© momius - Fotolia.com
Fot. © momius - Fotolia.com

Uwaga na zmiany w e-handlu!

Oszczędzanie pieniędzy, to również umiejętność ich mądrego wydawania. Nie oszukujmy się jednak – wielu zakupów dokonujemy pod wpływem emocji, nie zawsze kierując się prawdziwymi potrzebami. Nie ma w tym nic złego – w końcu, jak mówił klasyk, to nie pieniądze dają szczęście, ale ich wydawanie. Na szczęście żyjemy w czasach e-sklepów i coraz chętniej korzystamy z możliwości zwrotu towaru bez podania przyczyny. Ten przepis się jednak wkrótce nieco zmieni. Spokojnie – na naszą, czyli konsumentów, korzyść. Przeczytajcie o szczegółach.

Unia Europejska o obowiązkach e-sklepów

Często na tę Unię narzekamy, ale trzeba przyznać, że europejscy urzędnicy mają głowę na karku. Tym razem wymyślili coś, co bardzo spodoba się klientom sklepów internetowych. Nieco mniej oczywiście sprzedawcom – choć nie do końca.

Otóż 13 czerwca tego roku w życie wchodzą nowe przepisy dotyczące e-handlu. Jak to się ładnie mówi – wprowadziła je unijna dyrektywa. Zmiany są prawie rewolucyjne i mają przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo nas, czyli klientów sklepów internetowych. Najważniejsza nowość, to wydłużenie czasu na możliwość zwrotu towaru bez podawania przyczyny. Obecnie jest to 10 dni od dnia zakupu, a będzie… Po prostu zapoznajcie się z poniższą tabelką – tam wymieniam najważniejsze zmiany, jakie czekają nas od 13 czerwca:

PrawoJak jestJak będzie od 13.06.2014
Zwrot towaru bez podania przyczyny10 dni od momentu zakupu14 dni od momentu DOSTARCZENIA zamówienia
Koszty przesyłki towaru zwracanegoNieokreśloneJednoznaczne zaznaczenie, że to sprzedawca pokrywa koszty
Zasady zwrotuZ reguły ustalane przez sprzedawcęJednolity w całej Unii Europejskiej formularz, na podstawie którego klient odstępuje od zakupu
Wartość zamówienia gwarantująca prawo do zwrotuBez znaczeniaMinimum 50 złotych (w krajach strefy euro – 50 euro)
Podawanie całkowitych kosztów usługi lub towaruNagminne ukrywanie „kosztów pośrednich”Obowiązek określenia jednoznacznie wartości towaru lub usługi
Pokrywanie strat sprzedawcyWliczone w ryzykoSprzedawca będzie miał prawo odliczyć wartość amortyzacji przedmiotu, który zwrócił klient. Nie wiadomo na razie, jak będzie określona stopa amortyzacji.

Wyraźnie widać, że nowe zasady będą bardzo korzystne da klientów e-sklepów, ale sprzedawcy też nie powinni jakoś szczególnie narzekać. Statystyki pokazują, że i tak rzadko korzystamy z prawa do zwrotu zakupionego towaru. Z kolei wejście w życie przepisu o odliczaniu amortyzacji (choć na ten moment nikt nie wie, jak to ma w praktyce wyglądać), może się okazać dla wielu właścicieli e-sklepów zbawienne.

Bardzo ważną zmianą jest jednoznaczne zaznaczenie, że za przesyłkę zwracanego towaru płaci sprzedawca. To był do tej pory główny powód sporów na linii sklep-klient, gdyż sprzedawcy bardzo często próbowali obarczyć klienta kosztami przesyłki, aby zniechęcić go do korzystania z prawa zwrotu.

Nie wymieniłem tego w tabelce, ale trzeba wspomnieć o jeszcze jednym, niezwykle ważnym przepisie, który zacznie obowiązywać od 13 czerwca. Wszelkie spory między klientem a sklepem, zawsze będą rozstrzygane przed sądem właściwym dla kraju kupującego. To kluczowe postanowienie, bo przecież wszyscy wiemy, jak wielu naszych rodaków prowadzi e-sklepy faktycznie mieszkając np. na Wyspach Brytyjskich.

Łatwiej zareklamujemy towar

Koniecznie trzeba również wspomnieć o jeszcze jednej zmianie dotyczącej trybu składania przez nas reklamacji. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę z tego, że bezwzględna odpowiedzialność sprzedawcy za reklamowany przez nas towar wynosi jedynie pół roku? Gwarancja oczywiście jest dłuższa, ale po 6 miesiącach to na nas, klientach, spoczywa obowiązek udowodnienia, że do uszkodzenia nie doszło z naszej winy. W praktyce mało kto o tym wie, a sprzedawcy z wielką satysfakcją nam ten przepis recytują.

13 czerwca diametralnie się to zmieni. Nadal będziemy musieli np. powołać eksperta od danego sprzętu, który udowodni, że do uszkodzenia nie mogło dojść z naszej winy. Ten obowiązek jednak pojawi się dopiero po 12 miesiącach od dnia zakupu przedmiotu.

Nowe przepisy w e-handlu nie będą jednakowa dla wszystkich krajów Unii Europejskiej. Eksperci już przyznają, że polska wersja zmodyfikowanego prawa, będzie jedną z najbardziej rewolucyjnych na Starym Kontynencie i najmocniej uderzających w sklepy internetowe. Czy konsumenci na tym skorzystają? To już pytanie do Was. Przypominam – zaradność finansowa jest również umiejętnością walki o swoje prawa i korzystania z tego, co się nam po prostu należy.

Czy popieracie zmiany, które wejdą w życie 13 czerwca? Czy mieliście kiedykolwiek problemy w kontaktach z e-sklepem? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *