by werdepate / pixabay
Fot. by werdepate / pixabay

6 zasad taniego rezerwowania noclegów w hotelach w Polsce i na Świecie

Wakacje już co prawda za nami, ale to przecież nie oznacza, że przestajemy podróżować. Wielu z nas organizuje sobie np. jesienne wypady do europejskich stolic, licząc przede wszystkim na niższe ceny. Koszt podróży składa się z kilku czynników: ceny transportu, wyżywienia, atrakcji i oczywiście noclegu. Tym razem postanowiłem skupić się na tym ostatnim. Podpowiem Wam, jakie są zasady rezerwowania tanich noclegów w hotelach. Okazuje się, że przy odrobinie sprytu oszczędni wcale nie są skazani na spanie w hostelach czy akademikach. Zapraszam.

1. Korzystamy z porównywarek cen hoteli

To pierwszy i najważniejszy krok, jaki należy wykonać w kierunku znalezienia naprawdę okazyjnej oferty noclegu w hotelu. W sieci bez problemu znajdziecie masę porównywarek, które w ciągu kilku sekund podadzą Wam wyniki. Wpisujecie swoje preferencje, to znaczy okres podróży, oczekiwany standard i maksymalną cenę, jaką możecie zapłacić.

Osobiście polecam dwa popularne serwisy:

  • hotelscombined.pl – duża porównywarka prowadzona w języku polskim, co znacznie ułatwia poszukiwania.
  • Trivago.pl – mocno reklamowany serwis, którego największą zaletą jest olbrzymia baza hoteli.

Porównywarki same w sobie nie są pośrednikami w zawieraniu transakcji między gościem a hotelem. Ich funkcją jest odesłanie nas do ofert serwisów pośredniczących, które w akurat tym wybranym przez nas terminie mają najlepsze ceny. Specjalnie dla Was wykonałem symulację w hotelscombined.pl. Zamierzam wybrać się do Rzymu i spędzić jedną noc w hotelu 8 października. Zaszaleję i wybiorę 4-gwiazdkowy obiekt.

Porównywarka zwróciła mi wyniki. Mogę zdecydować się na np. Quirinale Hotel. Najtańszą ofertę ma booking.com – kosztuje ona 844 złote. W innych serwisach jest drożej, a różnica w cenie w stosunku do np. skoosh.com wynosi aż 267 złotych. Warto więc szukać i porównywać.

2. Wertujemy oferty pośredników

W sieci roi się od serwisów pośredniczących w rezerwacji hoteli, a liderem rynku pozostaje booking.com, który może się pochwalić bazą ponad 600.000 obiektów na całym świecie. Nie jest to jednak serwis najtańszy, jednak mogę go polecić z uwagi na świetną obsługę, przejrzystość i – póki co – brak jakichkolwiek problemów.

Inne popularne serwisy pośredniczące, to: Hotels.com, HotelsClick.com, Getaroom.com, Hotelopia.pl

3. Poluj na zniżki

Większość serwisów pośredniczących oferuje swoim klientom atrakcyjne zniżki. Nie zawsze są one spektakularne, ale na pewno warto jest zarejestrować się w kilku miejscach, aby otrzymywać regularne informacje o promocjach. Wspomniany booking.com promuje swoją ofertę „ukrytych cen”, które są odsłaniane tylko dla zalogowanych użytkowników. Bywa naprawdę kusząco. Przykład?

Hotel na Bali (indonezyjskiej wyspie) w bardzo wysokim standardzie, przeceniony – oczywiście specjalnie dla mnie :) – z 3100 złotych na 2335 złotych za 7 nocy.

4. Szukaj kuponów promocyjnych

Wielu pośredników co jakiś czas organizuje specjalne akcje promocyjne i wpuszcza do sieci kody, które znacznie obniżają ostateczną cenę hotelu. W przeszłości spotykałem się z tego typu akcjami organizowanymi przez rynkowego giganta Expedię, ale także booking.com czy Hotels.com.

Jak szukać kodów? Najlepiej na forach podróżniczych, albo na piechotę – wpisując co jakiś czas w wyszukiwarce nazwę pośrednika + hasło „kod rabatowy” lub „promo code”.

5. Korzystaj z aplikacji mobilnych

Już nie tylko pośrednicy, ale także same sieci hotelowe, bardzo mocno inwestują w rynek mobile. Przygotowują więc dedykowane aplikacje dla użytkowników smartfonów i tabletów i zachęcają ich, aby rezerwacji dokonywali właśnie w taki sposób. Zachęcają oczywiście specjalnymi zniżkami.

Dlaczego im się to opłaca? Bo rezerwacja dokonana za pośrednictwem smartfona jest najczęściej spontaniczna, a dodatkowa zachęta tylko przyspiesza sprawę. W ten sposób hotel zyskuje klienta, który być może siedząc przed komputerem zdecydowałby się na inną ofertę.

6. Unikaj rezerwacji na weekend

Na koniec porada typowo praktyczna. Najwyższe ceny w hotelach obowiązują na noclegi weekendowe, co jest zupełnie zrozumiałe. Jeśli więc mamy taką możliwość, to lepiej zdecydujmy się na rezerwację od środy do piątku niż od piątku do niedzieli. Jeśli koniecznie musimy zostać w hotelu na weekend, wówczas dobrze jest rozpocząć rezerwację od czwartku i zakończyć ją w poniedziałek.

Przykład? Za booking.com. Hotel Marriot w Paryżu. Noc z soboty na niedzielę z 10 na 11 października kosztuje 2532 złote. Jeśli spędzimy ją z poniedziałku na wtorek z 12 na 13, wówczas cena spada o grubo ponad 100 złotych.

Z mojego doświadczenia wiem, że czasami naprawdę można trafić na świetne okazje i spędzić noc w doskonałym hotelu za cenę, jaka jest charakterystyczna raczej dla hosteli. Stosujcie się do tych 6 zasad i szukajcie – a później koniecznie podzielcie się swoimi znaleziskami.

Jeśli interesują Was nie tylko hotele, ale także hostele, mieszkania, wille, czy inne sposoby na nocleg (nawet za darmo!) to koniecznie przeczytajcie mój poradnik „Gdzie szukać tanich noclegów na wakacje?”. A przed zagranicznym wyjazdem warto wcześniej tanio kupić walutę i zaopatrzyć się w kartę walutową, bo wypłata pieniędzy z bankomatu zagranicą może okazać się małą finansową katastrofą.

Znacie inne serwisy pośredniczące w rezerwacji hoteli albo porównywarki? Macie własne sposoby na szukanie tanich noclegów w hotelach? Czekam na Wasze komentarze.

3 komentarzy

  1. Być może się mylę, bo nie śledzę tego tematu ale chyba nie wszędzie weekend oznacza drożej. Stena Line ma zazwyczaj weekendowe rejsy promocyjne. Ostatnio byliśmy właśnie na weekend w Szwecji i oferta była bardzo atrakcyjna ale być może to niezbyt chętnie wybierany kierunek ;). Planujemy teraz Włochy lub Anglię i już widzę, że wykorzystam wymienione linki.

  2. Ja ze swojej strony polecam cierpliwość :) Bardzo często można dużo taniej zarezerwować hotel lub wycieczkę, jeżeli zrobi się to kilka dni przed planowanym wyjazdem. My zrobiliśmy tak z żoną i z naszą podróżą poślubną – rezerwowaliśmy wycieczkę 4 dni (przed wylotem (a 2 przed ślubem), przez co uzyskaliśmy cenę o ponad 50% niższą, niż gdybyśmy rezerwowali ją z wyprzedzeniem. Domyślam się że część osób woli zapłacić wcześniej, żeby być pewnym rezerwacji. Ale dla ludzi racjonalnych, zaradnych finansowo nie powinno to być nic strasznego :)

  3. Warto również korzystać ze stron sieci hoteli, często mają promocje i posiłkować się kodem zniżkowym (dostępne w Internecie). Za granicą są popularne strony typu cashback i u nas powoli zaczynają się pojawiać pierwsze serwisy tego typu można czasami obniżyć cenę noclegu nawet oo 10% do 30%..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *