CC by Wonderland / Flickr
Fot. CC by Wonderland / Flickr

Fundusz Wsparcia Kredytobiorców – ostatnia deska ratunku dla zadłużonych?

Polityczne bla, bla, bla – tak na własne potrzeby nazywam trwającą od miesięcy „dyskusję” na temat pomocy osobom, które zaciągnęły bardzo wysokie kredyty hipoteczne (najczęściej w obcej walucie) i mają problem ze spłatą rat. Ktoś rzucił coś o przewalutowaniu, pojawił się jakiś projekt zwrotu spreadów, ktoś inny wspominał o nacjonalizacji banków, a w rzeczywistości jedyną funkcjonującą formą pomocy jest Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Działa on od 19 lutego 2016 roku. Jest tylko jeden problem: mało kto w ogóle o nim słyszał. Pora to zmienić.

Czym jest Fundusz Wsparcia Kredytobiorców?

FWK to narzędzie stworzone jeszcze za czasów poprzedniej koalicji rządowej. Zgodnie z intencją polityków Fundusz dysponuje pokaźną pulą pieniędzy z Banku Gospodarstwa Krajowego (obecnie jest to 600 milionów złotych), które mają być rozdysponowane między kredytobiorców borykających się z bardzo poważnymi problemami ze spłatą swoich kredytów.

Taka pomoc nie jest jednak udzielana wszystkim. Ustawa mówi jasno, że o wsparcie mogą się ubiegać wyłącznie osoby:

  • bezrobotne
  • których rata kredytu stanowi minimum 60% dochodów
  • których dochód na osobę w rodzinie jest niższy niż 634 złote po odliczeniu raty kredytu

Z pomocy Funduszu mogą skorzystać zarówno posiadacze kredytów walutowych, jak i złotowych.

Na czym polega pomoc Funduszu Wsparcia Kredytobiorców?

Rolą FWK jest udzielenie doraźnej pomocy w formie przejęcia obowiązku spłaty rat kredytu na określony czas. Pisząc prosto: Fundusz będzie spłacać raty za kredytobiorcę, ale przez maksymalnie 18 miesięcy. Pozwoli to osobie w trudnej sytuacji na złapanie oddechu, spokojne znalezienie pracy i uchroni ją przed utratą nieruchomości. Co ciekawe pomoc może zostać wycofana przed upływem umownego okresu wsparcia – stanie się tak, jeśli kredytobiorca np. znajdzie pracę, a podstawą jego udziału w programie było właśnie bezrobocie.

Ważne:
Pomoc Funduszu jest zwrotna – pożyczone pieniądze trzeba później oddać, ale bez odsetek.

W ramach programu FWK można liczyć na maksymalnie 1500 złotych miesięcznie. Jeśli Fundusz udzieli takiego wsparcia na okres 18 miesięcy, to łącznie kwota pożyczki wyniesie 27.000 złotych. I taką sumę trzeba będzie później oddać, ale rozpoczęcie spłaty następuje dopiero po 2 latach od zakończenia wsparcia. Okres spłaty pożyczki można wydłużyć do maksymalnie 8 lat.

Przykład:
Jeśli Fundusz udzieli maksymalnego wsparcia na maksymalny okres, to przez 8 lat kredytobiorca będzie musiał zwracać po 280 złotych w formie miesięcznych rat.

Jak złożyć wniosek o pomoc?

Zgodnie z ustawą wniosek o wsparcie przez FWK trzeba złożyć w banku, w którym został zaciągnięty kredyt. We wniosku kredytobiorca powołuje się na okoliczności, które umożliwiają mu skorzystanie z programu. Bank ma 30 dni na rozpatrzenie sprawy.

Jeśli nie ma żadnych przeszkód, to wszyscy kredytobiorcy zostają zaproszeni do podpisania umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, który następnie przez określony czas będzie rozliczać się z bankiem udzielającym kredytu.

Ważne:
Osoba korzystająca z programu nie dostaje pieniędzy do ręki – rata jest przelewana bezpośrednio na konto banku.

Warunki nie są zatem zbyt restrykcyjne, a mimo to program cieszy się bardzo małym zainteresowaniem. Dane BGK podają, że póki co Fundusz Wsparcia Kredytobiorców udzielił pomocy zaledwie nieco ponad 300 osobom, przeznaczając na to około 7 milionów złotych. Tymczasem problemy z terminową spłatą rat kredytów walutowych i złotowych ma nawet 60.000 Polaków.

Potrzebna byłaby więc szersza kampania informacyjna, a także zmiana podejścia banków, które póki co niechętnie informują swoich klientów o możliwości skorzystania z pomocy FWK.

Podoba się Wam taka forma wsparcia kredytobiorców w trudnej sytuacji finansowej? Wiedzieliście o istnieniu FWK? Może są wśród nas osoby, które mogłyby skorzystać z takiej pomocy? Czekam na Wasze komentarze!

1 komentarz

  1. Bardzo dobre rozwiązanie, ale pytanie czy przez to nałogowi kredytoodbiorcy nie będą finalnie popadać w większe długi? Stwierdzą, że jeden dług z głowy i weźmie następny. Żeby nie doszło do pętli, bo zamiast pomagać taki fundusz jeszcze bardziej ludzi pogrąży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *