CC by Sludge G / Flickr.com
Fot. CC by Sludge G / Flickr.com

Ubezpieczenie turystyczne – warto się zabezpieczyć

Dzięki ZaradnyFinansowo.pl wiecie już, że przy odrobinie inwencji, można bardzo tanio zorganizować sobie zagraniczne wakacje w egzotycznym miejscu. Do takiej wyprawy warto się jednak wcześniej przygotować i np. wykupić ubezpieczenie turystyczne. Na szczęście Polacy mają coraz większą świadomość i zaczynają interesować się tym tematem. Jakie ubezpieczenie wybrać i gdzie go szukać? Zapraszam do lektury.

Ubezpieczenie turystyczne – spokojne wakacje

Po co są w zasadzie ubezpieczenia turystyczne? Oczywiście – mają nas zabezpieczać przed ewentualnymi kosztami związanymi z wypadkiem, kontuzją, chorobą, czy innym nieszczęśliwym zdarzeniem podczas urlopu. Wiele osób błędnie myśli, że takie ubezpieczenie powinni wykupić tylko ci turyści, którzy zamierzają na wakacjach uprawiać ekstremalne sporty. To nieprawda.

Stereotypowe myślenie póki co przekłada się na statystyki. Według danych firm ubezpieczeniowych, wśród mieszkańców zachodniej Europy aż ponad 70% ubezpiecza się na czas podróży. W Polsce ten odsetek wynosi około 20-25%. Nie jest dobrze, ale na pewno ma to związek z tym, że większość z nas wypoczywa w Polsce i nie widzi potrzeby dodatkowego ubezpieczenia.

Zanim jednak uznacie, że ubezpieczenie turystyczne jest zbędnym wydatkiem, przeczytajcie, przed czym może Was ono uchronić.

Wakacje za granicą? Koniecznie wykup ubezpieczenie turystyczne!

Ubezpieczenie turystyczne możemy zupełnie indywidualnie dopasować do swoich potrzeb i przewidywań. Przede wszystkim zwracamy uwagę na miejsce, do którego się wybieramy. Jeśli jest to Polska, zakres ubezpieczenia może być bardzo podstawowy – w końcu jesteśmy ubezpieczeni w ZUS i przysługuje nam darmowa opieka medyczna. Natomiast ubezpieczenie przyda się, gdy będziemy chcieli skorzystać z pomocy lekarza prywatnego. Koszt składki na pewno będzie niższy, niż ewentualna cena takiej usługi w gabinecie.

Jeśli wyjeżdżamy za polską granicę, ale będziemy wypoczywać w krajach Unii Europejskiej, również mamy szeroki wachlarz ochrony. Bezpłatne leczenie w państwowych placówkach służby zdrowia gwarantuje nam karta EKUZ, którą wyrobić możemy w każdym oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. Fajnie, ale zastanawialiście się nad tym, jak w obcym kraju, np. w Hiszpanii, będziecie szukać państwowego szpitala? W razie choroby lub kontuzji najczęściej prosimy hotel o pomoc, a ten dzwoni po prywatnego lekarza. Za taką usługę będziemy musieli zapłacić. Jeśli jednak wykupiliśmy ubezpieczenie turystyczne, będzie nam przysługiwać zwrot tych pieniędzy. Pamiętajcie też, że bardzo drogi jest transport medyczny. W przypadku konieczności odwiezienia Was karetką do domu np. z Francji, koszt może wynieść nawet 50 tysięcy złotych. 

Osoby planujące wojaże po innych kontynentach, powinny koniecznie wykupić ubezpieczenie turystyczne. Moim zdaniem jest to tak naturalne, jak zabranie ze sobą okularów przeciwsłonecznych. W obcym kraju, często w zupełnie nieznanej nam kulturze, nie mamy co liczyć na bezproblemowe znalezienie publicznej placówki zdrowia. Nie mówiąc już o tym, że w wielu państwach takowe praktycznie nie istnieją. Pamiętajcie, że koszt prywatnej wizyty lekarskiej może być bardzo wysoki. A jeśli – odpukać – będziecie musieli trafić do szpitala, prawdopodobnie zapłacicie za to więcej, niż za bilety lotnicze.

Ale ubezpieczenia turystyczne, to nie tylko ochrona w razie choroby. Zakres polis jest dużo szerszy.

Co warto wybrać w ramach ubezpieczenia turystycznego?

Ubezpieczyciele dają nam zupełną swobodę – możemy ubezpieczyć się praktycznie od wszystkiego – począwszy od zgubienia bagażu czy odwołania lotu, po ukąszenie przez jadowitego węża. Oczywiście w większości przypadków nie ma sensu zaznaczanie wszystkich opcji. Wybrałem dla Was te, które moim zdaniem naprawdę mogą się przydać:

  • Utrata bagażu – w zależności od wysokości składki, ubezpieczyciel weźmie odpowiedzialność za nasz bagaż do kwoty nawet 4000 złotych (przykład z jednej z polis „premium”). Ubezpieczenie bagażu obejmuje jego zgubienie przez linie lotnicze, kradzież, zniszczenie, częściową utratę. Można wybrać opcje dodatkowe – np. ubezpieczenie sprzętu audio-wideo lub komputera, które zamierzamy przenosić w bagażu.
  • Opieka stomatologiczna – nie muszę chyba tłumaczyć, że ból zęba pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Większość podstawowych pakietów ubezpieczeń wyłącza opiekę dentystyczną, lub ogranicza ją do śmiesznej kwoty. Warto to uzupełnić, najlepiej do limitu co najmniej 50 euro.
  • Transport zwłok – brzmi groźnie i tragicznie, ale naprawdę warto przyjrzeć się tej opcji. Spotkałem się z polisą, która gwarantowała transport zwłok do kraju do kwoty 1500 złotych. W tej cenie miała być już trumna przewozowa. Ciekawe, o jakim odcinku myślał ubezpieczyciel. Z Warszawy do Pruszkowa? Tutaj kwota musi być zdecydowanie wyższa, najlepiej do połowy kwoty całkowitego ubezpieczenia.
  • Zakwaterowanie osób towarzyszących – ważny i wart zaznaczenia punkt polisy. W sytuacji, gdy ulegniemy wypadkowi, nasi towarzysze będą mogli przy nas czuwać w hotelu.
  • Odpowiedzialność cywilna – warto wybrać możliwie wysoką kwotę – najlepiej w granicach przynajmniej 10000 euro. Będziemy zabezpieczeni na wypadek spowodowania przez nas strat, np. w hotelu.

Oczywiście tych punktów jest mnóstwo i każdy z Was musi ocenić, co dla niego jest ważne. Podstawa – uważnie czytajcie wszystkie zapisy ubezpieczenia. Zwracajcie uwagę na niuanse – np. w jednej z polis znalazłem zapis, że ubezpieczyciel owszem, zwróci nam pieniądze za prywatną wizytę lekarską, ale dopiero od kwoty 700 złotych. Oznacza to, że jeśli zapłacimy 100 euro, to nikt nam tych pieniędzy nie odda. Absurd, ale trzeba na to uważać.

Jeśli natomiast chodzi o całkowitą kwotę ubezpieczenia – nie ma potrzeby szaleć. W zupełności wystarczy kwota w granicach 150-250 tysięcy złotych. Taka suma będzie odpowiednia, aby sprowadzić Was do kraju, leczyć na miejscu, a nawet rozpocząć akcję poszukiwawczą. Pamiętajcie bowiem, że ubezpieczenie turystyczne nie chroni tylko przed skutkami choroby. Zakres jest dużo szerszy.

Na pewno interesują Was koszty. Warto korzystać z porównywarek i wyszukiwarek ubezpieczeń. Po wypełnieniu krótkiej ankiety bardzo szybko dostaniecie informację o wysokości ewentualnej składki. Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo przyzwoite ubezpieczenie dla 3-osobowej rodziny, która wyjeżdża na wakacje do Azji, nie będzie kosztować więcej, niż 350 złotych. To kropla w morzu wydatków – tutaj oszczędności nie szukajcie.

Pamiętajcie też, że jeśli zamierzacie uprawiać sporty ekstremalne (pływanie, narciarstwo, nurkowanie, wspinaczka itd.), Wasza składka bardzo wzrośnie. Podobnie będzie w przypadku wyjazdu w rejony zagrożone konfliktem lub atakami terrorystycznymi.

Jestem ciekaw, czy korzystacie z ubezpieczeń turystycznych. Musieliście kiedykolwiek płacić za wizytę u lekarza podczas zagranicznych wakacji? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

3 komentarzy

  1. Jako była rezydentka turystyczna w Grecji mogę podzielić się swoim doświadczeniem.
    Karta EKUZ rzeczywiście działa w szpitalach państwowych. Trafia się tam przeważnie z… karetki. Miałam wśród moich turystów przypadek zawału serca oraz wypadek samochodowy, a raz także sama wylądowałam w karetce. Nikt z naszej trójki nic nie zapłacił za szpital państwowy. Ja nawet karty EKUZ nie miałam, bo nie zdążyłam jej wyrobić, i problemu również nie było.
    W mniej poważnych przypadkach lepiej udać się do lekarza prywatnego. Takich gabinetów w miejscowościach o dużym ruchu turystycznym jest bardzo dużo. Z kartą znanego ubezpieczyciela nie będzie problemu z wizytą. Większość ubezpieczeń ma zastrzeżenie, że do 100 euro koszt trzeba pokryć na miejscu, a zwrot będzie dokonany w Polsce na podstawie rachunków. Często jednak zdarza się tak, że lekarz sam stara się, żeby wizyta była droższa niż 100 euro :) Proponuje np. że sam dojedzie do pacjenta do hotelu, da zastrzyk, wykona baaardzo skomplikowane badania i nie ma problemu z rachunkiem na >100 EUR:)
    Jeżeli jedzie się w konkretne miejsce, polecam przed wyjazdem spisać z Internetu numery telefonu prywatnych przychodni w okolicy. Nie polecam korzystać z infolinii ubezpieczycieli. Rezydentki twierdzą, że każdą wizytę u lekarza trzeba w ten sposób zgłosić – to nieprawda. Czas oczekiwania na infolinii jest masakrycznie długi a taka rozmowa z zagranicy bardzo droga. Najlepiej poprosić kogoś miejscowego o telefon do lekarza, albo samemu znaleźć takiego przez Internet i się po prostu tam udać.
    Warto wiedzieć, że jeżeli dostaliśmy receptę, to ubezpieczyciel zwróci też za leki. Zbieramy rachunki, po powrocie pakujemy w kopertę, wysyłamy i po kilku tygodniach jest zwrot. To również przetestowałam.

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Kasiu, wielkie dzięki za garść praktycznych informacji!
      Są świetnym uzupełnieniem wpisu :-)

  2. Patryk

    Ciężko jest uzmysłowić ludziom zalety ubezpieczenia, większość sądzi, że jak im się nic nie stało to i tak im się nic nie stanie. Bardzo dużo ludzi szuka różnych sposobów aby tylko to wszystko ominąć, bo to dodatkowe koszty itp. Każdy tłumaczy się jak może. Rzadko spotykam ludzi którzy podchodzą do sprawny trzeźwym umysłem, lecz pomimo tego tacy także się zdarzaj i jest ich coraz więcej. Może takie artykuły uzmysłowią ludziom, ze jednak warto mieć pod kontrolą wszystko, a nie czekać na znak z nieba. Ja kiedy szukam ogłoszeń to sprawdzam na początku oferty na rankomacie,a dopiero potem inne oferty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *