by StockSnap / pixabay
Fot. by StockSnap / pixabay

Ile kosztuje godzina oglądania TV, a ile gry na konsoli? Sprawdzam i liczę!

Założę się, że część z Was od razu pomyślała sobie: Mateusz, daj spokój, gdzie jeszcze zamierzasz szukać oszczędności? Nie, wcale nie padłem ofiarą manii. Temat tego wpisu wpadł mi do głowy na fali przedświątecznej gorączki. Być może też zauważyliście, że wśród reklam emitowanych w telewizji, radiu, gazetach i oczywiście Internecie dominowały te dotyczące telewizorów i konsol do gier. No tak, przecież każdy porządny człowiek w święta nie powinien sobie zaprzątać głowy spotkaniami z rodziną, tylko bez reszty oddać się rozrywce via TV. Zamiast moralizować postanowiłem po prostu policzyć, ile tak naprawdę kosztuje nas godzina oglądania telewizji, a na dokładkę sprawdzę, ile pieniędzy wysysa z naszych portfeli zabawa na konsoli PlayStation czy Xbox.

Jak to jest z tą telewizją?

Na pewno pamiętacie, że całkiem niedawno zajmowałem się bardzo podobnym tematem – wówczas głównie pod kątem tego, jak oglądanie telewizji marnuje nasz czas. Postanowiłem sprawdzić, czy coś się od tamtej pory w naszym społeczeństwie zmieniło. Owszem. Na gorsze.

Teraz zamiast 4 godzin dziennie, średnio na oglądanie telewizji poświęcamy 4,5. Średnio, co oznacza, że niektórzy ślęczą przed ekranem np. 10 godzin, a inni wcale nie dotykają pilota. Ja wciąż należę do grupy osób, które oglądanie telewizji traktują jako rozrywkę ostateczną, mimo to nie pozbyłem się z domu telewizora.

Konsole do gier – popularne, ale nie wiadomo, jak bardzo

Nie mam za to konsoli – ani PlayStation ani Xboxa. Kiedyś chciałem mieć i nawet przez chwile miałem, ale po kilku próbach gry stwierdzałem, ze to nie jest rozrywka dla mnie.

Wracając do tematu. Próbowałem ustalić, ile może być w Polsce konsol do gier, ale trudno jest znaleźć na ten temat wiarygodną informację. Szacunki mówią o kilkuset tysiącach, jednak to nic w zasadzie nie mówi.

Na pewno jest jednak tak, że czasy, gdy granie na konsoli kojarzyło się nam tylko z nastolatkami, którzy mają emocjonalne problemy i cierpią na brak akceptacji, dawno minęły. Rozwój technologii bezprzewodowej zaangażował w grę całe rodziny. Mając konsolę można też np. brać udział w bardzo zaawansowanym programie ćwiczeń odchudzających (z personalnym trenerem!), uczyć się języków, zwiedzać świat i tak dalej. Na końcu jednak trzeba pamiętać, że to wciąż tylko rzeczywistość cyfrowa.

Koszt TV i konsoli, to nie tylko prąd

Aby dokładnie ustalić, ile kosztuje godzina oglądania telewizji, a ile gry na konsoli, musimy wziąć pod uwagę kilka składników. Pierwszym jest cena samego urządzenia. Tu rozpiętość jest ogromna – można kupić niewielki, 32-calowy telewizor LED w cenie około 1000 złotych, a można potężny Ultra HD za 6-7 tysięcy. Osobiście uważam to za grubą przesadę, ale co kto woli.

W przypadku konsol te różnice są dużo mniejsze. Obecnie na rynku dominuje PlayStation 4 generacji, które w wersji z jednym padem i bez gier można kupić za około 1100-1200 złotych. Podobnie kosztuje Xbox One. W sieci nadal można jeszcze trafić na starsze generacje obu konsol – PlayStation 3 i Xbox 360 – taką zabawkę da się kupić za około 600 złotych.

W przypadku konsoli musimy wziąć pod uwagę kolejny składnik kosztu zabawy, czyli cenę gier. Te niestety są dość drogie, bo świeże tytuły rzadko kosztują mniej niż 150 złotych. Gry na PlayStation czy Xboxa są zauważalnie droższe od tych na PC.

Z kolei fani telewizji muszą pamiętać o koszcie związanym z uzyskaniem dostępu do programów. Wiemy oczywiście, że wiele osób nie opłaca abonamentu radiowo-telewizyjnego, ale uczciwi co miesiąc przekazują na rzecz KRRiTV 21,5 zł lub 232,20 zł rocznie. To sporo. Jeszcze głębiej do portfela muszą sięgnąć osoby korzystające z platform cyfrowych.

Ile nas kosztuje nas godzina TV, Xbox i PlayStation? Wyliczenia

Pora na konkrety, czyli bezwzględne koszty oglądania telewizji i grania na konsoli wyrażone zużyciem prądu. Sięgnę tutaj po proste wyliczenia, w których uwzględniam, że średnia cena kilowatogodziny wynosi w Polsce 57 groszy (choć oczywiście swoją realną cenę możesz sprawdzić sam).

Zacznijmy od telewizora. W zestawieniu znajdą się 2 modele: LED HD i UHD (aby pokazać różnice w zużyciu energii). Ta sama marka, ta sama przekątna ekranu (lub zbliżona):

  • LG 42LF652V LED – podane przez producenta zużycie prądu w trybie pracy wynosi 46W. Koszt godziny oglądania telewizji wyniesie zatem 2,6 grosza.
  • LG 43UF640V – zużycie 68W na godzinę, a więc koszt oglądania wyniesie około 3,9 grosza.

Telewizor z technologią Ultra HD pobiera zatem zauważalnie więcej energii, ale nadal jest to koszt dość śladowy. Jeśli więc bierzemy pod uwagę tylko cenę prądu, to rezygnacja z oglądania telewizji nie jest sposobem na odłożenie majątku.

Co z konsolą? Pora sprawdzić, ile prądu pobiera to urządzenie. Biorę pod uwagę PlayStation 4 i Xboxa One, czyli najnowsze modele Sony i Microsoftu:

  • PlayStation 4 – pobór mocy podany przez producenta wynosi aż 220W. Godzina zabawy będzie nas więc kosztować ponad 12 groszy.
  • Xbox One – producent nie podaje danych na temat zużycia energii. Ciekawa polityka.

W przypadku konsol teoria a rzeczywistość to dwie zupełnie inne sprawy. Dlatego podam Wam wyniki badania, jakie przeprowadziła jakiś czas temu niezależna organizacja Natural Resource Defense Council z USA. Jej dane pokazują, że:

  • Konsola PlayStation 4 podczas grania pobiera 137W – około 8 groszy na godzinę.
  • Konsola Xbox One podczas grania pobiera 112W – jakieś 6 groszy na godzinę.

Okazuje się przy tym, że obie konsole są 2-3-krotnie bardziej prądożerne od swoich poprzedników.

Podsumowując: jeśli grasz na konsoli z użyciem telewizora, to musisz mieć świadomość, że godzina takiej zabawy kosztuje Cię od 9 do 12 groszy (około) – w zależności od tego, jaką konsolę posiadasz i jaki typ telewizora. To rzeczywiście niewiele, nie można więc powiedzieć, że w ten sposób robisz wyrwę w domowym budżecie. Bardziej bolesna może okazać się zwykła strata czasu.

Jesteście fanami telewizji i konsoli do gier? Dużo czasu poświęcacie na zabawę? Zastanawialiście się nad jej kosztami? Zachęcam do komentowania.

8 komentarzy

  1. Policzyłeś prąd, lecz… 1kW/h jest dość tania, jednak na cenę prądu ma wpływ sporo innych parametrów. Spójrz na rachunek – ja rok rocznie mam coraz mniejsze zużycie, ceny prądu spadają, a rachunki na podobnym poziomie. Druga rzecz, to czas. Czas poświęcony na granie jest czasem straconym (wiem coś o tym, bo ostatnio wciągnął mnie Wiedźmin „jedynka”) ;-) Czas ma swoją wartość i gdyby policzyć ile kosztuje nas ta godzina zabawy, to wynik nie wyszedłby w groszach, tylko w dziesiątkach złotych.

  2. Od kiedy uświadomiłam sobie, a minęło już kilka lat, że oglądanie TV to nieodwracalna strata czasu to jest on bardziej meblem niż urządzeniem. Niestety, od 3 miesięcy moje dziecko stało się posiadaczem Xbox-a i najchętniej każdą wolną chwilę spędzałoby na graniu.
    Co do kosztów, zgadzam się z przedmówcą, że cena prądu to nie wszystko, są jeszcze stałe opłaty miesięczne choć prawdę mówiąc nawet po ich dodaniu koszt godzinowy nie wzrośnie zbyt mocno. Dla mnie największym kosztem jest stracony czas.

    • tomkat

      Pisze Pani: niestety, dziecko stało się posiadaczem….Samo się raczej nie stało. Zapewne Państwo kupili w/w sprzęt lub wyrazili zgodę na jego posiadanie. Więc mówienie niestety, jakby to było coś złego, nie jest dobrą formą wypowiedzi.

  3. Jeżeli chodzi o zużycie prądu to są to śmieszne kwoty. Więcej kosztują tak jak zauważyłeś abonamenty telewizyjne, oraz same gry. Tutaj cena może być bardzo duża, zwłaszcza jeżeli chcemy kupić kilka gier miesięcznie.
    Natomiast zgadzam się z poprzednikami co do tego, że granie i oglądanie telewizji to strata czasu. Nie twierdzę, że nie można sobie na to pozwolić w ogóle – trzeba jednak mieć w tym umiar ;)

  4. Telewizję oglądam gdy jeżdżę na rowerze stacjonarnym lub biegnę na bieżni no i rano, przy przygotowywaniu śniadania. Nigdy nie oglądam telewizji siedząc na kanapie, nie lubię tak bezczynnie siedzieć ;) Jeśli chodzi o to, czy zastanawiałam się ile kosztuje oglądanie telewizji, to przyznam, że zaspokoiłeś ciekawość, która zalegała mi w głowie już od dłuższego czasu :)

  5. Ja niestety ciągle jestem na etapie umiarkowanego uzaleznienia od TV. Staram się ograniczać czas spędzany przed telewizorem, ale wciąż trudno wyobrazić mi sobie życie bez tego gadżetu, choć mam zanjomych którzy już telewizory wyrzucili. Tak czy inaczej koszty ogladania są wysokie, kiedy przeliczę sobie koszty czasu, mojej stawki którą dostaję na przykład pracując na etacie i porównując z tym ile mógłbym zarobić pracując na przykład nad swoim biznesem w domu to ciarki przechodzą. Jest motywacja do walki…

  6. Jerzy

    Wyliczenia huraoptymistyczne. Wielu nadal używa telewizorów kineskopowych, a te, przy przekątnej ekranu 24 cale pożerają nawet 200W. Dla 5 godzin dziennego działania daje to 30 – 31 kWh/m-c. Prowadzi to do kosztów energii ~17 – 18zł/m-c. Wszystkie monitory i telewizory mają zużycie uzależnione od: nastaw jaskrawości i kontrastu, (luminancji i chrominancji), siły głosu, temperatury procesora, (a ta zależy od jego obciążenia pracą), etc. Wszystko to owocuje wynikowym rachunkiem za prąd w kwocie 60 – 120 zł/m-c.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *