale muszę przyznać, że zdecydowanie lepiej czyta mi się Ciebie gdy piszesz o tym na czym rzeczywiście się znasz:)

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Dzięki za Twój komentarz Kasiu!
      Co do kalkulatora, faktycznie nie jest idealny, ale z drugiej strony nie chodzi w tym przypadku o dokładny wynik, tylko o sam fakt podjęcia wyzwania. Liczę na to, że jak najwięcej moich czytelników je podejmie i zacznie systematycznie oszczędzać.

      PS. Szkoda, że już nie piszesz na swoim blogu.

  9. Hej! Zauważyłem na paru blogach zainteresowanie Twoim pomysłem, więc poszedł dobry sygnał w świat :-). Sam palę okazjonalnie i najczęściej „na sępa”, ale gdy patrzę po znajomych ile wydają kasy na fajki, to chyba ustawię im tą stronkę na główną…

  10. KASA

    Nie bierzesz jeszcze pod uwagę że palenie jest zwykłym uzależnieniem czyli chorobą która zmusza osobnika do tego czynu . Nikogo nie zmusisz by z własnej woli zaczął oszczędzać to X złotych dziennie

  11. PITY 2014

    Zawsze się smiałem, keidy w jakimś reportażu w telewizji pokazwywali najbiedniejszych. I ten obrazek kiedy nestor rodu wyciągał paczkę Malrboro (dziś kosztują 14 zł) i palił myśląc nad swoją biedą… haha

  12. Mateusz

    Cześć.
    Trafiłem na Twojego bloga zupełnie przypadkiem nudząc się na urlopie :)
    Idea jest fajna, szczytna i sam ją z powodzeniem stosowałem (w mBanku jest regularne oszczędzanie, miałem ustawione 10 PLN od transakcji) i średnio miesięcznie byłem w stanie uzbierać 400 PLNów, co po roku przełożyło się na fajne wakacje w Grecji (żona też trochę dołożyła). Przestałem oszczędzać w ten sposób, ponieważ zdecydowałem się na kartę kredytową i wówczas nie ma sensu utrzymywać salda ~400 PLN + ewentualne wypłaty z bankomatów po to, żeby mieć środki na przelanie na rachunek oszczędnościowy. Po prostu płacę rachunki, rezerwuję około 200 PLNów na bankomat), resztę przelewam na konto oszczędnościowe lub na lokatę ( ma trzydniową, zatem dostęp do środków jest praktycznie natychmiastowy) i w ten sposób ciułam na lepsze czasy.
    Pozdrawiam i obiecuje tu zaglądać.

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Dzięki mój imienniku za regularne czytanie bloga i za komentarz :-)
      Fajnie, że stosowałeś ideę regularnego „bezobsługowego” oszczędzania. Ja mimo, że finanse mam stosunkowo dobrze ogarnięte, to mam cały czas włączony w mBanku mSaver, bo jego podstawowym plusem jest właśnie „bezobsługowość”. Tak czy tak odkładam pieniądze na konta oszczędnościowe, ale te niewielkie pieniądze odkładają mi się samodzielnie i nawet tego nie widzę – w tym tkwi cała magia i skuteczność tego rozwiązania :-).

      Tu pisałem trochę o mSaverze: http://zaradnyfinansowo.pl/dlaczego-mam-nowego-iphone-6-za-darmo-czyli-o-msaver-smartphonach-i-uslugach-komorkowych/

      Jeszcze raz – dzięki, ze czytasz bloga i zapraszam do częstych wizyt – no i powodzenia w oszczędzaniu! :-)

  13. Dzako

    Witam, pomysł dobry, ale koniec miesiąca jest nieubłagany, a co miesiąc przelewać 395 zł miesięcznie to sporo. Jak ktoś zarabia 2000 zł netto to sporo kasy. Więc rozsądnym wynagrodzeniem byłoby 4000 zł, bo na życie wydasz 2000 zł, a na opłaty kolejne 700 zł. Nie mówiąc o kredycie mieszkaniowym, które pójdzie z wypłaty żony. Oszczędzanie jest dobre, ale jak już się coś uzbiera to zawsze jest jakaś awaria na którą wydaje się część oszczędności, a potem kolejna. Buty się rozwalają itp. itd. Oszczędzania jest dla bogatych, którzy i tak nie muszą oszczędzać bo są bogaci. Reasumując – oszczędzać trzeba ile kto może, ale nie łudźcie się że dotrwacie do 10 lat. Po 10 latach to i samochód trzeba wymienić i znowu zostaje się z niczym, a odmawiać sobie wszystkiego przez całe życie to bezsens. Dlatego, że człowiek się zmienia i potrzeby także, które w różnym wieku cieszy co innego – nie nadrobi się lat. Oszczędzać – he trzeba, ale nie za wszelką cenę, bo jutra czasami może nie być. Cieszmy się każdym dniem, planujmy oszczędzajmy i wydawajmy oraz bierzmy kredyty jeśli nas na to stać – nie ma co czekać tylko cieszyć się życiem. Pozdrawiam

  14. Fajnie myślenie . Jak przestanie używać auto biedę miał 1000 zł = 30 zł na dzień to nie dużo .
    Tez mogę przestać pic kawę i herbatę to około 60 zł .
    Też nie potrzebnie kupuje bo to zakupoholizm i dziennie wystarczy mi sucha bułka .
    Wakacje tez są nie potrzebnie damy rady tak tylko dalej .
    Bo naszą kasę potrzebując tam na górze .

  15. Krzysiek

    Akurat rzucam palenie :) Bardzo ciekawy sposób na oszczędzanie. W moim przypadku w zatruwanie się inwestuję ok. 450zł miesięcznie.

  16. Natalia

    Fajny pomysł :) choć ja oszczędzam tradycyjnym sposobem, po wypłacie po prostu robię sobie przelew na oszczędnościowe co miesiąc. Fakt że widzę jak znika mi więcej naraz, ale nauczyłam się że w mojej psychice zarabiam mniej o tyle i że jest to świętość by je odłożyć i że nie wolno ich wydawać (może kiedyś jakiś wkład na mieszkanie będzie?). Bo jak kiedyś myślałam że jak mi zostanie to odłożę, to jakoś nigdy pod koniec miesiąca nie zostawało. Ale jak ktoś ma problem z samo mobilizacją to świetny pomysł :)

  17. Kasi

    Znam goscia ktory zarabia ok 4tys zl miesiecznie i razem z zona palą po paczce codziennie! Na to jest na inne rzeczy ciągle płacza ze ich nie stac!!!Gdzie tu logika.

  18. Nie no jestem w szoku. Dzisiaj, kilka godzin temu jadąc samochodem myślałam właśnie o tym ile wydaję na papierochy miesięcznie. Wyszło, że ok 100 zł. Rachunek jest prosty, a kwota w dłuższym wymiarze robi wrażenie. Wreszcie mam prawdziwy motyw do rzucenia. Noworoczne postanowienia nie działały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *