by Przemo_W / pixabay
Fot. by Przemo_W / pixabay

Myjnia automatyczna, ręczna, bezdotykowa, a może własny podjazd? Która opcja najbardziej się opłaca?

Posiadanie samochodu na ogół jest przyjemne i wygodne, ale wiąże się także z wieloma wydatkami. Jednym z nich, choć często pomijanym w ogólnym bilansie, jest koszt mycia auta. Nawet najwięksi niechluje co jakiś czas po prostu muszą swój samochód umyć, choćby z tego powodu, że jazdy nadmiernie zabrudzonym autem zabraniają przepisy (chodzi przede wszystkim o tablice rejestracyjne i szyby). Do wyboru mamy kilka, podanych w tytule tego wpisu, opcji. Która z nich będzie najtańsza, najwygodniejsza, a która najszybsza i najmniej kłopotliwa? Postanowiłem to sprawdzić. Zapraszam.

Mycie auta na własnym podwórku – uwaga na lokalne przepisy!

Być może pamiętacie jeszcze czasy, gdy normą był widok nielicznych sąsiadów posiadających samochód (najczęściej Syrenę, dużego Fiata, ewentualnie Wartburga), którzy w każdą sobotę pieczołowicie pucowali swoje cztery kółka na osiedlowym parkingu. Wiaderko, szmatka, trochę płynu do naczyń i myjnia, jak się patrzy. Ten zwyczaj przetrwał do dziś, ale w nieco bardziej cywilizowanej formie.

Zapędy do samodzielnego mycia auta mają przede wszystkim osoby mieszkające na wsiach lub posiadające dom w mieście. Własny podjazd, wolne popołudnie, ogromny wybór środków pielęgnacyjnych – fajny pomysł na spędzenie czasu. Problem w tym, że coraz więcej miast i gmin wprowadza lokalne przepisy, które zabraniają samodzielnego mycia auta na podwórku. Powód? Ochrona środowiska. Jak wiadomo w powstających w ten sposób ściekach aż roi się od chemikaliów, które powinny zostać odprowadzone do kanalizacji. Wsiąkając w glebę mogą nawet zanieczyścić wody gruntowe. Za złamanie zakazu grozi mandat w wysokości najczęściej 500 złotych. To może być więc najdroższe mycie w naszym życiu.

Zakaz mycia samochodów bywa okresowo wprowadzany także w czasie długotrwałej suszy – wówczas chodzi o ograniczenie poboru wody.

Myjnia ręczna, automatyczna czy bezdotykowa – która najlepsza…

Aby mieć – nomen omen – czyste sumienie, najlepiej więc polegać na usługach myjni samochodowych. Do wyboru mamy wspomniane trzy opcje (są też oczywiście inne, jak mycie parowe, ale to mało popularne rozwiązania). Która z nich jest najlepsza? Trudno wyrokować. Mogę jedynie podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami.

  • Myjnia ręczna – korzystałem wielokrotnie, rzadko byłem zadowolony z efektu. Płacąc za umycie średniej wielkości samochodu 39 złotych w pakiecie podstawowym (ceny szczecińskie) oczekiwałbym, że auto będzie faktycznie lśnić. Zwykle nie widziałem szczególnej różnicy w stosunku do np. myjni automatycznej – może inaczej byłoby przy skorzystaniu z wyższych pakietów. Na pewno na plus jest fakt, że lakier nie jest traktowany twardymi szczotkami, a myjnie są ubezpieczone na wypadek uszkodzenia jakiegokolwiek elementu auta.
  • Myjnia automatyczna – nie polecam, mam złe doświadczenia. Raz poniosłem nawet stratę, bo zapomniałem zdjąć antenę od radia i została złamana przez suszarkę. Generalnie efekt mycia auta na tego typu myjniach jest bardzo szybko widoczny w postaci brzydkich kolistych rys na lakierze. Opcja dla bardzo oszczędnych – w Szczecinie na stacjach paliw można umyć auto już za 9.90 zł.
  • Myjnia bezdotykowa – obecnie moja ulubiona, choć nie bez wad. Teoretycznie można umyć auto za kilka złotych, ale praktyka pokazuje, że wówczas nie możemy się spodziewać zbyt dobrych efektów. Lepiej jest wrzucić o 2 złote więcej i porządnie spłukać samochód – z doświadczenia wiem, że to kluczowy etap. Osobiście zwykle myję auto za około 10-12 złotych, mam taką myjnię blisko domu i często korzystam, bo jest szybko. Niestety, w przypadku bardzo brudnego auta skuteczność myjni jest dyskusyjna.

…a która najtańsza?

Bez wątpienia najtaniej będzie na myjni automatycznej, ale tylko pod warunkiem, że wybierzemy program podstawowy. Jeśli zależy nam na większej liczbie różnych „bajerów”, wówczas lepiej jest skorzystać z myjni bezdotykowej – mój rekordowy wydatek, z użyciem wody zdemineralizowanej i wosku, wyniósł 18 złotych. Nie jest więc źle. W przypadku myjni ręcznej musimy się liczyć z wydatkiem przynajmniej 25-30 złotych, ale to chyba tylko w jakichś małych, osiedlowych punktach. Jeśli chcielibyśmy dodatkowo zamówić woskowanie, odkurzanie wnętrza i mycie szyb, to cena wzrośnie nawet w okolice 70-80 zł.

W takiej sytuacji oczywiście najtańsze będzie mycie samodzielne, o ile tylko mamy taką możliwość. Butelkę szamponu kupimy za ok. 15 złotych i wystarczy nam ona na 20 myć. Woda, to kwestia kilkunastu groszy. Warunek jest jeden – mycia nie zabraniają nam lokalne przepisy i nie interesują nas kwestie związane z ochroną środowiska.

Jak sobie radzicie z myciem Waszych samochodów? Którą myjnię najczęściej wybieracie? Może podzielicie się cenami, jakie obowiązują w Waszych miastach? Zapraszam do komentowania.

5 komentarzy

  1. K.

    W Lublinie znam myjnię ręczną, w której najtańszy pakiet dla osobówki to 20zł (a nawet 18zł, bo co dziesiąte gratis). I ogólnie jestem zadowolona, bo auto jest czyste i nie boję się uszkodzeń. Choć od dłuższego czasu planuję spróbować myjni bezdotykowej, właśnie ze względu na cenę.

  2. BJK

    do mycia takiego ogólnego to korzystam z bezdotykowej. Około 10-15 zł (zależnie od zabrudzeń) i jest OK. Ostatnio podjechałem na ręczną, gdzie za pakiet mycia z zewnątrz, odkurzania i mycia szyb w środku (nienawidzę tego!) zapłaciłem 113zł… Ale fakt, jestem zadowolony z efektu.

  3. Ja najczęściej myje samochód ręcznie z uwagi na jakość tego mycia. Mając samemu wiem ze dobrze użyje auto gąbka później osusze i nawoskuje. Myjnie automatyczne omijam z uwagi na duże ryzyko uszkodzenia lakieru od szczotek.

  4. W Szczecinie polecam dwa miejsca gdzie można fajnie i tanio umyc auto. Niestety obydwa miejsca są na prawym brzegu.
    Pierwsza miejscówka to myjnia ręczna przy Selgrosie- za umycie swojego auta, które nie jest mała osobóweczka tylko dużym rodzinnym vanem, płaciłem 26 zł. dla porówna nia – dla osiągnięcia takiego samego efektu na myjni bezdotykowej muszę zostawić od 15 do 20 zł (trzeba dodać, że auto myje żadko, więc zawsze jest na nim dość duża warstwa zaschniętego brudu) zatem na myjni bezdotykowej muszę zostawić średnio 18 zł i jeszcze muszę sie nawyginać, a na Selgrosie zostawiam auto na godzinkę i odbieram lśniące.
    Drugim miejscem, którę moge polecić jest myjnia bezdotykowa za Kauflandem. Nie dawno odkryte przeze mnie miejsce.Jej dużym plusem jest posiadanie turbo szczotki myjącej. za pomocą tej szczotki można łatwo usunć zaschnięty brud, dzieki czemu opłaty na mycie znacznie się zmniejszają. Na innych myjniach płacę przeciętnie 18 zł. Tu osiągnięcie tego samego efektu kosztuje mnie 10-12 zł.
    Niestety obydwie myjnie są za daleko od mojego miejsca zamieszkania, dlatego nie mogę korzystać z nich za cżesto, a w mojej okolicy nie znam żadnej myjni posiadającej na wyposarzeniu szczotki myjącej. Jeśli więc tylko masz możliwość sprawdzenia tych miejscówek to zdecydowanie polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *