CC by Lee Haywood / Flickr.com
Fot. CC by Lee Haywood / Flickr.com

Płyta indukcyjna, czy gazowa – która się bardziej opłaca?

W gonitwie po oszczędności często dotykamy absurdu i potrafimy nawet zrezygnować z wygody, aby tylko w portfelu zostało nam tych kilka(naście)złotych. Stąd wpadł mi do głowy pomysł na dzisiejszy artykuł. Będzie o gotowaniu. A konkretnie – o tym, na czym gotujemy. Sprawdzę, czy płyta gazowa ma jeszcze jakiekolwiek uzasadnienie ekonomiczne. A może powinna już dawno ustąpić pola płycie indukcyjnej?

Ruszamy z kolejną analizą i liczymy – bardziej opłaca się płyta gazowa, czy indukcyjna?

Gaz vs prąd – jaki będzie wynik starcia?

O ideologii będzie kilka akapitów dalej – na sam początek proponuję zestaw moich ulubionych wyliczeń. Do nich potrzebna będzie nam jednak wiedza teoretyczno-praktyczna. Chodzi o sam gaz. Nie wiem, czy słyszeliście o tym, że zużywany podczas gotowania gaz ziemny (lub propan-butan), tylko w 50% przekazuje energię bezpośrednio do garnka lub patelni? Oznacza to, że aż połowa gazu praktycznie się ulatnia, tworząc tylko delikatnie wyczuwalne ciepło w pomieszczeniu. Pierwszy wielki minus dla gazu.

Mała dygresja, ale bardzo potrzebna – zakładam, że czytający ten artykuł dopiero planują zakup płyty i chcą po prostu znać wszystkie koszty. No to zaczynamy liczenie. Sprawdźcie, ile na start trzeba wydać na każdą z płyt. Na początek – indukcja:

  • Koszt zakupu płyty – od 1000 złotych
  • Koszt przyłącza elektrycznego (praca elektryka – płyta zasilana trójfazowo) – 100 złotych
  • Koszt ewentualnej wymiany garnków – od 200 złotych

 

W sumie na start naszej przygody z płytą indukcyjną, musimy przeznaczyć od 1100 do 1300 złotych. Zaznaczam, że mówimy o podstawowym modelu mniej renomowanego producenta (Amica, Zanussi, Mastercock, Beko). W koszcie przyłącza wspomniałem o zasilaniu trójfazowym. Pamiętajcie o tym biorąc pod uwagę płytę indukcyjną. Nie warto kupować urządzenia na 230V. Moc będzie zbyt mała i mogę z pełną stanowczością stwierdzić, że w takim przypadku zdecydowanie lepszym pomysłem będzie zakup zwykłej płyty ceramicznej.

Koszty związane z indukcją są zatem spore. A jak to wygląda w przypadku gazówki?

  • Koszt zakupu płyty gazowej – od 300 złotych
  • Koszt przyłącza gazowego (jeśli nie ma) – od 150 złotych za metr bieżący. Można tego kosztu uniknąć, a przynajmniej go zminimalizować, decydując się na zasilanie płyty gazem propan-butan z wymiennej butli. Tu jednak dochodzi konieczność okresowej wymiany butli i wygospodarowanie miejsca na jej przechowywanie.
  • Koszt doprowadzenia przewodów wentylacyjnych nawiewnych i wywiewnych (jeśli nie ma) – od 500 złotych

Jak sami widzicie, koszty początkowe związane z płytą gazową są dużo niższe, bo nawet w przypadku konieczności doprowadzenia gazu w konkretny punkt kuchni, nie powinny przekroczyć 1000 złotych. Plus dla gazówki.

Teraz czeka nas jednak nie lada wyzwanie – trzeba policzyć, które medium będzie tańsze w eksploatacji. Od razu zaznaczę, że w praktyce nie da się tego dokładnie sprawdzić. Potrzebne by nam było laboratorium, a takiego chwilowo nie mam pod ręką. Będę się zatem opierał na prostym teście – ugotuję wodę na tym i na tym.

Która płyta zużywa mniej energii – gazowa, czy indukcyjna?

Zagotowanie 10 litrów wody w garnku przystosowanym do płyty indukcyjnej, zajęło urządzeniu 3 minuty. Świetny wynik. Korzystałem przy tym z pola oznaczonego jako BOOSTER, co według producenta płyty oznacza, że podczas gotowania na to pole przekazywana jest pełna moc (około 3,5 kW).

Płyta gazowa, na największym palniku, poradziła sobie zdecydowanie gorzej. Zagotowanie 10 litrów wody zajęło jej nieco ponad 10 minut. Czas jest zatem ponad trzykrotnie gorszy. A czas – to pieniądz. Plus dla indukcji.

Obserwowałem liczniki, w celu określenia, ile energii w tym czasie zużyły obie płyty. Oto wyniki:

  • Płyta indukcyjna zużyła około 0,090 kWh prądu, co przekłada się na uszczuplenie mojego portfela o jakieś cztery grosze.
  • Płyta gazowa, na zagotowanie wody, zużyła śladową ilość gazu (licznik nawet tego nie zarejestrował), ale podpierając się danymi z instrukcji obsługi mogę założyć, że będzie to koło 0,03 m3. Czyli – w granicach pięciu groszy (dowiedz się jak czytać rachunek za gaz).

A zatem, po stronie realnych kosztów mamy praktycznie remis. Zaznaczam – wyliczenia mogą być bardzo niedokładne, ale pokazują trend. Miesięczne, czy roczne koszty związane z użytkowaniem jednej, jak i drugiej płyty, będą bardzo porównywalne i moim zdaniem nie należy brać ich pod uwagę przy podejmowaniu ostatecznej decyzji.

No to teraz pora na ideologię.

Którą płytę wybrać – gazową, czy indukcyjną?

To mój blog, mogę więc wyrażać swoje prywatne zdanie. Uważam, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest płyta indukcyjna. Nie chodzi wcale o koszty – umówmy się, gotowanie w skali miesiąca nie nadwyręży niczyjego budżetu, bez względu na to, jakiego medium ostatecznie użyjemy do wytworzenia energii.

Chodzi o postęp, nowoczesność i bezpieczeństwo. Mam płytę indukcyjną i do dnia, kiedy ją kupiłem, byłem przeciwnikiem tej technologii. Przekonali mnie znajomi i do dziś jestem im wdzięczny. Dlaczego? Najlepiej wszystko wypunktować:

  • Płyta indukcyjna jest oszczędna – to wykazałem w teście
  • Jest bezpieczna – nawet na najwyższej mocy żadne pole nie nagrzewa się na tyle, aby można było się oparzyć
  • Elektroniczny timer – nareszcie nie muszę pamiętać, o której wstawiłem jajka
  • Czystość!!! – mam swój sposób, umycie płyty zajmuje mi 30 sekund – wystarczy płyn do mycia szyb i ręcznik papierowy
  • Koniec z tłustymi osadami na szafkach
  • Szybkość gotowania!!! – to również już w tym artykule wykazałem
  • Nie musiałem wymieniać garnków – działają wszystkie stare „Olkusze”, a nawet taki blaszany rondelek po babci

Moim zdaniem, jeśli macie taką możliwość, powinniście wybrać płytę indukcyjną. Nie jestem ich sprzedawcą, nie mam powiązań z producentami. Piszę dla Was blog o oszczędzaniu –  oszczędzać można jednak nie tylko pieniądze, ale też czas. W tym indukcja jest bezkonkurencyjna.

A Wy, na czym gotujecie swoje obiady? Przekonaliście się do indukcji, a może wręcz przeciwnie – jesteście wierni tradycji? Czekam na Wasze komentarze. 

127 komentarzy

      • Mateusz

        |Autor bloga

        Kasiu, Magdo – Podczas spalania gazu wydziela się dodatkowy osad (z tego gazu właśnie), który mocno potęguje tworzenie się tłustej warstwy na szafkach. Jestem praktykiem – w krótkim odstępie czasu używałem jednej i drugiej płyty i brud przy płycie gazowej jest zdecydowanie bardziej uciążliwy. Proponuję Wam, Drogie Czytelniczki, test. Jeśli macie dostęp do płyty gazowej, przyklejcie do dna szafki gazetę. Nie musicie nic gotować, wystarczą włączone palniki. Gazeta szybko zżółknie i się pobrudzi. To efekt ciepła wydzielanego przez palnik, co przy indukcji nie ma oczywiście miejsca :-)

        • GaPa

          Oczywiście nie ma miejsca, bo typowa indukcja nie da się włączyć na dłużej bez garnka na płycie…
          Gaz można tak uruchomić, i wtedy istotnie w powietrzu ubędzie tlenu, przybędzie CO2 i pary wodnej.
          Dodatkowo, jeśli kuchenka jest brudna i wystarczająco się nagrzeje, nieco tłuszczu pewnie zmieni miejsce pobytu… tylko czego dowodzą takie eksperymenty?
          Proponuję porównać efekty pracy identycznie utrzymanych(tak samo wyczyszczonych lub tak samo zabrudzonych) płyt przy identycznym praktycznym użytkowaniu – niech obie coś gotują, albo lepiej smażą…
          Ma ktoś możliwość i czas wykonać taki test?
          PS.
          Typowy palnik powoduje większy ruch powietrza wokół garnka czy patelni (to może powodować większe rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń), ale płyta, o której tu można poczytać – „Solgaz” z krytym płomieniem ten efekt ma bardzo skutecznie ograniczony…
          Poza tym warto mieć okap z aktywnym wyciągiem.
          To oczywiście teoretyzowanie, ale lubię rozumieć zjawiska, które mnie otaczają.

    • GaPa

      Co do końca tłustych plam, bo niby z gazu jest mnóstwo dodatkowych osadów to niestety nie jest prawda. W trakcie spalania gazu (to są węglowodory) powstaje dwutlenek węgla i para wodna.
      Jeżeli chodzi o zagotowanie wody w ilości 10l na indukcji w czasie 3 minuty przy mocy 3.5kW to jest to możliwe tylko po uprzednim podgrzaniu tej wody do temperatury 90st.C (pewnie właśnie na gazie). ;-)
      Jeżeli woda miała 20st.C to jeszcze z podstawówki wiemy, że:
      woda ma ciepło właściwe ~=4200J/kgK jeśli różnica temperatur ~=80st.C(=80K) to ilość potrzebnego ciepła to:
      4200*10*80=3,36MJ=0,933kWh !!!!!!!
      W podanej informacji „0,090 kWh” jest o jedno zero za dużo – to zero po przecinku – to dziesięciokrotnie zaniżona wartość!
      Potrzebną ilość energii można dostarczyć w ciągu 3 minut dysponując mocą 18,66kW co przy jednej fazie 230VAC daje prąd 81A! Kto z Was dysponuje takim przydziałem mocy i instalacją na takie prądy? Teoria wskazuje, że tu niestety prawdziwej praktyki raczej nie znajdziemy.
      GaPa

  1. sdw

    Jednak na horyzoncie rysuje sie szansa na obnizke cen gazu.. szejkowie maja wspomagac Europe.. cena ma byc 3 razy mniejsza od obecnego poziomu..
    a prąd.. hmm eko-terrorysci z brukseli beda nadal nakladac nowe podatki i wariowac obnizaniem dopuszczalnego poziomu CO2 wiec kilowat energii ma w perspektywie 2-3 lat zdrozec 100%..
    wiec te perspektywy robia juz roznice..

    pozdrawiam
    sdw

  2. Olek

    Problem niestety jest w starych blokach z PRL – tam nie ma często (jak u mnie) doprowadzonej do mieszkania instalacji trójfazowej i gaz zostaje jedyną opcją. Szkoda też że piszesz tylko o płytach, a mnie ciekawiłoby np. jak wygląda opłacalność całej kuchenki z piekarnikiem – w końcu tam nie ma indukcji więc może być inny stosunek kosztów.

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Dzięki za Twój głos Olek.
      Być może wkrótce przedstawię wyliczenia również dotyczące piekarników. W przypadku nowoczesnych urządzeń i tak nie mamy raczej wyboru – dostępne są głównie piekarniki elektryczne. Masz rację w kwestii dostępu do mediów w zależności od wieku bloku – rzucamy się trochę „od ściany do ściany”. W bardzo starych blokach i kamienicach jest tylko gaz i prąd o niskiej mocy, a w nowych – wyłącznie prąd. Wyjściem może być kupno płyty indukcyjnej na 230V (choć nie są one tak efektywne) lub zwykłej ceramicznej (zdecydowanie droższe w eksploatacji rozwiązanie). Pozdrawiam! :-)

      • czarek

        Mylisz się kolego. Mam płytę na 230V a moc przyłączeniowa to 3kW i używam normalnie płyty.Przecież nie gotujesz jednocześnie na czterech palnikach z pełną mocą.

        • Malwina

          Ja właśnie tak miałam podłączonĄ płytę indukcyjna Amica i po 3 latach padła. Zawsze był problem na święta i inne okazję ponieważ nawet 3 palnik na najwyższej mocy nie chciał się włączyć. Dałam za nią 3 lata temu 1300 zł. Teraz kupiłam płytę dużo lepszą i na trojfaze. Bez porównania. Używana na 230 jest dużo dużo mniej efektywna i wkońcu padnie. I przy 5 dzieci i używaniu płyty non stop, ponieważ gotujemy na niej nawet wodę na herbatkę zużycie prądu nie jest duze. Pozdrawiam i polecam płyty indukcyjne

          • staan

            nie ma w polsce plyt trojfazowych tylko dwufazowe (podlaczane pod gniazdo 3fazowe) i jednofazowe. to tak dla scislosci

      • robert5

        To zależy w jakim nowym budownictwie. Są nowe osiedla gdzie w każdym mieszkaniu jest gaz ponieważ mieszkania mają własne kotły gazowe do grzania C.O. i C.W.U. więc gaz jest tak czy siak.
        Jak ktoś ma dom jednorodzinny to też warto pomyśleć o ogrzewaniu gazem. I wielu tak robi i wiele nowych domów posiada przyłącza gazowe do ogrzewania. Tak więc nie można uogólniać że gaz jest w starym budownictwie bo to nie jest prawda.
        Wiele nowoczesnych kuchenek gazowych posiada timer w którym można zaprogramować wyłączanie każdego palnika i piekarnika osobno – argument o tym że to jest tylko domena indukcji jest nietrafiony.
        Żaden problem kupić kuchenkę z piekarnikiem gazowym.

        Nie kwestionuję indukcji ale artykuł powyżej w żadnym stopniu nie uzasadnia że jest ona lepsza od gazu.

    • Przeprowadziliśmy z ojcem kabel ładnie u góry po ścinie do klatki schodowej, założyliśmy tez dodatkowy wyłącznik nadprądowy na ścianie. Instalacja zajęła godzinę z wierceniem w ścianach do montażu ładnej osłonki. urządzenia potrzebne do instalacji: wiertara , kabel xD

  3. Iwona

    Rozumiem, iż piszesz o płycie gazowej tradycyjnej, ale dzisiaj na rynku mamy płyty gazowe pod szkłem, wygladem przypominają indukcje, gdzie zużycie gazu jest mniejsze od 30 do 50% jak zapewniają producenci.

    • xpx

      Dokładnie, jakaś kobita pisała na forum, że po wymianie na solgaz wymiana butli następowała po 6-7 tygodniach a nie po miesiącu jak w przypadku tradycyjnej kuchenki. Poza tym co będzie jak braknie prądu?

  4. Wszystko super i jestem zadowolony, że blogerzy finansowi też poruszają kwesie oszczędności w kuchni. Oczywiście Twoje obliczenia są strasznie niedokładne, ale pokazują trend w dobrym kierunku.

    Problem z kuchnią gazową, o którym nie wspomniałeś jest taki, że w nowym domu dochodzi Ci koszt przyłącza gazowego. W końcu nie każdy mieszka w bloku i ma gaz na klatce schodowej. A koszt samego przyłącza w nowym domu NIGDY nie ma prawa się zwrócić.

    Masz też mały błąd na początku artykułu. W większości przypadków nie jest potrzebna instalacja 3-fazowa aby podłączyć kuchnię indukcyjną. Pisałem o tym u siebie (http://plyta-indukcyjna.pl/podlaczenie-plyty-indukcyjnej). A jest to kolejny plus na korzyść indukcji bo najczęściej w kuchni mamy już instalację 230V.

    Z racji swojej pasji oczywiście wszystkim polecam indukcję :-)

    • murdock

      Kompletnie sie nie zgadzam z tym…”testem”.Jest wyjatkowo wrecz tendencyjny i „wynik”opiera sie na z gory zalozonej tezie:mam i chwale to co mam.Ja nie mam ani indukcji ani nowej plyty-jestem w trakcie urzadzania mieszkania i moj wybor to plyta gazowa Solgaz.Ta i zadna inna.Dlaczego?Jest trzy razy drozsza w zakupie ale posiada wszystkie zalety plyty indukcyjnej oraz jeden wielki plus.Koszty eksploatacji sa o ok.30-40% nizsze w stosunku do tradycyjnych otwartych plyt gazowych.Porownujac plyte indukcyjna gdzie koszty eksploatacji sa ok.raz takie jak w przypadku plyt gazowych-poniewaz gaz jest tanszy a nie drozszy od pradu-jak wyszlo autorowi-to plyta gazowa Solgaz jest mozna powiedziec znacznie tansza w eksploatacji od wszelkich pozostalych urzadzen.Solgaz tez nie brudzi kuchni zadnymi osadami poniewaz ma doskonale spalanie gazu.Jest bajecznie prosty w utrzymaniu czystosci.Dodatkowo masz ekstra pole grzewcze-zwane darmowym.Mialem okazje sie przyjrzec temu urzadzeniu,wyprobowac w rodzinie i to jest moj wybor.Twoje „obliczenia” sa z gory ustalone.No chyba ze piszesz o nowym domu…Z regoly jest akurat odwrotnie-w rzadko ktorym domu jest sila i za nia trzeba zaplacic-za jej zalozenie i nie jest to Twoje”100zl”a znacznie wieksza kwota wiazaca sie ze zmiana licznika na trojfazowy oraz pociagnieciem nowej nitki instalacji elektrycznej.Nie jest tez prawda ze do”wiekszosci”indukcji nie potrzeba sily-jak ktos pisze, poniewaz zadna instalacja na 230V nie uciagnie ponad 3 kW-prawie 4 kW mocy…Jest jeszcze inna sprawa:nie mozna liczyc ze koszt zagotowania wody to czas razy 0,6 zl.Co ze zlodziejskimi oplatami przesylowymi ktore sa znacznie wyzsze niz w przypadku gazu?

      • andy

        Dziękuję za ciekawą wypowiedź, ale błagam nie pisz uproszczonych komunałów.
        Robisz krzywdę laikom.
        Pojedynczy obwód 230V prawidłowo/legalnie zaprojektowany może przenosić 25A, czyli uwzględniając współczynnik redukcyjny 0,9 może spokojnie zasilać płytę 5,5kW.
        Taką używam od 3 lat w mieszkaniu w starym domu w dużym mieście.Oczywiście ominąłem operatora, który za zmianę umowy życzyłby sobie natychmiast przyłącza 3-fazowego/400V i związanych z tym kosztów ( rzad 100PLN). Jedyna niedogodność to decyzja o priorytetach:
        albo gotuję na 1 palniku 1400- 1600W i zapuszczam jednocześnie pralkę i żelazko, albo kuchnia na full – wtedy nawet odkurzacz 1400W nie puszczam „na maxa”.
        Amen

        • murdock

          Niestety szanowny kolego-to co robisz z pradem jest nielegalne i moze skonczyc sie pozarem.Jezeli mieszkanie nie jest Twoje-dodatkowo niszczysz cudza wlasnosc.Jestem niemal ze pewien ze instalacja w tym mieszkaniu jest juz zniszczona.To tylko kwestia czasu gdy zacznie sie palic.Nie pomoze Ci wlaczanie tego a tego nie gdyz instalacja posiada zlacza ktorych nie mozna liczyc tak z zywca czyli z prawa Ohma.Przewody gniazde-w NOWYCH instalacjach maja przekroj 2,5 mm2 i sa wykonane z miedzi.Ze starszymi instalacjami roznie to bywalo.Jednak ja w moim mieszkaniu z nowa instalacja nie pozwolil bym na takie eksperymenty.

        • ddddd

          to i tak 3 krotnie mniej niż niż potrzebne, a prad zadziałania wyłącznika C 25A to od 3 – 5 krotnosci prądu znamionowego, zależnie od nastawy, dalej brakuje….

      • trzezwy

        W ktorym momencie autor wyliczyl, ze gaz jest drozszy od pradu? Z jego opisu wynika, ze w czasie gotowania wody zuzyto gaz, ktorego wartosc byla wyzsza od wartosci zuzytego pradu. Przypomne, ze gaz byl spalany przez 10min, a prad pobierany przez 3min. Prosze czytac ze zrozumieniem, a nie wytykac bledy wynikajace z blednego zrozumienia tekstu.

    • robert5

      A ogrzewanie tego domu na co będzie jak nie na gaz ? Na węgiel czy może pelet ?
      Jak ktoś ma możliwość podłączenia gazu do domu to to robi bo ogrzewanie gazem ma swoje zalety dużo większe niż w przypadku gotowania.

  5. Przemek

    Mnie w obliczeniu kosztów ciekawi zawodność indukcji – co ile lat trzeba kupić nową lub robić naprawy. Raczej mało prawdopodobne, że kuchenka gazowa się zepsuje, a jeśli już, to naprawa nie powinna być droga w przeciwieństwie do indukcji. Kupiłem właśnie mieszkanie i zastawiam się co lepsze… Ktoś wie jak jest z awaryjnością indukcji po okresie gwarancji? Bo to może być element finansowy, który przechyli szalę na rzecz gazówki…

    • ciocia

      Użytkuję płytę indukcyjną Teka 10 lat, kupiłam ją przez internet wraz z kompletem bardzo porządnych garnków tej samej firmy za ok 2000,- żadnej awarii, wygoda w stosunku do kuchenki gazowej nieporównywalna. Koszt użytkowania zbliżony albo nawet nieco niższy Niż gazowej. Butla do kuchenki gazowej zajmowała całą szafkę. Smród gazu był nieznośny !!!!!!! nawet gdy wydobywała się odrobina przy zapalaniu! Przy kuchence indukcyjnej praktycznie brak możliwości poparzenia się. Umycie płyty gdy coś wykipi-wystarczy przejechać szmatą lub papierowym ręcznikiem. Wygoda, estetyka, oszczędność kosztów i czasu-wszystko na + !!!!!!!!!! Należy pamiętać, że płytę gazową ze względu na bezpieczeństwo użytkowania trzeba wymianiać co ok 5 lat !!!!!!!!

      • Ewelina

        Muszę uświadomić Pana powyżej, że płyty gazowe baardzo lubią się psuć, szczególnie gdy kilka razy coś na nie wykipi. Moja mama po kilku przygodach musiala odłączyć swoją z prądu i odpalać ją zapalniczką, bo non stop zwarcia miała… Tak więc płyta nadaje się do wymiany juz po 5 latach użytkowania!
        Tez planuję kuchnię w nowym domu i nie mogę doczekać się mojej nowej indukcji!:D Obecnie korzystam z kuchenki na butlę..Koszmar.. Śmierdzi, brudzi się, a jak się butla się skończy (zawsze przy niedzielnym obiedzie!!!!!) trzeba gnać do sklepu po nową!! :/

      • robert5

        To ciekawa teoria że trzeba płytę gazową co 5 lat. Może jakieś konkrety i źródła tej informacji ?
        Jeśli płyta jest szczelna to może być używana. Jej wiek nie ma tu żadnego znaczenia.
        Inną sprawą może być kiepska jakość wykonania płyty. To jednak może trafić także indukcję w której jest więcej rzeczy do popsucia niż w gazowej.

  6. Teresa

    Mam płytę indukcyjną Amica już jakieś 8 miesięcy. Nigdy nie wrócę do gazu, nawet jeśli wyłączą prąd na cały dzień, co jeszcze nigdy się nie zdarzyło. W kuchni czysto, bez smaru na szafkach, a gotuje się zdecydowanie lepiej niż na gazie. Nastawiam na odpowiednią moc i czas, po czym wychodzę z psem na spacer. Co przy gazie niemożliwe. A rachunki? Za prąd wzrósł mi o 100 zł na 2 miesiące. To mniej więcej tyle ile płaciłam za gaz. Zawodność? Jeszcze się nie zepsuła, ale ubezpieczyłam dodatkowo bo to moja pierwsza płyta.

  7. Andre

    A co w kwestii wpływu indukcji na zdrowie , bo takie informacje – nie wiadomo czy potwierdzone, i przez kogo prowadzone – co jakiś czas pojawiają się w internecie?

    • andy

      Pytanie jak echo co do mikrofalówek sprzed 20 lat.
      Wpływ żaden przy zachowaniu zdrowego rozsądku.
      Smartfon przy uchu godzinkę dziennie to jest samobójstwo= pooowolne.
      Nie kładź głowy na palniku i będzie OK!

  8. And

    Trzeba brać jeszcze jedną rzecz pod uwagę. Przy nowym mieszkaniu mamy możliwość przy zastosowaniu płyty indukcyjnej zupełnie zrezygnować z instalacji gazowej która MUSI być pociągnięta w domu na wierzchu – to kolejny plus dla indukcji- brak rur w przedpokoju i kuchni, które trzeba obudowywać. I druga sprawa popatrzcie ile w rachunku jest opłat stałych – czy używasz gaz czy nie i tak zapłacisz opłaty stałe. Np. w mojej sytuacji gdzie mało gotujemy a często odgrzewamy (mikrofalówka) opłaty stałe są większe niż zużywany gaz.
    Tak więc dorzucam do wątku zalety indukcji – przy nowym mieszkaniu decydując się tylko na prąd:
    1. brak orurowania gazowego w mieszkaniu, które szpeci i musi być umieszczone na wierzchu
    2. jeden rachunek mniej do opłacania w tym płacenie opłat stałych, przesyłowych za gaz co w przypadku niewielkiego zużycia gazu ma znaczenie

  9. tomasz_b

    Ja sie nie zgodze, gdy mielismy plyte gazowa koszt gotowania to ok 45 zl/m-c, bo butla starczala na prawie 5 tygodni, przy indukcji rachunki za prad wzrosly ok 140-150 zl, wiec dla mnie to zadna oszczednosc. Wszystko w teorii wyglada ladnie, a w praktyce jest calkiem inaczej.

    • @Tomasz wybacz, ale to się zupełnie nie klei.

      Skoro butla starczała Ci na miesiąc, to nie ma po prostu możliwości, by gotowanie na indukcji (w takiej samej ilości) kosztowało Cię 150zł! To po prostu jakiś Twój błąd, albo żona po nocy gotuje zupę dla ubogich w ogromnych ilościach.

      Ja mam żonę, 2 dzieci i wszystko w domu na prąd (duży bojler, zmywarka, pralka, kuchenka, duży telewizor, laptopy i masa elektroniki) i płacę poza sezonem grzewczym (bo ogrzewanie też elektryczne) około 220-250zł miesięcznie! A ty za samo gotowanie na indukcji 150zł? Lubicie pojeść, nie powiem.

  10. offca

    Co do gazu to można zrezygnować z przyłącza gazu w kieszeni ok 4000zł (plus minus) do tego instalacja wewnętrza koszt ok 2000zł w kieszeni a za to wstawić butle do spiżarki albo do szafki i ma sie 6000zł na butle czyli jakies 100 butli propan butan. Opcja dla ludzi którzy nie ogrzewają domu gazem tylko węglem ekogroszkiem itd. A prąd z tego wszystkiego chyba najdrożej wychodzi ale moge sie mylić

  11. offca

    Jeszcze mi sie coś przypomniało dokładnie nie potrafie powiedzieć ale kiedyś w programie wiem co jem pani bosacka robiła eksperyment o gotowaniu litra wody w czajniku i wyszło żę zagotowanie litra wody na gazie kosztuje 4groszy (podejrzewam że z normalnego przyłacza) a zagotowanie wody w czajniku elektrycznym wyszło 8groszy. Wiec chyba przy indukcji wychodziło by podobnie czyli dwa razy drożej

  12. murdock

    Niestety ludzie podchodza do tego badz co badz powaznego tematu w sposob:”kupilam indukcje-nigdy wiecej gazu”.To tak jak by kupic cokolwiek i cieszac sie z dopiero co dokananego zakupu potepiac wszystkie innee produkty.Ja ,jak juz pisalem jestem na etapie wyboru.Z tego co przez miesiace moich poszukiwan,porownan,dociekan sie dowiedzialem-nigdy zadnej elektrycznej a w tym indukcyjnej.Po pierwsze droga w zakupie.Po drugie pradozerna,po trzecie awaryjna.Mniej wiecej co kilka lat trzeba kupic nowa.Ci ktorzy z was pisza jakies „opinie „po zakupie-sa niepowazni.Trakyujac rzetelnie tych do ktorych piszecie-zostawcie swoje opinie na conajmniej kilka miesiecy po zakupie.Z moich dociekan wynika ze najlepszym rozwiazaniem jest nowoczesne podejscie do zasilania gazem kuchenki .Jest POLSKA firma nazywa sie Solgaz.Produkuja kilka wersji plyt przypomimajacych do zludzenia indukcje.Nie ma efektu tlustych mebli a co najwazniejsze-koszt eksploatacji az o 40 % nizszy niz tradycyjnej kuchenki gazowej o indukcji nie wspomne.Nie jestem w zaden sposob zwiazany z ta firma-to dla scislosci.

    • And

      Jest dużo racji w tym co napisałeś. Ale to naprawdę jest sprawa indywidualna. Podam mój przykład. Obiady przynoszone ze szkoły, tylko odgrzewane na gazie. Obecnie rachunki rzędu chyba 28 zł za dwa miesiące w tym połowa to koszty stałe, kolejny rachunek do pilnowania, rury gazowe przez pół mieszkania na wierzchu. Przy nowym mieszkaniu wybieram jednak droższy prąd i rezygnuję z gazu (będzie doprowadzony tylko do mieszkania jako łącze). W każdym innym przypadku jeśli tylko widać przewagę gazu pewnie bym go tak nie odrzucał.

      • baniak

        Niestety nie możesz doprowadzić gazu do mieszkania jako przyłącze tylko, jestem świeżo po rozmowie z przedstawicielem z gazowni. W momencie podpisania umowy musisz określić, kiedy zaczniesz używać gazu i masz na to Max rok, pozniej chcesz czy nie bedzie trzeba płacić opłatę stała (abonament) i co nie co gazu trzeba bedzie zużyć, a jeżeli tego nie zrobisz „Gazownia” obciąży cie całkowitym kosztem przyłącza (sieci) cwaniaczki. Dlatego wstrzymałem sie z gazem jak narazie i zastanawiam sie co dalej.
        Pozdrawiam

        • And

          To ważne dla mnie informacje, poszukuje w tej chwili mieszkania do zakupu i sądziłem, że w ten sposób zdywersyfikuję sobie dostawy mediów do chałupy. Jeśli jest tak jak napisałeś to pozostaje tylko zrezygnować z gazu na stałe co kiedyś może się odbić czkawką :). Dzięki za info.

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Niedawno właśnie trafiła mi w ręce oferta kuchenek gazowych bezpłomieniowych Solgaz, więc możliwe, że przyjrzę się jej dokładniej w najbliższym czasie – i na pewno opublikuję informacje na blogu :-)

      • karolinamyszka

        Hej:)

        Czy przetestowałeś już Solgaz? Potrzebuję kogoś kto wszystkie informacje o tych produktach zbierze w całość i ładnie podsumuje. Twoja opinia również mile widziana:)
        Zakochałam się w tych produktach, czekam na wpis;)))

        • Krzyś

          Obecnie jestem posiadaczem płyty Solgaz 3 palnikowej plus „darmowe pole”, którą użytkuję około roku, wcześniej używałem prostej wolnostojącej kuchenki indukcyjnej dwupalnikowej. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że w moim przypadku różnica w kosztach użytkowania są na korzyść płyty gazowej, po przeliczeniu wychodzi tańsza eksploatacja o około 1/3. Niestety jakość obsługi, czas oraz estetyka to indukcja bije na głowę gaz:
          1) czyszczenie płyt:
          – gazowa jak coś wikipi jak płyta jest gorąca to momentalnie się przypala i jest nieprzyjemny zapach, przy smażeniu jak tłuszcz pryśnie na gorącą powierzchnię to się przypala, wyczyszczenie tego to czekanie aż płyta wystygnie i skrobanie z szorowaniem.
          – indukcja jak coś wykipi podnoszę garnek czy patelnię i ręcznikiem papierowym przecieram płytę (tak mocno się nie nagrzewa i potrawy czy tłuszcz nie przypalają się)
          2) czas gotowania:
          – gaz zagotowanie czajnika wody 12 minut
          – indukcja zagotowanie tego samego czajnika około półtorej minuty (zaznaczam że była to prosta płyta wolnostojąca o mocy palnika max 2000 W)
          3) ergonomia – przeważnie gotujemy co jakiś czas podobne potrawy w określonych garnkach więc po jakimś czasie jesteśmy w stanie z doświadczenia stwierdzić że potrzeba określoną ilość czasu na zagotowanie określonej ilości potrawy przy mocy palnika:
          – gaz niestety czas na zagotowanie jest dużo większy w porównaniu z indukcją, trzeba pilnować i stać przy garnkach żeby nie wykipiało lub pamiętać że za 5 minut trzeba podejść i wyłączyć gaz, co prawda przy solgazie płyta utrzymuje w miarę zadaną temperaturę ale pyta sama w sobie ma spora bezwładność cieplną i trzeba sporo wcześniej wyłączyć gaz aby potrawa nie wykipiała
          – indukcja – szybsze gotowanie, możliwość ustawienia timera dla każdego pola po jakim czasie ma się wyłączyć, nie trzeba zatem stać i pilnować ani pamiętać o wyłączeniu, mała bezwładność cieplna, wyłączenie palnika powoduje że nie jest dostarczana żadna energia do garnka wiec można precyzyjnie sterować procesem gotowania.
          4) Spaliny, zapach i inne:
          – gaz bardzo sprawna wentylacja jest wymagana, posiadam czujnik CO2 i ilość tego gazu nawet przy gotowaniu czajnika wody potrafi znacząco wzrosnąć, potrzeba włączania wyciągu dla wymuszenia pozbycia się zapachu spalanego gazu oraz spalin, wzrost wilgotności w pomieszczeniu, tzw. darmowe pole w tej kuchence jest stosunkowo małe i usytułowane w pobliżu wylotu spalin tak że jego wykorzystanie jest znikome (można wykorzystać do podgrzania małego garneczka czy niedużego żaroodpornego naczynia) przy gotowaniu na dużym palniku praktycznie jest ciepła cała płyta oraz szafka pod nią się znajdująca (sprawdziłem termometrem i na środku palniku po wyłączeniu grzania temperatura płyty wynosiła 285 stopni, wielkość płyty jest taka sama jak płyty indukcyjnej ale tracimy około 6 centymetrów na całej długości na wylot spalin (a jest tam bardzo gorąco więc lepiej jak nic nam tam nie spadnie bo może być małe ognisko)
          – indukcja zero spalin, praktycznie rzadko trzeba włączać wyciąg, czujnik czadu bezużyteczny, czystsze powietrze w kuchni nawet przy mało wydajnej wentylacji, praktycznie w pełni wykorzystana wielkość płyty, lekko ciepła płyta w okolicach gotującego garnka, ale umożliwiająca przetarcie ręcznikiem papierowym.

          Jak dla mnie to jedynym plusem kuchenki SOLGAZ jest możliwość gotowania przy braku prądu, ale tylko w przypadku zainstalowania awaryjnego zasilania (ja zakupiłem akumulator żelowy i zasilacz z możliwością podłączenia akumulatora we własnym zakresie i wyniosło mnie to połowę kwoty która życzy sobie firma solgaz za takie rozwiązanie, a akumulator posiada dwa razy większą pojemność), cała reszta przemawia na korzyść płyty indukcyjnej.

  13. Marzena

    Jestem w trakcie remontu mieszkania z wielkiej plyty betonowej, budowanego w latach 70. Nie mam podłączenia tzw. siły. Bardzo chciałam mieć indukcję, tylko mogę zakupić taką na 230v . Usłyszałam ostatnio opinię, że moje rachunki za prąd mogą znacznie wzrosnąć, nawet o 200 zł miesięcznie. Czy naprawdę to może się potwierdzić, bo jeśli tak to będę zmuszona założyć płytę na gaz…, a bardzo bym tego nie chciała…Pozdrawiam

    • Teresa

      Nieprawda. Mam indukcję już przeszło pół roku. Rachunek za prąd wzrósł mi ok 100 zł na dwa miesiące. Niemal dokładnie tyle, ile do tej pory płaciłam za gaz, którego teraz nie mam.

      • Gosia

        stoję przed wyborem: indukcja czy gaz ? od kilku miesięcy przeglądam komentarze i już jestem zmęczona – mieszkam w bloku i nie mogę (boje się) zdecydować na indukcję – jedni mówią, że potrzeba 3 fazy, inni że wystarczy dać przewód o większym przekroju i zmostkować

        • Nic nie trzeba mostkować. Nowe płyty indukcyjne są przystosowane do podłączenia zarówno pod siłę, jak i pod instalację 230V którą masz w mieszkaniu. Problem w blokach stanowią 3 rzeczy (i to musisz sprawdzić sobie sama):
          1. Przekrój przewodów elektrycznych i ich ogólny stan (stare aluminiowe praktycznie dyskwalifikują użycie indukcji)
          2. Zabezpieczenie przeciwprądowe (bezpieczniki)
          3. Moc przyłącza elektrycznego w mieszkaniu (czasem jest niższa niż moc samej płyty, nie wspominając o innych urządzeniach w domu).

          Co do oszczędności, to jeśli myślisz o gazie to wybieraj tylko Solgaz (PlytaGazowa.pl)- tu oszczędność w porównaniu do indukcji może być zauważalna.

          A co do samego podłączenia to przez kilka godzin testowałem ostatnio płytę INDUKCYJNĄ też właśnie Solgazu i miałem ją na starym kablu znalezionym w piwnicy + przedłużacz. Oczywiście nie polecam tego rozwiązania, ale da się ;) Tutaj moje podłączenie: https://www.youtube.com/watch?v=IwR5KSeQq6s

          • GaPa

            Dwie uwagi co do terminologii
            ad 2. Zabezpieczenie przeciwprądowe (bezpieczniki)
            ———————————–
            nie „przeciwprądowe” a nadprądowe
            3. Moc przyłącza elektrycznego w mieszkaniu
            ———————————–
            nie „Moc przyłącza”(to z grubsza to samo co ograniczenie przekrojem i typem kabli Cu/Al) a przydział mocy – to ile pozwala nam pobierać dostawca
            ;)
            reszta jest OK.

          • @GAPA

            Masz chyba rację. Nie jestem elektrykiem, tylko używam sformułowań, jakie od małego mi wpojono i tak już zostało ;) Dzięki za zwrócenie uwagi- miałem okazję poszperać po elektrodzie ;)

            Moc przyłączeniowa- zwykłe przejęzyczenie wynikłe z pośpiechu, choć zarówno i moc przyłączeniowa, jak i moc przyłącza (choć nie wiem w ogóle czy takiej terminologii można używać) ograniczają możliwość podłączenia indukcji w mieszkaniu.

            A tak już zupełnie na marginesie to należy pomyśleć jak często włączamy więcej niż 2 pola indukcyjne. 2 pola na PEŁNEJ mocy to maksymalnie 3kW-4kW. Mój czajnik ma 3,3kW mocy. Zatem troche zdrowego rozsądku zawsze się przydaje.

        • czarek

          Nic nie trzeba mostkować. Są płyty które programowo możesz zblokować np. do 4 kW. Ja osobiście mam taką.

  14. murdock

    Marzeno-tak,to prawda,ze rachunki Twoje moga wzrosnac o taka kwote.Nie woerz tym,ktorzy”maja indukcje”,bo niestety wiekszosc takich osob wychwala to co ma nigdy nie przyznajac sie do bledow.Zapytaj kogos kto sie zna troche na obliczaniu takich rzeczy.Sa to dosc proste wyliczenia z fizyki,dzialu elektrotechnika.Z takich wlasnie obliczen wynika wyraznie ze rachunki za prad beda wyzsze niz placilas za gaz poniewaz kazdy wie ze prad jest drozszy od gazu i to dosc sporo.Dlaczego tak ciezko przekonac ludzi do tych plyt Solgaz.Oni juz chyba powinni mi odpalic dzialke za mimowolna reklame.Wciaz podkreslam ze nie mam z nimi niczego wspolnego.Te plyty sa wykonane tak jak indukcja.Nie ma zadnego plomienia gazu na zewnatrz.Spalanie odbywa sie w polach grzewczych plyty,podobnie jak w plycie indukcyjnej.Spalanie to jest o wiele dokladniejsze dlatego mamy podwojna korzysc:ok.40% mniej zuzywamy gazu w porownaniu do plyt z palnikami otwartymi oraz nie mamy efektu tlustych mebli jaki wystepuje przy plytach „otwartych”.Sterowanie jest identyczne jak w plytach indukcyjnych,czyli za pomoca panelu dotykowego umieszczonego na plycie.Ja wlasnie zamawiam taka plyte.

    • jn313

      Szanowna/y Murdock – argumenty Tych którzy są „indukcyjni” są porównywalne z Tymi „gazowymi” – Ty chwalisz swoje, Oni też. Co mogłoby rozstrzygnąć? Jest wiele zmiennych, nie tylko matematycznych, które decydują o zadowoleniu konsumentów.
      Min. wielkość rodziny, miejsce zamieszkania, finanse, styl i sposób życia, podejście do estetyki, dostęp do sieci gazowej, 3-fazowej itp.
      Ja stronniczo powiem że sympatyzuję z poglądami „indukcyjnych” – bo mam zamiar..
      Myślę ze każdy ma indywidualną sytuację którą może porównać z inną indywidualną sytuacją. Informacja jest taka: chętnie zapłacę za profesjonalne porównanie, podkreślę indywidualnej sytuacji. może to droga dla Ciebie? Zauważyłem staranie się o bezstronność. Blog/portal z indywidualnymi wyliczeniami będzie miał klientelę nie mniej liczną niż dobra kancelaria prawno/podatkowa czy gabinet lekarski!
      Pozdrawiam!

    • liso

      kolego ty naprawde nie rozumiesz co piszesz porównujemy zwykłą płyte gazową ze zwykłą indukcje a daj spokuj z tą reklamą płyt gazowych solgaz

    • Krzyś

      Niestety mylisz się porównując płytę solgazu do indukcyjnej, możesz ją porównać do ceramicznej. Miałem indukcję i solgazu i niestety jeśli chodzi o estetykę, utrzymanie czystości oraz sterowanie to indukcja bije na głowę płytę solgazu. Przy indukcyjnej wystarczył ręcznik papierowy do utrzymania czystości przy solgazie ze skrobakiem często trzeba czekać aż płyta ostygnie. Kolejny problem to duża bezwładność cieplna w indukcyjnej wyłczasz i przestaje grzać w solgazie często trzeba przestawić obok. Gotując na solgazie podnosisz dość znacznie temperaturę w pomieszczeniu dodatkowo wzrasta poziom dwutlenku węgla – trzeba mieć sprawną wentylację, przy indukcji tego nie ma (posiadam czujnik dwutlenku węgla).

    • Malwina

      Ja mam 5 dzieci i płytę indukcyjna 3 lata. Wcześniej miałam gazowa. Rachunki za prąd w domu 200 m2 gdzie wszystko mam na prąd wynoszą mnie od 200-250 zł. A płyta jest włączana co chwilę. …… I dziecko nigdy się nie poparzy a przy gazie tak….ja zostawiam garnek z zupa na poziomie 4 i jadę na.zakupy. i nawet jak się przegrzeje to indukcja sama się wyłączy. Nawet gdyby rachunki byłyby duzo wyższe to nie zamienilabym jej na gazową. …

  15. DIANA

    Witam !Jestem w kropce ,zastanawiam się czy nie zmienić kuchni gazowej na indukcję.Mówia że to dobra sprawa ta indukcja i teraz własnie nie wiem co robić.Może ktoś się orientuje o ile większy będzie rachunek za prąd,przy czym indukcja byłaby na siłę.Za butle z gazem płacę mniej więcej 50zł za 5 tygodni.

    • Teresa

      Marzeno! Ja się już wypowiadałam na ten temat. Sama miałam taki problem jak Ty pół roku temu. I zdecydowałam się na indukcję na siłę. Jestem bardzo bardzo zadowolona. Rachunek za prąd wzrósł mi o mniej więcej 100-120 zł za dwa miesiące. To trochę więcej niż Ty płacisz za butlę. Ale to może fakt, że więcej gotuję. Mam 5 os rodzinę i obiady gotuję codziennie. No i nie mam w ogóle gazu. A na tym zależało mi najbardziej ze względów bezpieczeństwa dot. moich wcześniejszych doświadczeń z gazem w domu. Więc nie zamienię indukcji na nic, nawet na polecaną tu płytę Solgaz, która wydaje się dość fajna.

  16. adam w.

    Zużycie gazu i prądu jest przede wszystkim uzależnione ILE GOTUJEMY. To chyba logiczne, ale nikt tutaj nie wziął tego parametru pod uwagę. Jeżeli ktoś tylko gotuje wodę na kawę lub odgrzewa obiad ze stołówki to nie może się porównywać do osoby, ktora codziennie gotuje dla czteroosobowej rodziny, a do tego piecze mięsa, ciasta w piekarniku. Może porównamy gotowanie do jedzenia na mieście przy założeniu, że w 21% jemy kebab w cienkim cieście, w 34% obiad dwudaniowy (schabowy, ziemniaki, surówka i zupa pomidoroowa), w 18% jemy chińszczyznę, w 8% objadamy babcię a resztę gotujemy grzałką elektryczną. Jest to wielkie teoretyzowanie, obliczenia trzeba przeprowadzić indywidualnie lub na przykładzie pewnej grupy reprezentatywnej.

  17. Bajka

    Od 2 tygodni jestem posiadaczką płyty ceramicznej SOLGAZ i 2 rzeczy mi się nie podobają: podczas gotowania nagrzewa się cała płyta i nie daj Bóg jak spadają tłuste kropelki na rozgrzaną płytę. Wychodzi mi, że czyszczenie takowej trwa dłużej niż samo gotowanie.
    Sen z powiek spędza mi smażenie. Podczas akcji jakieś spływające na zewnątrz patelni kropelki zawsze się wydobędą spod pokrywki i wtedy jest masakra z czyszczeniem płyty. Ani Cif ani Tytan ani nic nie pomaga. Skrobaki można wyrzucić do kosza. Tylko żyletka!!! krok po kroku trzeba zdzierać żyletą mocno przywartą, tłustą spaleniznę.
    Tak więc radziłabym się mocno zastanowić nad gazem pod szkłem firmy SOLGAZ zapewniającej o łatwości w czyszczeniu. To wierutne kłamstwo!
    Tymczasem próbuję zdobyć wiedzę na temat patelni i pokrywek dzięki którym para z tłuszczem nie będzie świniła mi płyty. Na razie bez skutku. Jeśli ktoś coś wie na ten temat to proszę o informację.

      • Bajka

        Zwracam honor Solgazowi. Odszczekuję to co napisałam 14 lutego.
        Cały dowcip polega na tym, że należy nauczyć się zgrabności. W moim wykonaniu było to zadanie wykonalne. Należy zacząć od zakupu pokrywek na patelnie. Ja zaopatrzyłam się w Tescomie, fajne są, żaden syf nie włazi w uchwyty bo są 3 otwory dzięki któremu woda wypływa z nakrętki i odparowuje. Nic nie wyłazi poza pokrywkę. Jak się patelnia/gar rozhajcuje na 9-ce to można już smażyć na 1 a gotować na 2-3. Oczywiście zanim się przewróci np. schab czy kurczaka na drugą stronę trzeba koniecznie uważać aby nie odkrywać skwierczącego żarcia nad płytą bo wtedy będzie zabawa z żyletką. Skrobaki nie mają zastosowania w przypadku tych płyt. Na razie wszystko idzie dobrze a pod koniec roku zobaczę czy faktycznie można zaoszczędzić na rachunkach, chociaż za gaz i tak mało płaciłam.

  18. inny punkt widzenia

    Zastanawiam się właśnie nad zakupem kuchenki. Gaz czy indukcja?Usłyszałem ostatnio opinie dr z zakresu wentylacji.wykładającego na politechnice.bardzo zachęcał mnie do kupna właśnie kuchni indukcyjnej.Wyliczył mi szybko co się dzieje podczas spalania gazu i ile jest potrzebne do tego tlenu i co jest efektem ubocznym tego oto spalania.Z tego co pamiętam to mówił że przy spalaniu gazu wytwarza się bardzo dużo co2.A że co2 jest cięższe od tlenu unosi się poniżej .I jeśli ktoś ma małe dzieci to powinien zwrócić na to uwagę.Pan dr.polecił kuchnię swoim znajomym po tym jak usłyszał że ich dziecko ma często bóle i zawroty głowy..właśnie z powodu używania kuchni gazowej w mieszkaniu…Oczywiście sprawna wentylacja jest na to sposobem..ale nie jeden i nie dwa przypadki były już o zatruciach co2….Pozdrawiam.

  19. Ewelina

    kupiłam ten solgaz z mężem niby na próbę – okazało się to jedno wielkie g…
    nigdy więcej czegoś takiego, jest to mega awaryjna kuchenka, dobra może dla studencików, którzy odgrzewają kotlety od mamy
    3 razy była juz serwisowana i nie potrafią zdiagnozować dlaczego działa jakby mogła a nie chciała,
    zdecydowanie odradzam ten sprzęt bo to chiński bubel w tanim opakowaniu

    teraz myślimy o kupieniu czegoś innego – normalnego

  20. REWELACJA

    W 2000r kupiłem INDUKCJĘ na wyprzedaży (miała uszkodzony róg), używam jej już 15 lat i nie wyobrażam sobie innej. Bezawaryjność, łatwość utrzymania czystości, bardzo szybko grzeje, możliwość programowania, natychmiastowa reakcja na zmiany mocy, oparzyć się właściwie nie można. Przeliczając prąd/gaz wychodzi bardzo podobnie (nieco taniej INDUKCJA) a komfort nieporównywalny. Wady? Podobno drogie garnki. Jak ktoś nie chce kupować dedykowanych to wystarczą garnki emaliowane – pamiętające czasy naszych babć, ważne – garnek musi być ferromagnetykiem – można sprawdzić magnesem). P O L E C A M.

  21. praktyk nr 2

    jak autor byłem zdecydowanym przeciwnikiem kuchenek elektrycznych w tym indukcyjnych, pomimo wykształcenia elektyrycznoenergetycznego, i przez całe zycie użytkowałem kuchenki gazowe na propan-butan (butle na gaz). Do momentu gdy jakiś rok temu po raz kolejny, jak co miesiąc, wymieniałem butle … trzy butle po kolei przy testach szczelności złącza zapalały się żywym ogniem … wiele prób dokręcenia reduktora, po kolei wymiana 3 butli i to samo przy każdej. Konkluzja jaka mi przyszła do głowy „w końcu prąd to nic złego przecież go lubię, mam żonę i dwójkę dzieci kręcących się po kuchni w odległości metra od nieszczelnej butli, co chwila jest palone w kominku 5 metrów od nieszczelnej butli, ja sam też bym chciał dożyć ukończenia studiów przez dzieci … do tego trochę wygody i czystości przy indukcji nikogo nie zabiło więc nawet jeśli koszty użytkowania wzrosną nawet o 20% to moje poczucie bezpieczeństwa jest tego warte”. I od tej pory jestem jak na razie zadowolonym użytkownikiem indukcji boscha … zobaczymy jak będzie dalej :-)

  22. kayet1

    czytając Twojego bloga chciałem zwrócić uwagę zainteresowanym na jedną rzecz, chociaż jestem użytkownikiem zwykłej płyty gazowej i mimo tego co się dzieje obecnie, to chyba jednak zwolennikiem gazu. 5 marca reklamowałem swój licznik gazowy i właśnie otrzymałem ekspertyzę pozytywną, że mój licznik zawyżał wskazania. Zazdroszę Ci wyniku zagotowania 10l wody na tylko 0,03 m3 gazu. owego piątego marca przyszła mi dopłata w wysokości ok. 500 zł, stąd zainteresowanie tematem. zrobiłem całe mnóstwo pomiarów kontrolnych każdej czynności z użyciem gazu i oto co mi wyszło dla porównania odpowiednio na starym liczniku i na nowym : zagotowanie 2 szklanki wody na kawę 0,02m3 na nowym 0,01m3, prysznic bez specjalnego spieszenia się na starym 0,12 na nowym 0,1, ugotowanie zupy jarzynowej 5l na starym 0,35m3 na nowym 0,2m3.szokiem było dla mnie to, ze na prysznic mniej gazu zużywam nisz na ugotowanie zupy. Najbardziej zastanawia mnie fakt inny, mieszkam w bloku, normalne gospodarstwo domowe, moje zużycie gazu dzienne, to ok. 0,5m3 gazu, gro czynności to gotowanie w tej ilości, dziwi mnie to,ze zakłady gazownicze instalują liczniki z dopuszczalnym obciążeniem 6m3 na godzinę. Dla zainteresowanych, polecam odwiedzenie stron producentów liczników i odnalezienie wykresów dopuszczalnych normowych błędów wskazań i przyjrzenie się uważnie zwłaszcza błędom przy niskim obciążeniu jakim jest gotowanie. Może ktoś mi wyjaśni, dlaczego nie stosuje się tych najmniejszych o np. do 1,5m3/h. Mi na szczęście liczą teraz zwrot nadpłaty za cały okres zamontowania tego licznika, ale moze czyta to jakiś użytkownik butli do kuchenki, jakie ma orientacyjne zużycie.
    Pozdrawiam

  23. Wolę_gaz

    Niech sobie kuchnia indukcyjna gotuje wodę 3 minuty. Jak będzie awaria prądu, to użytkownik kuchni indukcyjnej będzie sobie musiał w kuchni ognisko rozpalić. Nie ma prądu, nie ma gotowania, czajnik bezprzewodowy nie działa. Chyba, że ktoś chce wydać 25 tysięcy złotych na zasilanie UPS (akumulatory + przetwornica DC/AC 24V DC/3x400V AC) do kuchenki indukcyjnej. Jeżeli będzie przerwa w dostawie gazu, to można sobie zamówić butlę z gazem(koszt około 60 zł). Jeżeli będzie przerwa w dostawie energii elektrycznej, to zostaje rozpalenie ogniska, zakup wyżej wymienionego zasilania UPS lub postawienie pod oknem(jeżeli ktoś mieszka na niskiej kondygnacji) generatora, którego wynajem kosztuje 1500 zł za dzień. Awarie obecnie zdarzają się rzadko, ale jak już się zdarzą, to są bardzo uciążliwe.

    • kayet1

      Też jestem zwolennikiem gazu, tyle, że jeśli posiadasz w bloku instalację gazową to zgonie z polskim prawem nie możesz instalować butli do kuchenki gazowej, no chyba, że się decydujesz na nielegalną instalację łącznie z jej konsekwencjami.

    • And

      Ale o jakich awariach prądu piszesz. Nie wiem jak jest np. w domkach gdzieś poza miastem, ale w samym mieście awarii prądu praktycznie i dosłownie nie ma. Może coś czasem trzaśnie ale poznaje to tylko po tym, że zegarek sygnalizuje miganiem że był brak zasilania ale to nawet nie trwa 10 sekund. O awarii prądu u mnie w mieście praktycznie można zapomnieć i nie brać tego pod uwagę. W innych sytuacjach gdzie zdarza się to często i na dłuższy okres rzeczywiście może być problemem. Ale to chyba już nie te czasy gdzie 3 dni służby dojeżdżają do awarii.

    • gongbog

      Mam płytę indukcyjną od dwóch lat i nigdy nie wrócę do tradycyjnych kuchenek gazowych.!!!! W tym czacie nie musiałam rozpalać ogniska w czasie braku prądu ( akurat w moim miejscu zamieszkania awarie są (rzadkością), A gdyby była taka okoliczność to ratuje mnie moja kuchenka „wakacyjna”http://allegro.pl/kuchenka-turystyczna-gazowa-ceramiczna-hit-bpd15-i5545912217.html,, koszt zakupu minimalny.
      Ale jedną z ważniejszych zalet kuchenki indukcyjnej jest dla mnie WYGODA UŻYTKOWANIA.
      Nastawiam cały obiad np. zupa, ziemniaki, gulasz na trzy palniki,do każdego palnika ustawiam indywidualnie temperaturę np, na 3 gotuję mi się na minimum zupa idealnie – nie do ustawienia na gazie – lekkie pyr, pyr,
      i do każdego palnika ustawiam czas wyłączenia, Po czym wychodzę z domu na zakupy, do ogrodu, na spacer z dzieckiem, itp. i po powrocie mam gotowy obiad! I To jest dla mnie najwyższa wartość, pomijam wygodę utrzymania w czystości nieporównywalną do gazu! A koszty MINIMALNIE wyższe – to nic w porównaniu z wygodą!

  24. Tomasz

    Wedle Twojej instrukcji kuchenki gazowej jej wydajność to ponad 300%. Istne perpetum mobile. W zależności od ciśnienia, temperatury początkowej wody (z kranu) i strat ciepła, które można pominąć, na ugotowanie 10l potrzeba około 2kW energii (teoretycznie jest to około 1000W). W praktyce (zaobserwowane na mojej kuchence gazowej i liczniku gazu) sprawność wykazana przy zagotowaniu wody przy objętości kilkuset ml do kilku litrów wody to około 45-55%. Może w nowszych kuchenkach i jeśli komuś leci (średnio w roku) cieplejsza woda z kranu niż 15°C, ma bardziej wydajny czajnik czy garnek o lepszej przewodności, osiągnięta wydajność może być nieznacznie wyższa niż u mnie.
    Płyta indukcyjna jest jeszcze „lepsza”. Przy zużyciu 90W wykonuje pracę przynajmniej 10x większą (η=1000%).
    Licznik gazu z reguły posiada dokładność do 3 cyfr po przecinku (mierzone w m3), a więc pozwala to zaobserwować zużycie gazu nawet przy ugotowaniu kieliszka wody. Inna kwestia, że przy bardzo niskim zużyciu, czułość urządzenia pomiarowego może mieć wysoką niedokładność.
    U mnie na ugotowanie 1l wody potrzeba 0.018 m3 gazu (około 200 W). Przy 1.5l wody to już około 0.024 m3 gazu (około 270 W). Przyrządzenie zupy (godzina gotowania na gazie) to już 0.2 m3 (około 2.2 kW).
    Proszę popraw ten wpis, gdyż sieje zakłamanie. Według mnie kuchenka gazowa jest najtańsza w eksploatacji, a poza tym przygotowanie żywności jest zdrowsze i posiłki lepiej smakują.

    • GaPa

      Ludzie! Miejcie trochę litości dla tych, którzy nieco lepiej znają fizykę.
      Pisanie niby fachowo w stylu „na ugotowanie 10l potrzeba około 2kW energii (teoretycznie jest to około 1000W)” to podstawa do braku zaufania do autora wpisu.[kW] to jednostka mocy, nie energii – do zagotowania określonej ilości wody (czy podgrzania innej substancji do jej temperatury wrzenia) potrzebna jest określona ENERGIA. Tę mierzymy w [kWh] lepiej w [J].
      Przy okazji – gotowanie wody to dość kosztowny proces, bo woda ma jedną z największych wartości ciepła właściwego ~4200J/(kg*K). Licząc energię potrzebną na doprowadzenia wody do wrzenia trzeba uwzględnić jej temperaturę początkową(ciśnienie atm. -> t.wrzenia) oraz prędkość ucieczki ciepła z naczynia – ta prowadzi do wniosku, że im większa moc (dostarczona bezpośrednio(!) do grzanego ośrodka) tym mniejsze straty energii (bo skraca się czas). To jednak spore uproszczenie…
      Niezależnie od tego, czy autor ma rację w ogólnym znaczeniu wypowiedzi, popełniane błędy podważają jej wartość.
      P.

  25. Artrur

    Z płytą indukcyjną jest jeszcze dodatkowy problem. Aby ją podłączyć, taką z czterema palnikami musi być siła 14 kw. Ja mam 3 kw przyłącza na 230v a to stanowczo za mało. No i to o czym mowa w teście. Koszt zmiany na siłę to 1500 zł u dostawcy prądu. Masakra!!! :( Ja w indukcyjce nie lubię tego impulsowego grzania. Mam pytanie czy by na pewno ceramiczna też nie będzie obciążać instalacji 230v i nie będzie działać nie do końca na full? Czy ceramiczna w porównaniu więcej zjada prądu i o ile? Pozdrawiam fajny blog.

  26. Freus

    czytajac wasze komentarze musialam sie wlaczyc. Sama obecnie mam gaz na plycie ceramicznej z zeliwnymi palnikami Teki. Sprawuje sie poprawnie ale dobija mnie czyszczenie palnikow po kazdym smazeniu. To istny horror!! Zdecydowalam ze wymienie plyte na Solgaz albo moze na indukcje?? Nie wiem co wybrac ale pewne jest ze jezeli na plycie Solgaz po smazeniu zostaja plamy ktore trzeba skrobac zyletka to na plycie indukcyjnej bedzie to samo!! Jedyna roznica jest cena obu kuchenek ,indukcyjna mozna juz kupic za 1000zl natomiast Solgaz wciaz kosztuje od 2500 wzwyz!! No i jezeli ma sie juz kuchenke na gaz ziemny z piekarnikiem to do zamontowania Solgazu trzeba nieco pozmieniac ustawienia bo ta kuchenka ma okolo11cm wysokosci i piekarnik trzeba opuscic tak wiec trzeba zmienic szafke.Zawsze cos za cos!!! No ale chyba w ostatecznym rozrachunku gaz jest jednak tanszy niz prad!! Obecnie mam bojler na wode ale zmieniam piec gazowy na dwufunkcyjny bo jednak przy gazie jest oszczedniej! No i do kuchni indukcyjnej trzeba wymienic wszystkie garnki a na najmniejszym polu gdy postawimy garnuszek mniejszy niz to pole to palnik sie wogole nie wlaczy!!! Tak ze doswiadczylam jednej i drugiej i wciaz mam dylemat co sie lepiej oplaca oszczednosc czy wygoda?????

    • czarek

      Bzdura, bzdura, bzdura. Ja stawiam kubeczek z dwoma jajkami na najmniejsze pole i gotuję.To po pierwsze. Po drugie po co wymieniać garnki? Mam pewność że nie miałaś styczności z płytą bo wprowadzasz zamieszanie bądź celowo piszesz nieprawdę.

      • GaPa

        Że bzdura to lekka przesada, bo płyty są różne (nie wszystkie produkuje jeden i ten sam skośno-oki) i część pewnie działa, jeśli dno garnka jest znacząco mniejsze od rozmiaru „pola grzewczego” (= cewki), inne rozpoznają to jako brak naczynia i wyłączają się.
        Co dzieje się z częścią energii pola magnetycznego, gdy naczynie pokrywa tylko część powierzchni cewki?

  27. Ewa

    Mam płytę Solgaz GPC-4. Jestem osobą, która z dystansem podchodzi do „nowości” technologicznych. W tym przypadku ryzyko się opłaciło :)

  28. Anna

    Troszkę czasu minęło od ostatniego komentarza tutaj, ale może ktoś mi odpowie… Czy okap znajdujący się nad płytą indukcyjna musi być doprowadzony do otworu wentylacyjnego w ścianie? Pozdrawiam :)

    • And

      Aniu, generalnie jeśli masz możliwość to okap należy podłączyć do odpowiedniego kanału wentylacyjnego w ścianie. Jeśli mieszkasz w bloku to możesz mieć niestety tylko jeden kanał, i jest to kanał zakończony kratką, w takim przypadku niestety nie można tego zrobić. Muszą być przynajmniej 2 kanały. Jeśli nie masz takiej możliwości to musisz używać okapu w trybie pochłaniacza, kupując odpowiednie wkłady węglowe. Powietrze jest przepuszczane przez wkład i wraca do obiegu w kuchni już czystsze. Oczywiście najlepszym sposobem odprowadzenia oparów znad okapu jest dedykowany kanał.

  29. Właśnie jestem w trakcie remontu kuchni i tak się zastanawiałam jaką kuchenkę wybrać:) więc temat dla mnie jak najbardziej trafiony. Po weekendzie idę na zakupy :)

  30. BJK

    kupowałem płytę indukcyjną do mieszkania, które wynajmuję. Nie ma w nim przyłącza gazowego, więc za bardzo wyjścia nie miałem. Od pierwsyzch lokatorów, którzy wcześniej używali gazu do gotowania (i tylko gotowania) wiem, że rachunki za prąd poszły w górę w porównaniu do wcześniejszego lokalu o więcej niż wynosiły rachunki za gaz… I to mniej więcej 2x. A przecież sprzęt w moim mieszkaniu był nowy i w najwyższych ówczesnych klasach energetycznych (A+). Więc płyta indukcyjna zużywa wiecej prądu niż koszt gazu.
    Z drugiej strony, majac konieczność wymiany butli to bym zakupił indukcyjną. Oszczędzanie tak – ale nie na siłę!

  31. nek

    Gotowanie wody, jako przykład do porównań kosztów uważam za ogłupianie społeczeństwa.Gotowanie wody to tylko jedna z czynności jaką wykonujemy w kuchni i nie adekwatna do całości.Zgadzam się całkowicie jeśli mamy do wyboru pomiędzy klasyczną kuchnią elektryczną a indukcyjną ale sporządzenie posiłków to masa innych składników ,których to przyrządzanie nie można tak skrócić jak gotowanie wody.I tu możemy dyskutować na czym nam zależy co innego koszty eksploatacji a co innego estetyka, bezpieczeństwo obsługi. No i fakt,że zainstalowanie w bloku betonowym problematyczne ze względu na zasilanie w energię elektryczną a jak wiemy często do jednej klatki schodowej często jest doprowadzona tylko jedna faza ,

  32. GaPa

    Co to znaczy „źle zrobiona”? Źle zrobiony jest również człowiek, bo też się „psuje” – choruje.
    Z tymi pretensjami to jednak tylko do P.Boga…
    Co to konkretnie znaczy w przypadku produktu Solgaz?
    Ogólnik nic nie wnosi, a jak będzie szczegół to może i producent przeczyta i może nawet zareaguje…
    „Lola” w podpisie nie wróży dobrze oczekiwaniom na konkretną odpowiedź, może jednak będę musiał przyznać, że błędnie sądzę po pozorach. ;)
    P.

  33. lola

    I cóż Ci człowieku niewierny przeszkadza „Lola” w podpisie! Otóż wyjaśniam: Płytę zakupiłam kilka miesięcy temu. Montaż przez uprawnionego elektryka ( jak w karcie gw przykazano). Płyta po 3 dniach zupełnie wysiada. Wybija korki. Ponownie elektryk – stwierdza uszkodzenie płyty. Telefon do serwisu, koleś po 3 tygodniach zjawia się rano bez uprzedzenia(spóźniam się do pracy), wymienia płytę na nową bez gadania, ale nie montuje bo „nie potrafi i nie jest od tego”! Jak pytam- co jak znów jest uszkodzona to ze spokojem stwierdza że znów przyjedzie! Jestem cały czas bez urzadzenia do gotowania. Ponownie elektryk do montażu – jak sądzicie że za darmo to się mylicie. Płyta chodzi tym razem około 10 dni i znów to samo!! Telefon do serwisu. Po 2 tyg odpowiedz tel – zwrot płyty. A ja pytam co z kosztami przesyłki, co z kasą za montaż tego bubla!!!! Kupiłam płytę również patrząc na opinie ale nie wierzcie w nie. Są mocno przesadzone tak samo jak cena za płytę.

  34. lola

    Czy podpisywanie się „Gapa” wróży coś sensownego w wypowiedziach, czy tylko pretensjonalne komentarze zaangażowanego pracownika?;-)hmmm

  35. GaPa

    GaPa nie „Gapa” – to istotne! ;) Nie musi to oznaczać „gapowatych” wypowiedzi, niektórzy podobno tak nazywają pewnego ptaka…
    Co do „…pretensjonalne komentarze zaangażowanego pracownika” powiedziałbym bingo gdyby nie… to mało istotne.
    Uważam, że ogólne wypowiedzi krytyczne nic nie wnoszą. Nie będę tu bronić indukcji Solgazu – wiem zbyt mało. Więcej wiem o płytach gazowych, bardziej od strony technicznej niż użytkowej. Każda technologia ma swoje „zady i walety”. Konkretne informacje są lepsze dla potencjalnych użytkowników, jak również dla dostawcy/producenta. Myślę, że w Solgazie (podobnie jak w innych firmach) wszystkim zależy na poprawie jakości produktów. Chyba, że są tam jacyś sabotażyści. Tylko po co?
    Co do wiary w komentarze „Kupiłam płytę również patrząc na opinie ale nie wierzcie w nie. Są mocno przesadzone…” każdy ma prawo przedstawić własną opinię i te przychylne nie muszą pochodzić tylko od producenta, bo miałoby to b.krótkie nóżki.
    P.G.

  36. kernau

    Łatwo i szybko wybór płyty można podzielić na dwie kategorie (oczywiście jak nie robi różnicy większej gazowa czy indukcyjna). W starszym budownictwie z siecią elektryczna nie przystosowana dobrze wybieramy płyte gazową. W nowym budownictwie indukcja. Tak łatwo można podzielic wybór

  37. mormon

    Jak dla mnie teraz dylemat płyta indukcyjna czy gazowa jest tak naprawde uzależniony wyłącznie od kwestii finansowych, bowiem argument smakowy przemawiający na temat płyt gazowych jest subiektywny i nie każdy go odczuwa. Do indukcyjnej potrzebujemy garnków niby, a w internecie połowa opinii jest taka, że stare garnki babci działają doskonale (nie mam pojęcia jak – nie pytajcie mnie), więc to tez kwestia wielu, wielu rzeczy. Jak kupiłem swoją płytę indukcyjną w matrixmedia to wcale nie czułem, że była jakaś gorsza od starej płyty gazowej, chociaż obawiałem się, że będę miał podobne problemy do tych, jakie miałem ze swoją starą płytą elektryczną, gdzie naprawdę mega-trudno było cokolwiek ugotować – nie dość, że czekałeś pół godziny to jeszcze łatwo było cokolwiek przypalić, bo nie miałeś żadnej kontroli nad ogniem.

  38. Cronox

    Wszystko ładnie pięknie ale z niektórymi porównaniami się nie zgodzę. Po pierwsze kupno garnków na indukcje. Tu bym zaczął od 500-600 zł i wyżej za 200 to kupisz jeden duży garnek. Druga sprawa to czas gotowania który według Ciebie przekłada się na oszczędność. Palnik który pobiera 3.5kW prądu owszem zagotuje wodę szybciej i tu się zgodzę ale już czas gotowania w tej wodzie np. ziemniaków pozostaje taki sam załużmy że jest to godzina. Nie ma w tym żadnej oszczędności. Co do osadu na szafkach. Jeżeli mamy okap który jest stosowany zgodnie z zaleceniem producenta czyli czyszczony nie będzie tego efektu. Owszem jeżeli ktoś okapu nie montuje to z gazu będzie go więcej ale nie jest prawdą że z indukcji nie ma go wcale bo przecież coś gotujesz i z samego gotowania też wychodzi syf. Zatem koszty zużycia energii czy to gazowej czy elektryczej są po stronie gazowej niższe. Jedyny plus to czystość płyty. Większość z nas liczy każdy grosz i mówienie że płyta indukcyjna pozwoli im te pieniądze zaoszczędzić jest bzdurą a tym bardziej mówienie że w trakcie gotowania czas to pieniądz bo woda gotuje się 7 min krócej. Jak ktoś gotuje to nawet tego nie zauważy bo jak już wspomniałem gotowanie jakiegoś produktu trwa tyle samo. A na gazie ta 1 godzina 7 minut będzie tańsza niż przy 1 godzinie na indukcji która ciągnie 3.5kW.

    • uzytkownik

      Zgadzam się, u mnie podobnie, ze starych garnków tylko 1 (jeden!) został rozpoznany przez indukcję, również wszystkie w miarę nowe patelnie Tefala poszły w odstawkę, żadnej indukcja nie rozpoznała. Tak więc przy kuchni indukcyjnej należy przewidzieć przynajmniej kolejny 1tys. na nowe garnki (tyle kosztują 4 garnki dobrych firm, nie polecam półśrodków) + kilka stów na komplet patelni ( 3 sztuki za min. 100zł każda). Wtedy możemy mówić o komfortowym gotowaniu. Ale i tak przesiadka z kuchni gazowej to duży komfort, zalety indukcji zostały tu już wiele razy wymienione. Dlatego Cronox ma rację, też nie zgodzę się na rozpatrywanie indukcji jako sposób na oszczędność, tu trzeba dołożyć do interesu. Natomiast jeśli jeszcze raz miałbym decydować to wybrałbym zdecydowanie …. indukcję :), inne zalety przeważają.

  39. Emigrant

    Ludzie co za glupoty piszecie o tych płytach wszelkiego rodzaju , jakie by te płyty by nie byly zawsze bedzie osad na meblach na scianach a czemu temu ze jak sie gtoje czy smaży na patelni trzeba to nakrywac wtedy te opary tkuszczowe w mniejszym stopniu sie wydostaja na zewnatrz mam w tym swoje doswiadczenie , poniewaz mieszkalem na wiosce gdzie gotowalo sie na piecu opalanym drzewem ict , treaz mieszkam w miescie gotuje na gazie i jest to samo , opary tłuszczu tez sa wniosek jest jeden to wszystko jest robione pod kase jak te wszystki inndukcje czy to bedzie gas czy elekt , czy opalowa słomą tak samo beda te opary tłuszczowe na meblach garki trzeba przykrywac nie dajcie sie zwarjowac bo szkoda kasy pozdro

  40. Jrek

    Mam kuchnie indukcyjną jedno garnkowo” Philipiaka 2000W” myślałem że będzie taniej niż butla gazu ale jak zobaczyłem jak licznik prądu kręci się jak kołowrotek to zrezygnowałem nie czekając na rachunek. Butla gazu za 45 zeta starcza mi na dwa miesiące a prądu płace 180 zł na kwartał -myślę że na gazie będzie taniej niż na indukcji a gotuje codziennie

  41. agabe

    Przez wiele lat gotowałam wyłącznie na gazie. Siłą rzeczy nabrałam wyczucia mocy palnika, wiedziałam, jak go ustawić, żeby gulasz lekko pyrkotał, a nie kipiał czy się przypalał, i żadne elektryczne wynalazki, nad którymi do końca nie panowałam, do mnie nie przemawiały. Do czasu. Okoliczności zmusiły mnie do przejścia na prąd. Nauczyłam się płyty indukcyjnej i NIGDY DO GAZU NIE WRÓCĘ.
    Właśnie remontuję mieszkanie, do którego się przeprowadzam, i zrezygnowałam z gazu, mając gotową instalację i ZRYCZAŁTOWANĄ STAWKĘ MIESIĘCZNĄ 15 ZŁ! Gotowanie na indukcji z pewnością wyjdzie kilka razy drożej. Do tego sporo zapłaciłam elektrykowi za przystosowanie instalacji domowej (1-fazowej) do wysokiego obciążenia (niezależny obwód do indukcji, kolejny do piekarnika, przewody 2,5 mm, porządne bezpieczniki do obwodów + dodatkowy zbiorczy). Sama płyta też kosztuje drożej, ale dla mnie cenniejsze jest to, co mogę zyskać: WYGODA I CZAS. Niezależne timery dla każdego pola i precyzyjna regulacja mocy (trzeba tylko nabrać wyczucia) pozwalają mi włączyć gotowanie, nastawić czas i zająć się czymś innym – o garnku nie myślę w ogóle, dopóki nie usłyszę „bip”. Łatwość czyszczenia i estetyka także bezcenne (nie zapomnę, jak mordowałam się z czyszczeniem palników, kiedy coś większego wykipiało na gazie).
    Z twierdzeniem, że ryż gotuje się na indukcji te same 17 minut co na gazie, nie można oczywiście polemizować. Ale już woda na ryż – na indukcji wrze dobrych kilka minut wcześniej, w zasadzie prawie natychmiast.
    Cała ta dyskusja przypomina trochę polemikę o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkanocy. Są aspekty mierzalne, a zatem stosunkowo łatwo porównywalne – jak koszt energii zużytej na gotowanie. Są jednak również takie, których wartość jest czysto subiektywna (bo może komuś się nie spieszy albo mycie kuchenki gazowej nie jest dla niego dokuczliwe). Wszystko jest kwestią priorytetów. Jeśli liczy się wyłącznie lub głównie ekonomia, nie ma co się zastanawiać – mając dostęp do sieci gazowej, należy wybrać gaz. A jeżeli ktoś bierze pod uwagę także inne kryteria, nie pozna odpowiedzi na pytanie, co lepsze, dopóki sam nie spróbuje.

  42. agabe

    PS. Jeszcze słowo na temat garnków. Tak się składa, że moja ikeowa seria 365+, kupiona jakieś 13 lat temu, bodaj za około 200 zł za komplet, doskonale współpracuje z indukcją. Nieźle jak na „półśrodek” lub – przy tej cenie – nawet „ćwierćśrodek” (według kryteriów uzytkownika 4 posty wyżej). Garnki są po prostu stalowe, nie aluminiowe, ale naprawdę nie muszą być megawypasione.

  43. Pete

    Ostatnio pomieszkuję samotnie w Wawie.
    Przez dwa lata korzystałem z gazu, rachunek za gotowanie wychodził średnio 20PLN.
    Od trzech miesięcy korzystam z płyty ceramicznej, opłaty za prąd wzrosły o 100PLN.
    Zmienił się tylko sposób gotowania.

    Faktem jest wygoda i większe bezpieczeństwo kuchenki elektrycznej, ale różnica w kosztach jak dla mnie jest ogromna.

    Czytając ten artykuł i porównując z moimi doświadczeniami mam wrażenie że jest „lekko” naciągany.

  44. przemo

    A ja właśnie zmieniam płytę ceramiczną szerokości 60cm na 90 cm płytę gazową :-) 8 lat się męczyłem na ceramice i cały czas brakowało mi gazu, bo gotowanie na otwartym płomieniu to frajda i jedzenie inaczej smakuje… indukcja nie , pamiętajmy nie tylko rozruszniki serca :-) ale również np. karty kredytowe mogą ucierpieć… Solgaz czy Dynacook (notabene moim zdaniem ładniejsze wykonanie niż Solgaz) z cenami poupadali na głowę, za ok 3 tys mam i 5 palnikową płytę gazową i nowy piekarnik z bajerami.

  45. onD

    Kolejny poradniczek dla pań czyli brak rzetelnych testów i wyliczeń.
    Gdyby kuchnie indukcyjne były takie cacy to prawie wszyscy by je mieli, a jednak tak nie jest. Jeszcze.
    Jest natomiast nachalne promowanie tego wynalazku przez sprzedawczyków i ludków nie mających dystansu do swoich zabawek, co powinno wzbudzić u kupujących jeszcze większą ostrożność.
    Istnieje duże parcie na „inteligentne” zabawki bo fajne, ładne, wygodne, myśli za nas, no i można się lansować przed znajomymi.
    Tymczasem gaz był, jest i będzie.

  46. maciacho

    Ja używam tylko gazowej! Smród, bród i ubustwo można powiedzieć i rachunki za miesiąc to jakieś 20zł czyli zdecydowanie taniej za gaz w bloku! Rachunek opiewa na 40-44zł na 2 miesiące! Buduję dom i zamiast gazu które podłaczenie kosztuje nie mało to najbardziej opłaca się INDUKCJA! oja gazowa jest z ceramiki ale syfu nie można prawie domyć! Indukcja będzie łatwiejsza w czyszczeniu choć droższa o jakieś 30zł na miesiąc! Dom będe miał ogrzewany pompą ciepła na powietrze a więc TYLKO INDUKCJA i POMPA PLUS SOLARY I FOTOWOLTAIKA i macie gotowanie w ciągu dnia za FREE, jak zastosujecie kilka akumulatorów po 1000zł szt. to w nocy będziecie mogli gotować!

  47. Bardzo chciałbym mieć płytę indukcyjną, ale niestety mieszkam na bardzo małej wsi, gdzie problemy z prądem to normalka ;) Przy większej burzy, wietrze albo opadach śniegu nie ma prądu. Dlatego używam piekarnika na gaz, który można w razie czego odpalić zapalniczką

  48. juros

    Kuchenka indukcyjna Amica 514IE3.319.

    Moje doświadczenia z indukcją z 30 dni po zakupie:

    OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM amica i firmę ubezpieczeniową TERG – mam kuchenkę indukcyjna około 30 dni.
    Po tym czasie wystąpił ślad wypalenia szkła płyty, drobny ślad około 5 mm (pod nowiutkim czystym , umytym, wypucowanym garnkiem TAFALA). Zakupiono specjalnie nowe garnki Tefala.
    Na kuchenkę indukcyjną mam gwarancję standardową + rozszerzoną do 5 lat (TERG). amica oczywiście „mnie spuściła” – szkło nie podlega gwarancji i mogę się „gonić”.
    Gwarancja i ubezpieczenie TERG (przy zakupie w mediaexpert gorąco zachęcali bo obejmuje wszystko, bo warto, itd. – oczywiście jest to BZDURA, KANT i PIC NA WODĘ!!!!).
    Uszkodzenie zgłoszono w ramach ubezpieczenia TARG – tam również mnie „spuścili.
    Sama eksploatacja kuchenki indukcyjnej to czysty KOSZMAR i HORRO, żona cały czas siedzi przy kuchni i ją ciągle pucuje po przeczytaniu warunków gwarancji – żeby tylko się nie zepsuła – nic nie pomogło, zepsuła się.
    Wydałem kasę ( ponad 2,5 tyś z nic nie wartym ubezpieczeniem) na najnowszy model kuchenki 514IE3.319 (grudzień 2015) indukcyjnej amica i był to bez wątpienia najgorszy zakup, jakiego dokonałem w życiu.
    O normalnym użytkowaniu tak, jak przy gazie, czy płycie ceramicznej można zapomnieć (jest ciągłe pucowanie, aby nic się nie stało z płytą indukcyjną – szkłem).
    Omijać SZEROKIM ŁUKIEM !!!!!!! – sprzęt wyłącznie dla niewolników czyszczenia i pucowania sprzętu wymagającego ciągłej i bezustannej kontroli(ciągłe pucowanie), masochistów i hazardzistów w stylu,”a może minie się nie zepsuje” – zepsuje się, to tylko kwestia czasu ????.
    Miałem (mam) kuchenkę ceramiczną i ZERO z nią problemów – wykipiało to wytarłem umyłem i dalej gotuję (zdarza się … – a w indukcji zapomnij o tym – nie wolno, ciągła uwaga i kontrola gotowania).
    Czas podgrzewania potraw w płycie ceramicznej jest podobny do indukcyjnej.
    Natomiast z płytą ceramiczną miałem ZERO problemów (wieloletnia eksploatacja), nawet, jeżeli coś przypadkowo wykipi, czy woda dostanie się pod garnek, czy cukier dostanie się pod garnek, czy inne odrobiny dostaną się pod garnek itd. – myję i gotuję dalej.
    Natomiast w indukcyjnej jest to NIEDOPUSZCZALNE (instrukcja i gwarancja) !!! – horror.
    Raz jeszcze: OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM ten sprzęt amici i te gwarancje TERG!!!
    Gwarancja TERG (na moim przykładzie) to „pic na wodę fotomontaż – bzdura, wywalona kasa w błoto, jest tylko po to baby wyciągnąć kasę od klienta – i tak klienta „spuszczą”.

  49. Jan

    30 stycznia 2015 o 15:06 pojawił się wpis autora:
    „Niedawno właśnie trafiła mi w ręce oferta kuchenek gazowych bezpłomieniowych Solgaz, więc możliwe, że przyjrzę się jej dokładniej w najbliższym czasie – i na pewno opublikuję informacje na blogu :-)”

    Mamy, dzięki Bogu 18 marca 2016 a publikacji jak nie było tak nie ma.
    Czyżby po testach okazało się jednak, że wyniki są sprzeczne wcześniej opublikowanymi?
    Czy może sponsor się wycofał?

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Janie, Sponsora nie było i trafiła mi w ręce tylko oferta a nie sam produkt :-). Nie miałem od tego czasu możliwości kupna i przetestowania kuchenki, ale na pewno przy najbliższej wymianie kuchenki zainteresuję się ponownie produktami Solgaz i mam nadzieję, że uda mi się przetestować ich produkty.

  50. Janusz

    Po przeczytaniu wielu opinii, nie czekając na test zdecydowałem na zakup… SOLGAZ GPC-3 T. Jednak gazowa.

    Ze względu na awaryjność i (nie-)ekonomiczność indukcyjnych…

  51. Mirekk

    Rozmawiałem niedawno o tym ze znajomym i podesłałem mu link do Twojego artykułu. Zdecydował się na indukcję dzięki Tobie.
    A ja cały czas czekam na test płyt Solgazu!

  52. Przeczytałam połowę komentarzy (reszty mi się tak szczerze nie chciało, bo nonstop jest napisane to samo). Za jakiś czas (około roku), będziemy się wprowadzać do jego mieszkania, które jest obecnie wynajomwane i generalnie liczę się z tym, że na 100% trzeba będzie doliczyć się kosztów remontu kuchni (w jakimś tam przybliżeniu), żeby wiedzieć ile przez rok musimy na taką zabawę odłożyć.
    Aspekty, które chcę wziąć pod uwagę, przy założeniu że zakupię samą płytę grzewczą to:
    1. Koszt zakupu + koszty zrobienia przyłączy (drugi aspekt będę musiała skonsultować z chłopakiem, bo zapewne zna stan mniej więcej stan instalacji, a jak nie on to na pewno jego rodzice wiedzą co się kryje w ścianach).
    2. Koszty eksplatacji.
    3. Łatwość czyszczenia.
    4. Bezpieczeństwo – możliwość poparzenia się przy czyszczeniu (przy gazówce czasem zdarzyło mi się że chciałam wyczyścić płytę, a ktoś z domowników wcześniej gotował herbatę i o tym nie wiedziałam, a wtedy oczywiste poparzenie paluchów) i zagrożenia związane z problemami w instalacji.

    Mam praktycznie rok na zagłębienie się w temat więc pewnie będę sprawdzać testy. Na wszelki wypadek już kupuję garnki z oznaczeniem możliwości grzania na indukcji.

    Po za tym moim największym problemem obecnie jest podpunkt, całe życie używałam gazu i nie wiem czy przyzwyczaję się do gotowania na indukcji. Nie chciałabym popełnić błędu zwanego inaczej „tanio to jest drogo”, czyli oszczędzenie 1.000zł na zestawie piekarnik +płyta i denerwowanie się kolejne kilka lat, że jest nienowoczesne, brzydko wygląda i jeszcze niebezpieczne. Dla mnie taka opcja jest nie do pomyślenia. A oszczędność do 50zł miesięcznie na rachunkach nie jest moim zdaniem najważniejszym kryterium wyboru jakiegoś produktu. Wolę dołożyć do rachunków, ale zwiększyć bezpieczeństwo moje i mojej rodziny :).

  53. Matski

    Jak czytam komentarze osób które trzymają butlę gazową w domu to włosy jeżą mi się na głowie. W praktyce blisko połowa zaworów w butlach jest nieszczelna. Nie wyobrażam sobie trzymania takiej bomby w mieszkaniu/domu – to proszenie się o tragedię.

  54. Romaniero

    Panie Mateuszu po co pan pisze takie glupoty chyba tylko poto zeby towar dobrze zareklamowac i sprzedac moim zdaniem trzeba garnki przykrywac w czasie gotowania a wtedy nie beda sie osadzac opary tluszczowe na meblach kuchenych i nie tylko ,mieszkam na wiosce i powiem panu ze pale w kuchni weglem i drzewem i co rowniesz sa te opary tluszczowe a latem uzywam kuchenki gazowej i tez sa opary tloszczowe tagze nie ma to nic wspolnego , czy to inndukcyjna kuchenka czy gazowa czy normalna kuchnia postawiona z kafli ,GARNKI TRZEBA MIEC W CZASIE GOTOWANIA NAKRYTE :-) pozdro

  55. Cynik

    No ok. Tylko parę doprecyzowań. I owszem jak masz stare emaliowane czy blaszane gary to indukcja się sprawdzi, ale już jak zainwestowałeś w dobry zestaw ze stali nierdzewnej, to o ile nie są dość nowe w których producenci montują płytę z zwykłej blachy pod dnem to cóż. Są bezużyteczne. Druga sprawa, raczej awaryjna ale jak się wydarzy potrafi być irytująca. W zeszłym roku burza przerwała przewody elektryczne i cóż. Ja mam gaz zarówno do ogrzewania jak i gotowanie. Prądu nie było 3 dni. Efekt? Cóż nie wiem dla kogo bardziej irytujący. Dla sąsiadów bez opcji gotowania i ciepłej wody, czy dla mnie bo złazili się by z tego skorzystać. No i dla palaczy jeszcze minusem indukcji może być to, że nie da się od niej odpalić papierosa gdy np. padnie ostatnia zapalniczka :).

  56. Jan Wiosna

    Witam.Można zużycie gazu ograniczyć i to znacząco,mocno,nie będzie tyle spalin,mniej zapłacimy,będzie większa powierzchnia styku płomienia z garnkiem,płomień ma się rozkładać.Można to zrobić——obniżyć ruszta ,przerobić na których stawiamy garnek,patelnie itp.to znaczy zmniejszyć, przybliżyć do płytki palnika—-do 2–6 mm. MOŻNA TO SAMEMU SIĘ PRZEKONAĆ——postawić czajnik z wodą na płytce palnika i zapalić gaz,no i porównać.Widać to gołym okiem—no i OSZCZĘDZAMY,TROCHĘ TRZEBA RUSZYĆ GŁÓWKĄ.

  57. GaPa

    Pisanie o butlach mających statystycznie połowę zaworów nieszczelnych to chyba jest ciężka praca sprzedawców indukcji…
    Oczywiście słyszymy czasem o wybuchach gazu, pewnie nagłaśniane są 2 lub 3 w roku.
    A ile osób ginie w wypadkach samochodowych? Benzyna, ropa i gaz to typowe paliwa – pewnie prąd jest bezpieczniejszy, bo pod samochodami elektrycznymi ginie dużo mniej osób… ;) oczywista bzdura z powodu ilości wozów elektrycznych!
    Jak lejemy paliwo do samochodu to nie palimy fajek,
    jak używamy gazu to przy wymianie butli sprawdzamy szczelność,
    jak przechodzimy przez jezdnię patrzymy czy coś jedzie i pilnujemy sygnalizacji…
    Gaz jak się ulatnia to śmierdzi a prąd podłączony do klamki niestety nie. :)
    GaPa

  58. marcin

    Wcześniej używałem gaz z butli i starczala na około 2nd (60zl) pech ze prawie zawsze gaz się kończył w połowie obiadu. Przy okazji remontu kuchni kupiłem indukcje i widzę same plusy. Rachunek za prąd mi się nie zwiększył ponieważ wymieniłem w kuchni i korytazach światła na LED i to co zaoszczędzone na świetle straciłem na indukcje czyli orientacjnie koszt podobny do gazu 30zl/mc .Jeżeli chodzi o gotowanie ziemniaków czy makaronu to wodę do wrzenia doprowadzam w mgnieniu oka znacznie szybciej niż na gazie i potem zmniejszam moc (czyli nie ciagne już 3.5kw tylko znacznie mniej) dlatego też nie można do końca patrzeć że indukcje jest droższa w użytkowaniu bo dalej tak samo długo gotuję bo później nie chodzi na pełnej mocy. Ustawienie czasu wyłączenia do każdego pola to już rewelacja. Funcja podtrzymania temperatury ok 40st rewelacja. Żona zostawia mi obiad na podtrzymaniu jak mam zjeść to np za pół godz. Czyszczenie szkła też rewelacja w porównaniu do tych zakamarków w gazowce .jezeli cos wykipi to sie odrazu wylacza a nie jak na gazie dopiero jak ogien zgasi i jux po podłodze leci i się nic nie przypala po bokach i spodach garkow. Nigdy bym juz nie wrócił do gazu.

  59. Janusz

    Kolego Marcin…
    Kupiłeś żarówki Ledowe – dolicz ich (wcale niemały) koszt, one też „wieczne” nie są. Jeśli porównujemy płytę indukcyjna to porownajmy ją do PŁYTY gazowej a nie do zwykłego gazowego śmierdziela. A w tym porównaniu ekonomia płyty gazowej bije niestety indukcyjną.
    Timer powiadasz – „cud mniód malyna”? Hehhh…wyobraź sobie, że w płytach gazowych to już standard.
    Podgrzewanie? Hmmmm… to poczytaj o regulacji mocy grzania w płytach gazowych, o „darmowym polu” grzewczym…

    P.S.
    Przepraszam Joasię za niezamierzone przechrzczenie ;-)

  60. skaldy

    Widzę, że przy przygotowaniach do napisania artykułu zabrakło konsultacji z elektrykiem. Ja takie przeprowadziłem prze remontem i wcale nie jest tak, że indukcje sobie kupujemy i to wszystko. Do indukcji są potrzebne odpowiednie kable w ścinach. Dodatkowo trzeba sprawdzić jak to jest z naszą taryfą i poborem mocy. Najprawdopodobniej będzie trzeba wymieniać lub doprowadzić nową instalacje i to nie tylko od bezpieczników w mieszkaniu ale też przed mieszkaniem aż do licznika. Jeżeli tak to potrzebny będzie projekt. A jeżeli chcemy trzy fazową jak sugeruje autor to mogę się założyć, że mało kto takową ma w budynku.
    A co do czystości i utrzymania porządku są jeszcze płyty solgaz które wyglądają jak indukcje … myślałem, że znajdę tu odpowiedź ale za dużo jest nie domówień w tym artykule :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *