by FirmBee / pixabay
Fot. by FirmBee / pixabay

Jak założyć konto bankowe za granicą? Czy to się w ogóle opłaca?

Ostatnie wydarzenia w Grecji zainspirowały mnie do popełnienia tego wpisu. W obawie przed utratą oszczędności Grecy masowo zaczęli wypłacać pieniądze z banków. Pomyślałem – a co, gdyby taki scenariusz zrealizował się w Polsce? Może warto byłoby mieć bezpieczne konto za granicą, oczywiście w jakimś kraju o stabilnej sytuacji ekonomicznej? Postanowiłem sprawdzić, jak takie konto założyć i czy na pewno się to opłaca. Zapraszam do mojej analizy.

Robimy rozeznanie i zbieramy dokumenty

Polacy mogą zakładać rachunki bankowe w większości krajów. Nie jest do tego wymagane żadne specjalne pozwolenie, nie trzeba również zgłaszać tego faktu do jakiejkolwiek instytucji. Wyjątkiem są osoby bardzo zamożne, które muszą przekazywać Narodowemu Bankowi Polskiemu kwartalne sprawozdania o stanie konta. Obowiązek ten dotyczy osób:

  • u których suma aktywów i zobowiązań zagranicznych osiągnie lub przekroczy na koniec roku kwotę 7 mln zł,
  • które, nie osiągając na koniec roku progu 7 mln zł, osiągną go lub przekroczą w roku następnym na koniec danego kwartału; osoby te są zobowiązane przekazywać kwartalne sprawozdania za ten i każdy następny kwartał tego roku.

„Zwykli śmiertelnicy” przy zakładaniu konta za granicą muszą tylko (albo aż) spełnić wymogi stawiane przez banki w poszczególnych krajach.

Zanim założymy gdziekolwiek konto, powinniśmy zrobić dokładne rozeznanie. Banki będą wymagały od nas zupełnie innych dokumentów niż w Polsce. Co więcej, bycie obywatelem Unii Europejskiej wcale nie musi nam ułatwiać tematu.

Niestety, założenie konta w zagranicznym banku bez wyjeżdżania z Polski jest bardzo trudne. Banki zwykle wymagają zaświadczeń o miejscu zamieszkania w danym kraju, więc jeśli go nie mamy – będzie nam bardzo trudno założyć taki rachunek osobisty. Poza tym, nawet jeśli znajdziemy bank, który tego nie wymaga, może się okazać, że musimy zjawić się placówce osobiście. A to oczywiście znacznie komplikuje całą sprawę.

Dla bardzo wytrwałych

Możliwość założenia konta w zagranicznym banku bez konieczności posiadania meldunku na terenie danego kraju lub osobistej wizyty w siedzibie banku, badałem już jakiś czas temu. Ostatecznie – pod koniec 2014 roku – udało mi się skontaktować z niemieckim Sparkasse. Bank prowadzi obsługę klientów w języku polskim, co jest sporym ułatwieniem.

Wówczas konsultantka banku potwierdziła, że istnieje możliwość korespondencyjnego założenia konta, jednak pod kilkoma warunkami:

  • konieczna jest wpłata kaucji w wysokości 100 euro, która jest zwracana w momencie likwidacji rachunku;
  • konieczne jest notarialne potwierdzenie wzoru podpisu oraz kopii dowodu osobistego.

Na potrzeby tego artykułu sprawdziłem, jak sprawa wygląda obecnie. Sparkaase nadal oferuje możliwość korespondencyjnego uruchomienia rachunku z Polski, obsługa – i wersja strony – nadal dostępna jest w naszym rodzimym języku. Girokonto, bo o tym produkcie piszę, jest całkiem sensowną opcją. Podstawowe warunki:

  • Miesięczna opłata w wysokości 1 euro;
  • Karta debetowa za 0;
  • Przelewy za 0;
  • Wyciągi elektroniczne za 0;
  • Darmowe bankomaty sieci Sparkaase – jest ich blisko 28.000.

Po złożeniu wniosku online bank wyśle do nas dokumenty, które trzeba potwierdzić notarialnie i odesłać na niemiecki adres lub zostawić w najbliższej placówce Sparkasse.

Coś dla hazardzistów

Kolejna opcja, ale dużo bardziej kontrowersyjna, to założenie zagranicznego konta w banku w jednym z rajów podatkowych. Do Waszej oceny pozostawiam kwestie oceny ryzyka. Taką usługę oferuje np. Loyal Bank, największa placówka w Saint Vincent i Grenadynach. Bank ma obsługę w języku polskim, włącznie z telefoniczną. Wszystkie formalności załatwia się przez Internet. Warto jednak zwrócić uwagę na zapis w regulaminie banku:

Oświadczam, że nie jestem zaangażowany w żaden sposób w żadną działalność przestępczą, w pranie pieniędzy lub działalność terrorystyczną i fundusze, które znajdują się i będą utrzymywane na moim koncie w Loyal Banku, nie pochodzą z hazardu, gier, rozrywki dla dorosłych i wszelkich działań niezgodnych z prawem. Oświadczam, że powyższe informacje są prawdziwe i poprawne. Zgadzam się, aby Loyal Bank zgłosił do władz lokalnych jakąkolwiek nielegalną działalność finansową lub nielegalne zachowania związane z rachunkiem.

Jak dla mnie jest to opcja zbyt kontrowersyjna i niepewna, abym w ogóle mógł ją rozważyć.

Uwaga na pośredników

W sieci bez problemu można znaleźć oferty osób prywatnych i firm, które rzekomo pomagają w założeniu zagranicznego konta. Najczęściej wymagają wpłaty depozytu, który – podobno – ma następnie znaleźć się na naszym nowym rachunku. Spotkałem się z różnymi wysokościami opłat za taką „usługę” – od 100 do kilkuset euro.

Najczęściej pośrednicy oferują pomoc w założeniu konta na Łotwie, Litwie, Malcie czy w Szwajcarii. Mechanizm ich działania nie jest do końca jasny, ale osobiście obawiałbym się tego typu współpracy.

Włosi restrykcyjni, Francuzi już mniej, a Irlandczycy idą na rękę

Nieco łatwiej jest (choć wcale nie aż tak łatwo), gdy mieszkamy za granicą. Zebrałem dla Was informację na temat dokumentów, jakie musicie posiadać, aby założyć konto we Włoszech, Francji i Irlandii. Od razu uprzedzam – nie jest to proste i już na wstępie może Was zniechęcić.

We Włoszech możecie założyć konto osobiste tylko wtedy, gdy planujecie pobyt dłuższy niż 6 miesięcy. Oto dokumenty wymagane przez tamtejsze banki:

  • karta pobytu,
  • paszport,
  • zaświadczenie o miejscu zamieszkania we Włoszech,
  • świadectwo urodzenia,
  • zaświadczenie o dochodach,
  • potwierdzenie o braku długów wydane przez bank w Polsce.

We Francji obostrzenia dla obcokrajowców są mniejsze. Musimy przebywać nad Loarą co najmniej 3 miesiące. A oto. co należy przedstawić w banku:

  • paszport,
  • kartę pobytu,
  • potwierdzenie o miejscu zamieszkania,
  • świadectwo urodzenia,
  • niekiedy zaświadczenie o dochodach.

Irlandia jest bardzo popularna wśród polskiej emigracji. Dzięki temu, że jest nas tam tak wielu, niektóre banki oferują nawet obsługę w języku polskim. To z pewnością duże ułatwienie, zwłaszcza dla osób, które nie znają angielskiego. Oto, co musimy mieć, by w Irlandii założyć konto:

  • paszport
  • drugi dokument tożsamości np. dowód osobisty
  • potwierdzenie o miejscu zamieszkania (list od pracodawcy, rachunek za prąd itp.)
  • dane pracodawcy
  • zaświadczenie o zarobkach

Jak widać, banki mogą od nas żądać różnych dokumentów i powinniśmy być na to przygotowani.

Czy posiadania konta za granicą się opłaca?

Zanim założycie konto w zagranicznym banku, zastanówcie się, czy w ogóle Wam się to opłaca. Moim zdaniem trzeba pamiętać o kilku rzeczach:

  • opłaty za przelewy zagraniczne są droższe niż krajowe. W Polsce brak opłat to standard, za przelew zagraniczny musicie już jednak zapłacić od kilku do nawet kilkuset złotych prowizji;
  • wypłaty pieniędzy z bankomatów – tutaj także nie unikniecie opłat;
  • płacenie kartą płatniczą banku zagranicznego za zakupy w Polsce – tu musimy doliczyć koszty przeliczania walut przez zagraniczny bank.

Pytanie, kiedy warto mieć takie konto? Może być ono przydatne, jeśli chcemy inwestować pieniądze na zagranicznych rynkach, jeśli prowadzimy firmę i mamy sporo klientów za granicą, albo jeśli planujemy dłuższy pobyt w obcym kraju, np. studia czy jakiś kontrakt. W innym przypadku radzę temat dwa razy przemyśleć.

Moim zdaniem posiadanie zagranicznego konta, aby korzystać z niego w Polsce, jest po prostu nieopłacalne i dość problematyczne. Można je traktować jedynie w formie zabezpieczenia swojego kapitału na wypadek powtórki greckiego scenariusza w naszym kraju. Nikt jednak nie zagwarantuje, że nie dojdzie do niego także tam, gdzie założymy swoje zagraniczne konto.

Ma być łatwiej

Parlament Europejski w ubiegłym roku przyjął dyrektywę, która ma ułatwić obywatelom Unii Europejskiej założenie podstawowego rachunku płatniczego. W skrócie – ma on pozwolić na:

  • dokonywanie podstawowych operacji, takich jak: wpłaty i wypłaty w krajach Unii, zarówno w bankomatach jak placówkach;
  • dokonywanie polecenia zapłaty;
  • dokonywanie płatności kartą.

Docelowo, do połowy 2016 roku, wszystkie europejskie banki mają obniżyć swoje wymagania. Chodzi o to, by nie odmawiały założenia konta ze względu na narodowość czy brak stałego miejsca zamieszkania. Poza tym konto ma być darmowe. W Polsce rozpoczęły się już nad tym prace. Wszystkie banki i SKOK-i mają takie konto przygotować. Nie będą mogły pobierać za nie opłaty (do określonej liczby transakcji w miesiącu).

Kolejną nowością ma być też utworzenie w każdym kraju Unii Europejskiej internetowej porównywarki kont. Każdy będzie mógł sprawdzić informacje m. in. o opłatach pobieranych przez poszczególne instytucje, liczbie posiadanych placówek i udostępnianych bankomatach oraz oprocentowaniu. Jeśli uda się to wprowadzić, na pewno będzie to spore ułatwienie.

Macie konto za granicą? Czy kiedykolwiek chcieliście je założyć? Napotkaliście na jakieś problemy? Może mój wpis Was do tego zniechęcił? Podzielcie się swoimi doświadczeniami z innymi Czytelnikami.

11 komentarzy

  1. Konto w Irlandii – tak jak napisałeś – założyć nie jest trudno, jeśli się tu pracuje, nie wiem jakby podeszli do tematu w innym przypadku. Moim zdaniem jednak jest jeszcze drogie. Po pierwsze prowadzenie jest płatne, po drugie każda wypłata w bankomacie jest płatna, po trzecie płaci się dodatkowo za każdą płatność kartą np. w sklepie…Teraz niby wprowadzili brak tych opłat, ale jeśli na koncie jest cały czas więcej niż bodajże 2500 euro, czyli saldo musi się utrzymywać powyżej tego progu. Dla mnie to było lekko szokujące, bo w Polsce mam konto darmowe, z bezpłatnymi przelewami i wszystkimi darmowymi bankomatami w kraju i nie kosztuje mnie to nic (i nieważne jakie są wpływy i jakie saldo)…

  2. Bardzo ciekawy temat na wpis.
    Jakiś czas temu otwierałem konto we Francji (BNP Paribas, dostałem 50 euro za samo otwarcie rachunku) oraz w Wielkiej Brytanii (Barclays).
    We Francji trwało to ok. 2 h, a w UK z 10 min.
    Dodam, że miałem wtedy czasowe zamieszkanie w obu tych krajach.

  3. Jestem bardzo zdziwiony tak rygorystycznym podejściom i do tego te kwoty. Straszne. Jak widać w Polsce wcale nie jest tak źle, przynajmniej pod tym kątem ;-)

  4. BJK

    mieszkając trochę czasu (liczonego w latach) w Anglii oczywiście miałem tam konto. Obecnie jest „zawieszone” i nie wiem czy bez jakiegoś potwierdzenia mieszkania w UK by mi je odwiesili. Osoboiście myślałem o koncie na pewne rezerwy gdzieś dalej od Wisły, na wypadek niestabilnej sytuacji w regionie – ale z tym nie będę się śpieszyć, bo wpierw wg mojej oceny Putin by musiał wchłonąć sporą część Ukrainy ;)

  5. Michał

    Wszystko fajne, jednak jak wydostać kasę po śmierci właściciela – proces spadkowy może się ciągnąć w nieskończoność.
    Może sąd jakoś to zrobi przez komornika sądowego.
    Dobrze że wiem ,że mój Ojciec trzymał w tym banku oszczędności. Czeka mnie sprawa spadkowa. Gdybym przypadkiem nie trafił na dokumenty, całe oszczędności by przepadły – a i tak nie wiem ile przepadnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *