by vtomasz / pixabay
Fot. by vtomasz / pixabay

Systemy antywłamaniowe, kamery, czujniki, alarmy – ile to kosztuje i czy się opłaca?

Temat może trochę kontrowersyjny, bo przyjęło się mówić, że na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać. Dlatego właśnie postanowiłem zrobić małą analizę opłacalności zainstalowania w swoim domu systemu antywłamaniowego. Zrobiłem rozeznanie, poznałem przykładowe ceny i dzielę się z Wami tą wiedzą. Zapraszam.

Alarm – cena spokoju

Systemy antywłamaniowe mają chronić nasz dobytek przed kradzieżą – to oczywiste. Jeśli jednak wpadnie nam do głowy pomysł, aby coś takiego u siebie zainstalować, mamy murowany potężny ból głowy. Dlaczego? Liczba rozwiązań, lepszych i gorszych, w przeróżnych cenach i stopniach zaawansowania, jest tak ogromna, że trudno to wszystko ogarnąć.

Oczywiście najpopularniejszym, i w konsekwencji najtańszym rozwiązaniem, jest system alarmowy. Składa się on z takich elementów:

  • manipulator – tym urządzeniem sterujemy centralą alarmową;
  • czujki – są to detektory, najczęściej ruchu (mogą też być temperatury, hałasu), które przekazują sygnał do centralki. Są czujki pasywne, czułe na ruch i pasywne, które reagują na przerwanie wiązki światła;
  • sygnalizator – umieszczany wewnątrz ogłusza włamywacza, a na zewnątrz daje znać całek okolicy, że w domu/mieszkaniu dzieje się coś złego;
  • dialer GSM – jeśli system alarmowy jest w niego wyposażony, właściciel otrzymuje powiadomienie na swoją komórkę o załączonym/wyłączonym alarmie oraz o uruchomieniu systemu po wykryciu włamania.

Taki podstawowy zestaw, w zależności od marki producenta, jakości centrali i liczby czujek, kosztuje od 1000 złotych wzwyż. Czujki należy umieścić w każdym pomieszczeniu, do którego może wedrzeć się intruz.

Jeśli chcemy zainwestować więcej

Oczywiście system można dowolnie rozbudować. Musimy się jednak przygotować na zdecydowanie większe wydatki. Wystarczy, że zechcemy mieć domowy monitoring, co już podroży całą zabawę o przynajmniej kilka tysięcy złotych. Płacimy za każdą kamerę (koszt jednej, dobrej jakości, od 400 złotych wzwyż) i przede wszystkim rejestrator. Dlatego wiele osób decyduje się na zainstalowanie jedynie atrap, które mają odstraszać potencjalnych włamywaczy.

Rozbudowie podlega też sam system alarmowy i tu ponownie mówimy o całkiem sporych kwotach. Wystarczy, że zdecydujemy się na montaż:

  • czujek dualnych – korzystają z dwóch technik detekcji ruchu, są więc bardzo czułe. Koszt od 400 do nawet 1500 złotych za sztukę;
  • czujników zbicia szyby – koszt od ok. 50 złotych za sztukę;
  • czujki dymu – od około 50 do 500 złotych za sztukę;
  • czujnika czadu – od około 60 złotych (bardzo ważna rzecz);
  • dodatkowej centrali alarmowej – od ok. 500 złotych;
  • dodatkowego manipulatora – od 150 złotych.

Koszt całej instalacji znacznie wzrośnie również wtedy, gdy zdecydujemy się na wybór czujek bezprzewodowych. Są one dużo droższe, ale przynajmniej odpada nam konieczność kucia ścian i maskowania przewodów.

Jak sami widzicie, koszty są spore, ale pamiętajmy, że tak „wypasiony” system ma sens praktycznie tylko w przypadku domów jednorodzinnych. W mieszkaniach bowiem spokojnie powinien wystarczyć dobrej jakości alarm i… przyjazny sąsiad.

A może agencja ochrony?

W Polsce coraz popularniejsze staje się korzystanie z usług prywatnych agencji ochrony. Ich usługi nie są wcale drogie, a ostateczna cena zależy od kilku czynników:

  • miasta/wsi, na terenie którego znajduje się nieruchomość;
  • gwarantowanego czasu dojazdu na miejsce;
  • dodatkowych elementów zabezpieczających umieszczonych w domu/mieszkaniu;
  • liczby dopuszczalnych fałszywych alarmów;

Oczywiście agencja ochrony musi skądś wiedzieć, że w naszym domu rozległ się alarm i dzieje się coś niepokojącego. Dlatego zawsze otrzymamy propozycję montażu agencyjnego systemu alarmowego – ceny bywają bardzo okazyjne, bo w ten sposób agencja zyskuje klienta. Z doświadczenia wiem, że przedstawiciele takich firm kręcą nosem na możliwość „wpięcia” się w już istniejący system alarmowy. Chodzi oczywiście o namówienie nas na instalację nowego systemu, ale nie musimy się na to godzić – w praktyce wystarczy połączenie centrali z dyżurką agencji za pomocą modułu GSM.

Ile kosztuje wynajęcie agencji ochrony do monitorowania naszego domu? Ceny są bardzo różne – w moim mieście (Szczecin) oferty startują z poziomu około 50 złotych netto miesięcznie. To niewygórowana stawka.

Macie w swoich domach jakiekolwiek systemy antywłamaniowe? Co to jest? Czujecie się dzięki nim bezpieczniej? A może korzystacie z usług agencji ochrony? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

4 komentarzy

  1. Gdybym miała wybierać, to zdecydowałabym się od razu na agencje. Niech się zajmują tym fachowcy od początku do końca. Może nawet finansowo korzystniej by wyszło, skoro ceny są okazyjne. Z drugiej jednak strony wiem, jakie „przyśpieszenie” przy zgłoszeniu mają czasami panowie…dlatego tu też trzeba z rezerwą i ograniczonym zaufaniem…

  2. Natalia

    Z tę agencją radziłabym uważać. W podwarszawskiej miejscowości w której mieszkają moja rodzina dużo ludzi zdecydowało się na agencję właśnie. Wszystko było ok, do kiedy ktoś nie zdecydował się zrezygnować. U każdego rezygnującego na przestrzeni dwóch miesięcy od rezygnacji przychodzili włamywacze, tymczasem w domach obok które nigdy nie miały takich zabezpieczeń (nie wyglądających wcale gorzej) wcale nie zdarzały się włamania. Wniosek się nasuwa, że możliwe że takie firmy bazując na strachu klienta mogą mieć powiązania z panami, którzy mają na celu zaburzyć poczucie bezpieczeństwa. Wszystko po to by klient wrócił przekonany że potrzebuje usługi.

  3. Maja

    czy ktoś samodzielnie zajmował się podłaczeniem alarmu u siebie w domu? czy jest to bardzo skomplikowane, czy lepiej jest zatrudnić fachowca?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *