C by Aero2
Fot. C by Aero2

Darmowy Internet Aero2 – HIT czy KIT? Moja recenzja.

Jakiś czas temu stanąłem przed dylematem – podłączyć się w wynajętym tymczasowo mieszkaniu do infrastruktury monopolisty i korzystać ze stabilnego łącza internetowego prowadzonego po przewodzie, czy zasadzić się na technologię Internetu mobilnego? Z różnych przyczyn wybrałem to drugie rozwiązanie (wcale nie z powodu zmasowanego ataku reklam) i związałem się z jednym z dostawców.

Jestem względnie zadowolony (o czym za chwilę), ale w niedługim czasie usłyszałem od znajomego, że jestem naiwny, bo przecież mogłem sięgnąć po darmowe Aero2. Jakie darmowe i jakie Aero2? Nie lubię być naiwniakiem dlatego temat wyjątkowo mnie zainteresował. Efekt moich wielogodzinnych przemyśleń, a także świeżych testów, zebrałem w jednym artykule. Czy darmowy Internet Aero2 rzeczywiście może konkurować z innymi, płatnymi opcjami?

Dlaczego wybrałem Internet mobilny?

Jak pewnie większość naszego narodu nie przepadam za wiązaniem się z kimkolwiek długoterminową umową zobowiązującą mnie do płacenia co miesiąc określonej kwoty. Tym bardziej jeśli miałbym taką umowę podpisywać w wynajętym tymczasowo mieszkaniu, które prawdopodobnie opuszczę po kilku miesiącach. Padło więc na ofertę mobilną.
Nie zdradzę nazwy operatora, bo to jest najmniej istotne. Przeprowadziłem testy z pomocą paru znajomych, aby upewnić się, że w miejscu w którym będę najczęściej korzystał z tego internetu jest odpowiedni zasięg, porównałem oferty i wybrałem.

Co jednak z tym Aero2? Temat zainteresował mnie, bo hasło Internet za darmo działa naprawdę mocno i nie byłbym sobą, gdybym nie zaczął drążyć, sprawdzać i testować. Gdzie znajdę kruczek? Rozpoczynamy poszukiwania…

Darmowy Internet Aero2 – nie taki całkiem darmowy

Nie jestem małostkowym centusiem, ale dla potrzeb rzetelności artykułu muszę wspomnieć, że chcąc korzystać z Aero2 musicie na początek zainwestować. Przynajmniej 27 złotych. Dlaczego tyle? Bo opłata za „depozyt karty” wynosi 20 złotych (brutto), a do tego dochodzi jeszcze koszt jej przesyłki do naszego domu (7 złotych). No dobrze, nie jest to majątek, skoro później ma być za darmo.

Aby zacząć swoją przygodę z Aero2 wchodzicie na stronę operatora. Rejestrujecie się w serwisie i zamawiacie kartę. Dostaniecie mailowe potwierdzenie z zwartą umową. Podpisujecie ją i odsyłacie do siedziby Aero2. Po kilku dniach (w moim przypadku po 4), karta powinna dumnie znaleźć się w Waszych rękach.

Oczywiście do skorzystania z usługi potrzebny jest Wam jakiś modem. Spokojnie wystarczy jednak smartfon lub tablet obsługujący transfer danych. Ja skorzystałem ze starego modemu, który nie mam pojęcia, jak znalazł się w moim biurku (przepraszam właściciela, naprawdę nie chciałem go pożyczać na tak długo). Wkładam kartę, wpinam modem do routera, wyszukuję sieć, przepisuję kod capcha i… o dziwo działa! Słyszałem dużo o problemach z łączeniem się z Aero2, ale ja tego nie doświadczyłem.

Pierwsze wrażenie? Jest wolno. Nawet bardzo wolno. Może to być spowodowane tym, że jestem przyzwyczajony do zupełnie innych prędkości i nie pamiętam już nieszczęsnej Neostrady z transferem 128 kb/sekundę. No ale nie ma co się zrażać, pora na testy.

Osiągnąłem mizerne wyniki. Za speedtest podaję, że upload wahał się u mnie na poziomie 120 kb/sekundę, a download tylko okresowo przekraczał 200 kb/sekundę. Oczywiście, dało się korzystać z Internetu, ale o odtworzeniu filmiku na YT bez opcji „ładowania” nie było mowy. Coś robię źle? A może o czymś zapomniałem? Pora zajrzeć do warunków, na jakich udostępniania jest usługa Aero2.

Aero2 – na czym to właściwie polega?

Aero2 narodziło się w 2011 roku. Dwa lata wcześniej pan filantrop postanowił budować w Polsce ogromną infrastrukturę dla technologii LTE. Dostał zgodę od Urzędu Komunikacji Elektronicznej, ale pod warunkiem udostępnienia na określony czas możliwości korzystania z darmowego Internetu na częstotliwościach 2570-2620 MHz. Miała to być cena za praktycznie oddanie Polsatowi monopolu na prace nad rozwojem LTE.

Oczywiście warunki, głównie dotyczące okresu obowiązywania usługi dostarczania darmowego Internetu, się zmieniały. Dziś wygląda to następująco:

  • Aero2 jest udostępniane za darmo na terenie Polski do 21 grudnia 2016 roku (pierwotnie miało być o dwa lata krócej)
  • Limit transferu dla usługi określono na poziomie 512 kb/sekundę (przez pierwszy rok było to 256 kb/sekundę)
  • Połączenie z siecią jest zrywane co 60 minut! Po tym czasie, aby dalej korzystać z internetu, trzeba przepisać kod captcha

Poza tym nie ma żadnych ograniczeń, nawet dotyczących limitu danych. Jasne jest jednak, że przy prędkości 512 kb/sekundę (maksymalnej, ja, jak sami przeczytaliście, nie zbliżyłem się nawet do tego wyniku) Aero2 nie jest żadną konkurencją dla mobilnego Internetu korzystającego z technologii LTE lub chociażby HSPA+, a tym bardziej dla stałego łącza. Może być jednak fajnym uzupełnieniem dla osób, które często korzystają z sieci w podróży za pośrednictwem urządzeń mobilnych.

Naiwny w takim razie nie jestem, bo wyniki osiągane na Aero2 absolutnie mnie nie zadowalają. Nie mam jednak zamiaru oceniać tej usługi negatywnie. Mądre polskie przysłowie głosi przecież, że darowanemu Internetowi nie zagląda się w transfer.
Obecnie korzystam z darmowego internetu od Aero2 sporadycznie, mając kartę w tablecie – w trakcie podróży, czy awarii internetu lub chwilowego wyłączenia prądu. Do przeglądania blogów czy obsługi maili wystarcza. Jeśli jednak myślimy o Aero2 jako o głównym źródle dostępu do internetu, to raczej się on nie sprawdzi (nawet jako rozwiązanie tymczasowe na miesiąc czy dwa).

Korzystacie z Aero2? Jak wrażenia? Osiągacie lepsze wyniki niż ja? Z ogromną ciekawością czekam na Wasze komentarze!

17 komentarzy

  1. Takie rozwiązanie jest idealne właśnie do sprawdzenia poczty, przejrzenia kilku stron internetowych. Na dłuższą metę trudno pracować na tak wolnej prędkości. Większość z nas jest przyzwyczajona do szybkiego neta, dlatego nie można Aero2 traktować jako głównego łącza.
    Druga kwestia to czas jaki trzeba poświęcić w przypadku tak wolnego internetu i łączenie co godzina (choć nie sądzę, aby ktoś wytrzymał dłużej niż godzinę). Ten czas można lepiej wykorzystać, jednak jako „wspomagacz” jak najbardziej może być przydatny.

  2. Jan

    Raczej jako rezerwowy.
    Jednak mi się nie udało skonfigurować połączenia, próbowałem na 3 różnych komputerach. A to system nie widzi modemu, a to coś innego. Zaznaczę, że modem przystosowany do Aero2. Poddałem się po tych 3 próbach i modem sprzedałem na aledrogo, tam gdzie go zresztą wcześniej kupiłem.

  3. Cześć Mateusz,

    Ja jednak skorzystałem z darmowego rozwiązania – w domu korzystam z AERO2, bo nie chciałem się wiązać umowami z dostawcami usług. Biuro jest wyposażone w szybkie łącze, także jeśli rzeczywiście potrzebuję szybkiego Internetu to wybieram się do biura.

    Aero2 idealnie nadaje się do Internetu, poczty czy Facebooka. Kontakt z ludźmi zatem w dalszym ciągu jest i ma się dobrze. Podobno wkrótce mają Aero2 wyłączyć. Czy ktoś może potwierdzić informację?

  4. Ja już do ty rok posiadam kartę Aero2. Na początku wydawało mi się, że chodziło lepiej. Fakt, że korzystałem z maila, komunikatora, wyszukiwaniu informacji to byłem bardzo zadowolony. Teraz modem leży, w razie problemów czy na podróż się nadaje.

  5. Mareczek

    U mnie aero2 odnotowuje transfery rzędu 1-2 GB danych dziennie więc wszystko zależy w jakiej odległości od nadajnika się mieszka; w moim przypadku to ok 5 km ale z zaznaczeniem, że na drodze do bazy nic nie stoi na przeszkodzie.

    Pingi mam na poziomie 50-200 ms więc grać się na tym za bardzo nie da, ale transfer rzędu 512 kbps jest jak najbardziej osiągalny przez większość dnia, tak więc i strony się szybko ładują (o ile nie otwiera się 10 jednocześnie) i filmy na YT można obejrzeć jak im się pozwoli zbuforować dosłownie minutę materiału (oczywiście mówie o 360-480p, 720-1080p odpada).

    W mojej lokalizacji mam wybór:
    1. Lipna sieć WiFI za chore pieniądze w stosunku do obiecywanego transferu
    2. Net przez HSDPA / LTE – trzeba albo ściągać po nocach albo bulić ciężkie pieniądze za paczki danych (tak, wiem, promocyjnie LTE nie ma limitów ale musiałbym kupić kolejny chiński modem …)

    Skończyło się na tym, że „tymczasowe” używanie Aero2 przedłużyło mi się już do ponad 2 lat. Jasne, fajniej było, gdy nie było tego cholernego captcha ( wtedy miesięcznie wychodziło po 80-100 GB downloadu) ale i tak wciąż da się tego używać jako podstawowe łącze. Wszystko zależy do czego się internetu używa, jeśli tylko do poczty, fb, bankowośći i odwiedzenia kilku stronek to płacenie za komercyjny net trochę mija się z celem.

  6. poszukiwacz

    alternatywą jest jeszcze tani net. Dla mnie jak pracuje zdalnie… nie mogłem wytrzymać z aero długo i kodami captcha… rozglądam się za czymś tanim…. i z kabla…
    prowadzi gigakabel z netii za 30 złociszy miesiac…
    upc na szarym końcu…

  7. Adek

    Aero2 było wystarczające. Aż do kilku dni przed świętami bożego narodzenia niedługo po tym jak weszła oferta aero2 mini bez captcha za 5 lub 10 zł prędkość netu spadła zauważalnie do takiej jakości, że czasem otwarcie strony graniczy z cudem.

  8. użytkownik aero2

    Posiadam Aero2 od? No już kilka lat. Nie pamiętam dokładnie ile ale pamiętam jeszcze ten wolniejszy transfer (256kbps). W tej chwili jak próbuję sporadycznie korzystać z niego czasami kończy się na nerwach. Dlaczego? Oto kilka powodów:
    Nawet jeśli połączę się z siecią, wpiszę już kod Catchpa (za pierwszym razem prawidłowo), rozłączę i połączę ponownie to Aero2 w pewnych godzinach ewidentnie daje do zrozumienia, że ta sieć nie ma priorytetu w nadajnikach. Oczywiście zasięg jest. Mieszkam w mieście wojewódzkim w zasięgu Aero2 (sieci plus, cyfrowy polsat itp.) a widoczny jest dla mnie spadek prędkości sieci w godzinach nazywanych przeze mnie „szczytu” czy najbardziej obleganych czyli po godzinach pracy większości ludzi ok. 16-20. Sieć działa chwilami z takimi z taką prędkością, że szlak trafia człowieka jak chce sprawdzić pocztę czy przeczytać jakieś nowe informacje. Sądzę że jest to pora aby zdemaskować prawdziwą prędkość aero2 i umieścić filmik z nagraniem wielkości transferu w sieci.
    Jestem też zaskoczony, że jeszcze są zadowoleni użytkownicy aero2 po takich praktykach transferowych. Widać w aero2 wprowadzono koncepcję, która była kiedyś promowana przez pewnych pseudonaukowców by przyspieszyć internet dzieląc dane na mniej ważne i ważniejsze. Kto wie czy w tym przypadku w ten sam sposób nie dzieli się danych użytkowników poszczególnych sieci. Z każdym dniem mam co raz większą pewność, że tak się dzieje. Co do decyzji UKE w sprawie Catchpa i braku reakcji przy obecnej polityce firmy z ograniczaniem transferu, to szkoda gadać, powiem tylko jedno: politycy. Czyli nie można wymagać uczciwości.

    • Gall Anonim

      Potwierdzam – od paru tygodni, odkąd zaczęto reklamować tanie (ale płatne) Aero2 bez potrzeby wpisywania kodu Captcha co godzinę, przepustowość zwykłego Aero2 spadła wielokrotnie, dziś np. większości stron nie byłem w stanie otworzyć, a pozostałe ładowały się żałośnie wolno. Nadzór nad jakością świadczenia zakontraktowanych przez państwo usług jest u nas kompletnie nieskuteczny.

  9. Yoyo

    w ciągu dnia ta niby darmowa sieć już w ogóle nie chodzi.
    Trochę lepiej ale …. po 24 godzinie!
    To jest jawne naciąganie i jazda na reklamie.
    Nie dziwię się na takie praktyki korporacji – robią co chca, gdyż …. państwo działa tylko teoretycznie, z czego nadal cieszą się tylko ograniczeni …. wybiórcy.

  10. wkakaro

    potiwerdzam od kiedy zaczęli reklamować płatne aero , bezplatne aero to fikcja , poi prostu nie działa wcale lub prawie wcale

  11. zbyszek

    Ja Areo używam już 2 lata, jest to mój jedyny dostęp do netu, bo jakoś inni dostawcy nie są zainteresowani dostarczaniem. Jak wprowadzili captche to była załamka, bo nie szło tego poprawnie wstukać, chyba pod naporem lawiny reklamacji nieco złagodzili a raczej poprawili czytelność kodów. Transfer jaki mam to stale 60 kB/s. Od czasu jak wprowadzili kupno pakietów to testowo zakupiłem pakiet za 5zł. Zakup pakietu daje tylko tyle że nie ma Captchy. Dokąd nie kupowałem pakietów to olewałem, ale wkurzyłem się jak kupując pakiet firma się reklamuje że transfer jest do 512kB/s, nie spodziewałem się tego transferu osiągnąć ale że przynajmniej wzrośnie w stosunku do darmowego. Nic z tego, transfer się nic a nic nie zmienił i dalej wynosił 60kB/s. Firma Areo to olewa, na składane reklamacje odsyła do regulaminu i olewa sprawę, a nadzorca i regulator rynku nic sobie z tego nie robi, w związku z tym jest jak jest. Tak że reklamowanie się Areo co do transferu za płatne pakiety to zwykłe oszustwo, forma w dodatku na reklamacje ma aroganckie podejście. Najlepiej kup o spadaj.

  12. bobi

    jak miałem płacić 60zł za samego neta to wolałem aero2, teraz za połowe tego mam szybkiego neta z gigakabla więc spoko

  13. Agnieszka Bąbol

    raczej nie polecam kupowac pakietów danych w Aero2 .. kupiłam pakiet 30Gb ,, predkosc miała byc w ramach dostepnej technologii –hmmmm i tu nastapiła tragedia mam smartfona Huawey P8 w technologi LTE a predkosc jaką dostarczylo mi Aero to 230Kb/s czyli taka sama jak aero w wersji darmowej ,, zastanawiam sie po co kupiłam pakiet 30Gb za 30PLn , , juz zlozylam rekalamacje ale na razie brak odzeewu
    reasumujac
    Aero2 raczej jako internet zasepczy –nie mozna polegac na ich obietnicach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *