by bohed / pixabay.com
Fot. by bohed / pixabay.com

7 sprawdzonych sposobów na oszczędzanie na rozmowach telefonicznych

Lubicie rozmawiać przez telefon? Panie pewnie się teraz uśmiechają – pewnie, że lubimy! Żeby tylko rachunki nie były powalające, prawda? Tu rozmowa z koleżanką, tam plotki z mamą, a jeszcze 5 razy dziennie trzeba zadzwonić do męża/chłopaka i zapytać go, co robi? Kobiety są w tym najlepsze, choć, żeby nie było, znam też mężczyzn, którzy uwielbiają rozmawiać przez telefon. Co prawda w porównaniu do pań jest ich niewielu, ale jednak. Dość przydługiego wstępu. Obu płciom przyda się bowiem zbiór porad, który dla Was przygotowałem. Poznajcie moich 7 sposobów na oszczędzanie na rozmowach telefonicznych.

Komórki górą

To już kolejna część serii moich poradników (wcześniej poznaliście sposoby na oszczędzanie wody, prądu i pieniędzy podczas zakupów). W przypadku rozmów telefonicznych też można sporo zaoszczędzić. A jak pokazują statystyki, Polacy wciąż płacą spore rachunki za telefon. W 2013 roku średnio otrzymywaliśmy faktury na kwotę 45 złotych. Na tle Europy nie jest źle (średnia dla Unii to 73 złote). Jednak potencjał do oszczędzania jest, prawda?

Zdecydowanie najwięcej osób korzysta dziś z telefonów komórkowych. Według badań Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w 2013 roku aż 86% Polaków miało komórkę. Z tego nieco ponad 30 procent to właściciele smartfonów. Z kolei aparaty stacjonarne, które kiedyś królowały w polskich domach, teraz są już zaledwie w co trzecim. Do tego dochodzi jeszcze możliwość rozmawiania przez komunikatory internetowe, typu Skype czy Gadu-Gadu, czy oferta VoIP. Sami widzicie, możliwości jest sporo, ale jak w praktyce rozmawiać taniej?

Oto sprawdzonych 7 sposobów na oszczędzanie na rozmowach telefonicznych:

1. Zdecyduj się – stacjonarny czy komórkowy? – Dziś posiadanie dwóch telefonów to – moim zdaniem – zwykła rozrzutność. Są jeszcze domy, w których obok aparatu stacjonarnego z często drogą taryfa, leżą nowiutkie komórki albo smartfony. Pytanie tylko: po co? Rachunki się sumują i w miesiącu mogą wynieść nawet kilkaset złotych! A przecież chcemy być zaradni finansowo i szukać oszczędności, prawda? Warto zatem zdecydować się albo na telefon stacjonarny, albo na komórkę. W obydwu przypadkach szukajcie najkorzystniejszej taryfy, a gwarantuję, że już w kolejnym miesiącu odczujecie finansową ulgę.

2. Korzystaj z taryf „Rozmowy za darmo”. Wiem, wiem, w życiu nic nie ma za darmo, ale czasami operatorzy telefonii komórkowych wprowadzają takie promocje dla swoich klientów. Możemy dostać jeden numer, z którym będziemy rozmawiać bez ponoszenia kosztów, albo możliwość darmowego dzwonienia w określonych godzinach, najczęściej po 18.00 lub 22.00. Ta druga opcja jest dobra dla osób, którym akurat nie przeszkadza dzwonienie w późniejszych godzinach lub prowadzą nocny tryb życia (charakter pracy, hobby).

3. Miej rodzinę i znajomych w tej samej sieci. To kolejny bardzo dobry i skuteczny sposób na zaoszczędzenie sporych pieniędzy. Dzięki posiadaniu numerów w tej samej telefonii komórkowej, rozmowy z najbliższymi będą naprawdę tańsze. Można też wykupić abonament z wybranymi numerami za darmo. To rozwiązanie sprawdza się zwłaszcza, gdy wiecie, że bardzo dużo rozmawiacie z konkretnymi osobami – żoną/mężem/siostrą/mamą/koleżanką.

4. Przenieś numer do konkurencji. Stałość w uczuciach w przypadku rozmów telefonicznych się nie opłaca. Zawsze warto szukać promocji u konkurencji, bo za te same pieniądze możemy dostać więcej darmowych minut, albo uda nam się obniżyć abonament. Telefonie komórkowe prześcigają się w ofertach, obniżają stawki za połączenia wychodzące i sms-y, więc warto co jakiś czas przeanalizować aktualne oferty i gdy okażą się dla nas atrakcyjne, po prostu przenieść numer. Poza tym, często warunki dla przenoszących się są lepsze, niż dla stałych klientów. Samo przeniesienie jest bezpłatne, a numer pozostaje bez zmian, nie ma więc kłopotu z powiadamianiem wszystkich o zmianie numeru na nowy.

5. Poszukaj ofert „na kartę”. Jeśli z komórki korzystacie stosunkowo rzadko, warto pomyśleć o kupieniu startera pre-paid. Kupicie go niemal w każdym kiosku już za 5 złotych. Później wystarczy co jakiś czas doładowywać kartę wybraną przez siebie kwotą. Oczywiście ma to swoje plusy i minusy. Do plusów zaliczymy na pewno poczucie kontroli nad finansami – rozmawiamy za tyle, za ile doładowaliśmy konto i później nie zaskoczy nas rachunek w skrzynce. Z drugiej jednak strony środki na karcie mogą się skończyć akurat w momencie, gdy będziemy musieli zadzwonić. Pamiętajcie też, że konto trzeba okresowo zasilać, aby nie straciło ważności.

6. Rozmawiaj przez Skype’a. To idealna alternatywa m. in. dla drogich zazwyczaj rozmów międzynarodowych. Rozmawiamy za darmo (choć właściwie nie do końca, bo przecież płacimy za dostęp do internetowej sieci) i jeśli mamy kamerkę, to możemy jeszcze widzieć rozmówcę. Skype ma jednak też swoje ograniczenie, bo musimy mieć dostęp do stabilnego Internetu, a z tym bywa różnie.

7. Sprawdź ofertę VoIP. To telefony, które także wykorzystują łącze internetowe (np. Easy Call, IPFON, Tlenofon). Może się okazać, że to dobry sposób na tanie rozmowy międzymiastowe i międzynarodowe. Telefonia VoIP jest nawet kilkanaście razy tańsza niż tradycyjne połączenie komórkowe.

Zmień swoje przyzwyczajenia

Oszczędzanie na rozmowach telefonicznych będzie jeszcze skuteczniejsze, gdy zmienicie swoje przyzwyczajenia. Jak to zrobić? Kontrolujcie się i nie dzwońcie bez potrzeby. To trudne. Bardzo trudne, zwłaszcza dla osób, które wprost uwielbiają rozmawiać, ale wierzcie mi, nie jest to niewykonalne. Pamiętajcie też, że czasami jest po prostu taniej spotkać się na kawie i poplotkować, niż godzinami „wisieć na telefonie”. Nie pisząc już o tym, że jest to zwyczajnie przyjemniejsze.

A czy Wy oszczędzacie na rozmowach telefonicznych? Czy ma to dla Was znaczenie? Podzielcie się swoimi doświadczeniami. Czekam na Wasze komentarze.

12 komentarzy

    • Mateusz

      |Autor bloga

      Hej,

      VOIP z założenia działa przez internet, ale można też korzystać z niego jako aplikację na telefon, jeśli mamy połączenie z internetem w telefonie.

  1. Kamila

    Faktycznie uśmiechnęłam się czytając o tym czy lubię rozmowy przez telefon. Oczywiście, że tak. Często rozmawiam, w dodatku zdarza się, że są to rozmowy bardzo długie. Kiedyś częściej wybierałam wiadomości tekstowe i tak też mam wybraną ofertę. Teraz uważam, że dużo łatwiej jest się porozumieć dzwoniąc. I ten wpis dał mi motywację do zastanowienia się co zrobić z moim nietrafionym wyborem. Chyba pora rozejrzeć się za czymś innym.

  2. Po 8. Przestań tyle paplać przez telefon, a nie tylko zaoszczędzisz na wydatkach na niego, a jeszcze więcej czasu się znajdzie na bardziej produktywne rzeczy (nie mówiąc już o zgubnych skutkach promieniowania telefonów przy głowie rozmówcy) :)

  3. Ja kożystam z darmowego numeru, rozmawiam mało więc na rozmowy idzie bardzo mało. Teraz zauważyłem, że najwiecej mi idzie na internet. Wiadomosci, mail, gg, Facebook i inne zrzerają transfer jak nie wiem.

  4. Ja chyba jestem jakimś wyjątkiem, bo nie znoszę rozmawiać przez telefon. To, co się da załatwiam smsowo, a od jakiegoś czasu z niektórymi znajomymi częściej kontaktuję się przez FB – jest za darmo i można spokojnie załatwić sporo spraw, które nie muszą być załatwione od razu, tylko mogą poczekać, aż ktoś przeczyta wiadomość.

  5. Sposobów do oszczędzania jest sporo – wystarczy przejść na kartę lub skorzystać chociażby z oferty nju mobile, z tego co pamiętam to za 19 zł mamy no-limit na telefony komórkowe. Fajna opcja.

    Michał Polaczko

  6. finansik00

    ja też mam problem z gadaniem, abonament 2x większy niż powinien, ale póki co w orange starych klientów traktuje się ofertowo gorzej niż nowych także tak… ;p mam jeszcze na kartę z którego teraz częściej korzystam i tam właśnie wykupione wszelkie pakiety, no i faktycznie jest lepiej, z abonamentu zrezygnuję jak się tylko będzie dało, pozdrawiam

  7. Radosław

    Witram znam kilka z tych sposobow ogolnie przydaly mi sie twoje rady i bardzo jestem zadowolony, ze przeczytalem ten artykul. Teraz bedee mogl oszczedzac jeszsze efektzwniej, na rozmowach telefonicznych. W sumie wychodzi na to, ze da sie rozmawiac duzo i jeszcze na tym oszczedzac.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *