by JavadR / pixabay
Fot. by JavadR / pixabay

Ktoś wyłudził na Ciebie kredyt? Co robić? Jak się przed tym uchronić?

Dzień jak każdy. Nagle do drzwi dzwoni listonosz i z uśmiechem na twarzy wręcza przesyłkę poleconą z banku X. W środku – monit i ponaglenie do zapłaty raty zaciągniętego kredytu. Moment – jakiego kredytu?! Taka sytuacja może przytrafić się każdemu. Oszustwa polegające na wyłudzeniu kredytu na czyjeś nazwisko są coraz bardziej powszechne, a problemy, jakie później z tego wynikają, potrafią zniszczyć człowieka. Dlatego napisałem ten poradnik i dziś podpowiem Ci, co należy zrobić w sytuacji, gdy padniesz ofiarą takiego oszustwa oraz jak się przed takimi sytuacjami zabezpieczyć.

Jak to jest w ogóle możliwe?

Jeszcze kilkanaście lat temu wyłudzenie kredytu na czyjeś nazwisko było praktycznie niemożliwe. Banki udzielały pożyczek wyłącznie w swoich placówkach, trzeba było przedstawić dowód osobisty i zostawić wzór podpisu. Dziś sprawa wygląda inaczej.

Kredyt można zaciągnąć bez wychodzenia z domu. Szczególnie łatwe i bezproblemowe zaciągnięcie pożyczki online oferują firmy udzialające tzw. chwilówek. Proces weryfikacji tożsamości osoby wnioskującej też został sprowadzony do pobieżnego sprawdzenia, czy dane z wniosku zgadzają się z tymi widniejącymi w dowodzie osobistym. Klik – i kredyt zaciągnięty. Tylko właściwie na kogo?

Nadal najczęściej zdarza się, że wyłudzenie kredytu odbywa się za pomocą skradzionego dowodu osobistego. Jeśli złodziej wejdzie w posiadanie takiego dokumentu, to reszta jest już błahostką – szczególnie w firmach pożyczkowych.

Coraz częściej dochodzi jednak do zwykłych fałszerstw. Oszuści różnymi sposobami wchodzą w posiadanie danych osobowych swojej ofiary i dzięki nim albo produkują fałszywy dowód, albo podrabiają podpis, albo wysyłają do banku skan dokumentu, który wcześniej… dostali od swojej ofiary.

„Modnym” procederem jest publikowanie przez oszustów ogłoszeń o pracę. Kuszą świetnymi zarobkami itd. Osoba aplikująca na dane stanowisko jest proszona o przesłanie skanu lub kserokopii dowodu osobistego w celu „weryfikacji” danych. Oczywiście później nikt już się nie odzywa, bo to była tylko podpucha. Tymczasem oszust wszedł w posiadanie bardzo cennych danych i może je wykorzystać do zaciągnięcia kredytu na nazwisko swojej ofiary. Często w takim przypadku ofiary proszone są także o wykonanie „przelewu weryfikacyjnego” na drobna kwotę (1 gr, 1 zł), który jest dla firmy pożyczkowej czy banku dodatkowym potwierdzeniem tożsamości.

Jak się przed tym chronić?

Nie ma w 100% pewnego sposobu. W dobie Internetu, wszechobecnego dostępu do informacji, mediów społecznościowych, sprawny oszust może bez trudu wejść w posiadanie Twoich danych osobowych.

Nie oznacza to jednak, że nie można minimalizować ryzyka. Oto najważniejsze zasady, które mogą uchronić przed padnięciem ofiarą oszustwa:

  • Nigdy nie zostawiaj swojego dowodu osobistego jako zastawu – np. w wypożyczalni sprzętu wodnego.
  • Nie wysyłaj skanu czy kserokopii dowodu ludziom, których nie znasz
  • Jeśli zakładasz nowe konto w banku, wybierz metodę autoryzacji przelewem zamiast okazywania dowodu kurierowi
  • Nigdy nie wykonuj bezmyślnie przelewów na drobne do przyszłego pracodawcy czy innego miejsca w celu weryfikacji danych
  • Regularnie sprawdzaj, czy w Twoim portfelu nie brakuje dowodu osobistego

Ważna rada:
Jeśli stwierdzisz, że ktoś ukradł Twój dowód osobisty, jak najszybciej go zastrzeż. Możesz to zrobić w swoim banku lub w dowolnym banku, który dokonuje zastrzeżeń, ewentualnie w Biurze Informacji Kredytowej, jeśli posiadasz tam konto. Zawsze zgłoś też fakt zaginięcia dowodu na policji.

Co zrobić, gdy ktoś weźmie kredyt na Twoje dane?

Jeśli będziesz mieć pecha i ktoś rzeczywiście zaciągnie kredyt na Twoje nazwisko, czekać Cię będzie żmudna procedura walki o udowodnienie, że to nie Twoja sprawka. Jeśli wcześniej zgłosiłeś zaginięcie dowodu osobistego, to nie masz się czym martwić – zaświadczenie z policji powinno załatwić sprawę i bank przestanie Cię nękać. Gorzej, gdy takiego zaświadczenia nie masz, a dowód nadal znajduje się w Twoim portfelu.

W takiej sytuacji musisz napisać odwołanie do banku i wyjaśnić całą sprawę. To z pewnością nie wystarczy i przygotuj się na to, że wszystko może skończyć się w sądzie. Lepiej od razu poproś o pomoc prawnika. Dobrym pomysłem będzie też złożenie w prokuraturze zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Działaj szybko, zanim sąd nie wyda tytułu egzekucyjnego!

Jeśli sprawa trafi do sądu, wówczas z pewnością powołany zostanie grafolog (o ile złodziej składał jakiś podpis), który określi, czy wzór Twojego podpisu zgadza się z tym, jaki został złożony na wniosku kredytowym. Przygotuj się jednak, że proces może być długi, a bank w tym czasie nadal będzie domagać się od Ciebie spłacania rat.

Lepiej przeciwdziałać – Zarejestruj się w BIK

Biuro Informacji Kredytowej – to jedna z najskuteczniejszych tarcz chroniących przed oszustami. Dlaczego? Ponieważ każdy bank przed udzieleniem pożyczki (nawet rozłożeniem płatności za sprzęt na raty) sprawdzi historię kredytową klienta w bazie BIK. Fakt ten zostanie natychmiast odnotowany.

Niestety nie działa to w przypadku pożyczek prywatnych – parabanki zwykle nie korzystają z bazy BIK.

Każdy raz na pół roku może pobrać darmowy raport z Biura Informacji Kredytowej na swój temat. Dowie się z niego, jakie ma zobowiązania. Jeśli okaże się, że kredytów czy pożyczek jest więcej niż dana osoba zaciągnęła, to już wiadomo, że doszło do wyłudzenia. Można wyprzedzić bieg zdarzeń i jeszcze przed otrzymaniem monitu zgłosić sprawę na policję i do banku.

Jeszcze lepszym narzędziem jest udostępniona przez Biuro Informacji Kredytowej opcja Alerty BIK. Osoba mająca konto w serwisie może wykupić sobie taką usługę – kosztuje to 19 zł rocznie. Będzie wówczas otrzymywać SMS lub e-mail za każdym razem, gdy tylko jakaś instytucja sprawdzi jej historię w bazie BIK. Jeśli taka osoba nie wnioskowała o żaden kredyt, to będzie mieć już niezbity dowód, że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze na jej dane.

Podsumowując: aby zminimalizować ryzyko, że ktoś spróbuje zaciągnąć kredyt na Twoje konto, pilnuj dowodu osobistego, uważaj, komu przekazujesz dane osobowe i regularnie monitoruj stan swoich zobowiązań kredytowych w BIK oraz dodatkowo uruchom Alert BIK.

Promocja – bezpłatne alerty BIK przez rok

Uwaga! Do 30.09.2016 r. trwa promocja zgorganizowana przez BIK, w której po wpisaniu specjalnego kodu usługa Alert SMS będzie bezpłatna przez 1 rok.
Wystarczy zarejestrować się na stronie BIK.pl, potwierdzić swoje dane osobowe i założyć tam konto. Przez pierwsze 60 dni mamy darmowy dostęp do najdroższego pakietu, pozwalającego bezpłatnie pobierać pełne raporty z oceną kredytową (scoringiem). Więcej o raportach BIK i wiarygodności kredytowej przeczytasz w moim wpisie na ten temat.

Po 60 dniach oczywiście nie musisz przedłużać ważności płatnego konta i możesz korzystać z podstawowego (bezpłatnego) konta, pozwalającego na bezpłatne pobranie raportu raz na 6 miesięcy.

Aby odebrać usługę Alert SMS wystarczy po zalogowaniu na swoje konto, kliknąć nazwę tej usługi i przy jej zamawianiu wpisać kod: ALERTY-1751. Usługa samoczynnie aktywuje się na 1 rok za darmo.
Promocja trwa tylko do 30.09.2016 r. więc to jest maksymalny czas na założenie konta i aktywację usługi.

Padliście kiedykolwiek ofiarami oszustwa kredytowego? Sprawdzacie stan swoich zobowiązań w BIK? Czekam na Wasze komentarze!

5 komentarzy

  1. K.

    Trochę nieaktualne z zakładaniem konta przez przelew, bo obecnie mało który bank udostępnia tę opcję. Szkoda, że zachęcasz ludzi do płacenia 19zł – to udzielający kredytu powinien sprawdzać dokładnie komu udziela a jak nie – to się martwić. Przeciętny Kowalski, który nie jest zainteresowany żadnym kredytem, nie powinien się zabezpieczać przed tym, że ktoś weźmie na jego nazwisko.

    • To może nie montuj zamków w drzwiach, bo w końcu to policja powinna Cię pilnować, a nie Ty sam… Ta sama zasada. Mamy sytuację, w której może się zdarzyć oszustwo i należy się przed tym zabezpieczyć. Kwota 19 złotych miesięcznie nie jest majątkiem takim, żeby go nie ponieść, a można nieco spokojniej spać…

  2. Od półtora roku aktywnie korzystam z usług BIKu. Kiedyś miałem wykupiony pakiet raportów z BIK, a obecnie załapałem się na bezpłatne alerty. W sumie to bardzo bezpieczne – gdy ktoś zapyta o moje dane osobowe, dostanę szybko informację na SMS lub e-mail i mogę zareagować.

  3. nazwisko do widomosci redakcji

    Zastrzeżenie dowodu a nawet jego wymiana może nic nie dać. Na mój nieważny (wymienilem na nowy ze wzgledu na oszustwo kredytowe) i zastrzeżony dowód oszust z powodzeniem po roku zaciągnął kretyty w wielu firmach typu wonga, lime kredyt, payday loans, szybka gotowka a nawet santander bank. Mertum bank i przejmujacy go Alior mimo iż zostalo ponad wszelka watpliwość udowodnione że że nie ja zaciągnąłem kredyt (który udzielono przez internet za pomocż kuriera) nadal umieszcza mnie w BIK jako dłużnika. Nie przeszkada im że dostali pismo od prokuratury że sprawa jest umożona i że sami wysłali pismo że wstrzymują windykacje etc.

    Wszystkie wongi lime kredyty yes fiance i inne takie mimo iż udzieliły kredyt na nieważny dowód osobisty i wiedzą o tym bo sprawa także jest na Policji i u prokuratora umieszczają moje dane w BIK.

    Żaden policjant prokurartor czy inny KNF czy UOKIK nie jest w stanie nic zrobić !

    Ale mamy przecież państwo prawa.

    • Yokaino

      Zawitałam 29 października w klubie oszukanych :-( pobrano na mnie 142tys.w dwóch bankach. Czekam na wydanie dowodu osobistego, wtedy zweryfikuję się w BIK czy coś jeszcze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *