by itkannan4u / pixabay.com
Fot. by itkannan4u / pixabay.com

Karta płatnicza jak tarcza obronna. Na czym polega usługa chargeback?

W dobie zakupów internetowych sytuacja dość powszechna (niestety): trafiamy na super okazję, natychmiast podejmujemy decyzję zakupową, aby mieć pewność szybkiego potwierdzenia płacimy przy użyciu karty kredytowej (i jeszcze zgarniamy jakiś rabat), ale… zamówionej rzeczy lub usługi nie otrzymujemy. Brzmi znajomo? Zakupy w sieci (choć stacjonarne też) nie zawsze są bezpieczne. Czy można się jakoś obronić przed nierzetelnym kontrahentem? Owszem, można. Nieoczekiwanie z pomocą przychodzą nam banki. A ja specjalnie dla Was rozkładam na czynniki pierwsze usługę chargeback.

Usługa chargeback – o co w tym właściwie chodzi?

O chargeback zrobiło się bardzo głośno, gdy przed kilkoma laty odnotowaliśmy falę bankructw biur podróży. Media przygotowywały wtedy gotowe recepty na odzyskanie pieniędzy przez pechowych prawie-turystów. Zawsze w tym potoku informacji padało właśnie słowo chargeback.

Chargeback jest zwykłą procedurą bankową, która polega na tzw. obciążeniu zwrotnym. Wykonuje się je z konta sprzedawcy na konto kupującego. W ten sposób odzyskujemy nasze pieniądze w sytuacji, gdy nie doczekaliśmy się realizacji przedmiotu umowy. Usługa jest jednak dostępna wyłącznie w przypadku płatności kartą – debetową lub kredytową. Pamiętajcie, że za zakupy w Internecie można zapłacić wyłącznie debetówką, która ma uruchomioną taką usługę (zazwyczaj wypukła karta).

Opisując to jeszcze prościej, bank ma możliwość zablokowania środków przelanych za pośrednictwem karty i zwrócenia ich posiadaczowi plastiku. Ale tylko warunkiem, że umowa nie została zrealizowana (musimy to udowodnić, o czym za chwilę). Można więc sprowadzić całą procedurę do jednego słowa – reklamacja. Reklamujemy niewykonanie usługi w banku, a ten dochodzi finansowej sprawiedliwości na koncie sprzedawcy i anuluje płatność.

Kiedy przysługuje nam chargeback?

Usługę możemy uruchomić zawsze, gdy za zakupy płaciliśmy kartą debetową lub kredytową. Nie ma znaczenia, kto jest wystawcą kartą (jaki bank), ani która organizacja płatnicza za nią odpowiada (Mastercard, Visa).

Chargeback obowiązuje przy każdym rodzaju płatności:

  • za pośrednictwem terminala płatniczego
  • przy płatnościach internetowych z użyciem kodu CVV lub CVC (znajdziecie je na odwrocie karty)
  • przy wypłacie gotówki w bankomacie (procedurę odzyskania pieniędzy niewypłaconych przez bankomat opisałem w tym artykule)

Pamiętajcie, że w przypadku bankomatów w grę wchodzi wyłącznie reklamowanie niewypłacenia pieniędzy w całości lub w części. Chargeback nie obejmuje sytuacji, gdy gotówką z bankomatu opłaciliśmy niezrealizowaną usługę.

Zwracam również Waszą uwagę na fakt ograniczenia czasowego dla usługi chargeback. Banki mają wewnętrzne regulacje w tym zakresie i warto je poznać od razu po wydaniu karty. Generalnie jednak nie ma co zwlekać. Jeśli np. zapłaciliście za bilety lotnicze, a linia zbankrutowała, od razu uruchamiajcie procedurę. Generalnie coraz częściej zaleca się wręcz płacenie kartą za wszystko, co tylko ma większą wartość i ma być zrealizowane w późniejszym terminie. Za niewielką opłatą (niektóre firmy i portale pośredniczące dodatkowo obciążają użytkownika za płatność kartą kredytową) wykupujemy sobie dość pewne ubezpieczenie. A do tego możemy liczyć np. na rabat udzielany przez wystawcę karty w ramach programu partnerskiego (takie korzyści wynikające z używania karty kredytowej opisałem w niedawnym artykule).

Uwaga! Po naszej stronie jest udowodnienie, że do wykonania usługi lub dostarczenia kupionego przedmiotu nie doszło. Bank zawsze będzie żądał jakiegoś potwierdzenia.

Jak uruchomić procedurę chargeback?

Całość załatwiamy w 4 standardowych krokach wynikających z regulaminu usługi. W każdym banku procedura wygląda identycznie.

  1. Przygotowujecie się do zgłoszenia od strony formalnej. Spisujecie wszystkie informacje i szczegóły związane z nieudaną transakcją (data, nazwa sklepu/firmy, kwota, termin, w jakim przedmiot miał zostać dostarczony/usługa miała zostać wykonana).
  2. Zgłaszacie się do banku – wystawcy karty – i informujecie, że chcecie skorzystać z chargebacku. Możecie to zrobić za pośrednictwem infolinii.
  3. Konsultant lub pracownik banku przedstawi Wam formularz, który musicie wypełnić.
  4. Bank rozpatruje sprawę i – jeśli dowody są niezbite – akceptuje reklamację. Pieniądze wrócą na Wasze konto w ciągu około 30 dni. Cała procedura jest oczywiście bezpłatna.

W sieci pojawiają się informacje na temat tego, że komuś nie udało się skorzystać z chargebacku. Zgodnie z moimi doświadczeniami mogę tylko domniemać, że takie problemy są spowodowane brakiem możliwości udowodnienia niezrealizowania umowy przez sprzedawcę. Generalnie jednak procedura chargeback jest naprawdę bardzo solidnym zabezpieczeniem przed nieuczciwymi kontrahentami lub nieprzewidzianymi sytuacjami (np. upadłość biura podróży). Dlatego zawsze staram się za wszystko płacić kartą, a już szczególnie za przedmioty o znacznej wartości.

Mieliście jakieś doświadczenia z procedurą chargeback? Jak poszło? Bank stanął na wysokości zadania, czy wręcz przeciwnie? Jak zwykle czekam na Wasze komentarze!

3 komentarzy

  1. magda-087

    bardzo przydatna informacja! uslyszalem o chargebacku zupelnie przypadkowo, kiedy rozmawialem z kolega okola dwoch tygodni temu. teraz poznalem szczegoly dzialania tej uslugi! szkoda tylko, ze nie jest to jakos bardziej promowane, bo moze ulatwic wiele spraw…

  2. Piotrek

    Usłucha chargeback obiła mi się kiedyś o uszy ale szczerze mówiąc, nigdy się nie zgłębiałem w jej działanie. Tzn. wiedziałem, ze polega na zwrocie pieniędzy ale nie wiedziałem w jakich przypadkach. Dobrze, że taka usługa istnieje i dobrze znać mechanizm jej działania. Przy większych zakupach sieci zawsze się obawiałam, co będzie jeśli np. nie otrzymam produktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *