CC by Piotr Frydecki / wikimedia
Fot. CC by Piotr Frydecki / wikimedia

85% Polaków nie oszczędza. Jaka jest Twoja wymówka?

Aż 85% Polaków nie oszczędza na swoją emeryturę w żaden sposób. Z badań wynika, że nie dbamy o swoją przyszłość na emeryturze i szukamy tylko wymówek, aby nie odkładać ani złotówki na emeryturę. Dlaczego tak się dzieje?

Czy odłożenie co miesiąc drobnej kwoty zabezpieczającej nasze finanse w razie awaryjnej sytuacji lub regularne oszczędzanie na emeryturę jest tak wielkim wyzwaniem? Oszczędzanie jest przeznaczone wyłącznie dla wybranych, czy każdy może być Zaradny Finansowo?

Polacy nie oszczędzają, bo nie potrafią!

Przypadkiem trafiło w moje ręce badanie „Wiedza Polaków o skutecznym oszczędzaniu” prowadzone przez Instytut Opinii Homo Homini na zlecenie Aforti Finance S.A., z którego wynika, że:

  • 70,8% ankietowanych twierdzi, że nie oszczędza z powodu zbyt niskich zarobków,
  • 15% osób wybrało odpowiedziało, że ich brak oszczędzania związany jest z kosztowymi wydatkami w ostatnim czasie,
  • 3% ankietowanych nie widzi potrzeby oszczędzania pieniędzy, więc nie zastanawia się nad tym.

Zaskakujące dane? Myślę, że zaskakujące jest to jak niska jest świadomość finansowa w naszym kraju. Większość z nas nie odkłada ANI ZŁOTÓWKI tłumacząc to niskimi zarobkami, czy ważniejszymi wydatkami w ostatnim czasie.

Wydawało mi się zawsze, że skoro w budżecie domowym znajduje się co miesiąc niewielka suma pieniędzy to należy, tym bardziej rozsądnie gospodarować tą kwotą. Im mniej złotówek tym, dokładniej powinno się oglądać każdą z nich przez jej wydaniem.

Moim zdaniem w zdecydowana większość osób, które wzięły udział w powyższym badaniu, wskazując jako powód niską pensję czy duże wydatki w ostatnim czasie, obnażają tylko i wyłącznie brak odpowiedniej wiedzy finansowej, która pozwoliłaby na efektywne oszczędzanie na przyszłość. Faktem jest, że w szkołach tego nie uczą (a powinni!), ale w końcu jesteśmy na tyle zaradnym narodem, że i na polu finansów powinniśmy dawać przykład innym.

„Nie oszczędzam, bo nie lubię…”

I jeszcze ciekawostka z badania – 1,5% wybrało odpowiedź „Nie lubię oszczędzać i nie chcę tego robić”. To, że nie lubimy oszczędzać to nic dziwnego. Tutaj nie ma czego lubić – czasem po prostu trzeba robić rzeczy których nie lubimy, patrząc na ich długofalowy efekt!
To tak jakby nie iść ze złamaną nogą do lekarza, bo nie lubimy lekarzy. Oczywiście możesz ciągnąć za sobą wszędzie swoją złamaną nogę i omijać lekarzy szerokim łukiem w imię własnego komfortu i tłumaczenia tego „nie lubieniem. Jednak rozsądniejszym wyjściem byłoby zaciśnięcie zębów, pójście do doktora który zajmie się naszą nogą i załatwienie sprawy dla długotrwałego komfortu. W innym wypadku będziemy ze złamaną nogą zaciskali zęby przy każdym kroku :-).

Tak samo powinno być z finansami. Powinieneś zoptymalizować i rozsądnie prowadzić budżet domowy oszczędzając pieniądze, mimo że każda złotówka której nie możesz natychmiast wydać na przyjemności może bardzo boleć. Powinieneś to robić, aby w dłuższej perspektywie mieć spokojną głowę o sprawy finansowe

A Ty? Chcesz być w tej szarej większości rodaków którzy szukają wymówek i liczą, że zawsze „jakoś to będzie”? Czy może chciałbyś być ZARADNY FINANSOWO?

Stworzyłem tego bloga, aby pokazać Ci, że każdy może oszczędzać i każdy powinien oszczędzać.

Na blogu pisał będę o mądrym zarządzaniu domowym budżetem, szukaniu oszczędności i sposobach na ich pomnażanie.
A wszystko to pisanie okiem laika. Zapraszam do czytania, udostępniania a przede wszystkim komentowania artykułów publikowanych na blogu.

13 komentarzy

  1. Nie potrafię tego zrozumieć. Jak można się wymigiwać innymi, ważniejszymi wydatkami? Nie wiem, czy jest wiele ważniejszych aspektów niż nasza emerytura. Chyba nikt z nas nie chce diametralnie obniżyć poziomu życia na emeryturze.

    Dane, które podajesz są przerażające :)

    PS polecam dodać polskie znaki do niektórych fontów (np. Powinno Cię zainteresować też…), lepiej się będzie czytać.

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Dane przerażające stąd ten blog!

      Dzięki za uwagę – z czcionkami trochę walczyłem, ale chyba już się udało.

    • Manyna

      za 1226 zł miesięcznie nie jest się wstanie odkładać pieniędzy ..nie ma takiej możliwości .ja tyle zarabiam i mam na utrzymaniu córkę.
      by móc odłożyć pieniądze na ” czarną godzinę ” bym musiała zarabiać 4000 – 5000 zł netto.
      Dlatego ten kto nie zarabia najniższej krajowej – nie zrozumie że nie jest wstanie odłożyć pieniędzy a kredyty to pułapka bez wyjścia ..jeden się weźmie to potem następny na spłatę pierwszego i tak w kółko.
      Osoba która zarabia wiecej ma możliwość odkładania oraz szersze możliwości , ponieważ opłaty robi ze spokojną głową , . na rozwój dzieci ma bez problemu , na żywność też to i oszczędzać może .

  2. Mnie zastanawia, że ludzie nie widzą potrzeby w oszczędzaniu pieniędzy. No chyba że te 3%, które nie widzi, ma tak wysokie miesięczne przychody (np. procent ze spadku po cioci z Ameryki wystarcza im na miesięczne życie na przyzwoitym poziomie) – że faktycznie nie musi myśleć o oszczędzaniu.

  3. Zenon Patelnia

    Problem też w tym, że nie wiadomo jak oszczędzać, szczególnie w dobie kryzysu dłużnego rządów. Gotówkę zżera inflacja, nieruchomości opodatkowują (vide Francja), lokaty bankowe konfiskują (Cypr), złoto wydaje się przewartościowane, obligacje niepewne… chyba jedyne co jawi się bezpieczne to akcje i to prywatnych małych spółek.

  4. Moim zdaniem powodem braku oszczędności Polaków jest brak finansowej edukacji. Żadne szkoły nie uczą podstawowych zasad przedsiębiorczości. Dzisiejszy świat jest tak zbudowany, że na każdym kroku kuszą nas aby kupić nową rzecz, bądź odebrać świetną oferte kredytową z „maleńką” ratą miesięczną… Ludzie nie uczą się zasad przedsiębiorczości, i nikt im ich nie pokazał, ani szkoła, ani rodzice. Jest grupa osób, które na własną rękę zdobywają wiedzę np. na takich blogach jak ten, ale to nieliczni.
    A finanse osobiste to klucz do dalszego sukcesu w życiu, aby zarabiać jeszcze więcej pieniędzy !

  5. Piotrek

    Ludzie nie zdają sobie sprawy, że można oszczędzać nawet po 10 zł miesięcznie… Można przecież wrzucać drobne na konto oszczędnościowe. Ostatnio znajoma mi się chwaliła, że wszystkie monety 5zł wrzuca do skarbonki. Zawsze. Inne monety wydaje. W miesiąc uzbierała 100zł :)

    • Aupairka

      Ja też tak robiłam ale odkąd większość płatności wykonuję kartą debetową zaczęłam oszczędzać korzystając z ciekawego produktu mojego banku (nie pisze jakiego bo nie wiem czy można, a nikt mi za reklamę nie płaci) polegającego na automatycznym przelewaniu na konto oszczędnościowe „zaokrągleń” do pełnych 10 zł przy każdym wydatku.
      Forma nie bardzo bolesna a od lutego na koncie narosło ok 900 zł.

    • kalkulator-ranking

      No można oszczędzać po 10 zł miesięcznie, jednak na czymś takim zbyt konkretnego kapitału się nie zbuduje.
      Można też oszczędzać na zasadzie, przy każdym zakupie/płatności odkładam umowną kwotę, np 1-2zł * ilość miesięcznych płatności wyjdzie kwota którą odkładam.
      Tylko niestety te statystyki wyżej mają realne przełożenie, wielu zwyczajnie brakuje na podstawowe potrzeby i takie rady w ich budżetach to teoria/marzenie.

      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *