PublicDomainPictures - pixabay.com
Fot. PublicDomainPictures - pixabay.com

Co zrobić, gdy zgubisz kartę bankomatową?

Nosisz swoją kartę bankomatową w portfelu wraz z pieniędzmi? Pożyczasz ją czasami mężowi/żonie? Jasne, robi tak zdecydowana większość z nas. Czy wiesz zatem, że należysz do grupy, którą Związek Banków Polskich określił mianem osób podejmujących ryzyko finansowe. Dlaczego? Ponieważ, jak się okazuje, z reguły nie wiemy, co zrobić, gdy karta płatnicza zostanie nam skradziona lub ją zgubimy.

Na szczęście czytasz zaradnyfinansowo.pl – za chwilę wszystko Ci dokładnie wyjaśnię.

Zgubiłem kartę – co teraz?

Według statystyk, aż ponad 70 procent z nas nie ma pojęcia, jak zachować się w sytuacji utraty karty płatniczej. Nic dziwnego – przyzwyczailiśmy się, że karta po prostu jest, mamy do niej dostęp zawsze i wszędzie i spokojnie czeka sobie w portfelu na ten moment, gdy musimy za coś zapłacić.

Jednak sytuacje, gdy karta z jakichś powodów nam ginie, są bardzo częste.

  • Kradzież – na to mamy niewielki wpływ, kieszonkowcy wyspecjalizowali się w kradzieżach, których nawet nie poczujemy.
  • Zapominalstwo – wbrew pozorom zdarza się, że Polacy zostawiają kartę pod bankomatem, odkładając ją na półce podczas przeliczania pieniędzy.
  • Zgubienie portfela – to chyba najczęstsza przyczyna utraty karty. Dlatego Związek Banków Polskich ostrzega, że Polacy lekkomyślnie trzymają wszystkie karty w jednym miejscu. Szacuje się, że robi tak 70% z nas!

Przyznaj się – Tobie również zdarza się nie myśleć o tym, gdzie wkładasz portfel? Nie dziwię się.

Największym problemem jednak jest to, że w momencie utraty karty tracimy bardzo dużo czasu na zastanawianie się, co teraz zrobić. Iść na policję? Może sprawdzić w Internecie? Zadzwonić do banku? No jasne – ale jaki jest numer?! Podpowiem Ci – ten numer znajdziesz na karcie. Jest tylko mały problem – karta zginęła. Dlatego podstawowa zasada brzmi:

Wpisz w pamięć telefonu numer alarmowy, pod którym możesz natychmiast zastrzec swoją kartę płatniczą!

Po autoryzacji zastrzeżenia karta będzie bezużyteczna i nikt nie wypłaci pieniędzy z Twojego konta. Trzeba to jednak zrobić bardzo szybko, bo jeśli masz do czynienia ze złodziejem, skorzystanie z bankomatu zajmie mu kilka chwil. Oczywiście – musi znać PIN. Zawodowcy sobie z tym radzą. A niezawodowcy? Korzystają z tego, że duża część z nas korzysta już z kart zbliżeniowych i robi na nasz rachunek drobne zakupy.

Czasami jest jeszcze gorzej – według statystyk Związku Banków Polskich, aż 16% z nas zapisuje numer PIN karty i trzyma go w portfelu razem z kartą! Jeśli to dotyczy również Ciebie – wybacz, ale będę szczery. Sam prosisz się o kłopoty i wykazujesz wyjątkową ignorancją.

Jeśli zatem nie masz numeru alarmowego i zastrzeżenie karty zajmie Ci nawet ponad godzinę, jest duża szansa, że stracisz część pieniędzy. Na szczęście – tylko część.

Kto odpowiada w sytuacji, gdy złodziej wypłaci pieniądze z mojej karty?

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem odpowiedzialność rozkłada się między właściciela karty, a bank, który ją wydał. Proporcje nie są równe – na szczęście dla pechowców.

Ty pokrywasz swoje straty tylko do kwoty 150 euro. Jeśli złodziejowi udało się wypłacić więcej, resztę zwróci Ci bank. Ale tylko pod warunkiem, że nie doszło do jakichś kolosalnych błędów z Twojej strony, czyli np. pożyczenia karty obcej osobie lub jej zostawienia w bankomacie. Bank na pewno zbada, w jakich okolicznościach straciłeś swój „plastik”.

Jest oczywiście możliwość całkowitego uniknięcia kosztów. Służą do tego coraz częściej oferowane klientom ubezpieczenia kart płatniczych. Zwykle miesięczna stawka nie przekracza 10-15 złotych. W ten sposób kupujesz sobie spokój. Ale uwaga – tutaj również obowiązują zapisy umowy i bank, jeśli stwierdzi, że kartę straciłeś w wyniku swojego roztrzepania, może odmówić wypłaty odszkodowania.

Jaki numer dla zastrzeżenia karty?

Ponieważ bardzo wiele osób nie zna numeru alarmowego dla zastrzeżenia swojej karty, Związek Banków Polskich uruchomił jeden, uniwersalny numer dla posiadaczy „plastików”. Warto zapisać:

+48 828 828 828

Póki co do systemu jednego numeru przystąpiło 20 banków, które w sumie mają 70% rynku kart płatniczych w naszym kraju. Co ciekawe – z takiej możliwości nie skorzystał mBank. Bank tłumaczy, że ma bardzo prosty, internetowy system zastrzegania karty. Rzeczywiście – w dobie smartfonów i bezprzewodowego Internetu, rozwiązanie mBanku może być równie skuteczne, jak infolinia.

Dzwoniąc pod podany numer automatyczna sekretarka poprosi nas o wskazanie, który bank wydał nam kartę. Wszystko działa bardzo sprawnie, ale uwaga – klienci Deutsche Banku muszą podawać pełną nazwę „Deutsche Bank PBC”, ponieważ system nie rozpoznaje samej frazy „Deutsche Bank”.

My tu o kartach płatniczych, a chciałem jeszcze dodać, że w przypadku utraty dokumentów, musisz także jak najszybciej zastrzec swój dowód osobisty i prawo jazdy. W ten sposób unikniesz prób wyłudzenia kredytu na Twoje nazwisko.

A Wy? Znacie numer alarmowy do swojego banku? Zgubiliście kiedyś kartę, albo została Wam skradziona? Podzielcie się doświadczeniami w komentarzach.

4 komentarzy

  1. Ludzie zazwyczaj nie martwią się na przyszłość, Ja też. Poza tym w dzisiejszym świecie cyfrowym, gdy osoba z moją kartą zrobi zakupy to jest to zarejestrowane i można się dogadać z właścicielem sklepu o udostępnieniu nagrania z monitoringu lub rozmowy jak wyglądał, o której był etc.

    Natomiast gdy zrobi to przez Internet sprawa jest jeszcze łatwiejsza, dlatego nie ma co się bać, gorzej jest zgubić żywą gotówkę :)

  2. Logo

    Zgubiłem jedynie kartę, bo włożyłem do kieszeni zamiast od razu do portfela, czego nie polecam. Dobrze że numer do zastrzegania jest 24/7 i od razu zablokowałem dostęp. Nie jest to tragedia, jedynie niedogodność w związku z oczekiwaniem na wyrobienie nowej (2tyg). Wystarczy tylko wiedzieć jak postępować, w czym pomagają takie wpisy jak powyższy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *