CC by Intel Free Press / Flickr.com
Fot. CC by Intel Free Press / Flickr.com

Niania czy żłobek – co się bardziej opłaca?

Pora na kolejny temat „dziecięcy”. Wiem, jestem trochę interesowny, ale zauważyłem, że takie artykuły cieszą wśród Was dużą popularnością. Szczególnie mój cykl wyliczania kosztów wychowania dziecka. Tym razem temat, który bardzo interesuje młodych rodziców. Kiedy urlop macierzyński nieuchronnie dobiega końca, trzeba podjąć decyzję, komu powierzyć opiekę nad dzieckiem. Nie wszyscy mają tak dobrze, że mogą malucha zostawić z kochającymi go dziadkami, zatem często trzeba wybrać – niania czy żłobek? Kto lepiej zaopiekuje się dzieckiem pod naszą nieobecność? Co będzie dla niego lepsze? No i co się nam bardziej opłaci? Zapraszam do lektury.

Pieniądze

Zacznijmy od sprawdzenia kosztów. Żłobek państwowy na pewno jest tańszą opcją, niż zatrudnienie opiekunki. Publiczne placówki kosztują – w zależności od regionu kraju – od 300 do 500 złotych miesięcznie, za 8 godzin pobytu dziecka. Wliczone jest tutaj czesne i wyżywienie. Najdrożej jest oczywiście w Warszawie, ale w innych dużych miastach opłaty wcale nie są dużo niższe. Problemem jest jednak ograniczona liczba miejsc. Publicznych żłobków ciągle jest za mało i niestety wiele, czy wręcz większość osób, zostanie odprawionych z kwitkiem.

Można próbować zapisać pociechę do żłobka prywatnego czy Klubu Malucha. Tu jednak znacznie rosną koszty i np. we wspomnianej Warszawie mogą sięgać nawet 1000 złotych na miesiąc.

Jeśli zdecydujecie się wynająć opiekunkę, to jest to zdecydowanie najdroższa opcja. Dziś już niewiele osób chce pilnować dziecka za mniej niż 800-1000 złotych miesięcznie. Z reguły trzeba zapłacić więcej. I mówimy tu oczywiście o pieniądzach „do ręki”, bo naprawdę rzadko kogo stać, by opłacać niani jeszcze składki zdrowotne czy emerytalne. Nazwijmy rzecz po imieniu – polskie opiekunki w zdecydowanej większości pracują na czarno.

Niania czy żłobek – co lepsze dla malucha?

Zostawienie małego dziecka w żłobku, pod opieką obcych osób, to dla rodziców bardzo trudne doświadczenie. Mamy boją się, że maluch będzie niedopilnowany, głodny i że na pewno będzie płakał. Jednak wcale nie musi być tak źle! Dzieci szybko przyzwyczajają się do nowych sytuacji. Podobnie jest z opiekunką. Jeśli wybierzemy odpowiednią osobę, maluch na pewno ją pokocha.

Jeden opiekun, wiele dzieci

„Żłobkowe dzieci” niestety nie mają swojej Pani na wyłączność i to na pewno jest minus. Zgodnie z prawem na jednego opiekuna nie może przypadać więcej niż 8 dzieci, a gdy w grupie są dzieci niepełnosprawne lub takie, które nie ukończyły pierwszego roku życia, maksimum 5 dzieci. Jeśli zatrudniamy nianię, maluch ma ją tylko dla siebie i może ona poświęcić mu 100 procent swojej uwagi.

Socjalizacja

Dziecko zostawione opiekunce, najczęściej przebywa tylko z nią i bywa, że ma ograniczony kontakt z rówieśnikami. I tu niewątpliwą przewagę ma żłobek. Maluchy bardzo szybko przechodzą w nim przyspieszony kurs socjalizacji. Przebywanie z innymi dziećmi uczy większej otwartości, dzielenia się zabawkami, wzbogaca słownictwo i rozbudza ciekawość.

Czy z nianią maluch jest bezpieczny?

Minusem zatrudniania opiekunki może też być częsta rotacja. Niestety nie wszystkim udaje się znaleźć panią na stałe, a to może mieć bardzo zły wpływ na dziecko. Maluch przeżywa rozstania i ciężko mu przyzwyczajać się do kolejnych, nowych osób. Wielu rodziców ma też wątpliwości, czym niania zajmuje się pod ich nieobecność. Kupują kamery i umieszczają je w niewidocznych miejscach, żeby śledzić, czy dziecku przypadkiem nie dzieje się krzywda. A to kolejne koszty.

Choroby

Niestety przebywanie w żłobku wiąże się z częstymi chorobami. Dzieci zarażają się od siebie i w efekcie sporo czasu muszą spędzać w domu. A my razem z nimi. Znam przypadki, kiedy maluch tydzień chodzi do żłobka, dwa tygodnie choruje. I tak w kółko. A to odbija się nie tylko na jego zdrowiu, ale także na portfelach rodziców. Po pierwsze, trzeba kupować niezbędne leki i po drugie, zorganizować opiekę. Jeśli sami weźmiecie w pracy tzw. „opiekę na dziecko” pamiętajcie, że otrzymacie nie 100, a 80 procent pensji. Jeśli maluch często choruje, to wpływy do domowego budżetu będą sporo niższe. Z drugiej jednak strony opłata w żłobku zostanie pomniejszona o dni, kiedy dziecka nie było. Jeśli zatrudniacie nianie, to prawdopodobnie dziecko będzie chorowało mniej. Choć oczywiście gwarancji nikt nie daje.

Podsumowując – żłobek jest tańszy, ale wiąże się z większym stresem i ryzykiem częstych chorób dziecka. Opiekunka jest opcją dla ludzi bogatszych. Trzecim wyborem może być urlop wychowawczy dla jednego z rodziców, ale trzeba pamiętać, że jest on niestety bezpłatny. Przy niskiej pensji jest to jednak opcja godna rozważenia.

Jak widzicie każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. To rodzice muszą wyważyć, czym się kierować w podejmowaniu tej trudnej decyzji. A jak było u Was? Na co się zdecydowaliście? Niania czy żłobek? Jesteście zadowoleni ze swojej decyzji? Zapraszam do komentowania!

3 komentarzy

  1. Obecnie mnie szokuje jak bardzo dba się o to by dzieci nie miały kontaktu z zarazkami. Wiem, że nie ma sensu narażać się na zarazki gdy można ich uniknąć, jednak znam przypadki gdzie dzieci są wychowywane w takich warunkach, że gdy wejdą w kałużę, trochę się przemoczą to już chorują. Mnie to trochę dziwi, bo ja jako dziecko w zimę potrafiłem wrócić cały mokry i co najwyżej mnie gardło bolało.
    Polecam trochę żartobliwy filmik o zarazkach (tylko uwaga, bo są przekleństwa) ;)
    https://www.youtube.com/watch?v=BzJewa1bDig

  2. Kornela

    Nie wiem czy zdecydowałabym się na to aby pozostać na bezpłatnym urlopie. Mimo wszystko nie chciałabym tracić kontaktu z pracą i ludźmi. Opiekunka jest oczywiście kosztowna ale nie zawsze potrzebujemy jej na 8h. Można ustalić inaczej grafik lub zaangażować kogoś z rodziny. Żłobek – z jednej strony teoretycznie sporo zagrożeń chorób itp ale dziecko od najmłodszych lat ma kontakt z innymi.
    To bardzo indywidualna decyzja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *