by stevepb / Pixabay
Fot. by stevepb / Pixabay

Chronią i budzą kontrowersje – a ile kosztują? O szczepieniach z ekonomicznego punktu widzenia

Na początek kilka słów wyjaśnień dla Czytelników. Długo zastanawiałem się, czy w ogóle poruszyć ten temat na blogu, ponieważ w ostatnich tygodniach w mediach panuje prawdziwa burza wokół szczepień. Nie mam zatem zamiaru stawać po którejkolwiek ze stron i przekonywać Was, że szczepienia są dobre lub złe. To blog finansowy, będzie więc o finansowej stronie szczepień. Ile to tak naprawdę kosztuje w kilku wybranych przeze mnie wariantach. Zapraszam do mojej analizy.

Szczepienia dla najmłodszych

Podstawowe szczepienia dla dzieci są w Polsce obowiązkowe i bezpłatne. W ciągu pierwszych dwóch lat życia maluch przyjmuje w sumie 14 wkłuć, za które płaci państwo. Dziecko szczepione jest przeciwko gruźlicy, krztuścowi, WZW typu B, błonicy, tężcowi, haemaophilus infuenzae typu B, polio, odrze, śwince i różyczce.

Rodzice mogą też wykupić szczepionki skojarzone tzw. 5w1 i 6w1, które chronią przed tymi samymi chorobami, ale liczba wkłuć spada tu do 5-7. Za zaoszczędzenie dziecku strachu i łez musimy jednak słono zapłacić. Całkowity koszt to około 1000 zł (w zależności od regionu kraju i rodzaju stosowanych szczepionek), za wszystkie dawki podawane w kilkutygodniowych odstępach.

Malucha można też zaszczepić przeciwko rota wirusom, które wywołują ostrą biegunkę i wymioty, mogące doprowadzić do odwodnienia organizmu. Szczepienie można przeprowadzić już w 2. miesiącu życia. Doustna szczepionka podawana jest w dwóch lub trzech dawkach, w odstępach czterotygodniowych. Jedna dawka kosztuje około 350 zł.

W dalszych miesiącach życia możemy zdecydować się na szczepienie przeciwko pneumokokom. Bakterie te wywołują zakażenia górnych dróg oddechowych (m. in. ostre zapalenie ucha środkowego czy zatok przynosowych). U niektórych dzieci mogą powodować powikłania w postaci sepsy, zapalenia opon mózgowo- rdzeniowych czy zapalenia stawów. W Polsce dostępne są dwa rodzaje szczepionek pneumokokowych:

  • skoniugowane (Prevenar 13, Synflorix) – można je podawać dzieciom do ukończenia 2 roku życia. Chronią przed zakażeniem najważniejszymi typami pneumokoków (13 lub 10). Prevenar 13 kosztuje około 340 zł a Synflorix około 250 zł za jedną dawkę. W zależności od wieku dziecka, trzeba podać od 2 do 4 dawek, w kilkutygodniowych odstępach.
  • polisacharydowe (Pneumo 23 i Pneumovax 23) – można je stosować dopiero u dzieci powyżej 2 roku życia. Chronią przed zakażeniem 23 najczęstszymi typami pneumokoków. Pneumo 23 kosztuje około 80-90 zł i podaje się jedną dawkę

Kolejna dodatkowa szczepionka jest przeciwko meningokokom, które mogą powodować m. in. zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych i sepsę. W Polsce dostępne są 3 rodzaje szczepionek przeciwko meningokokom:

  • skoniugowane przeciwko meningokokom z grupy C (Meningitec, NeisVac-C) – można je podawać dzieciom poniżej 2 roku życia. Pierwsza kosztuje około 150 złotych, druga około 130 zł. W przypadku dzieci do 1 roku życia podajemy dwie dawki, starszym wystarczy już jedna dawka.
  • skoniugowane przeciwko meningokokom grupy A, C, W, Y (Nimenrix) – tu także można szczepić dzieci poniżej 2 roku życia. Jedna dawka kosztuje około 200 zł.
  • polisacharydowe przeciwko meningokokom gupy A i C – skuteczna u starszych dzieci, ale mająca słabsze działanie niż szczepionki skoniugowane.

Chorobą, którą przechodzimy najczęściej w wieku dziecięcym jest ospa. Dziś dostępna jest na nią szczepionka, która może uchronić malucha przed zachorowaniem albo sprawić, że chorobę przejdzie łagodniej i bez powikłań. W polskich aptekach dostępna jest tylko jedna szczepionka przeciwko ospie – Varilix, która kosztuje około 250 zł. Jest nieodpłatna dla dzieci uczęszczających do żłobka.

Do coraz dłuższego zestawu szczepień można jeszcze dołożyć szczepienie przeciwko grypie, choć zalecane jest ono głównie dzieciom powyżej 6 roku życia. Ze wszystkich dotychczasowych jest ono najtańsze, bo za jedną dawkę zapłacimy około 30-40 zł. U dzieci do 8 roku życia, które szczepione są po raz pierwszy, trzeba podać drugą dawkę uzupełniającą.

Czas na podsumowanie. Gdybyśmy chcieli podać dziecku wszystkie powyższe szczepionki, to w zależności od wieku i liczby dawek, wydamy od 2200 do nawet 4000 zł, przy czym najdroższa opcja dotyczy raczej najmłodszych dzieci, którym trzeba podawać więcej dawek. Kwota może przyprawić o zawrót głowy, prawda?

Szczepienia dla dorosłych

Dorosłym lekarze polecają szczepionki przeciwko grypie. Co prawda nie uchronią przed chorobą, ale podobno sprawią, że przejdziemy ją łagodniej i bez groźnych powikłań. Przyjmujemy jedną dawkę, najlepiej we wrześniu, czyli przed rozpoczęciem sezonu na grypę. Szczepionka zaczyna chronić nas już po 7 dniach, jednak co roku trzeba ją odnawiać. Jedna dawka Vaxigrip czy Influvac kosztuje około 30-50 zł.

Jeśli lubicie spędzać czas na łonie natury, często spacerujecie po lesie, parkach czy łąkach i do tego mieszkacie w najbardziej „zakleszczonych” rejonach Polski (Warmia, Mazury i Podlasie), możecie zaszczepić się przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu. Chorobę wywołuje wirus znajdujący się w ślinie zakażonego kleszcza. Objawy przypominają grypę, a z wiekiem rośnie ryzyko rozmaitych powikłań. Musimy przyjąć 3 dawki. Jedna kosztuje około 100 zł.

Jeżeli w dzieciństwie nie byliście szczepieni przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, to możecie to zrobić jako dorośli. WZW B powoduje niewydolność wątroby a także nowotwór tego narządu.  Do zakażenia najczęściej dochodzi podczas zabiegów medycznych i kosmetycznych, dlatego lekarze rekomendują szczepienie np. przed planowaną operacją. Żeby uzyskać pełną ochronę, musimy przyjąć 3 dawki, jedna kosztuje około 60-70 zł. Można też przyjąć szczepionkę skojarzoną na WZW A i B – tu jednak koszty za jedną dawkę rosną trzykrotnie.

Oczywiście trzeba dodać, że istnieją też tzw. szczepienia turystyczne, które zalecane są osobom wyjeżdżającym w egzotyczne miejsca. Przed podróżą warto dowiedzieć się, na co i z jakim wyprzedzeniem powinniśmy się zaszczepić. Informacji udzielają specjalne poradnie medycyny podróży znajdujące się m. in. przy Wojewódzkich Stacjach Sanitarno – Epidemiologicznych.

Koszty choroby niepoliczalne, ale…

Moim zdaniem szczepionki dodatkowe są w Polsce drogie (w stosunku do poziomu naszych zarobków). Jak już pisałem wcześniej, koszty – w przypadku małych dzieci – mogą sięgać nawet kilku tysięcy złotych. Trudno jednak ocenić, ile i czy w ogóle oszczędzamy szczepiąc się, bo niestety nie jestem w stanie dokładnie wyliczyć kosztów leczenia np. zakażenia rota wirusami czy zapalenia opon mózgowo- rdzeniowych wywołanego pneumokokami.

O takie wstępne wyliczenie mogę się pokusić tylko w przypadku grypy.

Tu szczepionka kosztuje około 50 zł, a leczenie oczywiście zdecydowanie więcej. Musimy kupić w aptece leki na katar, kaszel, gorączkę czy modne ostatnio preparaty przeciwwirusowe. Dodatkowo od pensji musicie odjąć mniejsze wynagrodzenie za czas przebywania na zwolnieniu lekarskim (80% miesięcznego wynagrodzenia).

A Wy szczepicie się, czy nie? Uważacie, że to się opłaca? Może w ogóle nie bierzecie pod uwagę aspektu finansowego? Czekam na Wasze opinie.

9 komentarzy

  1. Ten temat jest mi niezmiernie bliski i poruszałem go także na swoim blogu 3 miesiące temu. Szczepienia są przez nas traktowane jako inwestycja długoterminowa. Jest to spowodowane tym, że nasz starszy syn chodzi do przedszkola i często przynosi zarazki do domu, które w łatwy sposób przenoszą się na młodszego syna. W przedszkolu panowała już ospa, szkarlatyna, choroba bostońska nie wspominają rotawirusów.

    Dlatego listę obowiązkowych szczepień rozszerzyliśmy o szczepienia zalecane jednocześnie redukując liczbę wkłuć. Taki zabieg kosztował nas dodatkowo 842 zł, ale dzięki temu nasz syn ominął 6 spotkań z igłą :-)

    Łączny koszt szczepień naszego 11 miesięcznego syna wiązał się z wydatkiem prawie 2.600 zł i na tym niestety nie koniec :-(

  2. Bardzo ciekawy temat :)
    Ja jestem zdania, że w kwestiach profilaktyki zdrowotnej nie można oszczędzać, bo trudno jest oszacować przyszłe koszty w razie zachorowania.

  3. Dla moich obydwu dzieci wykupywaliśmy komplet szczepień za grube tysiące złotych… Ale przynajmniej śpimy w miarę spokojnie, że jakieś meningokoki nie zaatakują…

  4. Ewa

    Ostatnio temat ten budzi wiele kontrowersji, zwłaszcza w świetle zapisów dot. nieprzyjmowania nieszczepionych dzieci do żłobka. Ja uważam, że dzieci powinniśmy szczepić, nawet jeśli drogo to kosztuje. Zdrowie dziecka jest najważniejsze, a ile się słyszy historii o tym, że maluchy mają trwałe wady po zapaleniu opon mózgowych. Na stronie http://www.szczepimy.com.pl jest wiele informacji, które powinien przeczytać każdy niezdecydowany rodzic.

  5. stopnop

    Niestety pominięto zupełnie koszty realnych niepożądanych odczynów i powikłań poszczepiennych. Warto zapytać rodziców dzieci, które utraciły zdrowie przez szczepionki, jakie koszty ponieśli i ponoszą każdego dnia.

  6. Osobiście uważam, że obowiązkowe szczepienia rodzice powinni dziecku jak najbardziej zrobić, natomiast wszystkie pozostałe, dodatkowe nieobowiązkowe, wg. uznania rodziców, bo prawdą jest, że im więcej tych szczepień tym organizm przez pewien moment, może być bardziej podatnym na choroby lub powikłania.

  7. Jeżeli chodzi o dzieci to jak najbardziej trzeba o nie dbać i starać się nie myśleć o tych kwotach. Ale nie mam dzieci, więc ciężko mi powoedzieć jak to jest w praktyce. Sam natomiast zastanawiam się nad szczepieniem we wrześniu, jeszcze muszę to przemyśleć. Ale koszty nie są duże, coraz więce znajomych się szczepi i sobie chwalą. Co roku należy ją odnawiać, a jak tego nie zrobimy ?? Nie ma jakiś nieporządanych efektów?

  8. Sylwia

    Witajcie, mieszkam za granica (Hiszpania) ale w przyszlym roku juz bedziemy w polsce, moja najmlodsza coreczka dopiero sie urodzi, tak ze juz mam dylemat. Przy pierwszym dziecku szczepilismy wszystkie obowiazkowe oraz neumokoki, po przejsciu przez najstarsza tzw”Wirusa grypy zoladkowej”, mlodsza juz szczepilismy przeciwka rotawirusom (oraz neumococom Prevenar13 i meningococom Bexero- kuzynka mojego meza zmarla jako 2latka przez meningocoki, wiec lek w rodzinie pozostal) -lacznie za szczepionki dla mlodszej zaplacilismy ponad 1000 e. Zdecydowanie za duzo, ale nasza pediatra nas zachecala, wiec sluchalismy. Teraz przyznam sie, ze szkoda mi wydac tyle, ale lek jest, chyba znowu zaszczepimy od a-z…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *