by Counseling / pixabay
Fot. by Counseling / pixabay

Lokata z funduszem – co to takiego? Czy opłaca się ją założyć?

Niskie stopy procentowe mocno uwierają oszczędzających, bo mają bezpośredni wpływ na naprawdę mizerne oprocentowanie produktów oszczędnościowych, na czele z lokatami. Obecnie nie ma praktycznie lokat długoterminowych choćby na 4%, dominują produkty na 2-3 miesiące o oprocentowaniu w okolicach 3%. Nic dziwnego, że wiele osób z góry odrzuca możliwość ulokowania tam swoich pieniędzy. Banki jednak nie mogą sobie pozwolić na odpływ kapitału. Co robią? Ostro promują bardziej ryzykowne formy oszczędzania, wśród których najpopularniejsza jest lokata z funduszem. Czym jest ten produkt? Czy warto taką lokatę założyć? Sprawdziłem.

Lokata z funduszem…

Lokata z funduszem to typowy produkt hybrydowy. Łączy w sobie zwykłą lokatę depozytową z planem inwestycyjnym. Zapaliła się Wam czerwona lampka? Słusznie, bo zdecydowanie nie jest to produkt w 100% bezpieczny.

Zakładając lokatę z funduszem podejmuje się świadomą (przynajmniej teoretycznie) decyzję, że część wpłaconego kapitału będzie sobie spokojnie pracować na rachunku oszczędnościowym, a część zostanie przez bank zainwestowana w fundusze. Bank oczywiście musi poinformować, w jakie fundusze inwestycyjne ma zamiar inwestować.

Bank kusi klienta wysokim oprocentowaniem, ale trzeba pamiętać, że nie jest ono gwarantowane, jak w przypadku zwykłej lokaty depozytowej. Zysk ma charakter potencjalny. Dlaczego?

…czyli z ryzykiem

Załóżmy, że wpłacasz na taką lokatę 10.000 złotych. Bank 5000 złotych wkłada na lokatę, której oprocentowanie jest zwykle wyższe niż średniorynkowe (aby skusić klienta). Druga połowa środków jest natomiast inwestowana w fundusze. Zysk z funduszy może, ale wcale nie musi być bardzo wysoki. Co więcej – prawdopodobna jest nawet strata. Banki oczywiście zawsze zapewniają, że inwestycja jest bezpieczna, przedstawiają historyczne wyniki funduszy i mamią klientów, że do zarobienia jest np. 20%. Warto brać na takie zapewnienia dużą poprawkę.

Ważne!
Chroniona przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest wyłącznie część kapitału wpłacona na standardową lokatę. Część inwestowana w fundusze nie podlega już żadnej ochronie – można ją w całości stracić!

Lokaty z funduszem z reguły są zakładane na krótki okres – dominują produkty 3- i 6-miesięczne.

Bank nie jest instytucją charytatywną

Ludzie podchodzący do finansów w sposób rozsądny z pewnością zdają sobie sprawę, że wysokie bazowe oprocentowanie lokaty z funduszem (nawet „bezpiecznej” części kapitału) musi mieć swoją cenę. Na czym w tym przypadku zarabia bank? Na dwóch rzeczach:

  • Prowizji od kapitału zainwestowanego w fundusze inwestycyjne – zwykle wynosi ona kilka %
  • Opłatach manipulacyjnych – są one uruchamiane w momencie, gdy klient zdecyduje się wycofać swoje środki z funduszy przed terminem

Ta druga sytuacja jest prawdopodobna, bo przecież każdy, kto zdecydował się na taki produkt, będzie śledzić wyniki „swoich” funduszy. Osoby z małym doświadczeniem inwestycyjnym mogą wpaść w popłoch jeśli zauważą, że w danym miesiącu fundusz przyniósł np. 20% stratę. Banki zabezpieczają się więc przed nerwowymi ruchami klientów stosując wysokie opłaty za wcześniejsze zerwanie umowy (+ oczywiście utratę wszystkich wypracowanych zysków i odsetek z lokaty bazowej).

Właśnie dlatego uważam (i nie tylko ja), że lokata z funduszem nie jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie rozumieją zasad panujących na rynkach finansowych i nie mają odpowiedniego doświadczenia w inwestowaniu. Jeśli masz 10.000 złotych i są to Twoje wszystkie oszczędności, nie przeznaczaj całej kwoty na lokatę z funduszem – to zbędne ryzyko.

Aktualne oferty lokat z funduszem + warunki

Lokatę z funduszem swoim klientom oferuje większość działających w Polsce banków. Zrobiłem dla Was krótkie zestawienie 5 najatrakcyjniejszych (w teorii) ofert:

BankOprocentowanieMinimalna wpłataJak dzielony jest kapitałIle funduszy do wyboru
Deutsche Bank6,00%20.000 zł50/50Ponad 50 ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych
BGŻ Optima5,00%3000 zł2000 zł na fundusze6 tzw. subfunduszy
Credit Agricole5,00%4000 zł50/505 tzw. subfunduszy
ING3,50%4000 zł50/503 tzw. subfundusze
Raiffeisen Polbank3,50%10.000 zł50/503 tzw. subfundusze

Jak widać w każdym banku warunkiem jest przeznaczenie przynajmniej połowy kapitału na inwestycję w fundusze. Oprocentowanie bazowej lokaty wygląda przyzwoicie, szczególnie w Deutsche Banku, ale prawda jest taka, że o zysku w tym przypadku decyduje wyłącznie sukces inwestycji. Jeśli go nie będzie, to lokata może przynieść straty.

Czy to się opłaca?

Posłużę się przykładem. Chcę założyć zwykłą lokatę na 3% lub lokatę z funduszem na 5%. Kwota wpłaty to 10.000 złotych, a czas inwestycji wynosi 3 miesiące.

W wariancie ze zwykłą lokatą zysk netto wyniesie nieco ponad 61 złotych.
W wariancie lokaty z funduszem połowa kapitału jest oprocentowana na 5%, a druga połowa inwestowana w fundusze. Odsetki z 5000 złotych po 3 miesiącach przyniosą zysk netto w kwocie nieco ponad 51 złotych. Zysk (lub strata) z funduszy jest niewiadomą.

Widać zatem, że atrakcyjne oprocentowanie dla połowy kapitału wpłaconego na lokatę z funduszem wcale nie przekłada się na większy zysk niż ma to miejsce w przypadku zwykłej, niżej oprocentowanej lokaty depozytowej. O zysku decyduje tylko sukces funduszy, a ten, jak wspomniałem, nie jest możliwy do przewidzenia.

Pewne jest jedno – lokata z funduszem nie jest produktem dla osób chcących po prostu oszczędzać swoje środki i chronić je przed wpływem inflacji. To wyższa szkoła jazdy, choć banki robią wszystko, aby wyglądało to zupełnie inaczej. Moim zdaniem warto oddzielić kwestię oszczędzania (czy ochrony kapitału) i trzymania środków na bezpiecznych lokatach, od kwestii inwestycji na rynkach kapitałowych (choćby to były fundusze gotówkowe czy pieniężne).

Mieliście kiedyś lokatę z funduszem? Zarobiliście na niej? Może przyniosła stratę? Opiszcie swoje doświadczenia.

3 komentarzy

  1. Wszystko ładnie piękne, ale ryzyko ponosi tylko klient. Tylko. Bank na takich lokatach z funduszem nie traci, a dzieli się jedynie zyskiem i to w określonych warunkach. Niestety bankom uchodzi to „bezkarnie”, bo ludzie skuszeni i nie raz wprost okłamywanie (liczy się przecież plan sprzedażowy) dają się w majestacie prawa naciągnąć. Nie boję się tego typu określeń, bo produkty te są bardzo zawile skonstruowane, natomiast sprzedawane są często jako bezpieczny zamiennik lokaty – tak mi nie raz tłumaczono w banku ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *