by Hermann / Pixabay.com
Fot. by Hermann / Pixabay.com

Coś dla szczęściarzy! Podatek od wygranej – kiedy i ile trzeba go zapłacić?

Wygrałeś w Lotto lub innej loterii? Na początek – gratulacje, szczerze zazdroszczę. Pewnie jednak zdajesz sobie sprawę, że wygraną przyjdzie Ci się podzielić z fiskusem. Okazuje się jednak, że obowiązują tu konkretne przepisy, których znajomość może nam przynieść konkretne profity. Kiedy trzeba zapłacić podatek od wygranej i kto może tego obowiązku uniknąć? Zapraszam do mojego poradnika!

Podatek od wygranej zawsze w tej samej wysokości

Wyszedłem od kwestii wygranej w Lotto, ale przecież organizowanych jest mnóstwo innych loterii, w których do zgarnięcia są nie tylko pieniądze. Niemal każdą wygraną, zgodnie z polskim prawem, łączy wspólny mianownik – podatek. Istotne jest tu jednak słowo „niemal”, bo faktycznie, w niektórych sytuacjach mamy szansę uniknąć płacenia daniny.

Na początek przepis prawny. Wynika z niego jasno, że nagroda w loterii fantowej lub wygrana w grze liczbowej (np. Lotto), podlega opodatkowaniu w zryczałtowanej wysokości 10% wartości wygranej. Łatwo to wszystko policzyć. Jeśli jesteś aż takim szczęściarzem i trafisz szóstkę, która przyniesie Ci 1 milion złotych, będziesz zmuszony oddać fiskusowi 100 tysięcy złotych. Kupa forsy, ale w kieszeni i tak zostanie Ci spora sumka.

Sporo wątpliwości pojawia się natomiast w sytuacji, gdy mamy do czynienia z nagrodą rzeczową. Załóżmy, że jest to samochód. Wtedy organizator konkursu musi jasno określić wartość auta i to od niej szczęściarz płaci 10% podatku. Identycznie jest z każdą inną nagrodą rzeczową. No, prawie z każdą, o czym przeczytacie w kolejnym akapicie.

Kiedy nie trzeba płacić podatku od wygranej?

Zryczałtowany podatek w wysokości 10% wartości wygranej naliczany jest tylko od określonego limitu. Obowiązują dwa progi.

Pierwszy dotyczy wygranych we wszelkich losowych grach liczbowych. Szczęściarz zapłaci podatek tylko wtedy, gdy wartość wygranej przekroczy 2280 złotych. Jeśli jest to kwota niższa, podatku rzecz jasna nie ma.

Ważne! Podatek zawsze płacimy od całej wygranej, a nie tylko od kwoty przekraczającej próg zwolniony z daniny.

Drugi limit jest dużo niższy i wynosi 760 złotych, ale dotyczy on wyłącznie nagród w konkursach organizowanych i ogłaszanych przez środki masowego przekazu, a także w konkursach specjalnych o tematyce naukowej, kulturalnej, dziennikarskiej, sportowej lub sztuki.

Co ze sprzedażą wygranej nagrody?

Często wydaje nam się, że np. wygrany samochód można ot takie sprzedać i cieszyć się sporą gotówką. Owszem, nikt Ci tego nie zabroni, ale pamiętaj, że podatku na pewno wtedy nie unikniesz! Dotyczy to każdej nagrody rzeczowej wygranej w konkursie.

Obowiązują tu normalne przepisy, które wprowadzają pojęcie tzw. podatku od wzbogacenia. Jeśli mamy do czynienia z nagrodą rzeczową i chcemy ją spieniężyć bez konieczności wnoszenia daniny do fiskusa, musimy odczekać pół roku od wygranej – liczymy ten okres od ostatniego dnia miesiąca, w którym otrzymaliśmy nagrodę.

Po upływie wspomnianych 6 miesięcy fiskusa już nie interesuje, co zrobimy z wygraną i możemy ją bez żadnych konsekwencji sprzedać, nawet jeśli jest całkowicie nowa.

W przypadku, gdy jednak zdecydujemy się spieniężyć nagrodę wcześniej, będziemy musieli ten dochód wykazać w PIT-36 i zwyczajnie się z niego rozliczyć.

Jak opłaca się podatek od wygranej?

Zgodnie z polskimi przepisami to organizator konkursu czy loterii jest zobowiązany rozliczyć się z podatku od wygranej – nie płacimy go sami! Ponieważ kwota jest zryczałtowana, organizator po prostu odlicza jej wysokość od wartości wygranej i przekazuje dalej do Urzędu Skarbowego.

Nieco więcej zachodu jest w sytuacji, gdy wygrasz nagrodę rzeczową. Jeśli jej wartość przekracza próg zwolniony z podatku, przed odebraniem fantu organizator zażąda od Ciebie wpłacenie odpowiednio wyliczonej kwoty podatku. Dla wielu osób może to być kłopotliwe, bo zwyczajnie mogą nie mieć odpowiednich środków na opłacenie np. wygranego samochodu. Dlatego, jak pewnie sami zauważyliście, coraz częściej organizowane są konkursy, w których do wygrania są nagrody łączone – chociażby auto i gotówka. Ta druga ma właśnie sfinansować podatek.

Ważne jest także to, że wygranej nie musisz ujawniać w swoim zeznaniu rocznym i po prostu pomijasz ją przy wypełnianiu PIT-a. To po stronie organizatora konkursu czy loterii leży obowiązek pobrania podatku, sporządzenia deklaracji PIT-8AR i wysłanie jej do Urzędu Skarbowego. Ty nie musisz się niczym martwić.

Udało się Wam kiedykolwiek wygrać jakąś cenną nagrodę lub sporą sumkę? Jak wyglądała Wasza historia z opłaceniem podatku od wygranej? A może uważacie, że taka danina jest przesadą i niepotrzebnym gnębieniem ludzi? Koniecznie podzielcie się doświadczeniami i opiniami w komentarzach!

3 komentarzy

  1. KUKE Finance

    Uff… na szczęście (lub nie) moje wygrane nie są zbyt wysokie, a na pewno nie przekroczyły żadnego z progów. Teraz jak się będzie liczyć na wygraną to zawsze lepiej z góry założyć -10% tak żeby się nie rozczarować ;)

  2. Konrad

    Myślę, że ten 10% oddaje się z ciężkim sercem. Choć gdybym wygram 1 milion, myślę, ze ta kwota byłaby nie aż tak bolesna. Poza tym chyba troche łatwiej oddaje się część gotówki która „spada z nieba” a inaczej tą zapracowaną własnymi rękoma ;) I tak liczę na 6 w lotka! Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *