C by loteriaparagonowa.gov.pl
Fot. C by loteriaparagonowa.gov.pl

Narodowa Loteria Paragonowa – akcja, która może nas wiele nauczyć + atrakcyjne nagrody

Świstek papieru, nikomu niepotrzebny. Tak zwykle podchodzimy do paragonu. Niechętnie zabieramy go ze sklepu, a już wyjątkową rzadkością jest sytuacja, w której się o niego wręcz dopominamy. To akurat nie jest dobra postawa. Niezwracanie uwagi na to, czy sprzedawca wydaje paragony, wspiera szarą strefę. Dodatkowo utrudniamy sobie ewentualne dochodzenie swoich praw konsumenckich. O tym wszystkim od kilku lat intensywnie przypomina nam Ministerstwo Finansów, które organizuje akcję „Weź paragon”. Tym razem urzędnicy przygotowali coś jeszcze ciekawszego – to Narodowa Loteria Paragonowa. Jest okazja, aby zwiększyć swoją świadomość, a przy okazji zgarnąć bardzo atrakcyjne nagrody.

Dlaczego ta akcja jest pożyteczna?

Wiecie, ile wynosi polski PKB? Jakieś 530 miliardów dolarów. Kupa kasy, prawda? To teraz wyobraźcie sobie sytuację, w której ten wskaźnik zmniejsza się o około 20% tej sumy, czyli ponad 100 miliardów dolarów. Nasza gospodarka cofnęłaby się o 8-9 lat. Tak ogromna jest w Polsce skala tzw. szarej strefy, czyli świadczenia usług i sprzedawania towarów poza oficjalnym systemem podatkowym.

Korzyści czerpią z tego tylko nieuczciwi „biznesmeni”, bo już nie ich klienci – te pieniądze w formie podatków mogłyby przecież zostać przeznaczone na nowe drogi, spłatę naszych długów czy wsparcie dla rodzin. Nie chcę tu przesadnie moralizować, ale powinniśmy sobie zdawać sprawę z REALNEGO wpływu istnienia szarej strefy na nasze życie.

Proceder unikania płacenia podatków jest zatem w Polsce powszechny, podobnie zresztą jak w wielu innych krajach, także Unii Europejskiej. Niestety, walka z szarą strefą jest bardzo trudna, ponieważ nie ma (wbrew pozorom) armii urzędników mogących kontrolować wszystkie transakcje, do których dochodzi w firmach. Jeszcze gorzej jest pod tym względem z osobami, które oficjalnie nie prowadzą działalności gospodarczej i sprzedażą czy świadczeniem usług trudnią się bez żadnej rejestracji.

Budżet kraju na tym traci, a więc tracimy my wszyscy. Chwilowa korzyść w postaci tańszego zakupu (bo bez podatku) jest złudna – ekonomia to naczynia połączone i prędzej czy później ktoś te braki musi uzupełnić. Kto? Cytując klasyka: pan płaci, pani płaci. Właśnie dlatego akcja „Weź paragon” i obecna Narodowa Loteria Paragonowa mi się podobają i postanowiłem znaleźć dla nich trochę miejsca na moim blogu. Powodów jest jeszcze kilka, ale o tym za chwilę.

Na czym polega Narodowa Loteria Paragonowa?

Zasady są bardzo proste. Przede wszystkim musimy:

  • dokonać jakiegoś zakupu – produktu lub usługi – za kwotę minimum 10 złotych;
  • zarejestrować swój paragon na stronie akcji;
  • zachować paragon, bo trzeba będzie go pokazać w razie wygrania jednej z nagród. Zalecam więc skserowanie paragonu, aby się na niem zgubił czy nie zniszczył.

To w zasadzie wszystko. Pozostaje liczyć na szczęście lub spróbować mu pomóc rejestrując jak najwięcej paragonów – pamiętajcie tylko, że paragon musi zostać zgłoszony do loterii w miesiącu dokonania danego zakupu. Nie ma znaczenia, w jaki sposób zapłaciliśmy za transakcję: kartą, gotówką, przelewem czy telefonem. Ważne jest to, że w loterii może wziąć udział wyłącznie osoba pełnoletnia.

Zwróćcie uwagę, że z udziału w loterii wyłączone są faktury VAT, rachunki paragony niefiskalne.

Po wejściu na stronę akcji otworzy się formularz zgłoszeniowy – tam podajecie numer kasy fiskalnej, NIP podatnika, datę sprzedaży, numer wydruku, kwotę płatności, branżę, nasz adres mailowy i numer telefonu. Można także założyć sobie konto, do którego hasłem będzie pierwszy numer zgłoszeniowy otrzymany po zarejestrowaniu pierwszego paragonu.

Co można wygrać?

Aby loteria miała sens, muszą jej towarzyszyć atrakcyjne nagrody. Ministerstwo Finansów się postarało, wydało ponad 7 milionów złotych (sic!) i kusi uczciwych obywateli:

  • 4 Oplami Insignia
  • 12 Oplami Astra
  • 72 notebookami Lenovo ThinkPad
  • 84 tabletami iPad Air 2

Co ważne, każda z tych nagród jest zwolniona z podatku.

Losowanie nagród będzie się odbywać co miesiąc przez kolejny rok – dotyczy to Opli Astra, notebooków i tabletów. Z kolei Opla Insignia będziemy mogli wygrać raz na kwartał. W przypadku tej nagrody obowiązuje jednak jeszcze jeden warunek.

Aby wziąć udział w losowaniu najcenniejszej nagrody, musimy zarejestrować paragon pochodzący z zakupu dokonanego w tzw. branży premiowanej. W każdym kwartale ministerstwo wskazuje inną branżę. I tak:

  • Od 1 października do 31 grudnia jest to fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne;
  • Od 1 stycznia do 31 marca 2016 jest to prywatna praktyka lekarska i dentystyczna;
  • Od 1 kwietnia do 30 czerwca 2016 jest to konserwacja i naprawa samochodów osobowych oraz sprzedaż detaliczna części i akcesoriów do pojazdów samochodowych;
  • Od 1 lipca do 30 września 2016 są to restauracje i inne placówki gastronomiczne oraz przygotowanie i podawanie napojów.

Warto – nie tylko dla nagród

Narodowa Loteria Paragonowa poza tym, że być może zachęci nas do uczciwego nabywania towarów i usług, co ograniczy szarą strefę, ma jeszcze jeden spory plus. Przy okazji możemy się nauczyć systematyczności i bardziej świadomego podchodzenia do zakupów. Jak?

Zwykle po otrzymaniu paragonu od razu go wyrzucamy lub w ogóle nie odbieramy. W efekcie szybko zapominamy, ile tak naprawdę kosztowały nas zakupy. Dowiadujemy się o tym dopiero wtedy, gdy przychodzi rozliczenie karty kredytowej lub podczas przeglądania historii rachunku bankowego. Tracimy więc podstawowe i bardzo skuteczne narzędzie do kontrolowania swoich wydatków.

Zbierając paragony lub przynajmniej zabierając je do domu po zakupach mamy możliwość systematycznego spisywania swoich wydatków, co będzie podstawą do znalezienia obszarów, gdzie warto wprowadzić oszczędności. Jeśli np. wydajemy co tydzień 100 złotych na słodycze i zauważyliśmy, że waga podskoczyła, znajdziemy idealną motywację do ograniczenia tego wydatku. Pisałem o tym wielokrotnie na blogu, m.in. w artykule o prowadzeniu budżetu domowego, który może będziecie chcieli sobie przypomnieć.

Ja w akcji na pewno wezmę udział i Was również do tego zachęcam. Bez względu na ostateczną motywację.

Co sądzicie o pomyśle Ministerstwa Finansów i o samej akcji? Zabieracie ze sklepów paragony? Zdarzyło się Wam, że sprzedawca nie chciał tego dokumentu wydać? Komentujcie!

3 komentarzy

  1. ManU

    Moim zdaniem do rozwoju szarej strefy przyczynia się w dużej mierze zbyt skomplikowany system podatkowy, jak i wysokie stawki. Zresztą uważam, że w budżecie powinno być jak najmniej pieniędzy, gdyż z ograniczonymi wpływami rząd musi rozważnie kontrolować i kalkulować wydatki, skupiając się na tych najważniejszych sprawach np. budowa dróg. W chwili obecnej na każdą złotówkę wpłacaną do budżetu aż 40 groszy jest pokrywane na opłacenie aparatu urzędniczego, a zatem marnuje się nasze ciężko zarobione pieniądze. Oprócz tego uważam, że podatek od umowy kupna-sprzedaży powinien zostać zlikwidowany, gdyż nie można karać ludzi za handel (podatek jako forma kary, gdyż mamy przymus go zapłacić). Państwo i urzędnicy powinni wyjść z relacji handlowych między ludźmi. Jednakże jest to tylko moje skromne zdanie, pozdrawiam.

  2. Pomysł loterii bardzo dobry, państwo może pośrednio uzyskać w przyszłości większe wpływy z podatków. Należałoby tylko uprościć sposób wprowadzania danych o paragonie – wtedy na pewno większa ich liczba byłaby rejestrowana w systemie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *